Oferta

Co w gadżetach piszczy (14)

Michał Rosiak Michał Rosiak
05 grudnia 2015
Co w gadżetach piszczy (14)

Jakoś tak mi przyszło to do głowy, że skoro piszczące gadżety publikuję zwyczajowo w soboty, to czemu by nie podrzucić Wam paru ciekawostek w sam raz na dzień przed Mikołajkami? Drogie Panie – jeśli chcecie sprawić przyjemność swoim mężczyznom, to zdecydowanie jest tekst dla Was.

a5c551f964532cd2bd70ca1e76d2f3cd9edBraun °Cooltec CT2cc – Z lodem przy twarzy

Na szczęście używanie sztandarowej golarki Brauna nie jest tak skomplikowane jak jej nazwa :) Podchodziłem do niej z pewną obawą, bo zdarzyło mi się kilka razy używać „elektryków” i zacięcia ręczną maszynką były niczym w porównaniu z cierpieniami rwanej i szarpanej twarzy. Nie trzeba było wiele, by zmienić moją opinię – wystarczyła odrobina... kosmicznej technologii :)

Wszystko rozbija się o zintegrowaną z głowicą małą wąską płytkę między foliami tnącymi, do stworzenia której użyto technologii znanych do tej pory tylko z podróży kosmicznych. Ponoć niektórzy odbierają jej dotyk jak przesuwanie kostką lodu, mnie bardziej kojarzyła się z lejącą się na twarz chłodną wodą – do tego stopnia, że za pierwszym razem miałem ochotę się wytrzeć! Wtedy też postawiłem °Coolteca przed sporym wyzwaniem, atakując nim kilkunastodniowy miękki zarost. Efekt był szokujący, bo: primo – nigdy nie miałem tak gładkiej twarzy (co potwierdził mój sześcioletni syn, przytulając się do niej z szerokim uśmiechem); secundo – nie miałem kompletnie żadnych podrażnień; tertio – nie zaciąłem się (hurra!). To działa pod jednym warunkiem – przyciskamy maszynkę mocno do twarzy, na co ciężko się przestawić „nożykowcom”.

Braun °Cooltec CT2cc to urządzenie praktycznie bezobsługowe. Serio – nie trzeba go nawet myć! Po użyciu, jeśli zapali się ikona z kroplą wody, wkładamy golarkę "głową" w dół do stacji czyszczącej i po 5 minutach mamy urządzenie czyste i nawet zdezynfekowane! Bardzo fajny sprzęt.

Acme Zoopa Q Cruiser 420 - Szalone nocne akrobacje 8e5614ec57bbcf70ec411fd468ae52b22b5

Prywatny samolot do zabawy – do czego to doszło? Nie zmienia to jednak faktu, że drony opanowały rynek zarówno zabawek, jak i urządzeń profesjonalnych i choć do Mikołajkowych skarpet się nie zmieszczą, zawsze można je położyć obok (albo pod choinkę).

Do tej pory testowałem drony sterowane ze smartfona i już startując Q Cruiserem 420 wiedziałem, jak dużo straciłem. Nawet taki mały zabawkowy dron zyskuje bardzo wiele, gdy możemy nim sterować przy użyciu dedykowanego pilota. Wreszcie przestałem się bać bardziej pokręconych i skomplikowanych sztuczek, odlatywania nawet na kilkaset metrów (mimo deklarowanego zasięgu do 80m!), czy też wznoszenia drona na poziom taki, że przestawałem go widzieć na tle chmur.

Acme Zoopa Q Cruiser 420 to mały i lekki (zaledwie 100 gramów!) quadrocopter. Całkiem nieźle radzi sobie z lekkimi podmuchami wiatru i – jeśli jesteśmy odpowiednio blisko – bez opóźnień reaguje na kontry drążkiem sterowym. Fajnym rozwiązaniem są błyszczące diody, dzięki któremu nasz statek powietrzny widać w nocy, a miniaturowa kamera kręci całkiem niezłe filmy w 720p. Zapisuje je na karcie pamięci microSD, a funkcję zapisu i zdjęć uruchamiamy z pilota. Bateria wystarcza na ok. 8 minut i warto o tym pamiętać, bowiem dron, gdy kończy mu się pojemność ogniwa, potrafi być nieco kapryśny. Mam taki chytry plan, żeby stojąc na dworzu spróbować wlecieć nim do mieszkania (na 12 piętrze) przez balkon. Jeśli się uda, to wkleję tu wideo, a na razie zobaczcie "firmowe". A potem najlepiej zajrzyjcie prosto do naszego sklepu z akcesoriami, bo tam na was czeka :)

 

Scroll to Top