Innowacje

Android wszędzie, co to będzie? (0)

Michał Rosiak

6 sierpnia 2016

Android wszędzie, co to będzie?
0
Android jest już nie tylko w telefonach – możemy go znaleźć też w samochodach, w urządzeniach ubieralnych, w lodówkach. Ostatnio przez dwa tygodnie miałem przyjemność testować telewizor Sony z nowej linii Bravia XD85. Cechą charakterystyczną tych urządzeń, poza oczywiście niesamowitą jakością obrazu 4K HDR jest obecność na pokładzie systemu Android TV. Jak spisuje się system znany z telefonów komórkowych na urządzeniu „nieco” od nich większym?

Już przy pierwszym uruchomieniu widać z jakim systemem mamy do czynienia, mnie bowiem ekrany konfiguracyjne do złudzenia przypominały te z telefonów komórkowych. Wybieramy kraj, miejsce ustawienia (w zależności od tego, czy będzie to ściana, czy półka/szafka odpowiednio skonfigurują się głośniki) i nadchodzi pora na zalogowanie się do serwisów Google. Na szczęście nie trzeba wpisywać z pilota loginów i haseł, wystarczy wejść z telefonu na podaną przez TV stronę, uprzednio podłączywszy oba urządzenia do tej samej sieci WiFi. W ogóle, mimo, że telewizor ma gniazdo Ethernet, znacznie bardziej opłaca się podłączać bezprzewodowo (jeszcze do tego wrócę).

69e59ecfed5a4dcbd5dde82e4a7c1669ea4Potem pozostaje korzystać z plusów Androida, choć Sklep Play i możliwość instalacji gier na telewizorze wyglądają… dziwnie. Ten pierwszy po wciśnięciu dedykowanego przycisku na pilocie, domyślnie odpala się w trybie Filmy Google Play, co pozwala nam przy minimalnej ilości kliknięć kupić/wypożyczyć film i od razu go uruchomić. Własny przycisk ma też Netflix, to w ogóle ciekawe, że Sony robi wrażenie, jakby pozycjonowało swój telewizor przede wszystkim jako urządzenie dla usług streamingowych, dla których sporo dedykowanych aplikacji można też ściągnąć ze Sklepu Play. Kolejny dowód na to, że telewizja linearna dogorywa? Ja zainstalowałem jeszcze prognozę pogody i Spotify (po uruchomieniu aplikacji można… wyłączyć ekran i korzystać z telewizora jako specyficznego zestawu audio). Do tego jeszcze Youtube, a to wszystko w pełni współpracujące z telefonem (zakładam, że ze wszystkimi androidowymi, choć akurat podczas testów miałem do dyspozycji Xperię X Performance, również od Sony). Jeśli oba urządzenia są w tej samej sieci WiFi (wspominałem wcześniej) jeśli korzystamy z synchronizującej się aplikacji, wystarczy kliknąć dodatkową ikonę telewizorka. Wtedy obraz z komórki/tabletu przerzuca się na wielki ekran, a w przypadku Netflixa nasze urządzenie mobilne może pełnić rolę rozszerzonego pilota (regulujemy głośność, wybieramy ścieżkę dźwiękową, czy napisy). No i oczywiście sporą część poleceń można telewizorowi wydać głosem, bowiem wciśnięcie guzika z mikrofonem na pilocie wywołuje od razu asystenta głosowego. Choć po dłuższym korzystaniu to i on może okazać się niepotrzebny – Sony XD85 uczy się naszych zachowań, po wciśnięciu odpowiedniego przycisku coraz trafniej podpowiadając nam w pasku na dole, jakie aplikacje, czy filmy, mogą nas zainteresować.

 

178d442b00abc303c048688b5185e298647Testując telewizor nie wypada nie wspomnieć o jakości obrazu :), a tu w przypadku Sony XD85 można tylko rozdziawić paszczę i patrzeć… patrzeć… patrzeć… Obraz po prostu wyrywa z butów, a gdy oglądałem na Youtube film o urokach Polski w jakości 4K z HDR, miałem wrażenie, że po prostu lecę na dronie, który kręcił te filmy i oglądam obraz na żywo. Sony oczywiście nazwało wszystkie odpowiedzialne za to systemu, ale interesuje mnie to mniej więcej tak bardzo, jak kształt tłoków w silniku mojego samochodu. Ważne było jak wygląda, a wyglądało imponująco. Z dźwiękiem nie jest aż tak znakomicie, a przyczepić można się najwyżej do niekoniecznie mocnych basów (choć sporo można poprawić zagłębiając się w menu telewizora i wybór stylu muzyki). A wejść ma tyle, że ja mimo wielu gadżetów w domu nie byłem w stanie wypełnić ich wszystkich.

Jest idealnie? Prawie. Raz bowiem zdarzyło mi się, że telewizor odmawiał współpracy z pilotem – zarówno swoim, jak i wielofunkcyjnym Logitechem. Włączył się i tyle. Kwitł i pachniał. Pomógł dopiero twardy restart urządzenia poprzez odpięcie wtyczki zasilacza. Dzień później pojawiła się aktualizacja oprogramowania (charakterystyczne telefoniczne logo Androida wygląda dziwnie na TV 🙂 ), pozostaje mieć nadzieję, że naprawi ten drobny niesmak po korzystaniu z naprawdę świetnego urządzenia.

d1aa9ce93e195751798c51c27593e2974fa

ac38ee69dc3490c2777fcf65cdc9ad395a0

 

 

Udostępnij: Android wszędzie, co to będzie?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Film

Filmowy sierpień przed nami (0)

Kasia Barys

4 sierpnia 2016

Filmowy sierpień przed nami
0

Widzę, że lubicie oglądanie filmów pod chmurką. W tym roku Orange Kino Letnie zgromadziło już 50 000 widzów, a przecież to dopiero półmetek. Festiwal potrwa jeszcze do 31 sierpnia, czyli do samego końca wakacji. Cieszę się, że spodobały Wam się nasze propozycje;). Najchętniej oglądaliście komedie: „Ted 2” i „Za jakie grzechy, dobry Boże” oraz film „Szybcy i wściekli 7”.

Myślę, że duży wpływ na popularność OKL miały spotkania z pierwszoligowymi gwiazdami polskiego kina. Festiwal w Zakopanem otworzyła przecież Kasia Figura, a wraz z aktorem młodego pokolenia Antonim Królikowskim zainaugurowała także projekcje w Giżycku. Jeszcze więcej sław można było spotkać na Molo, bo sopocką galę wręczania Diamentowego Klapsa Filmowego poprowadził aktorski duet Olga Bołądź i Piotr Głowacki. I tak jak już pisałam nagroda ta z rąk Artura Żmijewskiego powędrowała do rodzimej aktorki choć znanej już międzynarodowej publiczności – Alicji Bachledy-Curuś. To jednak nie wszystko! W czwartkowym cyklu „Gotowanie z Gwiazdami” można było wspólnie popichcić (i przy okazji wziąć autograf) z: Kasią Glinką, Antkiem Królikowskim, kapitanem Romanem Paszke a nawet rapem Vienio.

W sierpniu nie zabraknie kolejnych spotkań ze sławami, już dziś (i za tydzień) w ramach cyklu „Made in Poland” kawiarnie festiwalową na Molo odwiedzą aktorzy i twórcy filmów: „Panie Dulskie” i „Chemia”. Poza spotkaniami z gwiazdami pamiętamy o dobrym kinie szczegółowy repertuar znajdziecie tu.

I co muszę jeszcze namawiać tych, którzy nie byli?

e09b61e01cd1b5b9130414413fb3559e6f1 e57347bb4e5b650b2ed1918e37c23df533c

 

Udostępnij: Filmowy sierpień przed nami
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Libon – aplikacja do VoIP z darmowymi minutami w Polsce (0)

Piotr Domański

4 sierpnia 2016

Libon – aplikacja do VoIP z darmowymi minutami w Polsce
0

Wprowadziliśmy nową wersję aplikacji Libon, służącą do rozmów poprzez VoIP. By z niej skorzystać wystarczy połączenie z internetem, najlepiej szerokopasmowym i najlepiej od Orange. Z aplikacji możecie zadzwonić do każdego kraju czy terytorium zależnego w Europie i Ameryce Północnej. A także poza – choćby na Martynikę, Gujanę Francuską, Reunion czy Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych. Możecie dzwonić z dowolnego kraju, bylebyście posiadali tylko dostęp do internetu. Te egzotyczne kraje to oczywiście ciekawostka, chociaż dla niektórych z Was może się okazać przydatna. Dużo bardziej praktyczną informacją są ceny połączeń do tych krajów – za 10 min zapłacicie 4,29 zł, 100 minut wyniesie Was 30,49 zł, a 200 min – 52,19 zł. Największy z pakietów – 400 minut kosztuje 82,99 zł, czyli 20 groszy za minutę.

c9065d76f9f4563ee38894b854a83a8c12aAplikacja umożliwia również rozmowy na terenie Polski i dzwonienie z całego świata do naszego kraju, co może być przydatne w czasie wakacji. Tutaj ceny są niższe, mamy też dla Was bardzo fajny bonusik.  Za pakiet 100 minut zapłacicie 7,99zł, za 250 minut – 16,49, a za 500 minut 24,99. Jest dostępny również pakiet 1000 minut. A bonusik o którym wspomniałem? Otóż jeżeli zdecydujecie się na zarejestrowanie w aplikacji dostajecie w prezencie 100 minut. Możecie je wykorzystać, by zadzwonić na polskie numery, jeżeli tylko znajdujecie się w zasięgu działania apki, choćby z Turcji, Tunezji czy innych krajów gdzie spędzacie wakacje.

Sądzę, że możecie być to ciekawe rozwiązanie dla osób korzystających z ofert internetowych, jak choćby niedawno wprowadzona oferta nju czy oferta LTE dla domu. Szczególnie, jeżeli mamy kogoś poza granicami UE – w tym przypadku rozmowy wyglądają bardzo sympatycznie. A gdyby się okazało, że ktoś z Waszych bliskich pojechał akurat na wakacje na Wallis i Futunę (to też na Pacyfiku), to sądzę, że właśnie znaleźliśmy najlepszą opcję.

Udostępnij: Libon – aplikacja do VoIP z darmowymi minutami w Polsce
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej