Odpowiedzialny biznes

Zrób to sam czyli FabLab powered by Orange (14)

Kasia Barys

15 września 2017

Zrób to sam czyli FabLab powered by Orange
14

Wczoraj uroczyście otworzyliśmy nowe miejsce w Warszawie – FabLab powered by Orange. To miejsce, w którym dzięki technologii i odpowiednim narzędziom można stworzyć wszystko: drona, protezę, R2D2 czy multimedialne hula hop. Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia, bo cała reszta potrzebna do kreatywnego tworzenia jest na miejscu: na Twardej 14/16.

FabLab – stolica kreatywności

Przestrzeń składa się z kilku pracowni: makerspace, strefa druku 3D, strefa elektroniki, prototypownia, pracownia cyfrowej obróbki drewna, strefa szycia, stolarnia. Poszczególne pracownie są otwarte dla dzieci, młodzieży i dorosłych, niezależnie od umiejętności i doświadczenia. W laboratoriach można skorzystać z takich urządzeń jak drukarki 3D, plotery laserowe czy cyfrowe frezarki.

Zobaczcie materiał z wczorajszego otwarcia.

 

Bezpłatne zajęcia dla każdego

W ofercie jest wiele zajęć bezpłatnych organizowanych przez Fundację Orange a warsztaty można łatwo zarezerwować przez internet. FabLab powered by Orange jest ważnym miejsce dlatego, że poszerza edukację cyfrową dzieci oraz  przeciwdziała wykluczeniu cyfrowemu np. osób starszych. To kolejny dowód na to, że Orange mocno angażuje się w działania związane z cyfrową edukacją. Dostarczamy narzędzia do nauki i rozwoju, oparte na światłowodzie wyrównując szanse edukacyjne dzieci. W 75 miejscowościach mieszkańcy korzystają z multimedialnych Pracowni Orange, otwartych dla starszych i młodszych. W ramach programu Bezpiecznie Tu i Tam zarówno młodzi internauci, jak również ich opiekunowie i nauczyciele uczą się dbać o bezpieczeństwo w sieci. Z kolei dzięki programowi #SuperKoderzy uczniowie z klas 4-6 uczą się kodowania na lekcjach innych niż informatyka.

Adam Słodowy się chowa

Kiedyś majsterkowaliśmy z Adamem Słodowy. Teraz złapałby się za głowę widząc, że najnowsze technologie są na wyciagnięcie ręki. Przykładowo w Strefie Elektroniki można zaprojektować układ lektroniczny. Stanowiska wyposażone są w stacje lutownicze, zasilacze laboratoryjne, części elektroniczne, itp. Na wyposażeniu znajdują się również mikrokontrolery Arduino, Raspberry Pi, drukarka 3D, mała frezarka do frezowania układów oraz stanowisko do wytrawiania płytek PCB. To miejsce wpisuje się w międzynarodowy ruch FabLabów zrzeszający entuzjastów ruchu DIY (do-it-yourself), konstruktorów, majsterkowiczów. Na całym świecie powstało już ponad tysiąc takich miejsc. A ty? Lubisz majsterkować, masz ciekawe pomysły, ale brakuje Ci narzędzi i wsparcia instruktora? Napisz, co byś stworzył/ ła w FabLabie. Drona, deskorolkę a może biżuterię? Najbardziej kreatywne trzy odpowiedzi nagrodzę gadżetami FabLab m.in. powerbankiem.

Więcej przeczytacie w komunikacie prasowym: FabLab powered by Orange – nowe miejsce kreatywnej edukacji
Obejrzyjcie kulisy powstania FabLab powered by Orange

 

Mediateka

Udostępnij: Zrób to sam czyli FabLab powered by Orange
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    Krzysiek 14:06 15-09-2017
    Chciałbym z części ogólnodostępnych w mojej piwnicy system do profesjonalnego i spersonalizowanego monitoringu domu. Rolety antywłamaniowe, bramy, furtki, nadajniki okienne i drzwiowe, które mogłyby ,mnie rozpinać i otworzyć okno/drzwi w momencie kiedy zbliża się do danego pomieszczenia. W przypadku wyjazdu z domu automatycznie uzbroiłyby alarm i pilnowały domowego bezpieczeństwa.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Krzysiek 19:27 15-09-2017
      Przy pomocy drukarki 3d chciałbym wydrukować uchwyty identyczne jak te które znajdują się w starym kredensie babci. Niestety te stare są już prawie wszystkie połamane. Jedyny cały uchwyt zeskanowałbym na skanerze, a identycznych kilkanaście sztuk bym wydrukował na drukarce 3d.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 14:28 15-09-2017
    Jedyna rozsądna osoba, którą skucha się z przyjemnością w obecnym rządzie to Pani Minister Streżyńska.
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 14:32 15-09-2017
    W FabLabie stworzyłbym inteligente łóżko. Tak łóżko :) Często boli mnie kręgosłup, fajnie gdyby inteligentny materac "mierzył" ułożenie ciała (kręgosłupa) i distosowywał ułożenie, twardość oraz temperaturę materaca do aktualnej potrzeby.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Katarzyna Barys 19:14 15-09-2017
    Przepraszam. Nie napisałam, ze konkurs trwa do końca najbliższej niedzieli
    Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 22:59 15-09-2017
    Tak przyziemnie, to porobiłbym bym automatyczne zapalacze świateł w domu. Ale tak kreatywnie gdybym posiadał odpowiednią wiedzę, możliwości i zdolności manualne to stworzyłbym inteligentne lustro domowe, takie do którego dałoby się załadować zdjęcia spódnic, sukienek, garsonek i innych strojów wszelakich i by moja małżonka mogła wirtualnie je przymierzać, dopasowywać, obracać się w nich i podziwiać bez konieczności przebierania się ciągle. Sądzę że małżonce też by się spodobało. :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 10:50 16-09-2017
      Moderacja przychyliła się do Twojej prośby by nie wpuszczać duplikatu wpisu o_O. Jednocześnie moderacja serdecznie pozdrawia ;-)
      Odpowiedz
      • komentarz
        mike278 11:18 16-09-2017
        Moderowany bardzo dziękuje. :) Natomiast Piotrze uciążliwe są te "zamuły" bloga. Przy ładowaniu stron i przy komentarzach bywa nader "ciekawie", czasami nie wiem czy komentarz przeszedł czy nie. I to na moje oko to nie jest zależne od przeglądarki (u mnie FF, Opera, Vivaldi, TorBrowser)
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 12:16 16-09-2017
          Cały czas pracujemy nad optymalizacją strony. Ostatnio, na przykład wprowadziliśmy rozwiązanie, które zmniejsza wielkość obrazków na stornie.
          Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 08:59 16-09-2017
    Bardzo ładnie piszą Panowie wyżej. A ja? Jaki ja mam pomysł? Przyziemny. Bardzo. Miałbym pomysł na akumulator. Do smartfona. Taki, który nie prosi o ładowarkę o godz. 14. Taki, który w czasie intensywnej pracy, wytrzyma na jednym ładowaniu tydzień. Nie pół dnia. I wszyscy będą szczęśliwi. Będę udzielał wywiadów. Będą sobie robili ze mną zdjęcia. Wszyscy. Posiadacze smartfonów. Powiedzą o mnie w serwisach informacyjnych. Kasia nie będzie dawała nagród w postaci power banków. Ogólna radość. Tyle ☺️
    Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 20:46 17-09-2017
    Fajna sprawa taki FabLab, ale jakieś skrawarki, stolarnie i maszyny do szycia??? Orange jako operator telekomunikacyjny powinien stworzyć jakąś mini "linię produkcyjną", którą można było by samemu sterować ;) np. telefonów komórkowych - niech będzie kilka modeli od czołowych dostawców, gdzie można było by złożyć aparat z poszczególnych podzespołów; i wydaje mi się, że producenci przystali by na to bez problemów :D
    Odpowiedz
  • komentarz
    Katarzyna Barys 13:22 18-09-2017
    Fajne pomysły :) Panowie: Pan Pikuś, Krzysiek i Mike272 - poproszę o adresy do wysyłki :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 14:42 18-09-2017
      Dziękuję :-)
      Odpowiedz
    • komentarz
      Krzysiek 19:14 18-09-2017
      dziękuję
      Odpowiedz

Oferta

Gratisy od Orange, o których (nie)zapominamy (7)

Piotr Domański

14 września 2017

Gratisy od Orange, o których (nie)zapominamy
7

W abonamencie (czy doładowaniu w przypadku prepaid) mieszczą się nie tylko nielimitowane rozmowy, SMS, MMS-y czy inne GB albo przykuwający uwagę wszystkich roaming. Są tam także usługi i rozwiązania, które być może nie są gwoździem programu, lecz często okazują są bardzo, ale to bardzo przydatne.

Zacznę od mojego ulubionego tematu, czyli…

WiFi Calling

WiFi Calling to usługa pozwalająca na dzwonienie z dowolnego miejsca na świecie w cenie połączeń realizowanych w Polsce. Zarówno z Bali, Chile jak i w samym sercu parku narodowego. Wystarczy, że jesteście podłączeni do Wi-Fi. Jest tak dzięki unikalnej aplikacji, którą uruchomiliśmy pod koniec lipca. Mogą z niej korzystać wszyscy klienci Orange, którzy posiadają telefony z Androidem w wersji 5.0 lub wyższej. Jednocześnie, posiadacze wybranych modeli Samsunga, iPhona, LG oraz Sony mają tę usługę wbudowaną w oprogramowanie telefonu. A lista ta będzie się poszerzać. Udoskonalamy także aplikację – dzisiaj weszła jej nowa wersja 1.1. Dzięki zgłoszeniom Klientów wiedzieliśmy, jakie elementy musimy poprawić w pierwszej kolejności. Sprawdźcie sami, tutaj link do aplikacji na Google Play.

Wygląd aplikacji WiFi Calling Orange Polska

WiFi Calling sprawdza się najlepiej to w dwóch przypadkach. Po pierwsze wtedy, gdy jesteście w miejscu, gdzie nie ma zasięgu sieci komórkowej – tam daje możliwość bezproblemowego wykonywania połączeń. Pomocna jest także wtedy, gdy jesteśmy za granicą i nie chcemy korzystać z lokalnej sieci. Oczywiście w całej Unii Europejskiej z „przyległościami” mamy teraz RLAH, jednak poza Europą obowiązują zupełnie inne ceny roamingowe i WiFi Calling może okazać się prawdziwym wybawieniem. Dzięki niemu możemy zadzwonić do Polski w ramach swojego pakietu no-limit. W przypadku klientów prepaid na razie WiFi Calling działa tylko w Polsce. Korzystanie z WiFi Calling jest darmowe i nie wpływa na Wasz pakiet danych.

Spotify Premium przez 6 miesięcy

Jeden z największych serwisów streamingowych w wersji premium jest teraz dostępny przez 6 miesięcy dla każdego, kto zdecyduje się na dowolny z nowych, prostych planów komórkowych w Orange – zarówno nową aktywację, jak przedłużenie umowy. Dlaczego warto? Opowiem na swoim przykładzie. Ostatnio byłem w domku, w górach, który wybrałem głównie dlatego, że nie było tam zasięgu internetu. Do pełni relaksu brakowałoby mi jednak mojej ulubionej muzyki, a ten problem rozwiązałem bardzo prosto – dzięki Spotify Premium. Po prostu pobrałem wcześniej całkiem spory pakiet ulubionych utworów – moich i hmmm… nie tylko. Druga sprawa – reklamy. W wersji premium po prostu ich nie ma. Uwierzcie – niewiele jest rzeczy bardziej irytujacych niż reklama w samym środku płyty „Dark Side of the Moon”, czy innego monumentalnego dzieła. Na nic wtedy najpiękniejsze okoliczności przyrody i odcięcie się od świata – nawet na bezludnej wyspie. Dodam tylko, że Spotify Premium normalnie kosztuje 19,99 zł, więc przez 6 miesięcy będziecie grubo ponad sto złotych do przodu.

„Gdzie jest dziecko?” i „Chroń dzieci w sieci”, czyli coś dla rodziców

Chorń dzieci w sieci - grafika prezentująca aplikację

Czasy się zmieniają, metody wychowawcze również powinny – serio. To już nie tylko kwestia wyboru. Szczególnie, że dzieci dużo lepiej niż rodzice radzą sobie w cyfrowym świecie, a napędzane ciekawością trafiają do tych jego obszarów, które nie są dla nich przeznaczone. Zresztą nie chodzi tylko o świat cyfrowy, bo i w świecie realnym czekają na nie różne pokusy i niebezpieczeństwa. Dlatego również warto posiłkować się nowoczesną technologią by zabezpieczyć dzieci.

Aplikacje są dwie – pierwsza pozwala zlokalizować dziecko, a w ten sposób określić, czy nie oddaliło się od miejsca, w którym powinno w danym momencie przebywać, na przykład szkoły. Pomoże także dziecku szybko skontaktować się z rodzicem czy opiekunem, w przypadku gdyby zgubiło się gdzieś w nieznanym miejscu lub z innego powodu potrzebowało pomocy. Wezwanie SOS jest wysyłane z aplikacji w telefonie dziecka i informuje automatycznie opiekuna o jego aktualnej lokalizacji z dokładnością nawet do 15 m. Do alertu może być dołączone zdjęcie lub video z miejsca, w którym się znajduje. Aplikacja jest darmowa przez pierwsze cztery miesiące po wyborze nowej lub przedłużeniu obecnej umowy. Potem zapłacicie za nią 6,15 zł miesięcznie przez resztę umowy. Oczywiście to tylko jej podstawowemożliwości – więcej dowiecie się tutaj.

O drugiej z aplikacji postanowiłem napisać, choć „gratisem” jest tylko przez 14 dni. „Chroń dzieci w sieci” pozwala kontrolować poczynania dziecka w internecie, co ważne także jeżeli łączy się z nim przez WiFi (nie każdy program to potrafi). Daje możliwość kontrolowania czasu korzystania z internetu, instalowanych aplikacji i odwiedzanych stron. Rodzic zarządza wszystkim z poziomu własnego telefonu, przy pomocy przygotowanej specjalnie dla niego apikacji. Korzystanie z całego systemu kosztuje 8 zł miesięcznie, można nim objąć do 4 urządzeń (i nieskończoną liczbę dzieci), a więcej na ten temat znajdziecie w tekstach: Chroń Dzieci w sieci – nowa aplikacja mobilna, jeszcze więcej wsparcia dla rodziców w salonach Orange oraz Premiera aplikacji Chroń dzieci w sieci.

Nawigacja Orange Optima

Nawigacja Orange jest ciekawą alternatywą dla Map Google. Zapewnia informacje o korkach, zawsze aktualne mapy, pozycje fotoradarów i miejsc kontroli, a także wiedzę o ograniczeniach prędkości. Korzystając z niej nie musicie się obawiać o transfer danych – nie będzie naliczany. O oczywistych oczywistościach jak choćby asystencie pasa ruchu, czy bazie miejsc parkingowych nie będę nawet wspominał. Nawigacje będziecie mieli za 0 zł przez pierwsze 2 miesiące po przedłużeniu swojej dotychczasowej umowy lub przy zakupie nowej aktywacji.

Orange Smart Care

Usługa serwisu telefonu, dzięki której naprawimy Wasz wyświetlacz z aparatem o obudową, gdy przez przypadek wypadnie Wam z rąk i rozbije się czy przez przypadek utopicie go na basenie lub w jeziorze. To nie ubezpieczenie, więc nie zastanawiamy się nad tym, w jakich okolicznościach doszło do uszkodzenia i kto je spowodował. Jeżeli wyświetlacz jest uszkodzony, odbierzemy go od Was i jeśli koszt naprawy nie przekroczy 800 zł, naprawiamy za darmo. Jeżeli naprawa będzie droższa lub do uszkodzenia doszło po raz kolejny i przekroczyliście roczny limit kosztów napraw wynoszący 800 zł – dopłacicie różnice. W dalszym ciągu lepiej zapłacić 8,99 zł miesięcznie (a przez pierwszy miesiąc 0 zł), niż potem, przez chwilę nieuwago stanąć przed tak dużym jednorazowym wydatkiem.

Więcej o usłudze pisałem niedawno na blogu. Zajrzyjcie tam, jeżeli jesteście nią zainteresowani.

P.S. Zdaję sobie sprawę, że WiFi Calling nie działało poprawnie przez ostatni weekend, ale teraz wszystko działa już bez zarzutu.

P.S. 2. … o Netflixie nie wspominając. Ale to za jakiś czas 😉

Udostępnij: Gratisy od Orange, o których (nie)zapominamy
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    Jose 21:01 14-09-2017
    Panie Piotrze, ostatnio sygnalizowałem problem z WIfi Calling że nie słyszę rozmówcy przy połączeniach przez tę aplikację. Dzisiejsza nowa wersja rozwiązała ten problem więc jest git :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 11:22 16-09-2017
      Posłuchaliśmy co pisaliście o apce i naprawiliśmy co było trzeba. Zależy nam, byście byli zadowoleni z tego co Wam oferujemy :-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    hjg 21:24 14-09-2017
    A ja bym wolał udogodnienia w prepaidzie takie jak przekierowanie rozmów, zastrzeganie rozmów, zawieszanie rozmów, rozmowy konferencyjne czy połączenia oczekujące.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 10:56 15-09-2017
    WiFiCalling to bardzo zacna usługa. Używam i bardzo sobie ją chwalę :-)
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 11:50 15-09-2017
      Ja muszę zacząć korzystać z tego udogodnienia :)
      Odpowiedz
      • komentarz
        emitelek 10:04 16-09-2017
        pablo_ck - co znaczy "muszę"? Nie masz potrzeby, to nie "musisz" ;)
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 11:05 16-09-2017
          Właśnie - nie masz potrzeby, nie musisz. Ale warto, bo przydaje się szczególnie wtedy, gdy jesteś poza UE lub zasięg niedomaga. Pamiętaj, że działa to u nas na prawie każdym telefonie i jeżeli masz plan no-limit to nic Cię nie kosztuje bo rozliczane jak połączenie wykonane z Polski. Wiec warto się zastanowić.
          Odpowiedz

Odpowiedzialny biznes

Trening z legendą polskiego sportu (4)

Kasia Barys

14 września 2017

Trening z legendą polskiego sportu
4

Jerzy Dudek odwiedził Kluby Sportowe Orange

Trening ze znanym bramkarzem to tym razem nagroda za podjęcie jednego z wyzwań. Zawodnicy mieli przygotować własne zasady gry. Wyzwanie polegało na wymyśleniu unikalnej gry sportowej, która opierałaby się na autorskich pomysłach zawodników. Drużyny z całej Polski zaprezentowały swoje propozycje w formie krótkich filmów.  W sumie Jerzy Dudek odwiedzi sześć klubów. Był już w Prochowicach, Kamienicy a będzie jeszcze m.in. w Brzostku i Birczy. Zgłoszenia ze wszystkich klubów były bardzo kreatywne. Uczniowie już po raz kolejny zaskoczyli piłkarza pomysłami. Te spotkania są zupełnie wyjątkowe i dla dzieciaków i dla samego Jerzego Dudka. On opowiedział o kulisach swojej kariery oraz o swoich motywacjach sportowych, a każdy z uczestników mógł wziąć autograf i zrobić sobie zdjęcia ze znanym sportowcem.

Najważniejszy był trening

– Trenowaliśmy pod okiem prawdziwej gwiazdy sportu – to dla nas niezwykłe wyróżnienie. Pan Jerzy Dudek jest fantastycznym człowiekiem i ma bardzo dobre podejście do młodzieży. Myślę, że dla uczniów z naszego klubu, spotkanie z nim stanie się motywacją do dalszych działań i osiągnięć sportowych. Serdecznie dziękujemy – powiedział Jarosław Pedryc, trener UKS Spartakus.

KSO wizyta Jerzego Dudka

KSO wizyta Jerzego Dudka

 

Kluby Sportowe Orange zrzeszają aż 100 uczniowskich drużyn z całej Polski. Treningi
z gwiazdami sportu to jeden z elementów programu, który ma na celu zachęcenie zawodników do treningów. W drugiej połowie roku odbędzie się również II Puchar Orange, w ramach którego 10 najbardziej aktywnych klubów zmierzy się w Warszawie w bezpośredniej rywalizacji.

 

 

Udostępnij: Trening z legendą polskiego sportu
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    robert 10:41 14-09-2017
    Jerzy Dudek jest jednym z nielicznych, którym Real Madryt nie pomieszał w głowie. Pozdrowienia!
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 09:00 15-09-2017
      I niby tylko rezerwowy a jakie piękne pożegnanie zgotowali mu piłkarze Realu...
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 11:52 15-09-2017
        Bo "skromność" to cecha która zamiera.
        Odpowiedz
        • komentarz
          robert 13:58 19-09-2017
          Powiem więcej - ludzie skromni stawiają się często na straconej pozycji, bo nie potrafią przepychać się łokciami... A już dawno klasycy kabaretu mawiali: "Chamstwu w życiu trzeba przeciwstawiać się, siłom i godnościom osobistom" ;-)
          Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Stalking – jak się bronić (2) (3)

Michał Rosiak

14 września 2017

Stalking – jak się bronić (2)
3

Pisałem Wam niewiele ponad miesiąc temu, przy publikacji ostatniej (nie)Bezpiecznej Sieci, że jednym z najpopularniejszych tekstów wszech czasów na blogu jest ten, gdzie podajemy sposoby na stalking – czy raczej na poradzenie sobie z nim. Wideo wideem ;), ale tak sobie pomyślałem, że pewnie niektórzy woleliby o tym poczytać, choćby po to, by dowiedzieć się, czy przez przeszło siedem lat (!) jakie upłynęły od publikacji oryginału, cokolwiek się zmieniło?

Stalking to przestępstwo!

Na pewno zmieniło się prawo, już rok później. Gdy powstała pierwsza wersja tego tekstu, z człowiekiem uporczywie nas nękającym trzeba było sobie poradzić samemu, co mogło nawet skończyć się tragedią. Teraz jest łatwiej i jeśli zgłosimy się z takim problemem na policję, możemy liczyć na pomoc. Od 2011 roku stalking jest bowiem przestępstwem (art. 190a Kodeksu Karnego), za które grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Co jednak, jeśli ewentualne kroki prawne chcemy zostawić na sam koniec, a najpierw spróbować poradzić sobie samemu?

Łatwiej dzięki technologii

Choć generalnie producenci telefonów od dawna byli świadomi zagrożeń, jakie niesie za sobą stalking, dopiero nadejście ery smartfonów znacznie ułatwiło radzenie sobie z niechcianymi telefonami. Teraz nie trzeba już meandrować po menu urządzenia z Androidem, w znacznej większości przypadków wystarczy po prostu:

  • otworzyć aplikację „telefon”
  • nacisnąć i przytrzymać numer, sprawiający nam problemy
  • wybrać opcję „zablokuj numer”/”dodaj na czarną listę”/”dodaj do spamerów” – generalnie coś w tym stylu

A co w przypadku wiadomości? Większość producentów z poziomu aplikacji telefonu umożliwia blokowanie nagabywaczy zarówno telefonicznych, jak i SMSowych. Jeśli Twój telefon nie ma takiej opcji – przejdź do aplikacji SMSowej i zajrzyj do jej ustawień.

A co jeśli akurat w Twoim telefonie żadna z tych opcji nie działa? Wciąż nic straconego, bowiem – jak mawiał Steve Jobs – There’s an app for that. Wystarczy poszukać w sklepie Google aplikacji pod hasłem „Block SMS”/”Block calls”. Zanim zainstalujecie, przyjrzyjcie się opiniom, które otrzymała aplikacja. Pamiętajcie, że tego typu programowi dajecie dostęp do danych wrażliwych – numerów telefonów i szczegółowych informacji o rozmowach, czy SMSach.

Na iPhonie aplikacji szukać nie trzeba. W menu ostatnich rozmówców, na liście SMSów i FaceTime’a wystarczy dotknąć ikonkę z niebieską literą „i” w kółku, przewinąć na dół i wybrać opcję zablokowania rozmówcy.

Facebook i Twitter wiedzą, jak to się robi

Szefowie/właściciele/zarządy sieci społecznościowych wiedzą dobrze czym jest stalking, więc w ich aplikacjach nie trzeba daleko szukać.

  • W przypadku Facebooka wybieramy Ustawienia/Blokowanie, a następnie w rubryce „zablokuj użytkowników” dodajemy imię i nazwisko lub adres e-mail stalkera.
  • Na coraz popularniejszym Twitterze (z dwóch najpopularniejszych sieci społecznościowych to tam mnie znajdziecie, pod nickiem @rosiu36) jest jeszcze łatwiej. Wciskamy trzy kropki (na stronie), bądź „ptaszka” w dół (w aplikacji), by następnie wybrać opcję wyciszenia lub zablokowania nękającego nas, bądź po prostu nie odpowiadającego nam użytkownika. Można także od razu zgłosić, iż dany użytkownik publikuje treści obraźliwe lub krzywdzące.

Pamiętajcie jednak przede wszystkim o tym, by w przypadku, gdyby stalking, którego jesteście ofiarą, staje się groźny, zgłosić sprawę na policji. Oczywiście absolutnie Wam tego nie życzę, ale zawsze warto pamiętać. No i nie zaszkodzi przypomnieć sobie film!

Udostępnij: Stalking – jak się bronić (2)
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    mike278 09:31 14-09-2017
    Michał jak zwykle w formie. My możemy się bronić, niestety podobno z tym prawem to już troszkę gorzej biorąc pod uwagę wypowiedzi w necie. Czasem zdarza się że policja bagatelizuje doniesienia tego typu wg internautów. PODKREŚLĘ powtarzam to co wyczytałem w necie. Sam na szczęście w swej rodzinie przypadków takich nie miałem.
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 11:56 15-09-2017
      Telenarketerzy też potrafią męczyć ;) Ja kilka numerów już zablokowałem. Zastanawiam się skąd mają nasze numery jeśli np. wszystkie zgody marketingowe mam zablokowane, numeru nigdzie nie podawałem??
      Odpowiedz
      • komentarz
        mike278 15:17 15-09-2017
        Może w podobny sposób, niekoniecznie od Centka. http://www.telepolis.pl/wiadomosci/giodo-kontrola-orange-w-sprawie-wycieku-danych-osobowych-,2,3,29891.html
        Odpowiedz

Oferta

Co na smartfona? Tysiące e-booków, audiobooków i czasopism w Czytelni Orange (10)

Zbyszek Drohobycki

13 września 2017

Co na smartfona? Tysiące e-booków, audiobooków i czasopism w Czytelni Orange
10

Wstępniaczek okolicznościowy

Na naszym blogu pisaliśmy dotąd o bardzo wielu zagadnieniach – sprawach i tematach, które Was interesują. Często piszemy o ofercie, sieci, tabletach i oczywiście smartfonach, które przyciągają najwięcej uwagi. Czegoś mi tu jednak brakowało. Wszystkie te rzeczy są bezdyskusyjnie bardzo ważne, ale chyba najważniejsze jest to, na co w efekcie nam pozwalają – co dzięki nim możemy zrobić i jakie potrzeby zaspokoić. Wobec tego, czym byłby nawet najlepszy smartfon, z najszybszym internetem gdyby nie… Aplikacje? To przysłowiowy temat rzeka – rzeka, która stale przybiera – płynie szerzej, a jej nurt jest coraz szybszy i tak już będzie. W naszym nowym cyklu – „Co na smartfona?”- spróbujemy wyławiać z tej rzeki co ciekawsze rybki i przyjrzeć im się bliżej. Zaczniemy od Czytelni Orange – aplikacji stworzonej przez Orange i Publio, ale będziemy się zajmować nie tylko naszymi i nie tylko mainstreamowymi aplikacjami. Mam nadzieję, że włączycie się w rozważania o aplikacjach, które warto mieć.

Czytać czy słuchać?

Na pytanie czy lepiej słuchać czy czytać najlepiej każdy odpowie sobie sam. Jak dla mnie – wszystko zależy od tego, czy mam wolne ręce i mogę czytać, czy robię coś, co wyklucza czytanie i pozostaje słuchanie. W każdym razie obie opcje są dla mnie czymś, co z całą pewnością musi zapewniać mi smartfon. Na rynku jest duży wybór możliwości – począwszy od aplikacji umożliwiających „bezpłatny” dostęp do teoretycznie wielkich zasobów, w których jednak trudno znaleźć to, czego się szuka (za to uprzykrzających czytanie reklam jest pod dostatkiem), po płatne – modelu abonamentowym lub zakupowym. Do tego grona właśnie dołącza…

Czytelnia Orange Ania - ilustracja

Czytelnia Orange

Aplikację stworzoną we współpracy z firmami developerskimi Unity S.A. i Better Software Group z Wrocławia znajdziecie póki co w Google Play, czyli na razie na androida. Wersja instalacyjna waży 25,6 MB, a po instalacji 50,97 MB. To nie tak mało, ale też praktycznie 10 razy mniej niż Facebook.

Po zainstalowaniu, zakładamy konto – rejestrując się z podaniem adresu e-mail i numeru telefonu w Orange. Na ten numer dostajemy kod weryfikacyjny, którym potwierdzamy własność numeru telefonicznego i to w zasadzie kończy procedurę. Od tej chwili mamy pełny dostęp do 28 tysięcy e-booków, niemal 3 tysięcy  audiobooków oraz około 350 tytułów prasowych oferowanych przez Publio.pl – jedną z największych polskich księgarni internetowych.

Aplikacja zapewnia bardzo przejrzysty dostęp do zasobów podzielonych na cztery główne zakładki – Ebooki, Audiobooki, Eprasa i Moje – o której za chwilkę. Każda z trzech pierwszych zakładek ułatwia wyszukiwanie ebooków, audiobooków i czasopism oferując ich podział na cztery kategorie: Nowości, Promocje, Bestsellery i Darmowe, których także i w Czytelni Orange jest spory wybór. Oprócz klasyki i lektur, wśród darmowych są też całkiem współczesne tytuły i czasopisma. Sam znalazłem kilka trafiających w moje… trochę nietypowe zainteresowania i całkowicie za darmo zacząłem od nich zapełnianie swoich „półek”, które oczywiście są w zakładce „Moje”.

W dalszym zapełnianiu półek z pewnością pomoże mi też wyszukiwarka pozwalająca na przeszukiwanie katalogu po tytule książki lub jej autorze, a także kryjący się pod pomarańczową kropką – rozbudowany katalog tematyczny. Wyniki , podobnie jak wszystkie przeglądane pozycje są prezentowane czytelną miniaturą okładki, tytułem i ceną.  Ich dotknięcie zabiera nas „głębiej” – do podstrony, na której możemy dowiedzieć się więcej o tytule, autorze, wydaniu, a także pobrać i natychmiast przeczytać bezpłatny fragment. Dodatkowo aplikacja podpowiada inne tytuły z przeglądanej kategorii oraz inne pozycje poszukiwanego autora – informacji jest sporo, ale są przejrzyście przedstawiane i selekcjonowane. Dzięki temu nie przeszkadza to, a pomaga w dokonaniu wyboru. Mamy wiec…

Wszystko pod ręką – zawsze

Fajną funkcjonalnością Czytelni Orange jest nie tylko to, że wszystkie kupione w czytelni pozycje są przechowywane w jednym miejscu, ale także to, że oprócz tytułów kupionych w czytelni, na półkę można wstawić także ebooki w formacie EPUB i PDF kupione w innych księgarniach. To działa także w druga stronę – każdego kupionego e-booka można jednym kliknięciem wysłać na swojego Kindle’a, co ważne nie zużywając przy tym transferu posiadanego w abonamencie, bo korzystanie z aplikacji nie pomniejsza pakietu danych.

Wróćmy jednak do czytania i słuchania w aplikacji. Kupione ebooki można zacząć czytać niemal natychmiast po zakupie – dodanie ich na swoją półkę a następnie otwarcie powoduje, że plik jest pobierany na smartfon, czy tablet i jego kopia jest dostępna niezależnie od tego, czy akurat mamy dostęp do internetu czy nie. Podobnie z audiobookami, choć tutaj trzeba się liczyć z zajmowaniem większego obszaru pamięci urządzenia, ale w końcu od czego są karty SD? No dobrze jak dotąd jest super, a teraz o pieniądzach…

Wygodnie, szybko i w dobrej cenie

Wspomniałem, że jedna z kategorii w katalogu głównym nosi nazwę promocje – to dobre miejsce dla tych, którzy mają w sobie zacięcie myśliwego i lubią cierpliwie polować na upatrzoną „zwierzynę”. Warto tu zaglądać co najmniej raz w tygodniu, bo promocje w Publio.pl zmieniają się regularnie i można w nich kupować o połowę, a czasem jeszcze taniej. Regularnie też pojawiają się nowości i oferty bestsellerów. Gorącymi nowościami są aktualnie „Oskarżenie” Remigiusza Mroza (do 26-go wyłącznie dla klientów Orange i Publio) oraz „Ania” Grzegorza Kubickiego i Macieja Drzewickiego – pierwsza autoryzowana przez rodzinę biografia Anny Przybylskiej.

Jak pamiętacie, przy rejestracji konta trzeba podać numer telefonu i potwierdzić jego posiadanie poprzez kod aktywacyjny. Ta niewielka komplikacja otwiera całkiem spore możliwości – przede wszystkim wygodnych i bardzo szybkich zakupów w aplikacji. Nie musimy wykonywać osobnych przelewów by zapłacić za kupione książki – należność jest automatycznie doliczana do rachunku za telefon lub potrącana z konta karty prepaid. Dzięki temu, niemal natychmiast mamy dostęp do kupionych pozycji i możemy zacząć czytać lub słuchać… Najlepiej za pomocą wbudowanego odtwarzacza, który podobnie jak czytnik – pamięta miejsce, w którym poprzednio przerwaliśmy słuchanie. Dzięki temu możemy zacząć słuchać dalej bez szukania miejsca, w którym ostatnio skończyliśmy.

Skoro wspomniałem o odtwarzaczu, słowo o czytniku. Generalnie jest dosyć prosty – nie ma tu zbyt wielu koniecznych do korekty ustawień, a mimo to jest całkowicie wystarczający (choć czytanie na tablecie czy smartfonie to nie to samo co na e-papierze w czytniku). Tekst jest wyskalowany zgodnie z ogólnymi ustawieniami naszego urządzenia i w efekcie,  jeśli nie mamy problemów z czytaniem treści w innych aplikacjach, w czytniku na pewno tez ich nie będzie.

Generalnie to cecha charakterystyczna całej aplikacji Czytelnia Orange – działa płynnie i jest bardzo intuicyjna. Zwalnia nas z konieczności grzebania w ustawieniach – chyba, że ktoś bardzo musi. Sam dostałem aplikację zaledwie wczoraj i beż żadnych pomyłek znajduje wszystko czego mi potrzeba. Z całą pewnością nie skasuję jej po napisaniu tego tekstu 🙂

Wisienka na torcie

Na koniec zostawiłem sobie jeszcze coś. Przygotowaliśmy dla Was jeszcze jedną fajną książkę – to wciągający kryminał Piotra Głuchowskiego – „Umarli tańczą” – z okazji otwarcia Czytelni Orange możecie go pobrać całkiem za darmo.

 

 

 

Udostępnij: Co na smartfona? Tysiące e-booków, audiobooków i czasopism w Czytelni Orange
podaj nick
podaj poprawny adres e-mail
komentarz jest wymagany

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 16:32 13-09-2017
    Fajny news. Ja osobiście bym tylko nie "używał" publikacji o życiu ś.p Anny Przybylskiej do reklamy czytelni. Czuję że może być to odebrane różnie przez społeczeństwo.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Zbigniew Drohobycki 16:56 13-09-2017
      To zawsze jest delikatna kwestia i doskonale rozumiem Twoja obawę. Sam o takich rzeczach często myślę widząc różne próby zarabiania na czymś nieszczęściu. Tu jednak jest nieco inaczej - książka jest autoryzowana przez najbliższych Anny Przybylskiej, a jej osobowość zostawiła ślad w pamięci wielu ludzi, którzy po prostu będą chcieli przeczytać jak żyła i w ten sposób wspomnieć kim była. To dla nich jest ta książka i dla jej pamięci - tak to odbieram.
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 00:42 14-09-2017
        Dzięki Zbyszku za komentarz. Nie znam dokładnie treści tej książki. Napisałem o obawach które przychodzą mi do głowy. Ja osobiście wolałbym unikać do reklamowania takiego produktu takich pozycji, które dotykają bardzo delikatnych kwestii. Może to tylko moje nieuzasadnione obawy, pozdrawiam.
        Odpowiedz
        • komentarz
          robert 13:29 14-09-2017
          i jeszcze ta wisienka na torcie ;-)
          Odpowiedz
  • komentarz
    darek 18:42 13-09-2017
    dlaczego nie ma wersji na tablet?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Zbigniew Drohobycki 11:20 14-09-2017
      Wersja dostępna w Google Play działa także na tabletach - oczywiście z androidem. Jeśli jest inaczej i coś jest nie tak - proszę o informację na jakim tablecie są kłopoty. :)
      Odpowiedz
      • komentarz
        darek 15:36 14-09-2017
        Wersja dostępna w google play działa na tablecie, ale nie ma w niej opcji powiązania z numerem tel. orange.
        Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 10:46 14-09-2017
    Tylko czytanie. Audiobookom mówię stanowcze nie. :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      robert 13:31 14-09-2017
      A ja mówię stanowcze NIE skrytym parówkożercom ;-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    barMan 22:19 14-09-2017
    Szkoda że Nju wypadło z Orange, a przynajmniej tak mówi mi apka.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej