Gry online bez pobierania stają się coraz popularniejsze i pojawiają się w znanych aplikacjach. To wygodne rozwiązanie pozwala oszczędzać pamięć w smartfonie i błyskawicznie zaczynać zabawę. Przetestowałem dla Was takie rozwiązanie, oparte na nowej usłudze Pokój Gier YouTube.
Nową sekcję otworzysz w karcie "Odkrywaj" lub bezpośrednio na stronie głównej YouTube w aplikacji mobilnej. Warto zaznaczyć, że funkcja nie jest jeszcze dostępna na wszystkich kontach. Na moim starym profilu ze subskrypcjami nie udało mi się jej odnaleźć. Na nowym kanale wystarczyło przesunąć palcem stronę główną i od razu pojawiła się odpowiednia karta. Do rozpoczęcia zabawy nie potrzeba dodatkowych wtyczek, czy instalowania plików. Co najważniejsze, wszystkie dostępne pozycje są uruchamiane bezpośrednio w chmurze. Brak tradycyjnej instalacji oznacza, że nie musimy bać się o złośliwe oprogramowanie. Prywatność użytkowników jest skutecznie chroniona, a wszystkie zgody na dostęp są przyznawane bezpośrednio głównej aplikacji YouTube.

Moje pierwsze wrażenia
Zacznijmy od tego, że znajdziecie tam setki gier. Nie dałem nawet ich wszystkich zliczyć. Większość propozycji to klasyczne gry typu endless runner do szybkiego zabicia czasu. Gracze nie muszą przejmować się skomplikowanym rozwojem postaci ani zawiłą fabułą. Przyznam się, że od czasu do czasu lubię się tak pobawić.

Zajrzyjmy głębiej do katalogu gier. Znajdziemy w nim światowe hity jak np. Angry Birds i wiele prostych "zręcznościówek". Moje serce skradły wciągające "czasoumilacze", które widzicie na zrzutach ekranowych. Wypróbowałem Going Balls, czyli prowadzenie kuli po trudnym torze. Bardzo polubiłem też Bridge Race polegające na szybkim zbieraniu klocków na wodzie. Trzecia gra to Tall Man Run, gdzie sterujemy rozciągającym się śmiesznym ludzikiem.

W ubiegłym tygodniu pisałem o grach, które naganiają graczy na mikropłatności. Podczas testów nie trafiłem na żadne mikrotransakcje w prawdziwych pieniądzach. Gry, które widziałem najczęściej opierają się na wewnętrznych walutach zdobywanych za postępy. W zamian można kupować różne dodatki. Dla posiadaczy subskrypcji Premium usługa jest w pełni bez reklam. Na darmowym koncie są one wyświetlane przed grą lub po ukończeniu poziomu. Rozgrywka nie jest jednak przerywana niechcianymi banerami od nieznanych firm zewnętrznych.
Pokój Gier versus Netfix
Jeśli szukacie bardziej rozbudowanych historii moim zdaniem, lepiej wybrać pakiet z serwisem Netflix. Usługa działa na innych zasadach niż YouTube. Gry mobilne z biblioteki Netflixa nie są uruchamiane bezpośrednio wewnątrz samej aplikacji. Pobieramy je ze sklepów Google Play i App Store. W ten sposób mamy dostęp do znakomitych i zaawansowanych produkcji mobilnych. Oczywiście w subskrypcji nie mam dodatkowych opłat, reklam i mikropłatności w pobranych grach.
W ofercie znajdziemy mnóstwo hitów z konsol i komputerów osobistych np. Red Dead Redeption. Na ekranie telefonu odpalimy też bez problemu Hadesa czy Dead Cells. To idealna opcja dla osób oczekujących wciągającej fabuły oraz wielogodzinnej zabawy. Pamiętajcie, że w planie podstawowym Netflixa dostaniecie w prezencie nawet na 6 miesięcy, ze światłowodem w pakiecie Mini.

Uważam, że minigry przeglądarkowe i duże produkcje do pobrania świetnie się uzupełniają. Dzisiejszy rynek mobilny daje nam wolność wyboru. Pojawienie się gier bez pobierania to dobry krok w rozwoju cyfrowym. Polecam sprawdzić nowy Pokój Gier YouTube podczas najbliższego wolnego wieczoru. Sami przekonacie się, jak wygodne i przyjemne bywa granie bez instalacji.
Nie zapominajcie o grach w Mój Orange
Na koniec wspomnę, że mały kącik gier znajdziemy też w aplikacji Mój Orange. Znajdziecie tam kultowego Węża czy w grę typu Memory. Tego typu"czasoumilacze" idealnie pomagające w krótkim relaksie, kiedy mamy wolną chwilę. Możecie zagrać oczekując na autobus lub w kolejce. To miła opcja na chwilowe odreagowanie bez obaw o pamięć w smartfonie.
