Bezpieczeństwo

Fałszywe strony, które łączy… policja

Michał Rosiak Michał Rosiak
07 kwietnia 2022
Fałszywe strony, które łączy… policja

Co łączy oszustów z policją? Jak dla mnie, najlepiej, gdy są to kajdanki nakładane na ich dłonie i trzask zasuwy w Pomieszczeniu Dla Osób Zatrzymanych. Tymczasem w nowej serii kampanii phishingowych jest to jeden mały obrazek.

W ostatnich dniach obserwujemy znaczący wzrost kampanii phishingowych, ukierunkowanych na wykradanie loginów i haseł do Facebooka. Łączy je jedno – znany od lat motyw z „czymś-strasznym-z-czego-film-udało-się-nagrać”. Tym razem to śmiertelny, drastyczny wypadek drogowy. W dwóch wersjach – zderzenia anonimowych osób (przykład poniżej), bądź śmiertelnego wypadku gwiazdy popularnego (?) telewizyjnego show.

Zszokowana ofiara (phishingu, nie wypadku) ma oczywiście natychmiast kliknąć w link do filmu, by dalej odruchowo zalogować się do portalu społecznościowego. Ponieważ „skoro wygląda jak Facebook – to na pewno Facebook” nie będziemy przecież patrzeć na adres w pasku przeglądarki, prawda? Więc nie zauważymy, że z Facebookiem nie ma nic wspólnego. A potem przejęcie tożsamości, prośby o kod BLIK, postowanie z naszego konta takich samych treści na różnych grupach... Wybór ograniczony w zasadzie tylko kreatywnością przestępcy.

Bezczelność, czy lenistwo?

No ale o tym już było, więc po co piszę na ten temat znowu? Po pierwsze dlatego, że ostrzeżeń nigdy za wiele. Ale też dlatego, że znalazłem ciekawostkę, łączącą wszystkie te strony. Analizując jedną z witryn spojrzałem na listę adresów IP, z którymi się łączy:

Jeśli skróty przy drugim adresie wydają się Wam znajome, to dobrze Wam się wydaje.

AS 198704 to sieć Biura Łączności i Informatyki Komendy Głównej Policji.

Jakim cudem odwołuje się do niej (niejedna) strona oszustów? Po to, by wziąć z niej jeden obrazek. Najlepiej zobaczcie sami - spokojnie, możecie kliknąć :)

https://mazowiecka.policja.gov.pl/dokumenty/zalaczniki/288/288-104863.png.

Oszuści są na tyle bezczelni/leniwi (niepotrzebne skreślić, albo oba zostawić, jak wolicie), że nie chce im się nawet wrzucać na swoją stronę obrazka znaku ostrzegającego przed wypadkiem! Wolą zalinkować bezpośrednio do strony mazowieckiej policji!

Ile tego jest?

Dość sporo.

Zdaję sobie sprawę z tego, że po tej publikacji odwołania zapewne znikną. Oszustom będzie nie w smak fakt, że admini znajdując odwołania do tego obrazka (ułatwię sprawę, wszystkie 152 są tutaj) będą mogli praktycznie ze stuprocentową pewnością wykryć i zablokować fałszywą stronę. Z drugiej strony, mam przeczucie graniczące z pewnością, że w którejś z kolejnych serii kampanii pojawi się inny element, wiążący jest wszystkie. Jeśli lubicie przyglądać się takim przekrętom – szybko je znajdziecie.

No i pamiętajcie, że na Facebooka (jeśli już musicie) logujecie się przez Facebooka. Warto poświęcić chwilę, żeby zerknąć na adres strony.

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 21:27 07-04-2022

Ty to nasz zawsze straszysz Michale ? Kolejny fajny wpis. Edukacji nigdy nie za wiele.

Odpowiedz

Odpowiedzialny biznes

Pomagam jak potrafię, idealna nie jestem

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
06 kwietnia 2022
Pomagam jak potrafię, idealna nie jestem

To był czwartek rano. Usłyszałam o wojnie i nie wierzyłam, że to się dzieje. Kompletna abstrakcja w XXI wielu. Pierwsza myśl - trzeba pomóc.  Od razu ruszyliśmy z organizacją zbiórek. Dwa dni później w Serocku witaliśmy naszych gości z Ukrainy. Nigdy nie zapomnę dzieci wchodzących z pluszakami w rękach.

Dwa razy przekładaliśmy rozmowę, bo były ważniejsze sprawy. Dodatkowy warunek - napiszesz, że pracujemy i pomagamy zespołowo.

„Szefowa” zbiórek

W dużej salce konferencyjnej w Miasteczku Orange przy ścianach stoją sterty kartonów. Na środku kilka złączonych stołów, komputery, rozrzucone notatki, jedzenie i kawa. To centrum dowodzenia zbiórkami. Tutaj najłatwiej znaleźć Anię Grodecką.

Ania-Grodecka-na-stole

Filigranowa blondynka zawsze w ruchu, uśmiechnięta. W żywiole pomagania. Akcja trwa już 6 tydzień. Bez przerwy. - Napisz, że wciąż działamy i potrzeby są ogromne - zagaduje. - Po fali pozytywnych emocji, zawsze przychodzi moment, że entuzjazm w ludziach słabnie. A my chcemy dalej pomagać.  

Z Miasteczka Orange wyjechało już 13 busów wypełnionych po dach darami naszych pracowników, zaprzyjaźnionych firm i instytucji m.in. warszawskiej Straży Miejskiej. Wysłaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy: leki, ubrania, jedzenie, środki higieniczne. Trafiły do szpitali, ukraińskich terytorialsów i ludzi, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Ostatni transport był szczególny - 4600 sztuk słodyczy, 1000 bloków, kredek, kolorowanek i 150 maskotek dla dzieci z południowej Ukrainy. Kolejne busy wyjadą pod koniec tego tygodnia.

Zbiórki organizowane są też w innych miastach. Zaangażowanych jest ponad 70 osób z Rad Miasteczek, realizujących na co dzień swoje obowiązki służbowe.  

W ośrodku dla uchodźców

- Żeby pomagać nie mogę się rozklejać - przekonuje Ania. - Kiedy przyjechała pierwsza grupa uchodźców do naszego ośrodka szkoleniowego w Serocku, czekaliśmy na nich w recepcji. Najpierw weszły maluchy. Z małymi plecaczkami i pluszakami w rękach. Trudno powstrzymać emocje. Kupiliśmy wcześniej słodycze w „Biedronce” i zaczęliśmy je rozdawać. Prosty sposób na przełamanie lodów.

Takich historii było więcej. - Pamiętam starszą kobietę w chustce na głowie, z walizką w jednej ręce i siatką ziemniaków w drugiej. Poruszyło mnie, gdy zobaczyłam rodziny, które uciekając przed wojną zabrały swoich czworonożnych podopiecznych, Może dlatego, że od 10 lat działam w ”Fundacji Mikropsy”.

Zawsze chętna do pomagania

W szkole podstawowej Ania przyłączała się do akcji wolontariackich. Jak coś się działo, zawsze meldowała się do pomocy. - Byłam w grupie szkolnych aktywistek - śmieje się. Później zaczęła działać według własnego pomysłu.

- Pierwszego psa adoptowałam 13 lat temu. Zobaczyłam, jak wygląda ich życie w schroniskach i byłam przerażona - wspomina. Zaczęły się zbiórki karmy i szukanie dobrych domów dla porzuconych zwierzaków.

W Fundację „Mikropsy” zaangażowała się w 2012 roku. Organizacja pomaga małym psiakom, które kompletnie sobie nie radzą w schronisku. Zawsze ostatnie do miski i adopcji.

- Wyciągaliśmy je i szukaliśmy opiekunów na stałe. Takich psów na „tymczas” miałam w mieszkaniu kilkanaście, a jako fundacja, dzięki siatce wolontariuszy pomogliśmy już prawie tysiącu z nich. Niektóre wychodziły z traumy miesiącami. Mamy modelowe schroniska dla zwierząt jak warszawski „Paluch”, ale niektóre to zwykłe obozy koncentracyjne.

„Mikropsy” wspierają też Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, a teraz aktywnie pomagają w zbiórce karmy i pomocy zwierzętom dotkniętym wojną.

Wentyl bezpieczeństwa

Żeby pomagać i nie wypalić się trzeba umieć odreagować. - Nikt nie jest idealny, mam wady jak każdy i czasami emocje biorą górę. Dlatego chodzę na siłownię, biegam i zajmuję się domowymi rzeczami. Jak zmęczę się fizycznie, odpoczywa moja głowa. Bez tego długo bym nie pociągnęła - przekonuje. - Z zespołem, z którym pracujemy przy zbiórce w Miasteczku Orange mamy podobne poczucie humoru. Umiemy odreagować i podejść z dystansem nawet do bardzo trudnych tematów. To pozwala skupić się na tym, co jest naprawdę ważne - na działaniu. Nie bez powodu nasza grupa na WhatsApp-ie nazywa się „MO Dream Team”.

***

Spotkanie z Anią Grodecką rozpoczęło blogowy cykl, w którym przybliżymy Wam wolontariuszy Orange Polska zaangażowanych w pomoc dla naszych przyjaciół z Ukrainy. Prawie 1 000 pracowników wspiera 130 różnych inicjatyw pod okiem i przy wsparciu Fundacji Orange.

Komentarze


Odpowiedzialny biznes

Warsztaty dla seniorów w salonach

Monika Kulik Monika Kulik
06 kwietnia 2022
Warsztaty dla seniorów w salonach

Od lutego do kwietnia zorganizowaliśmy cykl warsztatów on-line dla seniorów – „Mój pierwszy smartfon – jak zacząć korzystać ze smartfona i wykorzystywać jego funkcjonalności na co dzień”. Kurs składał się z 9 szkoleń na platformie ABC senior, a wzięło w nim udział 356 seniorów. Poznali oni nowe funkcjonalności swoich telefonów. Nauczyli się też wiele o aplikacjach, które na co dzień mogą się przydać, aby być w kontakcie z bliskimi, zadbać o zdrowie czy zaplanować podroż. Zaznajomili się też z zasadami bezpieczeństwa w sieci.

Trwają przygotowania do nowej edycji kursów on-line, a tym czasem zaczęliśmy się spotykać także stacjonarnie w naszych salonach. Warsztaty dla seniorów odbyły się już w Łodzi, Częstochowie i Bielsku Białej. Zobaczcie, krótką relację z ostatniego szkolenia.

Komentarze

Scroll to Top