Rozrywka

Gwiezdne wojny w Orange TV

Kasia Barys Kasia Barys
04 kwietnia 2017
Gwiezdne wojny w Orange TV

Kwiecień już się zaczął a razem z nim w Orange TV dostępne są nowe filmy. Legalnie można obejrzeć gwiazdy światowego kina, doświadczyć mocy efektów specjalnych, przeżyć mnóstwo akcji i wzruszających historii.  Szczególnie polecam takie hity, jak „Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie”, „Pasażerowie”, „Ukryte piękno”, „Jestem mordercą” czy „Underworld: Wojny krwi”. O tych filmach mówię w materiale wideo. Zapraszam

Ale oprócz tych tytułów w Orange VOD nie zabraknie także polskich hitów, m.in doskonały thriller „Jestem mordercą”, w którym wystąpili Arkadiusz Jakubik i Agata Kulesza. To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami z lat 70-tych XX wieku historia śledztwa w sprawie seryjnego zabójcy kobiet - „wampira z Zagłębia”. Polecam także ekranizację bestsellerowej powieści Patricka Nessa - „Siedem minut po północy”. To mądra i wzruszająca opowieść o chłopcu, który szukając ratunku dla umierającej mamy, wkracza do mrocznego świata, którego istnienia nikt nie podejrzewał. Tam odnajdzie odpowiedzi na najtrudniejsze pytania. A jeśli lubicie mocne kino i chcecie dowiedzieć się jak naprawdę wyglądał pościg za sprawcami zamachu terrorystycznego w Bostonie, w 2013 roku możecie sprawdzić 7 kwietnia oglądając opartą na faktach produkcję pt.: „Dzień Patriotów”. W tym filmie wystąpili m.in.: Mark Wahlberg, John Goodman oraz Kevin Bacon.

Tradycyjnie mam dla Was konkurs. Napiszcie (tym razem jest dużo czasu) do końca miesiąca swoją recenzję filmu  "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie". W Orange TV lub Orange TV Go film dostępny będzie od 26 kwietnia. Dla trzech osób będę miała pakiety gadżetów z mojej szafy ;)

 

Komentarze

Pan Pikuś
Pan Pikuś 12:48 04-04-2017

Widzę, że szafa zmieniła właściciela 🙂

Odpowiedz
Pan Pikuś
Pan Pikuś 14:48 04-04-2017

Widzę, że szafa zmieniła właściciela 🙂

Odpowiedz
mike278
mike278 15:34 05-04-2017

Nie siej herezji Pikuś (Pan) 😉 Każdy ma teraz własną szafę (względnie szafeczkę lub magiczny kuferek) 😛

Odpowiedz
mike278
mike278 17:34 05-04-2017

Nie siej herezji Pikuś (Pan) 😉 Każdy ma teraz własną szafę (względnie szafeczkę lub magiczny kuferek) 😛

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 20:16 05-04-2017

Moja recenzja: „Ekipa produktowców z Orange ukrywa się na planecie Orange. Pablo_ck dyrektor pracujący nad nową zaawansowaną taryfą prepaid razem z Pan Pikuś oraz Astis chcą stworzyć coś naprawdę ekstra. Jednak fioletowa konkurencja zdobywa informacje o nowym planie taryfowym. Zieloni też dostają od fioletowych newsa w zamian za tańszy dostęp do kosmicznej zielonej sieci LTE. Dochodzi do wojny na pomarańcze, gruszki i pietruszki. Wojnę wygrywa trzech muszkieterów z Orange. Tworzą kosmiczną ofertę prepaid w której no limit goni no limit. Na ziemi ludzie się cieszą bo wreszcie pomarańczowa oferta na kartę rynek prężnie zdobywa i na koniec roku ofertą #1 się nazywa :)”.

Odpowiedz
    Pan Pikuś
    Pan Pikuś 08:47 06-04-2017

    A na początku filmu, zamiast lecącego statku kosmicznego pokazuje się Samsung Galaxy S8 w kolorze pomarańczowym 😀

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 19:34 26-04-2017

      Dokładnie 😉

      Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 22:16 05-04-2017

Moja recenzja: „Ekipa produktowców z Orange ukrywa się na planecie Orange. Pablo_ck dyrektor pracujący nad nową zaawansowaną taryfą prepaid razem z Pan Pikuś oraz Astis chcą stworzyć coś naprawdę ekstra. Jednak fioletowa konkurencja zdobywa informacje o nowym planie taryfowym. Zieloni też dostają od fioletowych newsa w zamian za tańszy dostęp do kosmicznej zielonej sieci LTE. Dochodzi do wojny na pomarańcze, gruszki i pietruszki. Wojnę wygrywa trzech muszkieterów z Orange. Tworzą kosmiczną ofertę prepaid w której no limit goni no limit. Na ziemi ludzie się cieszą bo wreszcie pomarańczowa oferta na kartę rynek prężnie zdobywa i na koniec roku ofertą #1 się nazywa :)”.

Odpowiedz
    Pan Pikuś
    Pan Pikuś 10:47 06-04-2017

    A na początku filmu, zamiast lecącego statku kosmicznego pokazuje się Samsung Galaxy S8 w kolorze pomarańczowym 😀

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 21:34 26-04-2017

      Dokładnie 😉

      Odpowiedz
Aleksandra
Aleksandra 21:16 29-04-2017

Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie to dobre, sprawnie zrealizowane kino. Jest to pierwsza część Gwiezdnych wojen, którą obejrzałam od początku do końca. Na szczęście film został skonstruowany w taki sposób, że osoba, która po raz pierwszy ogląda Gwiezdne Wojny kompletnie się w nim nie zagubi. Oglądając ten film na pewno nie można narzekać na nudę, bo cały czas coś się dzieje. Film ma ciekawe efekty specjalne i dobrą muzykę. Naprawdę warto go zobaczyć. Polecam 🙂

Odpowiedz
Aleksandra
Aleksandra 23:16 29-04-2017

Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie to dobre, sprawnie zrealizowane kino. Jest to pierwsza część Gwiezdnych wojen, którą obejrzałam od początku do końca. Na szczęście film został skonstruowany w taki sposób, że osoba, która po raz pierwszy ogląda Gwiezdne Wojny kompletnie się w nim nie zagubi. Oglądając ten film na pewno nie można narzekać na nudę, bo cały czas coś się dzieje. Film ma ciekawe efekty specjalne i dobrą muzykę. Naprawdę warto go zobaczyć. Polecam 🙂

Odpowiedz
mike278
mike278 20:31 30-04-2017

„Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie” pierwszy spin-off z wielu zapowiadanych przez firmę Disney.
Film który jest filmem dobrem, dynamicznym, klimatycznym i bardzo efektownym. Cgi na poziomie expert w zasadzie. Ożywienie niezapomnianego Petera Cushinga w roli Wilhuffa Tarkina czy odmłodzenie zmarłej niedawno Carrie Fisher to popis speców od efektów specjalnych.
Rozbudowana historii Jyn Erso (Felicity Jones) to w zasadzie jedyna kreacja bohatera z krwi i kości. Reszta drużyny nie wyłączając Saw Guerry (Forest Whitaker) w moich oczach jest dwu wymiarowa, nie wykreowana, jakby komuś zabrakło koncepcji na uczynienie bohaterów bardziej żywymi. Sytuacji nie ratuje nawet robot K2-S0 (Alan Tudyk znów w roli pilota jak w Serenity ) którego komentarza są zabawne. Film akcji na pewno, film świetny na pewno. Ale czy są to Gwiezdne Wojny których kanon określił Lucas blisko 40 lat temu. Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Jak dla mnie mimo Gwiezdnych Niszczycieli, X-Wingów, At-At czy Gwiazdy Śmierci było troszkę mało Gwiezdnych Wojen w Gwiezdnych Wojnach.

Odpowiedz
mike278
mike278 22:31 30-04-2017

„Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie” pierwszy spin-off z wielu zapowiadanych przez firmę Disney.
Film który jest filmem dobrem, dynamicznym, klimatycznym i bardzo efektownym. Cgi na poziomie expert w zasadzie. Ożywienie niezapomnianego Petera Cushinga w roli Wilhuffa Tarkina czy odmłodzenie zmarłej niedawno Carrie Fisher to popis speców od efektów specjalnych.
Rozbudowana historii Jyn Erso (Felicity Jones) to w zasadzie jedyna kreacja bohatera z krwi i kości. Reszta drużyny nie wyłączając Saw Guerry (Forest Whitaker) w moich oczach jest dwu wymiarowa, nie wykreowana, jakby komuś zabrakło koncepcji na uczynienie bohaterów bardziej żywymi. Sytuacji nie ratuje nawet robot K2-S0 (Alan Tudyk znów w roli pilota jak w Serenity ) którego komentarza są zabawne. Film akcji na pewno, film świetny na pewno. Ale czy są to Gwiezdne Wojny których kanon określił Lucas blisko 40 lat temu. Na to pytanie każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Jak dla mnie mimo Gwiezdnych Niszczycieli, X-Wingów, At-At czy Gwiazdy Śmierci było troszkę mało Gwiezdnych Wojen w Gwiezdnych Wojnach.

Odpowiedz
Katarzyna Barys
Katarzyna Barys 07:42 02-05-2017

Kreatywnie 🙂 PabloCK, Aleksandra i Mike278 poproszę dane do przesyłki. Gratulacje!!!

Odpowiedz
    Aleksandra
    Aleksandra 08:17 02-05-2017

    Dziękuję 🙂

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 09:58 02-05-2017

      Dziękuję 😉

      Odpowiedz
Katarzyna Barys
Katarzyna Barys 09:42 02-05-2017

Kreatywnie 🙂 PabloCK, Aleksandra i Mike278 poproszę dane do przesyłki. Gratulacje!!!

Odpowiedz
    Aleksandra
    Aleksandra 10:17 02-05-2017

    Dziękuję 🙂

    Odpowiedz
      pablo_ck
      pablo_ck 11:58 02-05-2017

      Dziękuję 😉

      Odpowiedz
Scroll to Top