Odpowiedzialny biznes

Dzieci załatwiły sobie Pracownię

Maria Piskier Maria Piskier
09 lipca 2012
Dzieci załatwiły sobie Pracownię

Prawików – miejscowość położona na Dolnym Śląsku w gminie Wołów. Wikipedia podaje, że w 2011 r. mieszkało tu 225 osób. I co w tym niezwykłego? A to, że jest to najmniejsza w Polsce miejscowość, w której powstała Pracownia Orange. Co więcej, jej inicjatorami były miejscowe dzieci. Nie miały wątpliwości, że warto się zgłosić do konkursu, bo skoro był dla miejscowości do 20 tys. mieszkańców, to 225 osób jest w sam raz :)

W Prawikowie nie ma biblioteki czy szkoły, dlatego mieszcząca się w świetlicy wiejskiej Pracownia Orange stała się centrum kulturalno-rozrywkowo-edukacyjnym. Na własne oczy widziałam jak fajnie zostało to zorganizowane. Pracownia przyciąga wszystkich, bez względu na wiek. Starsi opowiadają historie z dawnych lat, których dzieciaki słuchają z otwartymi buziami, a odwdzięczają się pokazując dorosłym co to jest internet i do czego może być wykorzystany.

No i na koniec najlepsze. W otwarciu Pracowni prócz kilkudziesięciu mieszkańców Prawikowa wzięli udział wszyscy miejscowi oficjele: burmistrz, jego zastępca, przewodnicząca Rady, ksiądz i dyrektor Regionu Orange Polska. Dla tej małej wioski to wielkie wydarzenie. A młodzież z Prawikowa była z siebie bardzo dumna. Pokazali, że są zaradni i sami potrafią zmieniać świat wokół. Uważam, że są wspaniali i życzę im by nigdy nie opuściła ich wiara we własne pomysły i siły.

7ea3a105ec00ae90ab6f8bc961748e55eb1 a88a5012305a7dcf512e80d3a996fdd1fc6ced45e72ea9f8318783a61e484bc7e6c5ae

 

 


Oferta

Jaka pogoda, taki bonus

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
09 lipca 2012
Jaka pogoda, taki bonus

Tego lata zdajemy się na pogodę i ruszamy z oryginalną promocją dla Mixa. Każde doładowanie za 5 zł premiujemy dodatkowym bonusem. Zasada prosta - im wyższa temperatura danego dnia tym więcej środków trafia na wasze konta promocyjne. Instrukcja liczenia na obrazku, a szczegóły tutaj

654c174f9099204b054dbd32b80dfd8f332


Odpowiedzialny biznes

Wielbiciel przebijania piłki nad siatką

Bartosz Nowakowski Bartosz Nowakowski
09 lipca 2012
Wielbiciel przebijania piłki nad siatką

To byłby zapewne jeden z najpiękniejszych weekendów dla Zdzisława Ambroziaka - siatkarza, komentatora i pasjonata tenisem. Emocje i laury na najwyższym szczeblu w dwóch jego ukochanych dyscyplinach.

Pamiętam moje początki z siatkarską Ligą Światową. To właśnie Pan Zdzisław Ambroziak wprowadził mnie w tę dyscyplinę, komentując w telewizji publicznej spotkania polskiej reprezentacji z tego turnieju. Oczywiście, był to język niezwykle wysublimowany i bogaty, a niejeden cytat z bezpośrednich sprawozdań przeszedł do annałów, jak choćby ten: "Jednak... jednak potencjał atletyczny Rosjan... nie ma dwóch zdań – jest większy od tego, co żeście państwo słyszeli". Potrafił też krótko ocenić grę Polaków, podsumowując: "KA-TA-STRO-FA"! W mojej pamięci dobrze zachowały się również momenty z pierwszego finałowego turnieju, który miał miejsce w katowickim Spodku w 2001 roku. Tam Pan Zdzisław wiązał nadzieję, gorąco emocjonując się wydarzeniami.

Miałem wielką okazję spotkać Pana Zdzisława na Lidze Światowej w łódzkim Pałacu Sportu w 2002 roku. Minęliśmy się na korytarzu hali. Wtedy, nawet przez głowę nie przeszła mi myśl, aby podejść i zamienić choć kilka słów. Podczas samego meczu Polaków przez większość czasu patrzyłem na gestykulację Pana Zdzisława na stanowisku komentatorskim zamiast obserwować wydarzenia na boisku.

b8eda67b03967e6de97c2cd25a40db4b53c

Nie będę ukrywał, że przygoda ze światem tenisowym też po części odbyła się za sprawą Pana Zdzisława. Na przełomie maja i czerwca, aby posłuchać jego komentarzy oglądałem finały Roland Garros. Z niemniejszą pasją pochłaniałem komentarze i felietony, które ukazywały się na łamach "Gazety Wyborczej".

Ciekawy jestem jak wyglądałby komentarz Pana Zdzisława po tym weekendzie. Jedno z jego największych marzeń spełniło się wczoraj w Sofii; Polacy stanęli na najwyższym podium w Lidze Światowej. Za niespełna miesiąc, podczas Igrzysk Olimpijskich może spełnić się to marzenie z serii: galaktyczne. Biorąc pod uwagę zwycięzców LŚ w latach, kiedy odbywały się Igrzyska (w 2004 LŚ i złoty medal IO zdobyła Brazylia, 2008 - Stany Zjednoczone) to Polacy powinni kontynuować ten trend. I jeszcze mała, filigranowa Agnieszka, która dzielnie walczyła na trawach w Londynie. Wielki sukces od ponad 70 lat polskiego tenisa. Perspektywa olimpijskiego złota jest też obiecująca.

Nie wiem, czy Pan Zdzisław połączyłby te dwie dyscypliny w jednym komentarzu. Niemniej, to wielkie sukcesy polskiego sportu w przebijaniu piłki (tej większej i tej mniejszej) nad siatką.

Scroll to Top