Innowacje

Colorcall – jak sprawdzić kto dzwoni, jeżeli nie słyszysz telefonu? (0)

Monika Kulik

12 sierpnia 2016

Colorcall – jak sprawdzić kto dzwoni, jeżeli nie słyszysz telefonu?
0

Dzwoni Twój telefon. Melodia z „Ojca Chrzestnego” informuje Cię, że dzwoni Twój najlepszy kumpel, sąsiedzi mają przypisaną melodię z czeskiej bajki, a marsz imperialny z „Gwiezdnych Wojen” sygnalizuje nadejście telefonu od szefa ;). Nie musisz nawet  patrzeć na telefon i wiesz kto dzwoni.
No dobrze, ale co w sytuacji, gdy nie widzisz, nie słyszysz? Co zrobić wtedy?

Rozwiązaniem jest nasza aplikacja – Colorcall. Pozwala ona na personalizację nie tylko dźwięków, ale też wibracji i kolorów, którymi telefon daje nam znać, że ktoś dzwoni.
Colorcall to różne sposoby na rozróżnienie swoich ulubionych kontaktów za pomocą wibrujących melodii, migających sygnałów i tysięcy kolorów. Można ustawić dla każdego z naszych bliskich inny kolor, dzięki czemu łatwo stwierdzić kto dzwoni. To rozwiązanie może być przydatne dla osób niedosłyszących i niesłyszących, dla których migający na wszystkie kolory tęczy telefon będzie przyjaznym komunikatem. Także spersonalizowane wibracje będą dla nich dobrym rozwiązaniem.

Aplikacja jest ciekawym rozwiązaniem dla każdego z nas. Niezależnie od tego czy masz telefon w kieszeni czy nie, czy znajdujesz się w głośnym miejscu (bar, restauracja…) czy cichym (spotkanie służbowe, kino…), Twój telefon powiadomi Cię kolorem, wibracją lub dźwiękiem o przychodzącym połączeniu czy SMS-ie.

Colorcall jest bezpłatną aplikacją bez reklam dostępną dla wersji Android 4.2 i nowszych.

Aplikacja jest do pobrania ze strony Google Play.

7e95f97ce8abd8518b464358a5db23bf570

Udostępnij: Colorcall – jak sprawdzić kto dzwoni, jeżeli nie słyszysz telefonu?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Film

Spotkanie z Tomaszem Schuchardtem na festiwalu Orange Kino Letnie Sopot – Zakopane (0)

Piotr Domański

11 sierpnia 2016

Spotkanie z Tomaszem Schuchardtem na festiwalu Orange Kino Letnie Sopot – Zakopane
0

W czasie najdłuższego wakacyjnego festiwalu filmowego Orange Kino Letnie, poza pokazami filmowymi, odbywają się także spotkania z polskimi gwiazdami filmowymi. Tym razem w ramach czwartkowych projekcji tematycznych „Made in Poland” odbędzie się spotkanie z  osobami związanymi z powstaniem jednego z ciekawszych polskich filmów zeszłego roku – „Chemii“. O 18.00 w kawiarni festiwalowej Koło Molo w Sopocie będzie można porozmawiać z Tomaszem Schuchardtem – odtwórcą głownej roli oraz Katarzyną Sarnowską – producentką i scenarzystką. Spotkanie poprowadzi Anna Maruszeczko – dziennikarka radiowa i telewizyjna, felietonistka, redaktorka naczelna magazynu Uroda Życia.

Czemu warto? Tomasz Schuchardt to jeden z ciekawszych aktorów „młodego pokolenia“. Grał w „Jestem Bogiem“, „Miasto 44“, „Chrzcie“ i „Demonie“. Z koleii Katarzyna Sarnowska w współpracowała z niezależnymi domami produkcyjnymi w zakresie promocji seriali i filmów fabularnych (Delta Film, Magic Hour, studio filmowe Gabi), a także zajmowała się marketingiem i promocją kanału Superstacja.

O „Chemii“ nie będę Wam odpowiadał, zrobiło to już wielu przede mną. Po prostu zapraszam Was na spotkanie.

Cały repertuar festiwalu znajdziecie na stronie www.orangekinoletnie.wp.pl

P.S. Całkiem fajnie wejść w buty Kasi Barys i napisać coś o kinie 😉

Udostępnij: Spotkanie z Tomaszem Schuchardtem na festiwalu Orange Kino Letnie Sopot – Zakopane
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Bezpieczeństwo

Numer „na pendrive’a” ciągle żywy (0)

Michał Rosiak

11 sierpnia 2016

Numer „na pendrive’a” ciągle żywy
0

Aż nie do wiary, że to jeszcze działa. O socjotechnice „na pendrive’a” mówi się już przynajmniej od pięciu lat (ale chyba dłużej), a ludzie wciąż się na to łapią. Kolejny dowód na to, że na idiotów zawsze można liczyć, przeprowadził Elie Bursztein, szef zespołu badawczego w Google odpowiedzialnego za zabezpieczenia przed cyber-atakami. Wnioski z badania zaprezentował na konferencji BlackHat USA 2016.

Zespół Burszteina „upuścił” 297 uprzednio odpowiednio przygotowanych pendrive’ów w starannie zaplanowanych lokalizacjach campusu Uniwerstytetu Illinois w Urbana-Champaign: na parkingu, terenach zielonych, salach wspólnych, salach wykładowych i w hallach. Jak myślicie, ile z nich wykonało potem „E.T. call home”?

45% (z czego ponad 9% zostało otwartych praktycznie natychmiast po ich „upuszczeniu”)

W sumie zawsze mogło być 90%, ale czy przez to specjaliści od bezpieczeństwa powinni czuć się lepiej? Myślę, że wątpię… Przy groszowych kosztach przenośnych pamięci wystarczy ukryć na nich jakiś sprytny malware, instalujący się po wpięciu do portu USB. Nie trzeba rozrzucać aż trzystu – 45 procent z 50 sztuk to wciąż 22 (i pół 🙂 ), nawet jeśli 2/3 wezmą ludzie nie pracujący w firmie-ofierze, wciąż zostanie 7 potencjalnych źródeł ataku, a tak naprawdę wystarczy jedno. A jeśli jeszcze na pendrivie dodamy jakiś nabazgrany markerem tekst, sugerujący, że są na nim mocno prywatne zdjęcia, albo dane poufne?

Zastanawiam się, jaki odsetek firm ma wdrożoną politykę bezpieczeństwa blokującą korzystanie z pendrive’ów? A weźmy pod uwagę, że zwykły „gwizdek” z malware’em to droga na skróty – Burstein i jego ekipa schowali w plastikowych obudowach całkiem wydajne małe komputerki, które niczego nie instalowały, ale nawiązywały połączenie z centrum kontroli botnetu przygotowanego przez badaczy i dopiero stamtąd mogły ściągnąć „malware”.

Mam wrażenie, że ludzkich słabości nie da się do końca pokonać i w przypadku ataku „na zgubiony pendrive” jego skuteczność jest warunkowana wyłącznie przez to, jak dużo przenośnych pamięci zostanie rozsypanych i jak bardzo przypadkowo będzie to wyglądać. Kolejny dowód na to, że im większa firma, tym bardziej powinna inwestować w bezpieczeństwo, by nawet jeśli nie da się wykryć momentu ataku, zorientować się, gdy w firmowej sieci zaczyna się dziać coś złego.

Prezentację Eliego Burszteina z konferencji BlackHat 2016 znajdziecie tutaj.

Udostępnij: Numer „na pendrive’a” ciągle żywy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej