;

Innowacje

Co w gadżetach piszczy (17) (0)

Michał Rosiak

6 maja 2016

Co w gadżetach piszczy (17)
0

Wracamy z gadżetami. Dziś posłuchamy muzyki, poświecimy różnymi kolorami światła i – hmmm… – pozażywamy rozrywki na różne sposoby na 10-calowym ekranie.

9b86a3a3aa25c9d6d91b65dfb0b84b2dd19Jabra Move Wireless – Wyciszona potęga

Nie lubię ostentacji, w żadnej dziedzinie. Śmiech wywołują we mnie spotkane na mieście osoby w dużych słuchawkach na głowie – sam preferuję douszne, zawsze to jakaś subtelność i dyskrecja. Nowe słuchawki Jabry mieszczą się pomiędzy ostentacją i dyskrecją. W dużej części dzięki temu, że to model „na uszy”, a nie „wokół uszu”, muszle są subtelne (szczególnie w modelu w kolorze czarnym, dzięki czemu nie rzucają się w oczy), a sama konstrukcja delikatna, acz wytrzymała (przeżyły u mnie w plecaku z laptopem i mnóstwem innych gadżetów, nierzadko dopychane na siłę). Do połączenia używamy oczywiście Bluetootha (ale kabel też jest, w razie gdyby skończyła się bateria), a słuchawki mogą być w tej samej chwili podłączone do dwóch urządzeń na raz. W sposób aktywny, tj. przy nadejściu połączenia na telefon zatrzymają film/Spotify na tablecie i pozwolą nam odebrać rozmowę. Możemy to zrobić przyciskiem na lewej muszli i rozmawiać nie ściągając słuchawek dzięki sprytnie ukrytemu mikrofonowi. Jakość rozmowy moja Żona oceniła na 7/10 – ponoć mój głos bywał przytłumiony. Muszle przylegają do uszu bardzo dokładnie, dzięki czemu z jednej strony świetnie tłumią odgłosy nie tylko z zewnątrz, ale również do zewnątrz, dzięki czemu nikt nie musi słuchać naszej muzyki. Co do – last but not least – jakości dźwięku, to absolutnie niczego mi nie brakowało, niezależnie od tego, czy miałem do czynienia z orkiestrą symfoniczną, popem, czy klasycznym Creeping Death Metalliki. Nie rozbiję charakterystyki dźwięku na czynniki pierwsze, daleko mi do audiofila. Może nawet słyszałem lepszy dźwięk z innych słuchawek. Ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że były nieporównywalnie droższe…

OORT Smart Led – Żarówka wielu zastosowańd88401263c4da1bfdaff0674c6f6338ebd3

Są w świecie Internetu Rzeczy… rzeczy, bez których można żyć. No ale jeśli mamy możliwość, żeby sprawdzić je w domu, to w sumie czemu nie? Zdecydowanie do takich rzeczy należy OORT Smart LED, tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę, że to zwycięzcy naszego programu Orange Fab. http://blog.orange.pl/technologiczny/entry/swieta-w-16-milionach-kolorow/ Na pierwszy rzut oka – żarówka jak każda inna, może trochę grubsza. Po wkręceniu też, sytuacja zmienia się dopiero, gdy zainstalujemy mobilną aplikację. Za jej pomocą możemy wybrać jeden z 16 milionów kolorów, w wielu stopniach jasności, a w przypadku światła białego płynnie przemieszczać się między barwami ciepłą i zimną. Do czego to może się przydać? Choćby do dziecięcego pokoju i czytania bajek przed snem – przy otwartej aplikacji wystarczy jedno dotknięcie palca, by znad szumiącego morza przenieść się do jamy ziejącego ogniem smoka, albo na zieloną łąkę. Potem możemy ustawić program płynnie zmieniający barwy i wyciszający dziecko do snu, a na koniec, wygodnie siedząc w salonie, zgasić światło u juniora. Rodzicom też oczywiście może się przydać – do dyspozycji mamy… budzik, a także szereg tematycznych programów, również tych bardzo nastrojowych (i tu następuje znaczące mrugnięcie), nawet „imprezowy” stroboskop. Nie mogę się doczekać kolejnej aktualizacji oprogramowania, gdy żarówkę będzie można „spiąć” z kontem np. na Spotify i obserwować błyski w pełni zsynchronizowane z muzyką. Może i nie jest to towar pierwszej potrzeby. Ale czy to zmienia cokolwiek w tym, że jest bardzo fajny?

387e5380b290a6187a91fca8d25dc745f14Lenovo Yoga Tablet 3 10.1 – Dwa tygodnie na baterii

Choć nowy sztandarowy tablet od Lenovo jest… słabszy od poprzednika, w tym szaleństwie może być metoda (szczególnie jeśli do specyfikacji dostosuje się cena). Tym bardziej, że w moim subiektywnym odczuciu na zewnątrz jest… ładniej. Bryła oczywiście bez zmian, z charakterystycznym skrywającym baterię wybrzuszeniem, za które można trzymać w pozycji pionowej, bądź stawiać na nim przy klasycznym „landscape”. W tej drugiej sytuacji pomaga sztywna metalowa nóżka, blokująca się w optymalnej do patrzenia na ekran pozycji, z otworem pozwalającym na… powieszenie urządzenia na ścianie. Taki telewizor w wersji light 😉 I tak głównie traktowałem Yogę 3 – urządzenie wygodne, poręczne, ale mimo wszystko nieco ciężkie (niemal 700 gramów). Idealnie sprawdziła się jednak w domu jako zastępca laptopa przy podstawowych zadaniach – do przeglądania internetu, czytania i odpowiadania na maile, czy nawet pisania krótkich tekstów. No i oczywiście do oglądania filmów. Ekran 1280×800 to jeden z niewielu elementów urządzenia do którego można mieć pewne zastrzeżenia (wydaje się być ziarnisty i nieco szary), za to głośniki stereo z technologią dźwięku surround Dolby Atmos® 3D są kapitalne. Fajnym gadżetem jest obrotowa kamera 8 megapikseli – o ile robienie zdjęć tabletem to dla mnie wciąż absurd, przy wideo rozmowach okazuje się to być świetnym rozwiązaniem. Snapdragon 210 z gigabajtem RAMu demonem efektywności nie będzie, ale przy podstawowych zadaniach daje sobie radę. I nie przeszkadza baterii – ta, przy korzystaniu z tabletu głównie wieczorem i automatycznym wyłączaniu urządzenia na noc, wystarczyła mi na niemal dwa tygodnie (!)

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (17)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Porównujemy oferty prepaid… i zapraszamy do Orange (0)

Piotr Domański

6 maja 2016

Porównujemy oferty prepaid… i zapraszamy do Orange
0

Niezbyt często decydujemy się na porównywanie naszej oferty do tej, którą oferują inni operatorzy. Jednak w przypadku naszych propozycji dla przenoszących numer w prepaid nasuwają się one same.  Zresztą sami o tym doskonale wiecie. Obojętnie o jakiej ofercie na kartę pisałem w komentarzach można było przeczytać że „i tak Orange Free na Kartę jest najlepsze” ;-). Zdecydowaliśmy pójść tym tropem i zaprosić korzystających z ofert prepaid innych operatorów do naszej sieci w najlepszy sposób – pokazując co zyskują przechodząc do Orange na kartę.

e23804d0e664be8fcc22fee2273ec27c0c1

Na warsztat wzięliśmy oferty prepaid T-Mobile, Plus, Play i oczywiście Orange. Porównywaliśmy kategorię, którą pewnie w boksie można byłoby nazwać „wagą królewską” – nielimitowane rozmowy i SMS-y, duży transfer danych i minimum trzydziestodniowy czas trwania pakietu. Oczywiście przyjrzeliśmy się też ofertom innych operatorów, także tych wirtualnych, ale nikt nie oferuje dzisiaj nic lepszego niż nielimitowane rozmowy (także na stacjonarne) i SMS-y i 6 GB transferu danych za 26 złotych. Powiecie, że Plush ma ze swoimi 10 GB transferu lepszą ofertę? Porozmawiamy za 3 miesiące, gdy już skończy się promocja dająca tam dodatkowe 6 GB, lub wtedy, gdy będziecie musieli zadzwonić na jakiś numer stacjonarny ;-).

Dodam coś jeszcze – oferta którą porównujemy nie jest w mojej opinii najlepszą, z której możecie skorzystać. Jeżeli przeniesiecie numer do wspomnianego na początku Orange Free na Kartę otrzymacie za 28 zł 14 GB transferu danych miesięcznie i nielimitowane SMS-y i rozmowy. Jeżeli potrzebujcie naprawdę dużo transferu tutaj go znajdziecie.

Oferty porównujemy na bilbordach, w spotach telewizyjnych i internecie, a jednocześnie zapraszamy do skorzystania z usług Orange, nawet na próbę. Warto, bo według rankingu na stronie speedtest.pl nasz internet mobilny wypada bardzo dobrze na tle innych operatorów. A może zdecydujecie się kiedyś na któryś ze Smart Planów LTE i skorzystać z zalet konwergencji?

Pamiętajcie też, że Orange, to nie tylko dobra cena usług, ale i bardzo porządna sieć. W tym momencie prawie 90% populacji Polski znajduje się w zasięgu 4G LTE, a prawie 100% w zasięgu 3G.

Chcecie wiedzieć więcej? Wystarczy zajrzeć na stronę www.wybierzorange.pl.

Udostępnij: Porównujemy oferty prepaid… i zapraszamy do Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Zawodowo opowiadają bajki. Zainspirowała je… babcia (0)

Marta Cieślak-Krajewska

6 maja 2016

Zawodowo opowiadają bajki. Zainspirowała je… babcia
0

Kiedyś rodzice czytali nam bajki braci Grimm, Hansa Christiana Andersena, czy klasyki, jak „Przygody Sindbada Żeglarza”. Czasem, specjalnie dla nas, ubarwiali te historie o nasze prawdziwe doświadczenia (bohaterowi wypadł ząb? bał się ciemności?), albo opowiadali własne zakończenia. Być może nieświadomie stosowali bajkoterapię. To właśnie robi startup Wise Stories – opowiada bajki, która pomagają poradzić sobie ze strachami dzieciństwa.

Nina, która pracuje jako psycholog dziecięcy, stosuje to rozwiązanie w swojej codziennej pracy. Zobaczcie, co mówi o jego skuteczności.

Bettina z zespołem rozwijają właśnie swój produkt w ramach Orange Fab. Aplikacja jest dostępna na IOS i wkrótce także na Androida. W obecnej wersji dzieci mogą posłuchac bajek po angielsku i francusku. Startup przymierza się też do wersji hiszpańskiej. Dzięki temu aplikacja będzie uczyć języków obcych oraz wspierać rodziny dwujęzyczne.

Aplikację udostępnimy wspólnie – Orange i Wise Stories. Jak tylko będzie dostępna, dam Wam znać na blogu.

A tymczasem można aplikować do Orange Fab non stop.

A Wy jaką bajkę najbardziej lubiliście jako dzieci? Moją ulubioną była ta o przygodach Sindbada Żeglarza – tata wiedział co robi, bo parę lat później żeglarstwo wciągnęło mnie na dobre 🙂 A może rodzice opowiadali Wam alternatywne wersje klasyków? Napiszcie w komentarzach.

Udostępnij: Zawodowo opowiadają bajki. Zainspirowała je… babcia
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej