Innowacje

Generacja startup odc.7: marketing w (femto)komórce (0)

Marta Cieślak-Krajewska

1 stycznia 2016

Generacja startup odc.7: marketing w (femto)komórce
0

Jak tam po Sylwestrze? Pełni dobrej energii, wytańczeni, wyspani, gotowi do wystartowania w Nowy Rok?

Rok 2016 zaczynamy na blogu odcinkiem „Generacji startup”. Łukasz i Eryk tworzą chyba najstarszy w Polsce startup. 13 lat zajął im rozbieg i praca nad nowatorskim pomysłem, ale w końcu wystartowali. I to jak!

W zeszłym roku zgarnęli główną nagrodę w  Orange Fab, przeszli 12 tygodniowy program  akceleracyjny i jak twierdzą wkrótce zawojują rynek swoim rozwiązaniem. Jak działa femtokomórkowy marketing? Zobaczcie.

Co sądzicie o takiej formie reklamy? Chcielibyście, czy nie?

Pamiętajcie, że to ostatni dzwonek na zgłoszenie swojego startupu do Orange Fab. Jeśli Wy lub Wasi znajomi szukacie partnera do rozwinięcia swojego startupu, wypełnijcie krótki formularz na stronie. Czekamy do 6 stycznia 2016 r.

Udostępnij: Generacja startup odc.7: marketing w (femto)komórce
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Bezpieczeństwo

Najważniejsze na końcu (0)

Michał Rosiak

31 grudnia 2015

Najważniejsze na końcu
0

Najpierw reaktywna ochrona, potem – ewentualnie, jeśli starczy pieniędzy – wczesne wykrywanie i odpowiedź na atak. Tak, według raportu RSA „Ubóstwo w świecie cyberbezpieczeństwa” wygląda priorytetyzacja zadań jeśli chodzi o ochronę danych w przedsiębiorstwach na całym świecie. Nie jest dobrze – biorąc pod uwagę, że w większości przypadków, gdy dochodzą do głosu rozwiązania reaktywne, przestępca już jest w naszym systemie i zazwyczaj już wyssał, co mógł.

Dane do raportu RSA zbierało wśród małych, średnich i dużych firm na całym świecie. Generalnie największym problemem respondentów okazały się możliwości zmierzenia, oceny i mitygacji ryzyk. A nie znając ryzyk – nie mogą realnie i rzetelnie ocenić niezbędnych działań i inwestycji, a w efekcie wracamy do punktu wyjścia.

Jak w skrócie wyglądały wyniki badania? 74 procent respondentów oceniło, iż ich organizacje w jakimś stopniu są wystawione na cyber-zagrożenia – pozostali menedżerowie uznali, iż ich doświadczenie i ponoszone inwestycje są na tyle duże, iż mogą ocenić swoje organizacje jako przygotowane, bądź nawet mające przewagę nad przestępcami. Źle jest niezależnie od rozmiaru firmy, jednak te duże (ponad 10 tys. pracowników) oceniają się w tej materii o 10 procent gorzej od małych i średnich. Najlepszą opinię o przygotowaniu do odparcia cyber-ataku mają firmy z regionu Azji i Pacyfiku – aż 40% czuje się przygotowanymi, bądź mającymi przewagę (26% region EMEA, 24% obie Ameryki). Najlepiej w tej kwestii radzi sobie sektor telekomunikacyjny (50% gotowych, brawo my!), zaś najgorzej – rządowy (zaledwie 18 procent!).

Czyli na koniec roku powtarzamy starą śpiewkę, znaną nam wszystkim od wielu lat – w dziedzinie cyber-bezpieczeństwa zawsze będzie co robić, i zawsze będą się pojawiały nowe ryzyka. A Wam, poza super imprezą sylwestrową, życzę, by jak najmniej z nich – a najlepiej żadne – dotknęło Was. Pamiętajcie jednak, że szczęściu trzeba pomóc!

Wszystkiego najlepszego!

PS: A więcej o RSA Cybersecurity Poverty Index przeczytacie tutaj.

Udostępnij: Najważniejsze na końcu
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Oferta

Odnowiony tani i dobry telefon na Allegro (0)

Wojtek Jabczyński

31 grudnia 2015

Odnowiony tani i dobry telefon na Allegro
0

Od kilku lat sprzedajemy na naszej stronie www.orange.pl odnowione telefony, które mają niską cenę, wyglądają jak nowe i do tego są objęte rękojmią. Do tego można je wybrać z różnymi planami taryfowymi. W przeważającej większości pochodzą z tzw. odstąpień od umowy, więc są praktycznie nieużywane. Nic dziwnego, że schodzą jak ciepłe bułeczki. Wracam do tego tematu, ponieważ robimy właśnie kolejne kroki i zaczęliśmy sprzedawać odnowione telefony przez Allegro. W ramach testu w tej chwili wystawionych jest 5 modeli: LG G90, Nokia Lumia 630, Nokia Lumia 635, Huawei Y530 i Samsung Galaxy Trend Plus. Ceny od 199 zł do 399 zł. Do kupienia jest 150 sztuk. Zainteresowanie jak na nowość spore, więc jesteśmy dobrej myśli. Wkrótce chcemy na Allegro wystawiać również telefony poekspozycyjne, czyli te które pokazywaliśmy klientom w salonach. Będą one mogły nosić niewielkie ślady używania, jednak w żaden sposób nie mające wpływu na ich sprawność techniczną. Póki co jednak, zasady odnawiania telefonów pozostają bez zmian, pozostaje standard „Jak nowy”, co oznacza, że telefon ma nie tylko prawidłowo działać, ale też wyglądać jak nowy. Dlatego w razie potrzeby wymieniamy części obudowy, czy wyświetlacz, jeśli mają ślady używania. Wszystkie części są oryginalne. Na zakończenie telefony przechodzą solidną weryfikację techniczną.

9b14a4097b78f7d2cbb15fb383a6cd6790a

Udostępnij: Odnowiony tani i dobry telefon na Allegro
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Film

Na co do kina w 2016? (0)

Kasia Barys

30 grudnia 2015

Na co do kina w 2016?
0

Mijający 2015 rok zaoferował widzom wiele dobrego kina i silnych emocji. Dla mnie najważniejsza okazała się siódma część kultowej sagi “Gwiezdne Wojny – Przebudzenie Mocy”. Opowieść o tym, co się zdarzyło dawno, dawno temu w odległej galaktyce, miecze świetlne, moc i czarny charakter… za nami. Czas przyjrzeć się filmowym zapowiedziom 2016 roku.

Początek roku zbiega się z premierą nowego westernu Quentina Tarantino „Nienawistna ósemka”, nakręconego na specjalnej taśmie Panavision 70mm, dającej dwukrotnie szerszy obraz niż zwykły format. W styczniu w kinach zadebiutuje też polska produkcja „Moje córki krowy”, wyróżniona na festiwalu w Gdyni Nagrodą Dziennikarzy i jednocześnie Nagrodą Publiczności. Z wypiekami na twarzy czekam też na „Mary Poppins” Tima Burtona oraz dramat „The Big Short” ze świetną obsadą w postaci: Brada Pitta, Ryana Goslinga, Christiana Bale’a, Marisy Tomei, Karen Gillan, Melisy Leo i Steve’a Carella.

A w kolejnym odcinku „Na co do kina” o najbardziej oczekiwane premiery 2016 zapytałam Tomasza Schuchardta, Natalię Rybicką, Paulinę Chapko i Magdalenę Srokę.

A jakie są Wasze typy?

 

Udostępnij: Na co do kina w 2016?
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Urządzenia

Blackberry z Androidem? To ma sens! (0)

Michał Rosiak

30 grudnia 2015

Blackberry z Androidem? To ma sens!
0

Choć BlackBerry z Androidem brzmi jak iPhone z mobilnymi Windowsami, byłem mocno zaintrygowany biorąc jakiś czas temu do ręki nowy „wynalazek” Kanadyjczyków. Tymczasem po długich testach wiem, że jedyne, co w nowym flagowcu BlackBerry jest bez sensu – to nazwa. „Priv” miało chyba wyrażać Privilege, ale mnie nieodparcie kojarzy się z… prywatnym kontem mailowym.

Sytuacja, gdy przy pierwszym uruchomieniu widzimy „Blackberry – powered by Android”, wygląda… dziwnie. Uruchomienie za każdym razem trwa długo, bowiem w tym Blackberry pozostało sobą i nie możemy wyłączyć szyfrowania danych. Dla mnie bomba – w dzisiejszych czasach przy regularnie wyciekających danych, fajnie, że ktoś pomyślał za nas.

„Poczucie elitarności” to nieco przegadany zwrot, ale BB odrobiło lekcję „Jak powinien wyglądać flagowiec”. Udające włókno węglowe gumowane plecki (redukuje to ryzyko wyślizgnięcia się telefonu z ręki praktycznie do zera!), z przodu śliczny ekran QHD 5,4”, zagiętego nieco w stylu Galaxy Edge (niestety boki są aktywne tylko podczas ładowania, pokazując „węża”). Kluczem jest jednak wysuwana pełna klawiatura QWERTY, która wcale nie czyni terminala o wiele grubszym od konkurencji (na pewno nie o tyle, by to w jakikolwiek sposób przeszkadzało).

Na pokładzie oczywiście mamy Androida 5.1.1, raczej dążącego w kierunku czystego systemu (nawet widżet prognozy pogody musiałem doinstalować), z kilkoma zaledwie firmowymi aplikacjami, zdecydowanie przydatnymi. Safeguard (ocenia integralność systemu operacyjnego, sposoby blokady ekranu i ochrony danych, itd., pokazując ogólny zabezpieczeń telefonu), legendarny BB Messenger, BB Meetings, lokalny bezpieczny magazyn haseł oraz znany z systemu BB10 BlackBerry Hub (można go wywołać z poziomu środkowego przycisku menu, podobnie jak Google Now). Marzę by ten ostatni był dostępny na inne urządzenia z Androidem – wszystkie aplikacje komunikacyjne, zgromadzone w jednym miejscu, a uzyskane z nich informacje prezentowane w sposób chronologiczny, ależ to jest wygodne! Będzie mi też brakowało niespotykanych w innych telefonach widżetów, wywoływanych z poziomu ikony – jeśli pod ikoną aplikacji widzimy trzy kropki, wystarczy przesunąć palcem w górę, by wywołać widżet, nie trzeba go do tego wrzucać na pulpit! Bez cienia złośliwości – jak dla mnie to znacznie większa innowacja, niż 3D Touch.

Nowe BlackBerry to zdecydowanie telefon biznesowy, warto jednak wspomnieć o jego pozostałych funkcjach. 18-megapikselowy aparat z optyką Schneider Kreuznach robi ponadprzeciętne zdjęcia, głośnik mono pod ekranem… jest, a Snapdragon 808 (2*1,8 GHz + 4*1,44 GHz) + 3 GB RAMu zdecydowanie wystarcza do płynnego działania w każdych warunkach. Obawiam się, że Priv, podobnie jak Passport, może skończyć jako ciekawostka, endemit, używany tylko przez grupkę pasjonatów. To byłaby wielka krzywda dla BlackBerry, które zdecydowało się na szaleńczy ruch porzucenia własnego systemu. Ruch świetny, szkoda, że zepsuty, hmmm… niefortunną nazwą.

Udostępnij: Blackberry z Androidem? To ma sens!
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej