Odpowiedzialny biznes

Zgłoś szkołę do MegaMisji i #Superkoderów

Monika Kulik Monika Kulik
07 kwietnia 2017
Zgłoś szkołę do MegaMisji i #Superkoderów

Niedawno pisaliśmy o naszym zobowiązaniu dotyczącym podłączenia 4,5 tys. szkół do sieci światłowodowej. Ale na tym nie koniec. Dajemy nie tylko internet, ale też wiedzę, jak z niego korzystać w edukacji. Fundacja Orange zaczyna nabór do dwóch programów edukacyjnych dla szkół - MagaMisja i #SuperKoderzy.

Dzięki MegaMisji dzieci w wieku 6-10 lat ze świetlic szkolnych będą mogły przeżyć niezapomnianą przygodę w cyfrowym laboratorium i nauczyć się, jak mądrze i bezpiecznie korzystać z nowych technologii. Udział w programie daje szkole i nauczycielom dostęp do ciekawych scenariuszy zajęć i do wiedzy na temat edukacji cyfrowej dzieci, możliwość współpracy z nauczycielami i wychowawcami świetlic w całej Polsce oraz nagrody, takie jak pomoce edukacyjne oraz multimedia.

A jeśli chcecie, aby Wasze dziecko nauczyło się języka przyszłości – programowania – zaproście szkoły do programu #SuperKoderzy. Program kierowany jest do szkół podstawowych oraz uczniów w wieku 9–12 lat. W #SuperKoderach dzieci uczą się programowania, podstaw robotyki i poznają świat nowych technologii nie tylko na informatyce, ale również na lekcjach przyrody, historii, języka polskiego, muzyki czy języka angielskiego.

Wejdźcie na stronę programów www.megamisja.pl oraz www.superkoderzy.pl i zobaczcie, jak wyglądały dotychczasowe edycje, przeczytajcie relacje z zajęć, opinie dzieci i nauczycieli i zaproście szkołę swojego dziecka do naszych programów.

Do dzieła!

[caption id="attachment_12325" align="alignnone" width="750"]Dołącz do MegaMisji | Superkoderów - programu Fundacji Orange Dołącz do MegaMisji | Superkoderów - programu Fundacji Orange[/caption]

P.S. Niedługo będziemy mieć na blogu stałego korespondenta z Fundacji Orange.


Sieć

Częstotliwość częstotliwości nierówna – pasma „pokryciowe” i „pojemnościowe”

Piotr Domański Piotr Domański
06 kwietnia 2017
Częstotliwość częstotliwości nierówna – pasma „pokryciowe” i „pojemnościowe”

Jak pewnie wiecie, nasze stacje bazowe z Waszymi smartfonami łączą się za pośrednictwem fal radiowych. Dla mnie to też nie było epokowe odkrycie. Jednak przyznaję, że gdy przyszedłem do Orange na początku trudno było mi zrozumieć dlaczego na niektóre zakresy tych fal mówi się „pokryciowe”, a na inne „pojemnościowe”. Szybko się dowiedziałem, ale jakoś tak wyszło, że wiedzą do tej pory nie podzieliłem się z Wami. Nadszedł czas by ten błąd naprawić. O wsparcie poprosiłem kolegów, którzy na co dzień zajmują się rozwojem naszej sieci mobilnej.

Częstotliwości nie są jak szampon - „2w1”

Fale radiowe, które wykorzystujemy w telekomunikacji mobilnej zajmują, w gruncie rzeczy bardzo wąskie pasmo fal trochę tu, trochę tam. Okolicami od 450 MHz, aż do 2600 MHz. Czemu okolicami? Gdyż nie jest tak, że mówiąc, że nadajemy w paśmie na częstotliwości 2600 MHz chodzi nam dokładnie o tę częstotliwość. Na przykład, Orange Polska ma do dyspozycji 15 MHz w tym paśmie. Oznacza, to że wykorzystać możemy częstotliwości 2520-2535 MHz oraz 2640-2655 MHz. Wspomniałem już o tym, gdy pisałem o agregacji pasm nośnych 4G LTE.

Częstotliwości te nie różnią się jakoś przesadnie od siebie, wszystkie pozwalają na uruchomienie technologii i transfer głosu i danych, a także mają pewną właściwość, która wynika z praw fizyki – wraz z odległością ich siła maleje. Jednak nie wszystkie fale są tłumione w tym samym stopniu. Generalnie im niższa częstotliwość tym lepszy zasięg bo lepsza jest propagacja (czyli rozprzestrzenianie) w powietrzu. Z kolei częstotliwości wyższe są bardziej podatne na tłumienie w powietrzu. I tak już jest, trudno. Z prawami fizyki trudno jest polemizować. Dlatego pasm na niskich częstotliwościach – 450 MHz, 800 MHz, 900 MHz używa się poza miastami, by zapewnić możliwie największe pokrycie, a częstotliwości wyższe – 1800 MHz, 2100 MHz, 2600 MHz stosuje się jako pojemnościowe, tam gdzie zagęszczenie urządzeń jest bardzo duże.

Generalnie im niższa częstotliwość tym lepszy zasięg bo lepsza jest propagacja (czyli rozprzestrzenianie) w powietrzu. Z kolei częstotliwości wyższe są bardziej podatne na tłumienie w powietrzu.

W Orange Polska do pokrycia możliwie dużego obszaru usługami głosowymi wykorzystujemy częstotliwość 900 MHz (dla technologii GSM i UMTS). By zapewnić pokrycie dla usług związanych z transmisją danych używamy częstotliwości 900 MHz dla technologii UMTS oraz 800 MHz dla 4G LTE. Jeżeli chodzi o zapewnienie pojemność sieci, to dla głosu kluczowym jest pasmo 2100 MHz (UMTS), a dla transferu danych – w przypadku UMTS również 2100, a w przypadku 4G LTE – 1800 MHz i 2600 MHz.

Bardzo ważne jest pytanie o to, dlaczego nie stosuje się wszędzie pasm pokryciowych – w końcu masztów byłoby mniej i koszty były by mniejsze. Jednak nie jest to takie proste. Oczywiście w miejscach, gdzie jest największy ruch – choćby w centrach miast, na dworcach czy w metrze - nie możemy ustawić wyłącznie nadającej na pół miasta stacji pokryciowej. Oczywiście trzeba pamiętać także o przepisach.

Dlaczego 800 MHz jest dla 4G LTE, a 900 MHz dla 2G?

No właśnie, skoro faktycznie jest tak, że w teorii można na każdej częstotliwości oferować każdą usługę, to dlaczego jeszcze nie przerzuciliśmy wszystkiego na 4G LTE oferując transfer rzędu 1 Gb/s? Sprawa jest bardzo prosta – nie każdy może i nie każdy chce korzystać z 4G LTE. W dalszym ciągu lwia część rozmów idzie poprzez sieć 2G i 3G, nawet pomimo rozwoju technologii VoLTE. Co więcej nie zapominajmy o tych klientach, którzy nie korzystają ze smartfonów z LTE, a to nadal znacznym odsetek. Jest także cały sektor M2M i to wcale nie taki mały, bo sam Orange Polska ma ponad milion kart SIM M2M. On działa prawie wyłącznie w oparciu o 2G – nie jest tam potrzebny olbrzymi transfer, ale za to każda iskierka prądu ma znaczenie.

Historycznie pierwszą technologią, z jakiej korzystaliśmy, jeszcze jako Centertel było NMT, czyli analogowa telefonia komórkowa. Działała ona w oparciu o pasmo 450 MHz, a więc zdecydowanie pokryciowe. Wraz z upływem lat uwalniane były kolejne częstotliwości, czyli 900 MHz/1800 MHz. Następna była 2100 MHz, którą do dzisiaj wykorzystujemy do transmisji danych i głosu sieć 3G. Zapewniała ona zawrotne, jak na tamte czasy prędkości danych.

A jeżeli ten historyczny akapit to dla Was za mało, polecam Wam tekst o kolejnych generacjach technologii mobilnych na naszym blogu.

Technologię 4G można świadczyć na pasmach 700 MHz, 800 MHz, 900 MHz, 1800 MHz, 2100 MHz, 2600 MHz oraz kilku nieco bardziej egzotycznych, bo niedostępnych w Polsce. Oczywiście nie do wszystkich mamy dostęp, a w przypadku tych egzotycznych nie ma nawet urządzeń je obsługujących. I mowa tu zarówno o smartfonach, tabletach czy modemach, ale także o takich urządzeniach jak antenach czy stacjach nadawczych. Są za to objęte standardem i czekają na swój czas, aż pojawi się na nie odpowiedni zapotrzebowanie. Przykładem jest pasmo 1500 MHz, które choć objęte standardem w wielu krajach nie jest jeszcze uwolnione na potrzeby 4G. Gdy przyjdzie taka potrzeba może zostać wykorzystane jako „Supplementary Downlink”, czyli dodatkowe pasmo wykorzystywane do pobierania plików, wykorzystywane tak jak standardowa agregacja pasma.

Jeżeli macie pytania dotyczące tekstu, lub szerzej naszej sieci – zapraszam do komentowania. Postaram się odpowiedzieć na wszystkie ;-)

Komentarze


Bezpieczeństwo

Bo WiFi było darmowe

Michał Rosiak Michał Rosiak
06 kwietnia 2017
Bo WiFi było darmowe

Michał Rosiak

Wydawać by się mogło, że memy z dopisanym na dole Piramidy Maslowa dostępem do darmowego WiFi to już wyjątkowy suchar, jednak regularnie medialne informacje udowadniają nam, że jeśli coś jest za darmo, wciąż potrafimy rzucić się na to bez opamiętania. Zastanawiam się, skąd to się bierze w świecie liczących często 4 i więcej GB pakietów internetowych zawartych w cenie abonamentu?

Do tego tekstu zainspirował mnie materiał Macieja Dzwonnika, opublikowany w trójmiejskiej „Gazecie Wyborczej”. Opisuje on bazujący na prostej (wręcz prostackiej można by rzec) socjotechnice test 30-letniego gdynianina, który chciał sprawdzić, czy po latach kładzenia nam do głów podstaw dbałości o własne bezpieczeństwo w sieci, będzie nas trudniej oszukać. Czy fakt, że w ciągu kilku dni praktycznie zerowym kosztem zdobył dane 107 osób, powinien nas cieszyć, czy martwić? Czy te niewiele ponad 100 loginów i haseł do Facebooka lub Twittera mało, czy dużo?

Odpowiedź jest taka sama jak zawsze – to zależy ;) Zwykły login i hasło pojedynczego internauty do serwisu społecznościowego warte są na czarnym rynku grosze (czy raczej należałoby powiedzieć „centy”) i trzeba by ich wykraść sporo, by to się opłacało. Chyba, że przestępca jak po sznurku będzie próbował dostać się na konto mailowe ofiary, albo poszuka szczęścia w innych serwisach (kto nie dubluje haseł niech pierwszy rzuci kamieniem). W końcu szczegóły ma na koncie społecznościowym, gdzie może również znaleźć podpowiedzi do odzyskania hasła, czy numer telefonu, na który może wysłać odpowiednio spreparowany phishing. A stamtąd już malutki krok np. do banku...

Na czym polega taki atak? Jest trywialnie prosty. Idziemy z komputerem i małym (nawet mobilnym, podpinanym pod USB) routerem do uczęszczanego miejsca (np. centrum handlowego), uruchamiamy hotspot, w jego nazwie umieszczamy „free” (a najlepiej FREE!) i to w zasadzie tyle. Rybki szybko łapią się garściami, a odpowiednie oprogramowanie na komputerze napastnika, po tym jak ofiara automatycznie wpisze dane dostępowe do swojego Facebooka (wymagane do „logowania” do WiFi) zapisze je do pliku i może nawet da faktycznie skorzystać z internetu (a jeśli nie, to pewnie ofiara stwierdzi „jakiś badziewny ten net” i skorzysta z innego hotspotu).

A teraz wyobraźcie sobie, że – co niestety wciąż jest smutnym standardem – przychodząc np. na obiad do foodcourtu w takim centrum handlowym odpalamy laptopa i logujemy się do firmowej sieci (!). W Orange Polska warunkiem zdalnego dostępu jest skorzystanie z szyfrowanego połączenia VPN, do którego logujemy się tokenem kryptograficznym, ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że takie podejście to wyjątek, gdy na wszystkim trzeba oszczędzać. A z loginem, hasłem przestępca ma szeroko otwarte wrota do firmowej sieci, w której może się rządzić jak panisko, wykradając dane, podkładając malware – katalog jest wyjątkowo szeroki. I co potem powiedzieć, jak tragedia już się stanie? „Ale to WiFi było darmowe”?

Komentarze

Tomek
Tomek 13:04 08-07-2025

A jak bardzo była popularna strefa WiFi jeśli chodzi o transfer danych?

Odpowiedz
sebmag
sebmag 17:20 08-07-2025

Jak zawsze rzeczowy artykuł. Bardzo polecam tę autorkę 😁

Szczerze raduje mnie fakt, że coraz więcej ruchu przechodzi przez 5G. Może ten wskaźnik byłby motywatorem dla Zarządu Orange, by szybciej wdrożyć 5G SA 😌
Czy jest szansa, że gdy będą testy technologii 5G SA, VoNR, 5G NTN, pasma mmWave, 6G, będzie można się zgłosić i wziąć w nich udział?

Odpowiedz
    Kinga Galon
    Kinga Galon 11:03 10-07-2025

    Dziękuję za miłe słowa! 🙂 Do tego zwiększenia udziału 5G na pewno przyczyniło się szersze udostępnienie 5G dla klientów Orange oraz to, że coraz więcej osób wymieniając telefon kupuje taki, który wspiera 5G. Teraz do gry wchodzi jeszcze pasmo 700 MHz. Zobaczymy jak będzie się ta technologiczna zmiana rozwijać. O testach na ten moment nic nie wiem.

    Odpowiedz
Wczasowicz
Wczasowicz 17:39 08-07-2025

Pani Kingo, co się stało, że w tym roku Orange nie postawił mobilnej stacji na sezon w miejscowości Bobolin koło Darłowa? Od 3 lat była i było dobrze a w tym roku lipa, na domkach rwie rozmowy jak ktoś do mnie dzwoni. Co się wydarzyło? Tam ta stacja na prawdę była potrzebna.

Odpowiedz
    Kinga Galon
    Kinga Galon 09:15 10-07-2025

    Były chęci. Niestety nie dostaliśmy zgody z urzędu.

    Odpowiedz
Just
Just 09:12 20-07-2025

Szkoda, ciekawe co im nie pasowało skoro.w latach ubiegłych nie było problemu.

Odpowiedz
Scroll to Top
Komunikat dotyczący plików cookies

Ta witryna używa plików cookies (małych plików tekstowych, przechowywanych na Twoim urządzeniu). Są one stosowane dla zapewnienia prawidłowego działania strony oraz do zbierania informacji o Twoich preferencjach i nawykach użytkowania witryny.

Pliki cookies niezbędne do działania strony używamy do zapewnienia podstawowych funkcji, takich jak logowanie oraz zapewnienie bezpieczeństwa witrynie. Ich wykorzystanie nie wymaga Twojej zgody.

Pliki cookies funkcyjne. Pozwalają nam zbierać informacje na temat zalogowanych sesji oraz przechowywać dane wpisane przez Ciebie w formularzach znajdujących się na stronie takich jak: czas trwania zalogowanej sesji , nazwę użytkownika.

Pozostałe kategorie wykorzystywania plików cookies, które wymagają Twojej zgody na używanie

Pliki cookies statystyczne/analityczne. Pozwalają nam zbierać anonimowe informacje o ruchu na stronie (liczba odwiedzin, źródło ruchu i czas spędzony na witrynie). Te dane pomagają nam zrozumieć, jak nasi użytkownicy korzystają z witryny i poprawiają jej działanie.