;

Odpowiedzialny biznes

3 lata temu wygraliśmy Euro (0)

Kasia Barys

19 kwietnia 2010

3 lata temu wygraliśmy Euro
0

18 kwietnia 2007 roku Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował, że Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 r. zostaną zorganizowane w Polsce i na Ukrainie. Poza naszą ofertą UEFA miała do wyboru kandydaturę chorwacko-węgierską i włoską. Wtedy większość specjalistów obstawiała zwycięstwo Italii. Byli nawet tacy, którzy obstawiali wynik u bukmacherów. Ale nie my – Polacy – wbrew realiom a zgodnie ze słowiańską naturą wierzylismy w niemożliwe. Aż 70% badanych popierało i wierzyło w polską kandydaturę. Tyle samo wierzyło, że organizacja mistrzostw przyniesie nam korzyści. Ja także! I udało się. Każdy z nas chyba pamieta scenkę, kiedy Michel Platini powoli wyciagał z koperty kartę z napisem Poland & Ukraine. A propos, kartkę tą można było później wylicytować na allegro. I to nawet nie jedną 🙂 Nad wspólną polsko-ukraińską kandydaturą prace rozpoczęły się już latem 2005 roku. Pomysł organizacji mistrzostw poparła wtedy jako pierwsza Telekomunikacja Polska. Oprócz wsparcia finansowego stworzyliśmy specjalną stronę internetową www.e2012.org. Stała się ona oficjalną stroną internetową polsko-ukraińskiej oferty i była jedynym dozwolonym przez UEFA sposobem bieżącego informowania o kandydaturze za granicą.

wirtualny stadion

Niesamowity oddźwięk dał nasz drugi projekt, uruchomiony w kwietniu 2007 roku, największy wirtualny stadion świata www.wirtualnystadion.pl (w tej chwili już nie działa). Każdy kto popierał polską kandydaturę mógł zasiąść na tym stadionie. Na pewno go pamiętacie. Ostatecznie takich osób było blisko 190 tys! Dzisiaj do mistrzostw zostało 781 dni.

Udostępnij: 3 lata temu wygraliśmy Euro
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Czas milczenia (0)

Ryszard Kamiński

12 kwietnia 2010

Czas milczenia
0

Najbliższe dni żałoby narodowej to czas zadumy. Każdy z nas przeżywa ją w swój własny, indywidualny sposób. Dlatego w tym okresie postanowiliśmy milczeć, słowa są w tej sytuacji zbyt małe. To nasz sposób oddania hołdu wszystkim ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem.Najbliższe dni żałoby narodowej to czas zadumy. Każdy z nas przeżywa ją w swój własny, indywidualny sposób. Dlatego w tym okresie postanowiliśmy milczeć, słowa są w tej sytuacji zbyt małe. To nasz sposób oddania hołdu wszystkim ofiarom katastrofy pod Smoleńskiem.

Udostępnij: Czas milczenia
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Tragiczna historia Polski – tragiczne dzieje sportu (0)

Jarosław Konczak

12 kwietnia 2010

Tragiczna historia Polski – tragiczne dzieje sportu
0

Cała Polska pogrążona jest w głębokiej żałobie. Samolot prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozbił się 10 kwietnia na lotnisku pod Smoleńskiem. Zginęli wszyscy, którzy byli na pokładzie – para prezydencka, posłowie, senatorowie, biskupi, generałowie. Zginęły Polskie elity polityczne, członkowie rodzin katyńskich, załoga samolotu, oficerowie BOR-u. Stratę poniósł też polski sport – zginął Piotr Nurowski, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Dzisiejszy sport praktycznie nie istnieje bez podróży lotniczych. Dlatego sportowcy, trenerzy, działacze czasem płacą wysoką cenę za to, że poświęcają się własnej pasji i rywalizacji na sportowych arenach. Przypomnijmy sobie niektórych, których z nami już nie ma, czasem od wielu, wielu lat.

4 maja 1949 roku w Turynie rozbił się podchodzący do lądowania we mgle samolot czarterowy piłkarskiej drużyny Torino FC. Piłkarze wracali z towarzyskiego meczu z Benfiką Lizbona (2:3). Zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie, w tym 18 piłkarzy i dwóch trenerów. Włochy straciły zespół, który uchodził wówczas za jeden z najlepszych w świecie. Od tamtej tragedii klub zwany wtedy „Il Grande Torino”  (trzy tytułu mistrza Włoch z rzędu), nigdy nie osiągnął poziomu sprzed tragedii.

6 lutego 1958 roku w Monachium podczas startu rozbił się czarterowy samolot Manchesteru United, którym piłkarze wracają z meczu z drużyną Crvena Zvezda Belgrad w Pucharze Europy. Śmierć poniosło ośmiu piłkarzy i czterech członków sztabu. Katastrofę przeżył jeden z najlepszych piłkarzy w historii klubu – Bobby Charlton.

15 lutego 1961. W  drodze na mistrzostwa świata w Pradze w katastrofie lotniczej pod Brukselą zginęła cała reprezentacja USA łyżwiarzy figurowych (18 osób). Wówczas największa łyżwiarska potęga na świecie. Potęga przestała istnieć, a jej miejsce zajęła reprezentacja radziecka, która na dziesięciolecia zdominowała łyżwiarstwo figurowe.

31 sierpnia 1969. W katastrofie lotniczej zginął pochodzący z rodziny włoskich imigrantów legendarny bokser, Rocky Marciano. Stoczył 49 zawodowych walk. Wszystkie wygrał, w tym 46 przed czasem. Zginął dzień przed swymi 46 urodzinami.

14 marca 1980 roku niemal przed samym lotniskiem Okęcie w Warszawie rozbił się należący do LOT-u Ił-62 „Mikołaj Kopernik”. Zginęło 87 osób w tym 22 członków amatorskiej reprezentacji bokserskiej USA.

15 września 2007 roku w katastrofie lotniczej prowadzonego przez siebie śmigłowca, zginał Colin McRae, kierowca rajdowy.

Trzy lata później (16 lutego 2010) Tomasz Adamek, polski pięściarz zrezygnował z lotu awionetką. Samolot, którym miał lecieć rozbił się niedaleko New Jersey. Z rozbitego samolotu uratował się natomiast Uli Hoeness, menedżer Bayernu Monachium. W 1982 roku mimo licznych obrażeń przeżył jako jedyny z pasażerów lot z Monachium do  Hanoweru. Tyle samo szczęścia miał były kierowca Formuły 1, David Coulthard., który w 2000 roku przeżył jako pasażer katastrofie małego samolotu. Piloci zginęli. Wszyscy najbardziej chyba pamiętają tragedię w Andach, kiedy 40 rugbistów i osób towarzyszących z urugwajskiego zespołu Old Christians rozbił się na samym środku górzystego pustkowia w Andach. Choć w chwili katastrofy zginęło „tylko” jedna czwarta pasażerów, to jednak 71 dni gehenny w skutych lodami górach przeżyło 16 osób.

Pasażerami prezydenckiego Tu 154 byli m.in. polscy piłkarze. Samolot zabrał biało-czerwonych na Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii w 2002 roku. W 2007 roku latała nim też kadra Leo Beenhakkera grając w Baku z Azerbejdżanem i z Armenią w Erewaniu. Gdybyśmy awansowali do MŚ w RPA być może znów byśmy zobaczyli wsiadających do niego piłkarzy. Tego się nie dowiemy. Wiemy tylko jedno. Teraz nie poleci nim już nikt.

Udostępnij: Tragiczna historia Polski – tragiczne dzieje sportu
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej