Nieudany debiut Nawałki w podwójnej roli

3

Marcin Dąbrowski

Decydując się na pracę z kadrą i klubem jednocześnie Adam Nawałka wystawił się na ostrzał krytyków. Potknięcie w meczu kadry albo klubu kibice będą usprawiedliwiać nadmiarem obowiązków. Traf chciał, że już w debiucie w podwójnej roli Nawałka przegrał, a jego zespół na tle Cracovii prezentował się słabiutko.

Tuż przed meczem anulowano czerwoną kartę Prejuce’a Nakoulmy, którą piłkarz obejrzał w poprzednim spotkaniu. Decyzja zapadła już po tym, jak Nakoulma odbył indywidualny trening, dlatego trener nie wstawił go do pierwszego składu. Szkoleniowiec chciał też uchronić piłkarza przed nadmiarem emocjonalnych wrażeń - przypomnijmy, że Nakoulma karę w meczu z Jagiellonią otrzymał za odepchnięcie rywala, ale - jak orzekła Komisja Ligi - był do tego sprowokowany rasistowskimi odzywkami.

Po serii czterech zwycięskich meczów Górnik poległ, bo był źle ustawiony w środku pola, co otwarcie przyznał w przerwie jeden z piłkarzy zabrzan. Z nutką ironii mówiło się dotąd o grze Cracovii jako o polskiej odmianie tiki taki, powoli trzeba jednak zacząć traktować tę charakterystykę poważniej. Podopieczni Stawowego grali szybko i dokładnie, wymieniali piłkę bez przyjęcia, rozważnie i celnie, raz po raz zagrażając bramce Górnika. Gospodarze natomiast harowali w odbiorze, by przejętą piłkę niemal za darmo oddawać pierwszym podaniem po przechwycie. Zadziwiające było to, że wicelider ekstraklasy tak często grał z pominięciem środkowej linii. W środku boiska tworzyła się dziura, w której panowali gracze Cracovii.

Miażdżąca przewaga w posiadaniu piłki gości musiała w końcu przynieść bramkę, ale stało się to w nieoczekiwany sposób, bo nie po składnej akcji, a po błędzie Seweryna Gancarczyka, który zamiast do bramkarza, podał piłkę głową Ntibazonkizie, a ten bez trudu wykończył akcję golem. W zespole Górnika dużo ożywienia wniósł wprowadzony po przerwie Nakoulma, ale pozostałe zmiany trenera Nawałki tym razem nie przyniosły takiego rezultatu,  jak w poprzednim meczu na tym stadionie, gdy zabrzanie odrobili stratę dwóch bramek i wygrali ze Śląskiem.

Zadyszka, wypadek przy pracy, dekoncentracja wobec nowej sytuacji w sztabie szkoleniowym? Zobaczymy, jak Górnik z trenerem-selekcjonerem będzie sobie radził do 18 grudnia, kiedy Adam Nawałka poświęci się wyłącznie kadrze.

komentarze

  • Kuba Wwa (89.71..**)
    2013-10-29 12:51:27
    "przypomnijmy, że Nakoulma karę w meczu z Jagiellonią otrzymał za uderzenie głową rywala" --- a to ciekawe bo nic takiego się nie wydarzyło gdyż zawodnik Górnika złapał za szyję przeciwnika a nikogo nie uderzył tym bardziej głową. Ale po co pisać o faktach?
  • Marcin Dąbrowski (212.160..**)
    2013-10-29 15:21:43
    Dzięki Kuba, mój błąd, nie zapamiętałem dokładnie tej sytuacji. Już poprawiłem.
  • Matti (212.160..**)
    2013-10-30 15:27:33
    Oby Nawałka miał udany debiut w kadrze.

dodaj komentarz