Innowacje

10 lat Antyweb – wywiad z Grzegorzem Marczakiem (0)

Marek Wajda

4 kwietnia 2016

10 lat Antyweb – wywiad z Grzegorzem Marczakiem
0

Jeden z najpopularniejszych blogów technologicznych, Anytweb, obchodzi właśnie 10-lecie! O zmianach i przyszłości rozmawiamy z jego założycielem, Grzegorzem Marczakiem.

989ced0dc4bbbba974a8db6a6b1c77b8258Co się zmieniło w Twoim życiu przez 10 lat?
Wszystko się zmieniło, zwłaszcza od 2011 r, kiedy pozyskałem inwestora, nastąpiła całkowita rewolucja. Z  pracownika korporacji stałem się małym przedsiębiorcą. Wskoczyłem na zupełnie inny poziom zakresu obowiązków i stresu ale przede wszystkim satysfakcji z pracy.

Jaka jest tajemnica sukcesu Antyweb.
Żeby odnieść sukces trzeba włożyć odpowiednio dużo wysiłku, pracy i zaangażowania. Ale musi też być pasja, chęci i zaparcie. Przecież Antyweb nie od razu stał się popularny. Przez pierwsze lata miałem zaledwie dziesiątki i setki czytelników. Miałem jednak w sobie tyle zaparcia by dalej pisać zanim Antyweb stał się rozpoznawalny.
Jestem najlepszym przykładem, że brak talentu można nadrobić determinacją. Przecież ja nigdy nie sądziłem, że będę żył z pisania. Moim zdaniem nie ma więc prostej recepty na sukces, ale pewne cechy charakteru ułatwiają go osiągnąć.

Jak wspomniałeś po 5 latach pisania bloga zyskałeś inwestora i blog z osobistego stał się platformą wielu blogerów. Miałeś jakiekolwiek obawy? Choćby o to, że czytelnicy odwrócą się od bloga bo nie jest już „Twój”.
Wcześniej też próbowałem z grupą autorów, ale szybko ten pomysł zarzuciłem, właśnie przez takie obawy. Jak jednak pojawił się inwestor i plany rozwoju musiałem stworzyć redakcję. Było trudno się przestawić, że nie tylko ja piszę. Nagle przyjmujesz też na klatę wszystko co piszą inni autorzy, nawet gdy się z nimi nie zgadzasz. Ale trzeba przywyknąć, choćby do komentarzy: kiedyś było lepiej.
Generalnie chwalę sobie to zmianę. Od czasu gdy Antyweb stał się redakcją to wszystkie statystyki poszybowały w górę kilkadziesiąt razy. Bez obecnej ekipy nie osiągnąłbym tego.

Czy teraz to jeszcze jest blog? Czy po prostu serwis technologiczny.
Jak dla mnie jesteśmy paczką blogerów. Nie ma w Antywebie jedynie słusznej linii redakcyjnej. Każdy z nas ma swoją opinię i pisze zgodnie ze swoimi przekonaniami. Piszemy tak  jakby każdy pisał na swoim własnym blogu.

Gdzie widzisz swój blog za 10 lat.
To bardzo ciężkie pytanie bo nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 10 lat. Zobacz ile zmieniło się w w ostatnich latach! Na pewno nadal widzę siebie w mediach. Ale nie wiem czy blog będzie prowadzony na Twitterze a czytelnicy będą narzekać, że teksty są za długie, czy będą to relacje przez cały dzień na snapchacie czy w innym serwisie, którego nawet jeszcze nie ma.  Mimo wszystko mam nadzieję, że nie dojdzie do ekstremum i słowo pisane będzie nadal cenione.

Zaczęliście też eksperymentować z wideo.
Staramy się być na czasie, choć akurat na youtube aktywnie działamy dopiero od ub. roku. Bardzo sobie chwalę ten kanał, otrzymuje bardzo pozytywny feedback od widzów i merytoryczne komentarze.  Trafiamy w grupę odbiorców na której nam zależy. I co najważniejsze – mamy dużo frajdy przy robieniu wideo.

Jakie jeszcze inne blogi technologiczne polecasz (nie tylko polskie).
Przemka [Pająka] blog jest równie dobry i wartościowy. Jeśli ktoś szuka informacji związanych z technologiami to zaraz po Antywebie może odwiedzić Spidersweba [śmiech].
Generalnie jednak polecam obserwować ludzi związanych z technologiami, zarządzający portalami, startupowców, analityków specjalizujących się w biznesie technologicznym. Dla mnie to oni są najwartościowszymi dostawcami „treści” niż konkretne serwisy.

Czytelnicy blogów technologicznych dzielą się głównie na fanów Antywebu i Spidersweb. Skoro już jesteśmy przy przy tym temacie – jak jest między wami?
My się naprawdę lubimy. Zawsze na wyjazdach spędzamy razem sporo czasu. Nie ma między nami żadnej „kosy”. Oczywiście różnimy się co do ocen, stylu pisania czy komentowania, a czasami nawet pojawiają się drobne złośliwości, ale dzięki temu żywo.

Czego sobie życzysz na 10-lecie.
Chciałbym by zaszło trochę zmian w polskim internecie: żeby bardziej liczyła się jakość a nie ilość i żebyśmy byli bardziej innowacyjni. Jak te dwa warunki będą spełnione to będę spokojny o swoją przyszłość bo będę miał więcej do pisania 😉

Udostępnij: 10 lat Antyweb – wywiad z Grzegorzem Marczakiem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Muzyka

Xxanaxx na OWF 2016 – wywiad z zespołem (0)

Kasia Barys

4 kwietnia 2016

Xxanaxx na OWF 2016 – wywiad z zespołem
0

Zawsze jestem ciekawa zespołów, których nie znam, a inni je chwalą. Tak jest z Xxanaxx. Postanowiłam więc wziąć kamerę i pojechać na wywiad z artystami, którzy zagrają na tegorocznym Orange Warsaw Festival 2016. Zapraszam do obejrzenia efektu jakże miłego spotkania z muzykami.

 

 

Udostępnij: Xxanaxx na OWF 2016 – wywiad z zespołem
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Trochę historii, czyli jak kiedyś wyglądała telekomunikacja? (0)

Wojtek Jabczyński

4 kwietnia 2016

Trochę historii, czyli jak kiedyś wyglądała telekomunikacja?
0

W ubiegłym tygodniu na Twitterze zapowiadałem dla Was coś specjalnego. Tym razem nie będzie o nowoczesnych technologiach, tylko trochę o historii telekomunikacji. Mam na myśli kilka pomieszczeń, znajdujących się w… schronie przeciwlotniczym pod warszawskim Śródmieściem. A w nich ukrytą prawdopodobnie ostatnią w Polsce centralę Strowger. Nie była wykorzystywana od wielu lat i na dniach zostanie ostatecznie zdemontowana. To ostatnia szansa aby ją zobaczyć.

Centrala ma ciekawą historię, bo nigdy nie była przeznaczona do obsługi klientów, lecz do rozmów nazwijmy je… „służbowymi”. Głównie do łączności w kierunku wschodnim, do Związku Radzieckiego, który w czasach Układu Warszawskiego był uznawany za naszego sojusznika. Jak możemy się domyślać, bo dane zaginęły, nie chodziło o rozmowy na temat połowu śledzia na Bałtyku ani filozofii. Do dzisiaj w jednym z pomieszczeń widać informacje jak można zadzwonić do: Charkowa, Kijowa, Moskwy czy Pskowa. Po 1989 roku nadal była wykorzystywana, lecz tylko do komunikacji wewnętrznej.

Chociaż centrala była automatyczna, nie mogła działać sama. Wymagała obsługi sporej grupy specjalistów. Tuż obok działał nawet wyspecjalizowany warsztat dostarczający na bieżąco niezbędne części. Praca w takim miejscu nie była specjalnie przyjemna. Każdy z wybieraków poruszał łącząc rozmowy, co powodowało ciągły stukot i brzęczenie.

Zresztą, co ja będę dalej opowiadał. Odwiedziliśmy centralę z blogową kamerą.

 

Udostępnij: Trochę historii, czyli jak kiedyś wyglądała telekomunikacja?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej