Innowacje

Co startupy zrobią z naszymi finansami? (2)

Marta Cieślak-Krajewska

20 lutego 2018

Co startupy zrobią z naszymi finansami?
2

Nowe technologie są już obecne w każdej dziedzinie życia. Nie ominęły też naszych portfeli. Do banków on-line, płatności zbliżeniowych, czy portfela w telefonie już przywykliśmy. Co będzie dalej?

Fintech, czyli bliskie związki finansów i technologii

Ostatnio przez wszystkie przypadki odmienia się ‘blockchain’ i ‘bitcoin’. Chociaż pensja w cyfrowej walucie w powszechnym użyciu to na razie jeszcze odległa wizja, duże firmy nie pozostają obojętne wobec tego trendu. Co jeszcze zmieni się w najbliższej przyszłości? Zapytałam o to Aleksandra Naganowskiego z Mastercard, który był uczestnikiem naszego cyklicznego spotkania ze startupami, Pitch Session, które organizuje Orange Fab.

Banki obserwują i podążają za trendami w branży finansów. Najnowszym z nich jest otwarta bankowość. Co to oznacza i jak skorzystają na tym mali, innowacyjni przedsiębiorcy? Opowiada Paweł Widawski, prezes fundacji Fintech Poland.

Przy dyskusji o finansach nie mogło zabraknąć Orange Finanse. Zapytałam Marcina Chruściela, dyrektora Orange Finanse o plany dotyczące tej usługi i możliwe kierunki współpracy ze startupami z branży fintech, które zaprosiliśmy do udziału w Pitch Session.

Co startupy zrobią z naszymi finansami?

Korporacje podążają za trendami, ale w branży fintech to startupy nadają tempo. Cyfrowa skarbonka na realne monety, sztuczna inteligencja czytająca i rozumiejąca faktury, zakupy z odroczonym terminem płatności, czy cyfrowy „stróż” dla naszych rachunków to tylko niektóre propozycje startupów z obszaru fintech. Zobacz najciekawsze wystąpienia przedsiębiorców w naszym video skrócie.

Mnie przekonał startup Zoo Money i ich elektroniczna skarbonka, do której wrzucamy monety, a one zasilają konto online. Dzięki NFC możemy realizować szybkie płatności zbliżeniowe. To oznacza koniec z noszeniem monet w kieszeniach, torebkach i portfelach. A jakie są Wasze typy?

Udostępnij: Co startupy zrobią z naszymi finansami?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Flag. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Krzysiek 14:24 21-02-2018
    Przydałaby ie tzw. licytacja. Ja określam ile chce wydać miesięcznie na np. internet mobilny, rachunek za TV a operatorzy sami składają mi propozycje cenowe współpracy.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Astis 13:30 29-04-2018
    No dobrze, dobrze ... NFC, płatność zblizeniowa telefonem... Doprawdy nie potrzeba portfela? A jak bateria padnie? Powerbank ? Hmm... Portfel zamieniać na takie ciężary? Czasem cieszę się, że mam przy sobie portfel... Zwlaszcza jak mi bayeria w telefonie padnie :))) Jeszcze wiele nam do doskonałości.
    Odpowiedz

Gaming

Z kamerą wśród graczy – relacja z Polish Esport Awards (1)

Piotr Domański

20 lutego 2018

Z kamerą wśród graczy – relacja z Polish Esport Awards
1

Gry komputerowe, to już nie tylko zabawa i sposób na chwilę relaksu po pracy, uczelni czy szkole. Coraz częściej stają się także sportem. Wraz ze wszystkimi jego atrybutami:  rywalizacją, emocjami  (zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi), lecz także sponsorami, komentatorami, a w końcu najważniejszymi w tym wszystkim – graczami. Tymi najlepszymi, który niczym najlepsi i najbardziej charyzmatyczni piłkarze potrafią rozgrzać setki tysięcy kibiców. Dosłownie – na największej zeszłorocznej imprezie – IEM w Katowicach było ponad 170 tys. osób, a przez internet oglądało je 46 mln osób. Robi wrażenie, prawda?

Graczom – zarówno tym profesjonalnym jak i amatorom zależy na wygranej. W wielu grach przesądzają o nim pojedyncze sekundy, a czasem ich części. Tutaj wchodzą szczegóły techniczne – w grach sieciowych przede wszystkim łącze, z którego korzystacie. A tu z kolei pojawia się Orange Światłowód – oferta, a jednocześnie technologia, która zapewnia niskie PINGi i bardzo szybki transfer. Mając do dyspozycji takie narzędzie nie powinno dziwić, że zostaliśmy partnerem strategicznym Polish Esport Awards – pierwszej w naszym kraju nagrody dla branży e-sportowej.

Zatem zapraszamy na relację.

O gali Polish Esport Awards pisał już wcześniej Zbyszek. Znacie już pełną listę zwycięzców. To zapewne dopiero początek tematów związanych z grami na blogu. Jeżeli jeszcze Was nie przekonaliśmy, miejmy nadzieję, że następnym razem pójdzie nam lepiej 😉

P.S.

Dopiero gdy zobaczyłem to wideo dotarło do mnie, że muszę trochę mniej wymachiwać rękoma 😉

Udostępnij: Z kamerą wśród graczy – relacja z Polish Esport Awards
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Truck. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Astis 15:37 08-05-2018
    Czemu? Dobrze machasz ;) :p 😈😈😈😈👊👍💪
    Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Phishing dla opornych (2)

Michał Rosiak

15 lutego 2018

Phishing dla opornych
2

Dziś wpis wyjątkowy, bowiem – bez zbędnych wstępów – oddaję łamy mojemu szefowi, dyrektorowi Bezpieczeństwa Systemów Teleinformatycznych Przemysławowi Dębie.

W ostatnich tygodniach w mediach można przeczytać sporo o kolejnych kampaniach phishingowych, regularnie kierowanych do polskich internautów, w sporej części podszywających się pod domenę @orange.pl. Skąd to się bierze?

Kluczowe pytanie, zadawane przez zgłaszających phishing, brzmi: Kto tak naprawdę wysłał mi tego maila? Czy to na pewno np. bok@orange.pl?

Zanim odpowiemy na to pytanie, warto sprawdzić dwie kwestie. Po pierwsze: czy dana firma w ogóle jest właścicielem domeny? Może mamy do czynienia z bezczelną podróbką, w stylu orangee.pl, orangje.pl, ornge.pl, lub czymś w tym stylu? Po drugie: czy firma rzeczywiście komunikuje się z klientami w taki sposób? Akurat w opisywanym przypadku z adresów w domenie orange.pl korzystają klienci naszych usług, zaś firma korzysta z domeny orange.com (a w przypadku wysyłki faktur – pl.orange.com).

A co z odpowiedzią na pytanie? Cóż, niestety zazwyczaj brzmi ona: „Nie wiadomo”. Przestępcy mają  mnóstwo możliwości wysłania maili „zespoofowanych”, czyli podszywających się pod dowolny adres nadawcy. Prawdę poznać można dopiero po analizie ukrytych dla przeciętnego użytkownika treści, zawartych m.in. w nagłówkach wiadomości. Dokładnie tak! Możemy wysłać wiadomość w imieniu kogo tylko sobie życzycie, a co więcej – jeśli faktycznie adres, czy nazwisko nadawcy nie są Wam obce, ryzyko, że phishing będzie udany, są znacznie większe.

Dlaczego akurat Orange?

Tu odpowiedź jest akurat bardzo prosta. Przestępcy szukają najlepszych „żywicieli”: firm, które mają duże bazy klientów, kanały komunikacji elektronicznej są dla nich ważne biznesowo, a ich marki cieszą się zaufaniem. W sumie wychodzi na to, że dla Orange bycie „żywicielem” to… komplement. Ale mówiąc serio: właśnie dlatego najczęściej wykorzystywane w tej roli są telekomy i firmy logistyczne (np. kurierskie).

Co z tym robimy?

Niestety, „żywiciel” zazwyczaj może zrobić niewiele.  Jedna z dużych polskich firm, robiąca za ulubieńca przestępców, ufundowała tzw. kampanię awarenessową i porozlepiała w swoich placówkach plakaty, w przystępny i zrozumiały sposób wyjaśniające ryzyka, związane z phishingiem.  Dlaczego? Ano po to, by uświadomić swoich klientów tak bardzo, by przestępcom nie opłacało się już atakować tej konkretnej marki (czyli najpewniej inną – liczenie na to, że przestaną to robić, byłoby dużą naiwnością).

W Orange mamy znacznie większe możliwości – to przewaga bycia operatorem telekomunikacyjnym. Rozsyłane w tych wiadomościach złośliwe oprogramowanie po instalacji na komputerach ofiar zaczyna komunikować się ze swoim centrum dowodzenia (tzw. Command&Control, C&C), umieszczonym gdzieś na świecie, by pobierać polecenia od przestępcy, czy dodatkowe moduły. W każdej takiej kampanii nasz CERT przy użyciu CyberTarczy natychmiast blokuje tę komunikację i w efekcie mimo infekcji, użytkownik jest relatywnie bezpieczny. Relatywnie, bowiem po opuszczeniu sieci Orange ryzyko może wzrosnąć (odpowiadamy wyłącznie za blokady w naszej sieci).  Psuje to biznes przestępcom, bowiem „konwersja” (to takie modne marketingowe określenie) infekcji w odniesieniu do rozesłanych maili okazuje się być niewielka. Całkiem możliwe zatem, że grupa przestępcza wkrótce znajdzie sobie lepszego żywiciela.

Jak może się chronić zwykły internauta?

Chronić się można trojako – najlepiej na wszystkie poniższe sposoby łącznie:

  1. Używać dobrego systemu ochrony komputerów. Oczywiście spytacie: „Jakiego?”, a tutaj oczywiście nie ma dobrej odpowiedzi. Po pierwsze: ze statystycznego punktu widzenia różne próbki złośliwego oprogramowania są różnie wykrywane przez różne silniki antywirusowe – nie ma idealnego. Po drugie – kampanie phishingowe przygotowywane są w taki sposób, by na początku żaden silnik antywirusowy nie wykrył złośliwej próbki. Po trzecie natomiast kampanie pisane są na konkretny rynek (w tym przypadku polski), trudno więc przypuszczać, że „nasza” próbka natychmiast będzie rozpoznawana przez silnik pisany dajmy na to na Antypodach. Tyle podpowiedzi 😉
  2. Używać internetu od operatora dbającego o bezpieczeństwo – ten aspekt skromnie pozostawmy bez komentarza
  3. Najważniejszy filar w przypadku phishingu – konto pocztowe u dobrego dostawcy, wyposażone w system antyspamowy i silniki antywirusowe, a przede wszystkim z zaimplementowanymi mechanizmami typu DKIM, czy DMARC. Nie wchodząc w szczegóły techniczne – implementacja tych mechanizmów po stronie nadawcy oraz odbiorcy wiadomości pozwala niemal całkowicie wykluczyć skuteczność takiego ataku.

No i na koniec – warto regularnie odwiedzać stronę cert.orange.pl i inne polskie strony zajmujące się tematyką bezpieczeństwa, a także obserwować nasz nowy kanał na Twitterze.

Udostępnij: Phishing dla opornych
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Tree. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    jvcj 06:33 20-02-2018
    Mam problem z prepaidem.Nie moge z niego wysylac smsow specjalnych. Zrobilem juz wszystko co mozna bylo.Doladowalem konto,przekladalem karte do innych telefonow,wlaczalem i wylaczalem blokade na smsy specjalne,a w bok robili jakies "resety".Nikt nic nie wie,czarna magia.Kazali mi ostatecznie karte sim wymienic ale brzmi to smiesznie.Dodam,że w zeszłym roku miałem taki sam problem na prepaidzie kupionym w kiosku.Teraz mam nr przeniesiony z innej sieci.W BOK nie mają takiej wiedzy,a powinni
    Odpowiedz
    • komentarz
      Astis 15:39 08-05-2018
      Znany temat... Nie daj się ,zmyć" w BOK dopóki tego nie zrobią :/ Niestety ja tak miałem do 2 miesięcy. Mam nadzieję, że już Ci wszystko działa 👍👍👍
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej