Film

Co łączy kowbojów i spaghetti…? (0)

Kasia Barys

5 października 2016

Co łączy kowbojów i spaghetti…?
0

… dobre kino. O takim mówię w kolejnym odcinku „Na co do kina”. Proponuję Wam kilka filmów do obejrzenia w Środy z Orange. Korzystajcie z tej możliwości, bo drugi bilet na seans klienci Orange dostają w prezencie. Do wyboru macie m.in. film fantasy („Osobliwy dom Pani Peregrine”), sensację („Doktor Strange”), bajkę („Bociany”)  i western („Siedmiu wspaniałych”). Recenzję tego ostatniego filmu przygotował dla Was Pan Szyszka, za co bardzo dziękuję. (recenzja poniżej)

„Klasyczny western w wydaniu spaghetti. Tak w jednym zdaniu można by opisać Siedmiu wspaniałych. W 1960 roku, kiedy wszystko wskazywało na to, że najbardziej amerykański z gatunków filmowych wkrótce umrze, a jeszcze nikt nie spodziewał się, że Włosi przejmą pałeczkę i będą kontynuować maraton, John Sturges nakręcił Siedmiu wspaniałych. Film nie dał jednak rady zapobiec nieuchronnej śmierci klasycznych westernów. Kiedy więc dowiedziałem się, że powstaje remake, nie byłem zdziwiony, gdyż od paru lat Hollywood zajmuje się niemal wyłącznie odgrzewaniem kotletów. No to poszedłem do kina. Zwykle pusta sala tym razem okazała się w połowie zapełniona, co trochę podniosło mnie na duchu, bo nawet gdyby film okazał się niewypałem to miło mieć świadomość, że ludzie ciągle chcą oglądać westerny. Fuqua zrobił kawał dobrego kina, dość wiernie oddając oryginał, lecz zmieniając nieco jego formę. Nowych Siedmiu wspaniałych to jak już napisałem remake klasycznego westernu w wydaniu spaghetti. Nadal mamy jasny podział na dobrych i złych, ale ci dobrzy nie są już tak krystalicznie czyści. Dochodzi wiele elementów typowych dla włoskiej odmiany gatunku, ważna rolę w całej historii odgrywa zemsta, w tytułowej siódemce znajdują się też Murzyn i Azjata, co w klasycznym westernie byłoby nie do pomyślenia, a całość okraszona jest mnóstwem wybuchów i widowiskowych strzelanin, co warto podkreślić, dynamit i CKM to dwa atrybuty, po które chętnie sięgali twórcy spagwestów. Każdy z obsadzonych tu aktorów (no może prawie każdy) dobrze odegrał swoją rolę, lecz nie są to kreacje na miarę Eastwooda, Lee Van Cleefa czy Bronsona. Ot, dobra robota, nic więcej, ale przecież nie zawsze muszą rodzić się kultowe postacie i może nawet lepiej, bo utwierdza to w przekonaniu, że Sturges i jego siedmiu w 1960 roku wspięli się na sam szczyt i nikt im nie dorówna.  I o ile aktorsko nowych Siedmiu prezentuje się co najwyżej dobrze, to już sięgnięcie po włoskie wzorce mnie ucieszyło, gdyż w klasycznym wydaniu film nie miałby już racji bytu. Jasne i proste podziały, a także przesyt romantycznych i patetycznych akcentów nie znajdują już dziś nabywców. Jedno co mnie rozczarowało w Siedmiu wspaniałych to brak charakterystycznego motywu muzycznego, bo nie liczę przewijającej się co jakiś czas trzy sekundowej, meksykańsko brzmiącej wstawki, która zasługiwała na rozwinięcie do rozmiarów pewnego utworu, a tak zostawiła tylko niedosyt. Inne elementy składowe tego filmu zasługują na miano solidnej roboty, dając przyzwoitą całość i pewność, że warto poświęcić im dwie godziny. A jeśli ktoś nie zna westernów, a chciałby zacząć z nimi przygodę, to obraz Fuqua jest do tego świetną okazją tworząc pomost ze współczesnego amerykańskiego kina rozrywkowego do klasyków gatunku.”

Oprócz wyjścia do kina podczas jesiennych wieczorów warto także odpalić tablet, smartfon czy komputer i na kanapie pod kocem obejrzeć film na VOD Orange TV. A wybór jest szeroki.

8bb8dc387e67c4c6513339e82c3329054f5

Obiecałam konkurs, w którym można wygrać gadżety Środy z Orange oraz dwa podwójne wouchery do kina. Napiszcie jak i dlaczego warto korzystać ze światłowodu podczas oglądania filmów w domu. Konkurs rozwiążę do końca tygodnia.

 

Udostępnij: Co łączy kowbojów i spaghetti…?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Innowacje

Smart Home ze światłowodem działa dużo lepiej (0)

Piotr Domański

5 października 2016

Smart Home ze światłowodem działa dużo lepiej
0

Pod jednym z moich tekstów o sieci znalazłem komentarz z pytaniem… czy jestem specjalistą od sieci. Zapaliła mi się wtedy wielka, czerwona lampka, i postanowiłem nieco zmienić formę tekstów. Przynajmniej niektórych.

To pierwszy z cyklu wywiadów, w których o sieci nie opowiadam ja, tylko prawdziwi specjaliści od technologii. Poniżej zapis bardzo ciekawej rozmowy, którą odbyłem z Pawłem Skweresem, zarządzającym w Orange Polska zespołem zajmującym się urządzeniami abonenckimi i Smart Home. Zapraszam.

Piotrek Domański– Mam wrażenie, że Smart Home i Internet of Things zaczynają być słowami wytrychami, a ich znaczenie się rozmywa. W telegraficznym skrócie, co one oznaczają?

Paweł Skweres –Smart Home to rozwiązania związane z domową automatyką. Chodzi zarówno o urządzenia, które część swoich zadań realizują w sposób automatyczny, jak i aplikacje, które pozwalają je kontrolować i programować. Internet of Things to z kolei koncepcja, zgodnie z którą przedmioty będą pośrednio lub bezpośrednio wymieniać się informacjami, gromadzić je i przetwarzać za pomocą sieci komputerowej. Koncepcje te mogą, ale wcale nie muszą korzystać z tych samych rozwiązań. To raczej kwestia ich zastosowania.

PD – Wiem, że Smart Home zajmujesz się zawodowo. Co Twoim zdaniem jest ciekawego w tych rozwiązaniach?

PS – Smart Home daje nam możliwość automatycznego wykonywania niektórych zadań w naszych mieszkaniach czy domach. Czynności, które zajmowały nam jeszcze niedawno dużo czasu, zaczynają się odbywać automatycznie, oszczędzając nasz czas i pieniądze. To ewolucja, która już trwa. Pierwsza pralka automatyczna… taka zwykła, nie smart, pojawiła się w latach trzydziestych ubiegłego wieku, a w Polsce w latach siedemdziesiątych. Szybko stała się czymś powszechnym i oczywistym. Pamiętam, że jeszcze niedawno, na czas zimowych wyjazdów wyłączało się grzejniki, by później przez kilka dni ponownie nagrzewać wychłodzone mieszkanie. Teraz możemy je ustawić tak, by zaczęły one funkcjonować na przykład na dwa dni przed naszym przyjazdem. A wkrótce będziemy to robić z poziomu aplikacji na smartfonie. Może wydawać się to fanaberią, ale to realne oszczędności. Tak samo, jak możliwość oglądania przy pomocy kamery tego, co dzieje się w naszym domu, czy nawet zdalnych konsultacji medycznych w oparciu o mierzone na bieżąco funkcje życiowe. To wszystko jest już teraz technicznie możliwe.

PD – Słuchając Cię mam wrażenie, że by to wszystko działało poprawnie konieczne jest szybkie łącze internetowe. Bez niego nie uda się przetransferować wszystkich niezbędnych informacji.

PS – Szybkie łącznie internetowe jest ważne, lecz to nie wszystko. Zresztą sprawa jest bardziej skomplikowana. Nie chodzi nawet o szybkość ściągania danych, lecz o ich wysyłanie. Wynika to z konieczności przesłania szeregu informacji na różne serwery w tym samym czasie. Oczywiście nasze domowe urządzenia również odbierają informacje, ale jest ich mniej. Jeżeli dołożymy do tego jeszcze transfer w ramach normalnego korzystania z internetu, to może się okazać, że przy wolnych łączach upload nie będzie wystarczający, a nasze rozwiązania Smart Home nie będą działać. Łatwo to sobie wyobrazić w sytuacji, gdy będziemy chcieli zainstalować kilka kamer streamujących sygnał w jakości HD, do tego czujniki ruchu i system sprawdzający temperaturę w mieszkaniu czy kontrolujący oświetlenie. A gdyby dodać do tego jeszcze chociażby dwójkę dzieci chcących płynnie grać na komputerze… przy innej technologii niż światłowód może być ciężko. W tym momencie testuje się już łącza optyczne o prędkości przesyłania danych 10 Gb/s, a w naszej ofercie są światłowody dające możliwość wysyłania do 60 Mb/s, a pobierania do 600 Mb/s. Przy takiej prędkości łącza użytkowanie Internetu przez całą rodzinę nie stanowi żadnego problemu dla stabilnego działania usług SmartHome..

50418538b4536d0db4bdb332664f11484fd

PD – Mówiłeś sporo o kamerach czy czujnikach ruchu. To dane wrażliwe, pozwalające monitorować naszą aktywność w domu i sprawdzać, czy chociażby jesteśmy Czy nie ma obawy, że te dane dostaną się w niepowołane ręce?

PS – Oczywiście istnieje taka możliwość. Jednak tutaj również widać przewagę technologii światłowodowej, wynikającej wprost z praw fizyki. Światłowody nie emitują drgań oraz fal elektromagnetycznych poza przewodem, co sprawia, że transmisja w sieci światłowodowej jest niezwykle trudna do przechwycenia i podsłuchania. Nośnikiem danych są fotony, które należy w całości „wyłapać”, by dowiedzieć się jaką informację niosą. Nie wspominając już o tym, że wymaga to urządzeń, które normalnie stosowane są w sieci i do najtańszych nie należą. I mówię tu na razie wyłącznie o zabezpieczeniach wynikających z samego zastosowania światłowodu. Do tego dochodzą jeszcze ewentualne techniki szyfrowania danych. Oczywiście mając odpowiednie środki finansowe można sforsować każde zabezpieczenie, ale tu pojawia się jeszcze rachunek kosztów i zysków. Jeżeli koszt złamania zabezpieczeń jest wyższy niż potencjalny zysk cyber-przestępcy, jesteśmy bezpieczni.

PD – A co z chmurą? Niektóre firmy oferują już rozwiązania oparte o tę technologię.

P.S – Chmura to kolejny powód, dla którego niezbędny jest szybki transfer. Wszystkie rozwiązania oparte o nią wymagają częstego przesyłania danych zarówno na serwer jak i z serwera, a to blokuje wolniejsze łącza. Szczególnie, w przypadku, gdy z tej samej chmury korzysta jednocześnie kilka urządzeń lub osób. Od kilku lat obserwujemy trend przenoszenia cyfrowej rozrywki do chmury – serwisy streamingowe wypierają fizyczne płyty z muzyką, a wypożyczalnie pojedynczych filmów muszą oddać palmę pierwszeństwa serwisom VOD. Taka sama przyszłość już spotyka książki, a zapewne w niedługim czasie spotka na szerszą skalę i gry komputerowe – płacąc jedną, stałą opłatę, uzyskamy dostęp do niemalże nieograniczonych pokładów treści. Aby jednak z tych pokładów skorzystać, konieczna jest łączność internetowa będąca w stanie podołać wyzwaniu.

PD – Czy to oznacza, że rozwiązania z zakresu Smart Home są możliwe bez światłowodu?

P.S – Oczywiście, że są możliwe. Możemy stosować kilka podstawowych rozwiązań, ale mogą one nie przynieść pożądanych rezultatów. Mam poczucie, że smart home ze światłowodem działa dużo lepiej. Ta technologia pokazuje pełnię możliwości gdy mamy zapewniony szybki i niezakłócony, a także bezpieczny transfer. Oczywiście to dopiero początek, jednak jeżeli uda się wprowadzić odpowiednią standaryzację działań smart home stanie się tak powszechny jak prąd czy woda.

Udostępnij: Smart Home ze światłowodem działa dużo lepiej
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Oferta

Mój Funbox, czyli mobilna aplikacja do naszych modemów (0)

Piotr Domański

3 października 2016

Mój Funbox, czyli mobilna aplikacja do naszych modemów
0

Przyznam szczerze i bez bicia – obsługa modemów i dekoderów telewizyjnych nigdy nie należała do moich ulubionych czynności. Nie mam do tego talentu, albo cierpliwości. A może jednego i drugiego. Dlatego z dużą ulgą przyjąłem stworzenie przez moje koleżanki i kolegów aplikacji Mój Funbox, która mocno upraszcza ten proces.

524e37496fcf9a655f7e41b4ef18426beb2

Dla mnie kluczowe są dwie kwestie – możliwość modyfikowania hasła do domowego Wi-Fi z poziomu aplikacji oraz udostępnianie gościnnego dostępu do WiFi za pomocą kodu QR lub SMS. Szczególnie ta druga opcja – przydatna przy większych spotkaniach, wspólnej pracy czy nauce, gdy Wi-Fi jest niezbędny, a podłączonych sporo.

eec25526690c401f6f84c3fc9235475b9d5Rodziców zapewne także ucieszy możliwość ograniczenia dostępu do domowego Wi-Fi niektórym urządzeniom w określonych godzinach. Dzięki tej opcji mamy pewność, że dziecko nie korzysta z Wi-Fi wtedy gdy na przykład powinno spać lub uczyć się. Oczywiście, można to obejść, ale od czego jest aplikacja „Chroń dzieci w sieci”.

Aplikacja daje także pewne możliwości związane z diagnozowaniem błędów technicznych i awarii w obrębie naszej sieci domowej, zawiera także konkretne wskazówki jak podłączyć urządzenie. Mnie taka możliwość cieszy. Przyznaję, że gdy zakładano u mnie światłowód nie przyglądałem się specjalnie intensywnie technikom, którzy to robili. Dlatego, w przypadku ewentualnego malowania czy małego remontu z radością skorzystam z pomocy w aplikacji by później wszystko podłączyć na nowo.

Aplikacja jest obecnie dostępna na urządzenia z Androidem.

Udostępnij: Mój Funbox, czyli mobilna aplikacja do naszych modemów
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej