Rozrywka

Domowy plan zdjęciowy

Stella Widomska Stella Widomska
02 czerwca 2020
Domowy plan zdjęciowy

Właśnie dokonałam szybkiej analizy kalendarza. To mój 82 dzień „z domu”. Ja wiem i cieszę się, że życie powoli wraca do normy, ale z perspektywy czasu uważam, że to był niesamowicie surrealistyczny czas. Te wszystkie „stracone” okazje – urodziny, święta, majówka, spotkania rodzinne i z przyjaciółmi. Nie wiem jak u Was, ale moje życie stało się cyfrowe – pracę spotykam w komputerze, przyjaciół na komunikatorach, a rodzinę w telefonie. Nawet moje ulubione restauracje od trzech miesięcy widuję tylko online. Oczywiście, jak pewnie każdy, za wieloma osobami/ rzeczami tęsknię. Mam też w głowie milion znaków zapytania – kiedy wreszcie zobaczę morze, za którym tak tęsknię? Jakie będą wakacje bez festiwali muzycznych? Jak zaplanować swój urlop, skoro właściwie wciąż nic nie wiemy? Była to dla mnie lekcja pokory – nagle okazało się, że są rzeczy, na które nie mam wpływu i właściwie mogę tylko z własnej kanapy kibicować takim osobom jak pablo_ck (Paweł, jeszcze raz dzięki! :-)), które były tam na zewnątrz, na pierwszej linii walki. Ale czy to był stracony czas? Nie sądzę. Każdego z nas wiele nauczył i myślę, że wielu z nas zrozumiało co tak naprawdę jest w życiu ważne. Ja z ręką na sercu przyznaje się – przestałam kompulsywnie kupować sukienki. ;-) Ba! Od trzech miesięcy właściwie żyję w dresach. Codziennie też poświęcam godzinę na telefony do osób, które potrzebują rozmowy z drugim człowiekiem. Przecież nie każdy został w domu z rodziną. Mam takie bliskie osoby, które te 82 dni spędziły same w domu. A jak jest u Was? Czego Was nauczył ten czas?

To oczywiście nie są tylko zmiany w moim życiu prywatnym. Pole zawodowe też obfituje w odkrycia. Pierwszym z nich jest to, że da się żyć bez notorycznych spotkań. Nagle okazało się, że projekty świetnie funkcjonują, jeśli prowadzi się je za pomocą maila/ telefonu. Nie potrzeba do tego dziesiątek narad i odpraw. Mam nadzieję, że akurat z tej lekcji wyciągniemy wnioski na przyszłość. :-) Nie uwierzycie, ale dzięki pandemii bywam też regularnie w domach moich kolegów i koleżanek z pracy. Co prawda wirtualnie, ale jednak wideo konferencje pozwalają mi poznać ludzi z zupełnie innej strony. Wiem jak wyglądają ich dzieci, poznałam psy, koty i współdomowników. To fajne. :-)

Ale są takie rzeczy, co do których byłam wręcz pewna, że „zdalnie” nie są możliwe. I tu dochodzimy do sedna – plan zdjęciowy reklamy w czasach zarazy. I wiecie co? Da się! Szczególne sytuacje wymagają wyjątkowych rozwiązań. Z wielką radością donoszę Wam, że Orange z powodzeniem przeprowadził pierwszą filmową produkcję reklamową, w całości realizowaną zdalnie: od momentu briefu agencji, przez zdjęcia w dwóch różnych lokacjach, aż do etapu postprodukcji i wreszcie emisji. Mowa o najnowszej kampanii Orange na kartę. Jej bohaterowie spędzają czas epidemii w swoich domach, oddzieleni mnóstwem kilometrów, ale kolejny raz udowadniają, że Orange zbliża, cokolwiek by się działo! W kolejnym filmie nie tylko bawią słowną szermierką, ale nawet jedzą wspólnie obiad, a właściwie dwa obiady ‒ dzięki podwójnej porcji internetu w Orange na kartę.

Osoby odpowiedzialne kontrolowały cały przebieg produkcji online. Udało się zadbać nie tylko o bezpieczeństwo wszystkich zaangażowanych, ale również rozśmieszyć ich do łez, a przy okazji stworzyć wspaniały film.  Kampania ruszyła w piątek. 30-sekundowy film, który można obejrzeć w telewizji i internecie, jest wspierany przez działania w mediach społecznościowych i radiu. Orange przygotował ją we współpracy z agencją Leo Burnett Warszawa (kreacja), Busy Bee Film (produkcja), Studio Badi Badi (postprodukcja). Za udźwiękowienie odpowiada studio Lunapark. Reżyserował Daniel Jaroszek, a media kupił dom mediowy Initiative. Dajcie znać jak Wam się podoba i bądźcie zdrowi! :-)

 

Komentarze

KatarzynaZszYdłowca
KatarzynaZszYdłowca 11:13 02-06-2020

Czyżby skończyło się rozdawiennictwo GB w gratisie bez doładowań???

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 14:16 02-06-2020

Stalla nie na co narzekać. Ja na najtrudniejszy okres wywiozłem na miesiąc żonę do rodziny, 6 razy pakowałem walizkę w celu opuszczenia mieszkania bo mijał czas „okienka serologicznego” – czas oczekiwania na wynik pacjenta sięgał czasem dwa dni. Szpitale wracają w tryb „normalnej” pracy, czy nie za szybko, oby nie. Ale co rusz jest ktoś z podejrzeniem i kilkugodzinna praca w pełnym kombinezonie staje się wyzwaniem. Proste czynności fizjologiczne stają się problemem. Zawsze można założyć sobie pampersa ale…….to jeszcze nie ten czas i trzeba walczyć często nie tylko z potem na czole i plecach, ale i z takimi przyziemnymi potrzebami. Ale #damyrade ?

Odpowiedz

Bezpieczeństwo

Okiem mamy: Jak korzystać z narzędzi cyfrowych podczas izolacji – zaproszenie na webinarium dla rodziców

Kasia Barys Kasia Barys
01 czerwca 2020
Okiem mamy: Jak korzystać z narzędzi cyfrowych podczas izolacji – zaproszenie na webinarium dla rodziców

Nasz domowy kodeks korzystania z narzędzi cyfrowych świetnie się sprawdzał (pisałam wcześniej, jak go stworzyliśmy i dlaczego)

Niestety do czasu… Nikt nie przewidział, że przez kilkanaście tygodni będę musiała pracować zdalnie z trójką dzieci w domu. Dzieci natomiast każdego dnia będą miały lekcje on line. Pewnie wielu z was miało i wciąż ma identyczną sytuację jak ja. Telekonferencje przeplatane teamsami, webinaria, bieżączka mailowa, a do tego lekcje z e-podręczników lub spotkania klasowe przez zoom.

W czasie izolacji w wielu rodzinach, w tym u mnie,  domowe zasady ekranowe uległy zachwianiu. Próbowaliśmy ułożyć je na nowo, bo już same lekcje online powodowały, że dzieci sporo czasu spędzają przed ekranami. Dodatkowo pochłonięta pracą zdalną nie miałam tyle czasu, żeby zaproponować im inne aktywności i równoważyć ten czas online-offline. Sytuację nie ułatwiały  zamknięte przez chwilę lasy, parki, restauracje, muzea itp. Najłatwiej jest dać dziecku smartfona albo włączyć TV. Pomyślałam, że trzeba coś z tym zrobić i spróbować jednak uporządkować korzystanie z technologii w naszym domu.

Z pomocą  przychodzi  Fundacja Orange, która przygotowała webinaria dla rodziców o domowych zasadach ekranowych w czasie izolacji i na co dzień.

Bardzo potrzebuję teraz takiego wsparcia i wiem, że przyda się niejednej rodzinie. Zamierzam więc jutro „zainwestować” te 1,5 godzinki przed ekranem po to, żeby poszukać rozwiązań na lepsze. Tym bardziej, że spotkanie poprowadzą  super eksperci z zaprzyjaźnionej Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Więc jeśli:

• jesteś rodzicem i chciałbyś/abyś, żeby  technologie pomagały i nie wpływały negatywnie na rodzinne relacje oraz zdrowie domowników,

• chcesz dowiedzieć się, jak rozmawiać i ustalać zasady dotyczące korzystania z internetu z dziećmi podczas domowej izolacji,

to te spotkania są też dla Ciebie. Poprowadzą je specjaliści z FDDS: Ewa Dziemidowicz – terapeutka z poradni „Dziecko w Sieci” i Łukasz Wojtasik – trener, autor licznych programów i kampanii edukacyjnych poświęconych bezpieczeństwu dzieci online.

Ja na pewno wezmę udział w tych webinariach. Na blogu będziecie mogli przeczytać mój autorski skrót z nich, a także odtworzyć je, jeśli nie udało wam się wziąć w nich udział.

Webinaria są bezpłatne i dostępne na stronie https://fundacjaorange.clickmeeting.com/domowe-zasady-ekranowe Można się także połączyć przy pomocy telefonu +48 (22) 209-2520, wpisując PIN: 191888818#

Terminarz webinariów dla rodziców w różnym wieku

Domowe Zasady Ekranowe (dla rodziców dzieci do 6 roku życia)

2.06, g.  10:00-11:30

2.06 g. 20:00 - 21:30

Domowe Zasady Ekranowe (dla rodziców dzieci w wieku 7-12 lat)

9.06 g. 10-11:30

9.06 g. 20:00 - 21:30

Domowe Zasady Ekranowe (dla rodziców dzieci w wieku 13-18 lat)

16.06, g. 10:00 - 11:30

16.06, g. 20:00 - 21:30

Webinaria są częścią kampanii Domowe Zasady Ekranowe: https://fundacja.orange.pl/aktualnosci/artykul/domowe-zasady-ekranowe

Komentarze


Oferta

Rowery od Orange i Roovee gotowe do wypożyczenia

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
01 czerwca 2020
Rowery od Orange i Roovee gotowe do wypożyczenia

Od dzisiaj na ulice Stalowej Woli wróciło 120 rowerów miejskich, które obsługuje konsorcjum Orange Polska i Roovee. Jednoślady służą nie tylko do rekreacji. Dla wielu mieszkańców zastępują samochód, czy autobus. Można nimi szybko dotrzeć do pracy, urzędu czy sklepu.

Ze względu na pandemię sezon rowerowy 2020 wystartował dopiero w czerwcu. Zeszłoroczny to: 163 tys. przejechanych kilometrów, ponad 66,5 tys. wypożyczeń i 3,4 tys. użytkowników. Ciekawe czy uda się go pobić w tym roku? Samorządowcy ze Stalowej Woli liczą, że tak.

- Cieszymy się, że władze Stalowej Woli zdecydowały o uruchomieniu rowerów miejskich. Zachęcamy inne samorządy do tworzenia współdzielonych systemów rowerów miejskich ze względu na ich ekologiczny charakter i bezpieczeństwo indywidualnego transportu rowerowego w porównaniu do transportu zbiorowego. Dokładamy wszelkich starań, aby były bezpieczne i odpowiednio często dezynfekowane - przekonuje Sebastian Grabowski, dyrektor IoT i zaawansowanych technologii Orange Polska.

Komentarze

Scroll to Top