Rozkładane telefony? Od początku ich pojawienia się na rynku miałem mieszane uczucia. Najpierw - za grube. Potem - dziwne proporcje ekranów. Do tego baterie, które sprawiały, że trzeba było planować czas w okolicy ładowarek lub nosić powerbanka. Aż nagle na białym koniu wjechała motorola razr fold. I - jak dla mnie - więcej nie trzeba.
Składane smartfony możemy podzielić na dwa typy. Ja nazywam je "składakami" i "rozkładakami". W przypadku pierwszych bowiem jako istotę ich przydatności widzę możliwość wykorzystania ich pełnej funkcjonalności w wersji złożonej. W drugiej zaś - kluczem jest możliwość rozłożenia telefonu i wzbogacenia doświadczenia korzystania z niego. O ile do składaków po "chorobach wieku dziecięcego" już od roku-dwóch nie mogę się przyczepić, o tyle do ich większych braci miałem sporo uwag. Do teraz.
Cienki, piękny, złoty i... drogi
Nie będę owijał w bawełnę. motorola razr fold to już w wersji podstawowej nie są tanie rzeczy, a w wariancie FIFA World Cup 26 Edition... Cóż. Jest jeszcze drożej. Pamiętajmy jednak, że mówimy o edycji specjalnej z okazji jednej z największych imprez sportowych na świecie. Obie wersje znajdziecie oczywiście w naszym sklepie, na edycję specjalną mamy wyłączność operatorską w Polsce.
Co odróżnia wersję FIFA World Cup 26 Edition od podstawowej? Inspirowane skórą wykończenie plecków, logo Motoroli i mistrzostw świata pokryte 24-karatowym złotem i... bilet na mecz rozpoczynających się za 8 dni mistrzostw świata. Brzmi super, ale ja bym traktował raczej to ciekawostkę. Bowiem wcale nie musimy dostać tego biletu, który zaznaczymy, a przede wszystkim... koszty przelotu, noclegu i transportu pozostają po naszej stronie. Dla kogoś, kto mieszka bliżej Ameryki Północnej to potencjalnie fantastyczna oferta. Dla zwykłego Europejczyka - bardziej możliwość posiadania urządzenia wyjątkowego, wydanego w jednorazowej edycji, która więcej się nie powtórzy.

Niezależnie od wersji jakość wykonania flagowca Motoroli jest wzorcowa. To godne uwagi tym bardziej, że dla firmy która lata temu zasłynęła legendarnym pierwszym RAZR-em niejako tworząc rynek składanych telefonów to pierwszy składak w większej formie. Widać jednak, że R&D tworząc rozkładaka wyciągnęło wnioski ze składaków. Tu chorób wieku dziecięcego nie ma. Jest ładnie spasowany składany telefon, w wersji podstawowej tworzący spójną bryłę, z certyfikatem IP49, co oznacza, że można go nawet myć pod strumieniem wody. A przed snem rozłożyć i postawić na półce, żeby udawał gustowny zegar.
Bateria zmiata konkurencję
Może jestem dziwny, ale dla mnie jednym z kluczowych parametrów smartfona jest bateria. Zarówno jej pojemność, jak i szybkość ładowania. I o ile rozmawiając ze znajomymi o tych parametrach często słyszę
Ale przecież mogę podłączyć do ładowarki, czy to w pracy, czy w domu! Mam je wszędzie, a zawsze jeszcze pozostaje powerbank.
Tylko ciekawe, że ci sami ludzie hejtują moją sympatię do samochodów elektrycznych, bo:
To bez sensu, że musisz się zastanawiać, gdzie i kiedy będziesz musiał go doładować!
Gdzie konsekwencja?
Ale żarty żartami, motorola razr fold udowadnia tym, którzy jeszcze się nie zorientowali, że:
- można w tak cienkim telefonie zmieścić baterię 6000 mAh
- da się go ładować prądem 80W po kablu i 50W indukcyjnie (zamiast pisać na serio, że 25W po kablu to "szybkie ładowanie")

Jak to się przekłada na codzienne użycie? Przez kilka tygodni ani razu nie musiałem podpinać mojego folda do ładowarki w trakcie dnia. Nie bawię się w jakieś generyczne benchmarki i wyciąganie rekordów Screen-on-Time. Po prostu używam telefonu normalnie: przeglądam internet, używam social mediów, oglądam wideo (czy to na Youtube, czy w serwisach VOD), gram (w bateriożerne Pokemon Go też - no co, każdy ma jakieś guilty pleasure). Sporo z tych aktywności przy rozłożonym ekranie. Od pobudki ok. 7 rano do późnego wieczora dawał radę, a gdy raz czy dwa pomyślałem, że nie chcę igrać z ogniem i kończyć dnia z baterią poniżej 10% - podpięcie na krótką chwilę podbijało ogniwo o +/- 20%.
Bateria w tym telefonie to absolutny killer feature.
motorola razr fold czyli przede wszystkim wielki ekran
Bateria baterią, ale rozkładaka kupujemy z racji na ekrany. Jak dla mnie - na oba, bo jeśli zewnętrzny jest na tyle dobry jakościowo i ma odpowiednie proporcje, może się okazać, że częściej będziemy korzystać z urządzenia w formie złożonej. Mniejszy ekran motorola razr fold ma co prawda proporcje 21:9 (węższe niż standardowe 20/19,5:1) ale mnie to nie przeszkadzało. Tym bardziej, że oba ekrany to LTPO P-OLED z Dolby Vision, z mniejszym 6,6-calowym z odświeżaniem do 165 Hz i wewnętrznym do 120 Hz.
Jak to się przekłada na jakość i percepcję treści? Będę się powtarzał, ale ja naprawdę nie widzę różnicy między ekranami flagowców. Powyżej pewnego poziomu dla mnie z punktu widzenia zwykłego użytkownika nie da się być "znakomitszym". 100 procent to 100 procent i tak właśnie ma motorola razr fold. Jest tak jasno jak trzeba (nawet w ostrym słońcu), jest soczyście, jest naturalnie. I na zewnątrz i w środku. Dodajmy do tego mocne (można nimi nagłośnić małą imprezkę) i czysto grające głośniki stereo Bose, możliwość płynnego regulowania kąta otwarcia (co pozwala na ustawienie pionowo niemal w pełni otwartego telefonu) i mamy prawdziwy multimedialny kombajn.

Pisząc o wielkim ekranie nie możemy nie wspomnieć o dołączonym do folda od Motoroli rysiku, współpracującym z oboma ekranami. Ja zdolności estetyczne mam na poziomie ujemnym, więc mogę sobie co najwyżej zakreślić fragment screenshota przez wysłaniem do kogoś. Podczas imprezy Motoroli widziałem jednak jakie cuda wyczyniała przy użyciu rysika rysowniczka Agata Jakuszko i naprawdę łatwo było zapomnieć, że to nie jest kartka papieru tylko ośmio (z "groszami") calowy ekran motorola razr fold. Inteligentny rysik nie ma co prawda dla siebie miejsca w obudowie telefonu (no bo jak?) ma jednak oddzielne etui, w którym ciężej go zgubić, a łatwo naładować. Dla cyfrowego artysty może okazać się istotnym wyróżnikiem przy zakupie.
Pokaż dziecku animację
Skoro mówimy o telefonie, nie może zabraknąć miejsca na śródtytuł o... aparatach. Dobra, ten żart robi się suchy, bo od wielu lat to, jak ładne zdjęcia potrafi robić telefon, jest jednym z istotnych warunków przy jego wyborze. Zapewniam, że motorola razr fold Was nie zawiedzie. Trochę technikaliów:
50 MP, f/1.6, 23mm (szeroki), OIS
50 MP, f/2.4, 71mm (peryskopowe telefoto), OIS, 3x zoom optyczny
50 MP, f/2.0, 12mm, 122˚ (ultraszeroki)
selfie: 20 MP, f/2.4, 22mm (szeroki),
wewnętrzny: 32 MP, f/2.4, 22mm (szeroki)

Skąd pięć aparatów? Stąd, że "rozkładaki" poza głównymi obiektywami mają jeszcze dwa. Jeden do selfie przy złożonym telefonie i jeden dostępny wyłącznie po otwarciu. Jak działają? Standardowo - w dobrych warunkach oświetleniowych jak każdy aparat flagowca, ale jeśli w nocy chcesz robić zdjęcia pełne szczegółów to... cóż, niewiele jest telefonów, które - przede wszystkim obiektywem innym, niż główny - dadzą sobie radę tak, że ręce będą się składać do oklasków. Generalnie jednak zdjęcia wychodzą po prostu ładne (jak np. powyższe). Hybrydowy zoom do 20-30x radzi sobie bardzo dobrze. Jednak im bliżej powiększenia stukrotnego i im więcej na docelowym planie pojawia się szczegółów - tym bardziej widać ingerencję sztucznej inteligencji.
Co do wspominanych na początku dwóch "ponadnormatywnych" aparatów, jedynym zastosowaniem dla nich wydają się być spotkania online. No bo... po co używać kamery do selfie, skoro można otworzyć telefon i zrobić selfiaka głównym, dużo lepszym obiektywem? No dobra, nie rzucę pierwszy kamieniem, bo ja dopiero po kilku dniach zorientowałem się, że przecież tak można. A jeśli macie zaszczyt i przyjemność być rodzicem dziecka w odpowiednio młodym wieku, polecam włączenie opcji awatara na zewnętrznym ekranie przy robieniu zdjęcia. Rzadko się zdarza, by młody człowiek się wtedy nie uśmiechnął, a jak wiemy uśmiech dziecka dodaje +100 do przekazu fotografii!
Czy warto kupić motorola razr fold
Prostą odpowiedź tak/nie? Oczywiście, że tak. Debiut Motoroli na rynku "rozkładaków" ujął mnie tak bardzo, że nie zastanawiałbym się ani chwili. To pierwszy taki telefon, który faktycznie chciałbym mieć! No ale w tym celu musiałbym dysponować budżetem raczej ponadstandardowym.
Wyraźnie odstająca wyspa aparatów mi nie przeszkadza. Byłbym hipokrytą, gdyby było inaczej - skoro od dawna jako głównego używam kolejnych Xiaomi z serii Ultra, gdzie rzeczoną wyspę można określić bardziej mianem... kontynentu. Tym bardziej, że mimo motorola razr fold nie buja się położona na pleckach. Może faktycznie odczuwam delikatny dyskomfort korzystając z przesuniętych nieco za bardzo w górę przycisków głośności i odblokowania. Ale z drugiej strony - zawsze preferowałem czytnik odcisków palców w przycisku niż na ekranie, a ten w foldzie od Motoroli działa perfekcyjnie (przez cały okres testów nie musiałem nigdy odczytywać odcisku drugi raz).
Snapdragon 8 Elite Gen 5 w nieco słabszej wersji niż u konkurencji? Come on, to czy Bugatti Chiron pojedzie 400 czy 405 km/h niczego nie zmienia. Do tego 16 GB szybkiego RAM-u i mamy (kolejny) telefon nie do zajechania. Ale też telefon nie dla każdego. Dla kogo zatem?
Cena i funkcjonalności sytuują go jak dla mnie w roli telefonu biznesowego i/lub dla kreatorów treści online. Możliwość uruchomienia dwóch aplikacji na podzielonym ekranie (i trzeciej obok)? W jednym okienku spotkanie, w drugim praca na Excelu przy wykorzystaniu rysika z opcją wywołania np. klienta e-mail? A to wszystko szybkie i intuicyjne. Kto by nie chciał?
A może transmisje wideo na żywo na podzielonym dzięki złożonemu na pół ekranowi interfejsie? Montaż rolek/storek na Youtube'a, Insta, czy TikToka? Rysunkowy storytelling na żywo z prezentacją bezpośrednio na dużym ekranie?

No i - last but not least - oglądanie na 8-calowym ekranie meczu FIFA World Cup 26, rzucenie go na telewizor po dotarciu do domu, a w przerwie meczu zabawienie się z przyjaciółmi w Jacka Gmocha i rysowanie analiz ciekawszych zagrań rysikiem na stopklatce! Kto by nie chciał? Ja bym chciał. A jeśli Wy też - ponowię zaproszenie do naszego sklepu. I przypominam, że wśród polskich operatorów motorola razr fold FIFA World Cup 26 Edition znajdziecie wyłącznie u nas!
