Piotrek Domański
Ów Piknik Mieszkaniowy, pod nazwą Dni Warszawy 2017 to miejsce, gdzie powinni się wybrać wszyscy, którzy (a jakże by inaczej!)… szukają swoich czterech kątów ;-). Będzie tam także stoisko Orange Polska, na którym będziemy opowiadać o Orange Światłowodzie. A w Warszawie w nasze „światełko” jest już dość powszechne – jak pewnie pamiętacie we wpisie dotyczącym zasięgu w Polskich miastach pojawia się informacja o ponad 400 tys. gospodarstw domowych, które są w zasięgu.
Dlatego zdecydowaliśmy się opowiedzieć o naszym szybkim internecie światłowodowym wszystkim tym, którzy poszukują nowego mieszkania. Oczywiście zademonstrujemy jego możliwości na bardzo konkretnym przykładzie – WiFi działającego dzięki Orange Światłowodowi. Jeżeli akurat będziecie w okolicy warto do nas zajrzeć także by pobawić się na symulatorze wyścigów samochodowych. Nie byle jaki – ruchomym i wyposażonym w gogle VR. Bawiliśmy się podobnym, w trakcie Innovation Gardens Summit, więc polecam z czystym sumieniem. Będzie można zrobić z siebie… gif-a, w specjalnej budce ;-) W sumie fajny bajer, szczególnie dla tych nieco młodszych. Na naszym stanowisku odbędzie się też konkurs, w którym nagrodą będą dwie karty upominkowe do Media Markt a także głośniczki.
Sam Piknik Mieszkaniowy również zapowiada się na całkiem niezły plan na najbliższy weekend. Wystawia się tam ponad 30 deweloperów z mniej więcej 100 inwestycji, a do tego firmy zajmujące się chociażby aranżacją wnętrz. Organizatorzy zadbali, byśmy nie chcieli się ruszać z Pola Mokotowskiego gdzie odbywa się impreza. 10 i 11 czerwca stanie tam strefa kulinarna, miejsce do zabaw dla dzieci czy kino letnie.
Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o imprezie zajrzyjcie na stronę www.dniwarszawy.pl

Komentarze
Fajne imprezy tego typu. Ja pamiętam jeszcze weekend z TP na błoniach krakowskich; przeloty samolotem nad miastem, koncerty, fajerwerki na koniec… Szkoda, że tylko stolica ma teraz takie imprezy… 🙁
OdpowiedzTakich imprez zazdroszczę Warszawie. Mieszkać bym tam nie chciał, ale różnorodności imprez „z rozmachem” tylko pozazdrościć.
Odpowiedz