Odpowiedzialny biznes

To koniec… a może początek Internetu?

Redakcja Redakcja
11 lipca 2012
To koniec… a może początek Internetu?

Każdy z nas ma swoją internetową wizytówkę. Otrzymujemy ją wraz z kliknięciem w okno przeglądarki. To odrębny numer IP nadawany użytkownikowi podczas transmisji danych. Może się on zmieniać wraz z każdym wejściem do Sieci, ale bywa też tak, że wiele urządzeń dzieli jeden publiczny adres.

Dotychczas adresy IP większości użytkowników były zarejestrowane w najbardziej popularnym protokole komunikacyjnym - IPv4. Jednak IANA niemal w całości rozdała już dostępne zasoby protokołu. Niektórzy specjaliści natychmiast zaczęli bić na alarm przedstawiając apokaliptyczną wizję końca Internetu, inni jak choćby Mr. DNS  doradzają migrację do nowego protokołu - IPv6.

Jeśli ilość możliwych jeszcze do wygenerowania w IPv4 adresów internetowych porównamy do ziarenka piasku, to pulę adresów w IPv6 możemy odnieść do ziarenek piasku pokrywających całą kulę ziemską. Przełączenie na IPv6 to jednak duże wyzwanie - „zmiana języka, którym mówi każde urządzenie w Internecie to wielkie zadanie, ale jest to konieczne, by zapewnić przyszłość otwartej i niezawodnej Sieci w ciągu następnych dziesięcioleci”- uważa Lorenzo Colitti, główny autorytet Google w obszarze IPv6.

A co Wy sądzicie? Może za jakiś czas nie będzie w ogóle konieczności wykorzystania adresów IP i znikną też oparte na tasiemcowych ciągach cyfr protokoły IP?

c579b244636f8db0cde61f58f68de0abe29

Scroll to Top