;

Odpowiedzialny biznes

Absurd goni absurd. Na trybuny tylko w majtkach? (0)

Tomasz Sobczyk

7 maja 2013

Absurd goni absurd. Na trybuny tylko w majtkach?
0

Nazwisko wojewody mazowieckiego odmieniane jest od wczoraj przez kibiców Legii przez wszystkie przypadki. Jacek Kozłowski w poniedziałek zagroził, że nie wpuści fanów stołecznej drużyny na legendarną „Żyletę” podczas rewanżowego meczu finału Pucharu Polski ze Śląskiem Wrocław. Powody? Sektorówki, niedrożność dróg ewakuacyjnych i zbyt późna… reakcja spikera Wojciecha Hadaja na wulgaryzmy.

Ostatnie kilkadziesiąt godzin pokazuje, jak łatwo zniszczyć atmosferę piłkarskiego święta i narobić sobie wrogów. Decyzja – a właściwie zapowiedź decyzji, bo ta jeszcze nie zapadła – dla większości obserwatorów jest niezrozumiała. Zwłaszcza dla Leśnodorskiego, którego od wcześniejszych prezesów Legii różni właśnie podejście do spraw kibicowskich. – Już to przerabialiśmy. Nie ma sensu iść tą drogą. W moim odczuciu kibice Legii tworzą najlepszy doping w Polsce i mam nadzieję, iż decyzja wojewody nie wynika z tego, że komuś to przeszkadza – mówił w rozmowie z Mateuszem Borkiem Leśnodorski.

Tym bardziej że powody są absurdalne, a zachowanie stołecznych kibiców od dłuższego czasu nienaganne. W piśmie Kozłowskiego do włodarzy z Łazienkowskiej czytamy m.in., że „podczas meczów rozgrywanych w marcu i kwietniu na stadionie Legii kibice używali tzw. sektorówki do uniemożliwienia identyfikacji osób odpalających race”. Moim zdaniem ktoś myli pojęcia skutku, przyczyny i celu. Jeśli którejś z osób przebywających na stadionie zależałoby na kamuflażu, na pewno znalazłaby łatwiejszy sposób, niż namawianie pozostałej części widowni do wyciągania sektorówki. Nie można zapomnieć, że identyfikację mogą umożliwiać też szaliki, koszulki, a nawet spodnie. Akcja „na trybuny w samych majtkach” jest więc jak najbardziej realna.

Sprawa Hadaja również wygląda dość tajemniczo. Kto choć raz był na meczu piłkarskim, wie że wulgaryzmy są naturalną częścią widowiska, a obrażanie drużyny przeciwnej, choć nieakceptowane, to jednak wszechobecne, nie tylko w Polsce. Organizatorzy mają oczywiście obowiązek nakłaniania fanów do kulturalnego wspierania swojej drużyny, ale zwracanie uwagi na tempo reakcji – i ustawianie tego faktu w jednym rzędzie z powodami zamknięcia jednej z trybun – brzmi po prostu niedorzecznie.

Nie znam nikogo, kto na stadion przy Łazienkowskiej przychodzi dla piłki nożnej. Serio. Dziennikarze ubiegają się o akredytacje dla konferencji prasowych, a kibice kupują wejściówki dla atmosfery. I to właśnie dlatego mówi się, że piłka nożna w wielkim stopniu zależy od fanów. Żadna kampania marketingowa – ani udana, ani nieudana, jak choćby „truskawkowa” z udziałem Andrzeja Strejlaua – nie przysporzy klubowi takich dochodów, jak klimat tworzony przez najzagorzalszych fanów. Reszta jest tylko dodatkiem, który dopóki po polskich boiskach nie będą biegać gwiazdy europejskiego formatu, nie będzie w stanie konkurować z kilkuset kibicami, tworzącymi oprawy meczowe i kierującymi dopingiem.

Jak ostatecznie będzie wyglądał finałowy rewanż, to zależy zwłaszcza od kibiców i prezesa Leśnodorskiego. Najbardziej prawdopodobne są dwie opcje: optymistyczna – fani zrezygnują z czegoś, co kosztowało ich nie tylko sporo pracy, ale też pieniędzy (ponoć 100 tys. złotych), i zrezygnują z oprawy, ale będą prowadzić doping; albo pesymistyczna – kibice wznowią bojkot i na stadionie będzie słychać tylko okrzyki piłkarzy i trenerów, a od czasu do czasu pozdrowienia dla wojewody Kozłowskiego.

Jest też trzecia możliwość, najmniej przyjemna dla wszystkich. – Bardzo bym nie chciał, by do tego doszło, ale może się okazać, że po zamknięciu „Żylety” pozostali kibice też wyjdą – zapowiada Leśnodorski.

Podsumowując: walka z pdeudokibicami i chuliganami – tak, walka z oprawami – nie! Lepiej zająć się prawdziwymi problemami, bo represjonowanie kogoś za pasję to absurd i strata czasu, a na dodatek niemal na pewno zakończy się skutkiem odwrotnym od zamierzonego. Równie dobrze można zresztą zamknąć ulice, wtedy nikt nie przekroczy prędkości. Albo szkoły. Nikt nie będzie „ściągać” na sprawdzianach.

Udostępnij: Absurd goni absurd. Na trybuny tylko w majtkach?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Ładowarki NFC (0)

Paweł Jagora

7 maja 2013

Ładowarki NFC
0

Jeśli jesteście stałymi czytelnikami bloga to być może czytaliście mój wywiad z Witkiem Siekierzyńskim prowadzącym program NFC w Orange. Rozmawialiśmy sporo o ofercie Orange Cash. Nie wiem czy Was to przekonało ale Witkowi udało się przekonać mnie i już w następny weekend pojechałem do salonu na Pl. Konstytucji aby po X minutach czekania (mam tak samo jak Wy) wymienić moją kartę SIM na kartę SIM NFC.

Od tamtej pory z powodzeniem korzystam z płatności NFC a panie w pobliskim sklepie już bez pytania podsuwają mi czytnik kiedy wyciągam telefon przy kasie. Co więcej – zakupiłem trochę czystych tagów NFC i eksperymentuje z różnymi profilami użytkownika – fajna zabawa. Polecam.

W czasie tego wywiadu zastanawialiśmy się z Witkiem przez chwilę nad możliwymi scenariuszami rozwoju i wykorzystania technologii NFC. Nie będę się rozpisywał, po szczegóły wysyłam Was do tego wywiadu.

Od jakiegoś czasu zajmując się internetem mobilnym żartuję, że jeszcze brakuje abyśmy mogli wraz z internetem dostarczać również bezprzewodowo prąd czy też energię potrzebną do zasilania komputerów. To byłoby takie piękne – kupujesz sobie w Orange internet oraz paczkę kW i możesz spokojnie jechać na wakacje nawet pod namiot na połoninę Wetlińską wiedząc ze nie zabraknie Ci prądu w laptopie czy telefonie akurat kiedy będzie potrzebny (bo na przykład użądli Cię osa i okaże się, że masz wstrząs anafilaktyczny).

Wygląda na to, że pierwsza szansa na rozwiązanie tematu przekazywania energii potrzebnej do zasilania urządzeń mobilnych pojawia się ze strony NFC. Naukowcy z fińskiego VTT Technical Research Centre przedstawili możliwość zasilania urządzeń bezprzewodowych za pomocą (lub tez w trakcie) transmisji NFC.

Co ciekawe – możliwe jest nie tylko przekazywanie energii do urządzenia za pomocą terminala NFC ale również przekazywanie energii pomiędzy urządzeniami posiadającymi NFC. Tak więc możliwe będzie pozbycie się baterii i kabli z części urządzeń i zasilanie ich bezprzewodowe. Czyli aby skorzystać z jakiegoś urządzenia wystarczające będzie po prostu położenie go na skraju laptopa albo telefonu.

Jak na razie to tylko zajawka możliwości a nie gotowy produkt. Aby móc być wykorzystywany szeroko potrzebuje jeszcze zmian w samych zapisach dotyczących standardu NFC oraz zmian w strukturze samej anteny NFC – tak aby zoptymalizować ją pod kątem przesyłania energii elektrycznej. Ale podobno forum NFC pracuje już nad możliwością rozpowszechnienia tego wynalazku. Trzymam kciuki.

Udostępnij: Ładowarki NFC
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Kuszczak w barażach, świetny Sobiech, asysta Błaszczykowskiego (0)

Marcin Dąbrowski

6 maja 2013

Kuszczak w barażach, świetny Sobiech, asysta Błaszczykowskiego
0

Koniec zasadniczego sezonu w angielskiej Championship. Do baraży z czwartego miejsca zakwalifikował się Brighton z Tomaszem Kuszczakiem (cały mecz z Wolves i zwycięstwo 2:0). Jego drużynie do drugiego miejsca, dającego bezpośredni awans, zabrakło 4 pkt. Rywalem Brighton będzie Crystal Palace. Klub Radosława Majewskiego, Nottingham Forest, zakończył sezon na ósmym miejscu. W ostatnim meczu sezonu Majewski grał od 33 min. (porażka z Leicester 2:3). Blackburn z Grzegorzem Sandomierskim w bramce zremisował 1:1 w Birmingham.

W Premiership trwa zażarta walka o awans do Ligi Mistrzów. Po zwycięstwie na Old Trafford coraz bliżej tego celu jest Chelsea. Wojciech Szczęsny z Arsenalem wygrał 1:0 na boisku ostatniego QPR, dzięki czemu w tabeli jest czwarty, ale rozegrał o jedno spotkanie więcej. 2 pkt. straty do Kanonierów ma Tottenham po zwycięstwie 1:0 nad Southampton. Artura Boruca w 86 min. pokonał Gareth Bale.

W Bundeslidze Borussia zremisowała 1:1 z Bayernem w ramach przystawki do finału LM. Neuer obronił rzut karny Lewandowskiego, co może mieć decydujący wpływ na walkę o koronę króla strzelców. Polak ma tyle samo bramek co Kiessling z Bayeru (on swoją jedenastkę wykorzystał). Asystą w meczu z Bayernem popisał się Błaszczykowski. Piszczek odpoczywał. Wspomniany Bayer ograł na wyjeździe Nuernberg 2:0, w czym pomógł Sebastian Boenisch (grał cały mecz), a klub z Leverkusen zapewnił sobie udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Świetny mecz rozegrał Artur Sobiech – Polak strzelił bramkę minutę po wejściu na boisko, asystował przy kolejnym golu (grał od 35 min., remis 2:2 z Mainz).

Wciąż nadziei na utrzymanie nie traci Hoffenheim, które bez pauzującego za kartki Polańskiego zremisowało 2:2 z Werderem. Do miejsca barażowego traci dwa punkty. W ewentualnym meczu o utrzymanie przeciwnikiem będzie prawdopodobnie Kaiserslautern. Trzeci zespół drugiej ligi wygrał 4:1 z Frankfurtem – w pierwszej połowie grał Ariel Borysiuk. Kaiserslautern ma za plecami Koeln (porażka 2:1 z Bochum, cały mecz Adama Matuszczyka). Na 6. miejscu jest TSV 1860, które ograło 3:0 Union Berlin. W tym spotkaniu do 20 min. grał Grzegorz Wojtkowiak – Polak zszedł z powodu kontuzji.

We Włoszech kolejny mecz rozegrał Piotr Zieliński (grał do 55 min.), jego Udinese znowu wygrało, 3:1 z Sampodorią, i jedynie punkt dzieli ją od Romy, a tym samym – od Ligi Europy. Nie grał pauzujący za czerwoną kartkę Kamil Glik (porażka Torino z Milanem i wciąż niepewne utrzymanie). W Ligue 1 Krychowiak kreował grę Reims w zremisowanym 1:1 meczu z Ajaccio. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Reims ma 5 pkt przewagi nad pierwszym zespołem ze strefy spadkowej – Evian. Ludovik Obraniak z powodu kontuzji opuścił boisko w 39 min. (wyjazdowy remis Bordeaux z Saint-Etienne 0:0).

W Belgii Anderlecht ograł Standard Liege i jest liderem grupy walczącej o mistrzostwo kraju. Na ostatnie dwie minuty na boisku pojawił się Marcin Wasilewski. Cały mecz w holenderskiej ekstraklasie rozegrali Mateusz Klich (porażka Zwolle 4:0 z Alkmaar) i Filip Kurto (porażka 5:2 z NAC Breda). W barwach Rody ostatnie 11 min. grał Mikołaj Lebedyński. Po porażce Rodę czeka walka w barażach o utrzymanie. Pełny mecz bramki Victorii Setubal strzegł  Paweł Kieszek (porażka z Academicą 0:1). W Rosji Terek Grozny przegrał 1:0 z liderem CSKA. W spotkaniu brali udział Marcin Komorowski i Maciej Rybus (obaj 90 min.) oraz Maciej Makuszewski (do 56 min.). W barwach Celticu Glasgow wystąpił Łukasz Załuska (wyjazdowy remis 1:1 z Ross County). Około godzinę spędzili na tureckich boiskach Kamil Grosicki i Adrian Mierzejewski – obaj musieli przełknąć gorycz porażki. Pierwszy Polak z Sivassporem przegrał na boisku nowego mistrza kraju – Galatasaray. Drugi – z Trabzonsporem uległ Kayserisporowi.

W polskiej ekstraklasie przez chwilę prowadził Lech po zwycięstwie 1:0 nad Wisłą. Legia powróciła na fotel lidera po ograniu Lechii, w czym pomógł wracający po kontuzji Jakub Kosecki (gol tuż po wejściu na boisko). Dzięki wygranej nad Pogonią na trzecim miejscu w tabeli umocnił się Śląsk. Szczecinianie natomiast mają już tylko 3 pkt. przewagi nad Podbeskidziem, które wzbogaciło się o kolejne bezcenne oczko (remis z Zagłębiem). Bełchatów ograł Górnik Zabrze i zachowuje matematyczne szanse na utrzymanie.

Udostępnij: Kuszczak w barażach, świetny Sobiech, asysta Błaszczykowskiego
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej