Co to jest? Mecz Nigeria: Brazylia w Damaszku. To bardzo proste - taki może być finał Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2028 roku. Pod warunkiem, że w pomysłach na reformę europejskiej piłki nożnej Platini znajdzie godnych naśladowców. Pierwsze pomysły już są.
Na początku było dobrze. Mistrzostwa we Francji w 2016 roku będą gościć nie 16 ale najlepsze 24 drużyny Starego Kontynentu. Będzie więc więcej meczów, emocji, kibiców. Euro będzie barwniejsze zarówno dla tych, którzy znajdą się we Francji, jak i dla tych, którzy będą śledzić je w telewizji. No i wielki plus dla białoczerwonych. Może w tym większym towarzystwie znajdzie się też miejsce dla nich - ale to już inna historia.
Później dla mnie było już tylko gorzej. Mistrzostwa Europy rozgrywane wszędzie, prawie wszędzie w Europie. Może meczyk w Chorzowie, może Lizbonie, Salonikach, Olso, Palermo i w Rekyjaviku. Wiele państw poczuje się na raz jako gospodarze Euro 2012 i więcej gotówki wpadnie do kasy UEFA. A kibice też ponoć się cieszą, że u nich będą mecze. Tylko pytanie, na ile ci z Chorzowa będą się cieszyć z meczu np. Szwajcaria:Norwegia; w Oslo - Grecja:Bułgaria, a w Rekyjaviku - Ukraina - ...a zaszalejmy ... Polska.
Po powyższych zmianach szef UEFA widziałby w ME może Brazylię, Japonię, Argentynę, tak jaka na Copa America pojawiły się Japonia i USA. W ten sposób, obok Izraela (grającego w UEFA z przyczyn politycznych) i niektórych azjatyckich krajów byłego ZSRR w Mistrzostwach Europy może zagrać dowolny kraj na świecie. Wystarczy zaproszenie. A skoro zapraszamy, to powinniśmy udać się z rewizytą. Więc finał w Damaszku, jest możliwy. A w nim wezmą udział zwycięzcy półfinałów z Sydney i Kapsztadu.
...macie pomysł gdzie mogłyby być ćwierćfinały i gdzie w tej sytuacji zagrają białoczerwoni?
