Sieć

Chmura… czyli jak pracować na komputerze, który stoi po drugiej stronie globu

Piotr Domański Piotr Domański
18 grudnia 2015
Chmura… czyli jak pracować na komputerze, który stoi po drugiej stronie globu

Do tej pory było głównie o sieci szkieletowej, jednak tym razem chciałbym przyjrzeć się chmurze. Prawie wszyscy korzystają z możliwości, jakie ona daje, lecz czy zastanawialiście się kiedyś jak to wszystko działa

By przybliżyć Wam zasady działania usług w chmurze poprosiłem o pomoc kolegów, którzy na co dzień zajmują się naszą wewnętrzną chmurą - OneCloud. Mogą z niej skorzystać podmioty należącego do grupy Orange z krajów Europy Środkowej i Wschodniej – Polski, Słowacji i Mołdawii. Uznałem, że będzie to fajny przykład, na podstawie którego można opisać działanie infrastruktury chmury. A wiec do dzieła!

OneCloud to IaaS, czyli infrastruktura w postaci usługi. Ciekawa nazwa, prawda? Oznacza to, że użytkownikowi dostarczana jest cała infrastruktura informatyczna, co daje nieograniczone możliwości skalowania niezależnie od wielkości projektu. To odróżnia IaaS od infrastruktury fizycznej gdzie płaci się za konkretne urządzenia bez względu na procent ich wykorzystania. Jednak to nie jedyny rodzaj chmury. Działa ona także w formie Platform as a Service, czyli w skrócie PaaS. To rodzaj chmury, w ramach której usługodawca dostarcza wirtualne środowisko pracy. Sprzedaje klientowi gotowy zestaw aplikacji, a klient płaci za wykorzystanie na przykład czasu pracy procesora, miejsce na dysku, czy transfer danych. Kolejnym rodzajem chmury jest znana wszystkim usługa Software as a Service, czyli SaaS. Przerzuca on obowiązki zarządzania, aktualizacji, pomocy technicznej z konsumenta na dostawcę. W efekcie użytkownik oddaje kontrolę nad oprogramowaniem dostawcy, oczywiście wraz z obowiązkiem zapewnienia ciągłości jego działania. Przykładem jest usługa Orange Cloud czy Google Apps. Jeżeli poszperacie w internecie znajdziecie także dwie inne metody działania chmury: CaaS, czyli Communications as a Service oraz IPaaS, czyli Integration Platform as a Service. A jeżeli kiedyś natraficie na skrót XaaS, to pamiętajcie, że to ogólna nazwa dla „... as a service” ;-).

Innym pojęciem, które często pojawia się w kontekście chmury jest  vDC, czyli wirtualne Centrum Danych. Wracając do naszego przykładu, czyli OneCloud,  wirtualne Centrum Przetwarzania Danych oferuje: moc obliczeniową procesorów, pamięć operacyjną, powierzchnię dyskową czy wirtualne sieci. W tego typu usługach możecie także natrafić na inne możliwości, jak choćby firewalle czy urządzenia pozwalające na dynamiczne rozdzielenie obciążenia. Gdzie fizycznie znajdują się te wszystkie urządzenia? To zależy oczywiście od dostawcy usług, jednak w przypadku chmury, o której pisze serwerownie znajdują się w dwóch miejscach w Europie. Są one zabezpieczone przed zagrożeniami zewnętrznymi, a sam transfer danych zabezpieczony.

A jak chmura wygląda z perspektywy zwykłego użytkownika? Mniej więcej tak:

191fe69827d6c9a346a63b67fc6c44df678

To oczywiście przykład, jednak pokazuje, jak z perspektywy osoby obsługującej chmurę wygląda zarządzanie nią. Zarządzający (Tenant Admin) vDC może samodzielnie tworzyć nowe urządzenia w ramach chmury, nazywane VM, czyli ni mniej czy więcej Virtual Machine. Może też je grupować w vApps czyli grupy maszyn wirtualnych pracujących na potrzeby konkretnego systemu, na przykład strony internetowej. Mogą być to chociażby maszyny na potrzeby konkretnych komponentów systemu, np. bazy danych, front-endu, back-endu. Czasem pojawia się konieczność sprzężenia ze sobą kilku maszyn wirtualnych, zapewniających odpowiednią moc obliczeniową. Osoba zarządzająca usługą ma także możliwość skalowania. Oznacza to, że może dokupić nowe zasoby jeśli wszystkie VM, którymi zarządza, osiągnęły górny limit swoich możliwości. Z kolei w sytuacji, w której jedna z maszyn ma jeszcze spore zapasy sił roboczych można przerzucić na nią ruch.

A to grafika przedstawiająca, co kto tak naprawdę widzi i czym może zarządzać. Na samej górze są faktyczni odbiorcy usługi (ci przy komputerkach), środek to zarządzający vDC (klienci), a najniżej obszar, którym zarządza Orange – fizyczne serwery i procesory

b38e9bba022038ad31d3c0b7718974203c3

Przepraszam Was, że musieliście czekać tak długo na kolejny tekst. Kolejny będzie jeszcze przed świętami – napiszę o Smart Home. A po Sylwestrze wracam do sieci i zasad jej działania.


Rozrywka

Foals na Open’er Festival powered by Orange

Kasia Barys Kasia Barys
18 grudnia 2015
Foals na Open’er Festival powered by Orange

Przed nami kolejna odsłona line-upu Open’er Festival powered by Orange – tym razem z przyjemnością zapowiadam, że na festiwalu wystąpi Foals. Grupa, która została okrzyknięta jednym z najbardziej pożądanych zespołów koncertowych świata. Uwaga! W czasie występów live wytwarzają bardzo wysoki poziom energii, który skutecznie udziela się widowni :).  Mathrock, funk, taneczna elektronika, paleta ciężkich, gitarowych brzmień i wiele innych dźwięków to muzyczne rezultaty dziesięcioletniej działalności Foals. Ta angielska formacja może pochwalić się czterema albumami. A na Open’er na pewno nie zabraknie kawałków z ich ostatniego krążka – wydanego pod koniec sierpnia „What Went Down”.

 

Jesteście fanami takiej muzyki?

 

Przypominam, że na Open’er Festival powered by Orange wystąpią między innymi: Red Hot Chili Peppers, Florence and the Machine i Sigur Rós.


Oferta

Ostatni „Szalony Weekend” przed Świętami. Samsungi i Huawei znacznie taniej

Piotr Domański Piotr Domański
18 grudnia 2015
Ostatni „Szalony Weekend” przed Świętami. Samsungi i Huawei znacznie taniej

To już naprawdę ostatnia szansa. Święta tuż – tuż, a pomysły na prezenty na etapie rozsypki. Dlatego polecam zajrzeć do naszego e-sklepu z telefonami bez umowy, bo ceny pięciu fajnych telefonów poleciały mocno w dół. Średnio o mniej więcej 1/5, a jeden z nich o ponad 30% ;-)

Jakie telefony znalazły się w ofercie?

Na pierwszy ogień, dwa smartfony Huawei – P8 i P8 Lite. Pierwszy potaniał o nieco ponad 20% do 1499 zł, drugi o prawie 17% do 749. Tradycyjnie zajrzałem do sklepów internetowych i muszę przyznać, że ze świecą można szukać lepszych cen. Telefonem, którego cena spadła najbardziej jest stary znajomy z poprzedniej edycji - Huawei Y5. Jego cenę obniżyliśmy o ponad 30% z 429 do 299 złotych. W promocji znalazły się także dwa modele Samsunga - Grand Prime G531F VE oraz Trend 2 Lite. Pierwszy, dobrze oceniany telefon ze średniej półki potaniał o 21% i kosztować będzie 529 złotych. Drugi z nich potaniał o prawie 30% z 349 do 249 złotych.

Szalony weekend, który powoli staje się naszą małą świecką tradycją trwa od dzisiaj do poniedziałkowego poranka. Startujemy o godzinie 15!

Scroll to Top