Urządzenia

Idealny dla biznesmena – testujemy Blackberry KeyOne

9 października 2017

Idealny dla biznesmena – testujemy Blackberry KeyOne

Jak sądzicie, która z obecnych wciąż na rynku czołowych marek smartfonów sięga najdalej swoją historią? W sumie to widzieliście tytuł, więc pewnie 😉 się domyślacie – Blackberry to jedyna z czołowych marek, której start datuje się jeszcze na XX wiek! Gdy Nokia wprowadzała na rynek na maksa lanserską 7110biznesmeni mogli korzystać z pre-smartfona, Blackberry 850. O iPhone’ach, czy Galaxy S jeszcze nikt nie myślał.

Pełnoletnia Jeżyna

I choć pełnoletnie już Blackberry przez te wszystkie lata zaliczyło dość spektakularny zjazd, jeszcze trwa. Tegoroczny model, Blackberry KeyOne, to kolejne urządzenie „Jeżyny” pod kontrolą systemu Android. Przez bodaj miesiąc testów bardzo przyjemnie mi się z niego korzystało. Trochę smutek bierze, że udział rynkowy BB waha się na poziomie błędu statystycznego. Bez problemu widzę oczyma duszy biznesmena z KeyOne. Tym bardziej, że to jak to urządzenie jest „podtuningowane” pod tego typu użytkownika, no i fizyczna klawiatura (!) naprawdę ułatwiają życie! Przyznam się Wam, że zdarzyło mi się kilkakrotnie pisać na Blackberry KeyOne całkiem spore teksty (w autobusie słabo z otwarciem komputera) i nie czułem jakiegoś wielkiego dyskomfortu. Jeśli sami chcecie spróbować – tutaj znajdziecie KeyOne w naszej ofercie biznesowej (dostępny tylko w Orange!), a poniżej, cóż za niespodzianka :), film.

Udostępnij: Idealny dla biznesmena – testujemy Blackberry KeyOne

Innowacje

5Gotowi – czego nie zobaczymy na początku w 5G?

3 kwietnia 2017

5Gotowi – czego nie zobaczymy na początku w 5G?

Piotrek Domański

O 5G mówi się bardzo dużo. Po Mobile Wolrd Congress w Barcelonie to jeden z głównych tematów w mediach zajmujących się nowymi technologiami. Wizje, które się przed nami jawią zwalają z nóg. Tylko… rzadko pojawiają się w nich konkrety, technologie, rozwiązania, a częściej astronomiczne prędkości transferu danych, futurystyczne rozwiązania w ramach Internetu Rzeczy (IoT), a wszystko to połączone we wszechobecnej sieci.

Domyślam się dlaczego. Technikalia, w tym kolejne fazy Rel-ileśtam i skróty (eMBB, URLLC, mMTC, V2V, V2X) nie są tak pociągające jak wizja 10 Gb/s we własnym smartfonie. Jednak bez tego „mięsa” jak czasem nazywam te wszystkie szczegóły techniczne nie będziecie mieli pełnej wiedzy o 5G. Dlatego razem z Martą ruszyliśmy z tym cyklem wideo – by pokazać nieco konkretów i faktów, wspierając się także wiedzą ekspertów.. Pierwszy odcinek już za Wami. Jeżeli nie obejrzeliście go tutaj znajdziecie link. Teraz czas na drugi.

W tym odcinku opowiedzieliśmy o tym, co na pewno nie znajdzie się w pierwszej wersji standardu 5G. Co ważne, lista elementów wyłączonych jest długa, ale to właśnie one stanowią gwóźdź programu. Marta dodatkowo opowiada o zastosowaniu tych możliwości, które pierwsza faza 5G zapewni. Obejrzyjcie odcinek i sprawdźcie, gdzie najszybciej zobaczymy zastosowanie 5G.

Mamy też dla Was fajny konkurs, więc zapraszamy do oglądania.

P.S. Wideo zawiera lokowanie produktów. Dokładnie czterech. Pierwszym jest Orange Światłowód. Drugim nasza oferta Orange Love. Trzecim Orange Warsaw Festival (jeszcze tylko 2 miesiące!) Ostatnim, troszkę bardziej ukrytym logo naszego forum nasz.orange.pl. Zaglądajcie tam, bo to kopalnia wiedzy o naszych usługach.

P.S. 2 Pablo_ck, tym razem był Snickers, jeszcze na planie i obyło się bez gwiazdorzenia. Poniżej dowód rzeczowy 😉

Grafika ilustracyjna - Piotrek Domański ze Snickersem by mniej gwiazdorzył

Udostępnij: 5Gotowi – czego nie zobaczymy na początku w 5G?

Sieć

5G – czy będzie rewolucja? 5Gotowi – odcinek 1

2 marca 2017

5G – czy będzie rewolucja? 5Gotowi – odcinek 1

5G stało się słowem kluczem – elektryzuje użytkowników smartfonów obiecując transfer danych idących w Gb/s i futurologów widzących świat przyszłości oparty o miliardy połączonych ze sobą urządzeń. Jednak, jak to zwykle bywa sprawa jest nieco bardziej złożona, a 5G nie jest narzędziem, które w jedną chwilę wywróci nasz świat do góry nogami.

Pierwszy odcinek nowej serii 5Gotowi!

Sprawa jest więc niezwykle ciekawa. Dlatego postanowiliśmy połączyć siły z Martą Cieślak-Krajewską i przybliżyć Wam temat 5G. W formacie „5Gotowi” z jednej strony będziemy opowiadać o technicznych aspektach 5G, z drugiej o możliwościach, które ta technologia da w przyszłości. Oczywiście jest nam łatwiej, bo w Orange Polska pracuje kilka osób, które są (bardzo, bardzo bardzo) na bieżąco w temacie 5G i możemy korzystać z ich wiedzy. Pierwszego z ekspertów – Marcina Augustyniaka poznacie w materiale.

W filmie mówię, że 5G to już chyba teraźniejszość. Bo w końcu już teraz na całym świecie testowane są rozwiązania, które prawdopodobnie wejdą w skład standardu. Trwają także prace nad jego ostatecznym kształtem. Ale z drugiej strony owego 5G jeszcze nikt tak naprawdę nie widział. A więc czy zgadzacie się ze mną, że 5G to teraźniejszość? A może troszkę „popłynąłem”?

Dajcie znać w komentarzach co o tym sądzicie. A poniżej materiał dla tych, który chcą nieco poszerzyć swą wiedzę na ten temat.

5G to standard komunikacji mobilnej, który znajduje się właśnie na etapie tworzenia przez organizację 3GPP, tę samą, która stworzyła standard LTE (zwany także 4G). Słowo „standard” oznacza, że jeżeli producent sprzętu, czy też operator telekomunikacyjny zaprojektują swoje urządzenia (czy też usługi) zgodnie z nim, to wszystko powinno ze sobą współpracować. Obojętnie kto, gdzie i jak wyprodukuje telefon, modem czy tablet. A także, co równie ważne – stację bazową, antenę nadawczą i radionadajnik. Tak teraz jest choćby z 4G – możecie kupić smartfon dowolnego producenta, włożyć kartę SIM, włączyć i będzie on działał w naszej sieci. Standard oznacza tylko tyle. I w sumie aż tyle.

Słowa kluczowe – „standard”, „wersja” i „faza”

Standardy tworzone przez 3GPP mają swoje wersje – w języku mieszkańców wysp brytyjskich „Release”. W przypadku 4G LTE właśnie ukończony został Release-14, choć trzeba pamiętać, że pierwszy miał numerek „8”. Każda kolejna wersja nieco zmienia standard, dodając nowe funkcjonalności. Przykładowo we wspominanym już „Release 8” maksymalne prędkości możliwe do osiągnięcia w sieci zostały określone na 300 Mb/s (przy technologii MIMO 4×4) w transferze do klienta i 75 Mb/s przy wysyłaniu plików. Maksymalną szerokość pasma nośnego określono na 20 MHz. W „Release 10”, który nosił nazwę LTE-Advanced zwiększono maksymalną szerokość pasma nośnego do 100 MHz, a teoretyczne prędkości do 3 Gb/s w download i 1,5 Gb/s w upload. Od wersji 13, czyli „Rel-13”, który nosi komercyjną nazwę „LTE-Advanced Pro”, podniesiono je do poziomu 25 Gb/s w przypadku pobierania plików i 9,5 Gb/s wysyłaniu. To jednak parametry teoretyczne. Po pierwsze wymagają pasm o szerokości niedostępnej dla żadnego operatora telekomunikacyjnego w Polsce. Po drugie żadne urządzenie nie przyjmie takiej ilości danych – barierą stają się chociażby prędkość zapisu pamięci i wydajność procesora. Nie mniej wszyscy wiemy co nam dało 4G – możliwość oglądania streamu wideo czy gry on-line na smartfonach, możliwość transmisji głosu bardzo wysokiej jakości dzięki VoLTE, czy też już testowane rozwiązania z zakresu IoT.

Nie od razu 5G zbudowano

Piszę o tym wszystkim dlatego, że w przypadku 5G sytuacja będzie identyczna jak w 4G LTE – pierwsza faza standardu, która ma się ukazać najpóźniej w czerwcu 2018, będzie posiadała tylko część funkcji, które futurolodzy chcieliby widzieć w tym standardzie. Mówiąc językiem inżynierów, będzie on adresował (na razie) dwa główne scenariusze. Pierwszym jest dostęp radiowy wysokich prędkości (ang. enhanced Mobile Broadband, eMBB) drugi to URLLC (ang. Ultra-Reliable and Low Latency Communications), czyli komunikacja z bardzo niskimi opóźnieniami, cechująca się jednocześnie wysoką niezawodnością. Mówiąc nieco bardziej wprost rozwiązań, pozwalających na konstrukcję komunikujących się ze sobą w ramach 5G samochodów, lodówek, pralek i maszynek do golenia nie uświadczymy w pierwszej wersji standardu.

Oczywiście nie ma się czego obawiać – kolejne „rodziny zastosowań” będą pojawiać się w kolejnych wersjach standardu. Jednak nie można się spodziewać, że wszystko o czym czytacie w internecie natychmiast stanie się faktem. Pamiętajcie także, że między stworzeniem standardu, a jego wdrożeniem droga jest daleka. Tak było w przypadku 4G i tak zapewne będzie w 5G, choć w tym drugim przypadku wszystko przebiegnie nieco inaczej.

Czyli jak? – zapytacie. O tym w kolejnych materiałach.

Jest także druga strona medalu – Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ang. International Telecommunication Union, skrót ITU) czyli organizacja wyspecjalizowana ONZ. Ona, choć nie tworzy samego standardu przygotowuje dla niego wymagania. Ostatnio nawet opublikowała wstępną wersję dokumentu z wytycznymi dotyczącymi ostatecznego kształtu 5G, określanymi jako ITU IMT-2020 (https://www.itu.int/md/R15-SG05-C-0040/en). Pamiętajcie jednak, że pierwsza faza 5G na pewno ich nie spełni. Czy spełni druga? To pytanie otwarte, a w przypadku 4G LTE dopiero „Release 10” spełnił wymagania narzucone przez ITU.

Jeżeli chcecie zadać pytanie o 5G, dowiedzieć się więcej, lub po prostu wyrazić swoją opinię zapraszam do komentowania.

P.S. Zapraszamy na konferencję Innovation Gardens Summit, w Miasteczku Orange 5 i 6 kwietnia. Będzie też temat 5G. A dla tych, którzy nie dotrą przygotujemy oczywiście relację na blogu.

Udostępnij: 5G – czy będzie rewolucja? 5Gotowi – odcinek 1

Odpowiedzialny biznes

Nakręć z nami klip

25 października 2013

Nakręć z nami klip

Jak sądzicie, która z obecnych wciąż na rynku czołowych marek smartfonów sięga najdalej swoją historią? W sumie to widzieliście tytuł, więc pewnie 😉 się domyślacie – Blackberry to jedyna z czołowych marek, której start datuje się jeszcze na XX wiek! Gdy Nokia wprowadzała na rynek na maksa lanserską 7110biznesmeni mogli korzystać z pre-smartfona, Blackberry 850. O iPhone’ach, czy Galaxy S jeszcze nikt nie myślał.

Pełnoletnia Jeżyna

I choć pełnoletnie już Blackberry przez te wszystkie lata zaliczyło dość spektakularny zjazd, jeszcze trwa. Tegoroczny model, Blackberry KeyOne, to kolejne urządzenie „Jeżyny” pod kontrolą systemu Android. Przez bodaj miesiąc testów bardzo przyjemnie mi się z niego korzystało. Trochę smutek bierze, że udział rynkowy BB waha się na poziomie błędu statystycznego. Bez problemu widzę oczyma duszy biznesmena z KeyOne. Tym bardziej, że to jak to urządzenie jest „podtuningowane” pod tego typu użytkownika, no i fizyczna klawiatura (!) naprawdę ułatwiają życie! Przyznam się Wam, że zdarzyło mi się kilkakrotnie pisać na Blackberry KeyOne całkiem spore teksty (w autobusie słabo z otwarciem komputera) i nie czułem jakiegoś wielkiego dyskomfortu. Jeśli sami chcecie spróbować – tutaj znajdziecie KeyOne w naszej ofercie biznesowej (dostępny tylko w Orange!), a poniżej, cóż za niespodzianka :), film.

Udostępnij: Nakręć z nami klip

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej