Sieć

Nasza sieć wie, kiedy kończą się wakacje

Redakcja Redakcja
11 października 2018
Nasza sieć wie, kiedy kończą się wakacje

Wbrew pozorom koniec wakacji nie oznacza automatycznego, znaczącego wzrostu lub spadku transferu w sieci, zarówno stacjonarnej jak i mobilnej. Natomiast bardzo mocno zmienia się to, w jaki sposób z sieci korzystacie. Rozpoczęcie roku szkolnego oznacza olbrzymi spadek transferu danych w godzinach porannych. Natomiast różnice w transferze w godzinach popołudniowych pozostają prawie bez zmian.

wykres pokazujacy transfer danych w sieci Orange Polska na przełomie sierpnia i września 2018 pokazuje różnice w profilu transferu danych między godzinami porannymi i wieczornymi.

Kolegów, którzy zajmują się siecią takie dane nie dziwią. Dla mnie jednak skok, który nastąpił 2 i 3 września jest niezwykły. Mówimy tu o wartościach liczonych w setkach TB dziennie. Dla przypomnienia - 1 TB to 500 godzin filmu w dobrej jakości.  Wzrosty ruchu oczywiście widać także w trakcie weekendów, choć jak łatwo można zobaczyć, te zmiany są dużo mniej widoczne.

Od razu można zauważyć także, że z internetu korzystamy intensywniej w niedziele niż w soboty oraz w piątki niż w poniedziałki.Zwróćcie też proszę uwagę na 16, 17 i 18 sierpnia i „dołek” transferu w tym czasie. To długi weekend i piękna pogoda.

Jeżeli zainteresował Was ten tekst mam dla Was dobrą wiadomość. Już za tydzień - 18 października na bloga trafi kolejne wideo z serii "Jak to działa", w którym opowiemy o sieci mobilnej. Zajrzyjcie także do wyników testów prędkości publikowanych przez speedtest.pl, RFBenchmark, a także comiesięczne zestawienie Netflixa. Widać, że nasza sieć się rozwija. Tak wiem, że to uśrednione prędkości, ale wyniki pomiarów nie biorą się z kosmosu.

Jeżeli chcecie poczytać więcej o wakacyjnych zestawieniach dotyczących sieci zajrzyjcie do tekstu Wojtka pt.: Sinice nakręciły wakacyjny ruch w sieci. Przypadek? Nie sądzę.

Gdybyście zauważyli coś ciekawego w tych wykresach transferu danych piszcie!

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 12:48 11-10-2018

Dane jak najbardziej „normalne” – lekcje zaczynają się najczęściej 7:30-8:30 i dzieciaki dopiero popołudniami zaczynają serfować po Internecie. Szkoła rządzi się swoimi prawami. Za moich czasów szkoły o Internecie dopiero się mówiło – i uważam że miałem przez to szczęśliwsze dzieciństwo – gry i zabawy odbywały się na podwórku a nie przed TV, laptopem, czy smartfonem.

Odpowiedz
    MAURYCY
    MAURYCY 17:26 24-04-2019

    Teraz dzieci wychodzą pokopać w piłkę jak prądu nie ma na dzielnicy ;D

    Odpowiedz
Scroll to Top