Oferta

Hity VOD i darmowy kanał TV

Beata Giska Beata Giska
05 czerwca 2023
Hity VOD i darmowy kanał TV

Czerwiec w Orange obfituje w promocje i atrakcje. W ofercie telewizyjnej zaroi się od gorących, kinowych nowości, które będziecie mogli obejrzeć w domu. Nie zabraknie też czegoś dla najmłodszych, którzy od 1 czerwca mogą bezpłatnie korzystać z kanału Cartoonito - przeniesionego z Pakietu Komfortowego do Optymalnego w Love.

Przebojowe produkcje familijne, doskonałe filmy akcji oraz najciekawsze kino grozy znajdziecie w w Orange VOD na dekoderach Telewizji od Orange i w aplikacji Orange TV Go.

Czerwcowe premiery VOD

Nie przegapcie takich hitów, jak: „John Wick 4”, „Asterix i Obelix: Imperium smoka”, „Dungeons & Dragons: Złodziejski honor” czy „Egzorcysta papieża”.

Chowajcie mleczne zęby, bo od 1 czerwca w Orange VOD króluje „Wróżka Zębuszka”. To pełna humoru i magii opowieść o młodej wróżce z krainy baśni, która marzy, żeby zostać pełnoprawną Zębuszką i móc wręczać dzieciom prezenty w zamian za ich mleczne zęby. Sęk w tym, że bohaterka oblewa główny egzamin - z czarowania. Postanawia jednak udowodnić na co ją stać i w tajemnicy przed wszystkimi wyrusza do świata ludzi. Czy uda jej się zebrać kolekcję mleczaków i wrócić do baśniowej krainy?

Także od 1 czerwca polecamy uroczy i niezwykle wzruszający film familijny pt.: „Pimi z Krainy Tygrysów”. To historia o osieroconym chłopcu, który ratuje małą tygrysicę przed okrutnymi kłusownikami. Bohater zrobi wszystko, aby znaleźć bezpieczny dom dla siebie oraz nowej towarzyszki. Razem wyruszają w długą i niebezpieczną podróż, podczas której przeżyją mnóstwo przygód oraz odnajdą prawdziwą przyjaźń.

A już 9 czerwca do Orange VOD dziarskim krokiem, wzmocnionym… magicznym napojem;) wkroczą najsłynniejsi Galowie na świecie – Asterix i Obelix. Tym razem, w hicie pt.: „Asterix i Obelix: Imperium smoka” zobaczycie, jak nasi nieustraszeni bohaterowie wyruszą na Daleki Wschód, aby uratować chińską Cesarzową z rąk okrutnych wrogów. Sprawa nie będzie łatwa, a dodatkowo na horyzoncie pojawia się też odwieczny wróg Galów – Juliusz Cezar, który pragnie podbić orientalną krainę.

Od 2 czerwca polecamy przewrotną produkcję pt.: „W gorsecie”. To historia o pięknej i charyzmatycznej cesarzowej Elżbiecie, która po latach spędzonych na austriackim dworze, pełnym sztywnych reguł i zakazów, pragnie zmiany. Czy niemal 40-letnia Sisi wymyśli sposób na to, by mogła żyć tak, jak naprawdę chce?

Jeśli chcecie poznać „wielki sekret Watykanu”, to już od 11 czerwca obejrzyjcie oparty na prawdziwych wspomnieniach, świetny thriller pt.: „Egzorcysta papieża”, w którym zagrał Russell Crowe. Główny egzorcysta Stolicy Apostolskiej udaje się do Hiszpanii, aby rozpocząć tam śledztwo w sprawie opętania młodego chłopca. Wkrótce na jaw wychodzą niepokojące fakty. Jakie? Sprawdźcie lepiej sami.

Przestępczy świat zamiera w przerażeniu, kiedy Keanu Reeves wkracza do akcji! Od 15 czerwca w Orange VOD zobaczcie megahit „John Wick 4”. Tym razem jeden z najlepszych płatnych zabójców w historii szykuje się do swojego ostatniego pojedynku. To starcie może dać mu wreszcie upragnioną wolność i… emeryturę. Z kim zmierzy się bohater? Nie zdradzimy, ale wiedzcie, że w tej produkcji znajdziecie jeszcze więcej akcji, intryg i czarnego humoru, niż sądziliście.

Z kolei już od 16 czerwca obejrzyjcie przewrotną produkcję pt.: „Najbardziej samotny chłopak na świecie”. Oliver mieszka sam, nie ma rodziny oraz przyjaciół i… uwielbia swoje życie. Problem w tym, że pracownicy opieki społecznej nie mogą tego zaakceptować. Stawiają bohaterowi ultimatum – albo znajdzie znajomych, albo trafi do placówki opiekuńczej. Co można zrobić w takiej sytuacji? Na przykład zaprzyjaźnić się z… rodziną zombie.

A od 29 czerwca mamy nie lada gratkę dla fanów jeden z najpopularniejszych gier na świecie. W naszej ofercie znajdziecie przebojową produkcję fantasy pt.: „Dungeons & Dragons: Złodziejski honor”, w której główną rolę zagrał Chris Pine. To pełna niesamowitości, przygód i błyskotliwego humoru opowieść o drobnym złodziejaszku i grupie poszukiwaczy przygód, którzy podążają śladem zaginionego reliktu. Po piętach depczą im jednak bardzo niebezpieczni ludzie.

https://biuroprasowe.orange.pl/wp-content/uploads/2023/06/vod-czerwiec.mp4

Telewizja od Orange - Cartoonito w prezencie

Od 1 czerwca kanał dziecięcy Cartoonito z Pakietu komfortowego został przeniesiony do Pakietu Optymalnego, a tym samym do Orange Love Standard bez opłat. Pozycja kanału na dekoderze: 561.

Cartoonito, będący częścią Warner Bros. Discovery Kids & Family, to kanał telewizyjny skierowany do najmłodszych widzów, który dostarcza najlepsze animacje dla przedszkolaków, takie jak „Batwheels”, „Królik Bugs: nowe konstrukcje”, „Tomek i przyjaciele”, „Pająk Lucas” i wiele innych. Cartoonito jest miejscem wypełnionym śmiechem i pozytywną energią, w którym dzieci i ich rodziny mogą czuć się bezpiecznie wśród zaufanych bohaterów. Cartoonito wspiera potencjał każdego przedszkolaka poprzez celebrowanie jego wyjątkowości i zachęcanie go do traktowania innych z empatią, szacunkiem i uczciwością. Kanał oferuje doskonałą mieszankę nowoczesnych kreskówek ze świata kultowych marek Warner Bros. Discovery wyprodukowanych przez Warner Bros. Animation oraz Cartoon Network Studios.


Oferta

Samsungi taniej o prawie 2 tysiące zł

Beata Giska Beata Giska
04 czerwca 2023
Samsungi taniej o prawie 2 tysiące zł

Jeśli szukacie dużej promocji i prawdziwej okazji - mamy  dla Was strzał w dziesiątkę, a nawet dwa strzały. Obniżamy ceny dwóch Samsungów. Jednego z nich kupicie taniej o prawie 2 tysiące zł.

Samsung Galaxy Z Flip4 5G 128 GB i Samsung Galaxy Z Fold4 5G 256 GB to dwa hity naszej niedzielnej okazji cenowej. Promocja dostępna tylko dziś - 4 czerwca lub do wyczerpania zapasów i wyłącznie w ofercie bez abonamentu. Szczegóły dostępne tutaj.

Każdy z tych modeli obsługuje sieć 5G. To telefony z wyższej półki, z imponującymi parametrami. Samsung Galaxy Z Flip4 5G 128 GB został przeceniony o ponad tysiąc zł, natomiast Samsunga Galaxy Z Folda4 5G 256 GB kupicie taniej o prawie 2 tysiące zł. Więcej o każdym ze smartfonów przeczytacie na orange.pl.

Pamiętajcie, że promocja trwa tylko jeden dzień więc nie odkładajcie zakupu na później.


Oferta

48 godzin z Honor Magic5 Lite

Michał Rosiak Michał Rosiak
02 czerwca 2023
48 godzin z Honor Magic5 Lite

Choć o flagowych smartfonach mówi się najgłośniej, rokrocznie w podsumowaniach sprzedaży to telefony ze średniej, a nawet nieco niższej półki absolutnie dominują. Po 2 dniach spędzonych z Honor Magic5 Lite nie zdziwię się, jeśli przedstawiciel wracającej na nasz rynek marki wbije się do czołówki.

Skąd dominacja tańszych telefonów? Powodów jest co najmniej kilka, a dwa z nich najbardziej oczywiste: cena niższa znacząco od flagowców i wydajność/możliwości niższe... znacznie mniej. Znam ludzi, którzy bez topowego smartfona nie wyobrażają sobie egzystencji. Ale za każdym razem, gdy trafia do mnie sprzęt taki, jaki Honor Magic5 Lite, zdaję sobie sprawę, że za cenę naprawdę niewielkich kompromisów bez problemu poradziłbym sobie, korzystając z takiego urządzenia.

Lekki jak piórko

Pudełko dość spore, plastikowe, w środku wyłącznie kabel do ładowania. Nowy Honor ładuje się prądem do 40W, nie ma więc specjalnych wymagań, jeśli chodzi o ładowarki. Pierwsze wrażenie? Jaki on jest lekki! Od pewnego czasu na co dzień korzystam z Xiaomi 13 Pro i 35 gramów różnicy (Honor Magic5 Lite waży zaledwie 175 g) naprawdę czuć. Do tego, przy niemal bliźniaczych rozmiarach obu terminali, w przypadku Honora mam wrażenie, jakbym trzymał w ręku zabawkę. To nie problem, ale potrzebowałem chwili, by się do tego przyzwyczaić.

Skąd taka różnica? Łatwo się domyślić - obudowa jest po prostu plastikowa. Zrobiona jest jednak na tyle dobrze, że materiał czuć dopiero, gdy weźmiemy telefon w rękę. Mieniące się plecki - ja miałem w kolorze Emerald Green sprawiają, że terminal wyróżnia się w zalewie podobnych urządzeń. A poza tym nie palcuje się i nie jest ponadstandardowo śliski. Dla mnie spoko.

Amoled? #lubięto

Kompromisów na szczęście nie ma w przypadku ekranu. Amoled z odświeżaniem 120 Hz w tanim telefonie? W to mi gra... czy raczej w to mi oglądaj! Pewnie znalazłoby się parę osób, w których sama świadomość gęstości 395 pikseli na cal sprawiłaby, że „widzieliby pikselozę”. Bez przesady :) Ale faktycznie Full HD to dolna granica przyzwoitości. Czytając materiały producenta zauważyłem zwrot: „Jasność 800 nitów”. Co to oznacza? Mniej więcej to, że gdy koleżanka złorzeczyła na swój droższy pewnie co najmniej czterokrotnie telefon z owocem w logo, gdy nie mogła dojrzeć treści w pełnym słońcu, ja właśnie na Honorze przeglądałem Twittera.

Oglądać można, grać można (akurat w weekend, gdy wpadł mi w ręce Honor Magic5 Lite chodziłem z synami po centrum Warszawy łapać shadow Mewtwo ), ale z multitaskingiem może już być różnie. To jeden z elementów, które opisywałem na początku, tych które niektórym się przydadzą, ale większość może bez nich żyć. Nie bez przyczyny wspomniałem o Pokemon Go. Gdy szliśmy na kolejny raid, wyszedłem na chwilę do ekranu domowego, by sprawdzić, jak się sprawuje aparat. Gdy po zrobieniu kilku zdjęć przełączyłem się znów na grę, ta... uruchomiła się od nowa.

Czyżby wsparty 6 GB RAM-u Snapdragon 695 nie potrafił utrzymać dwóch aktywnych aplikacji? Być może to kwestia optymalizacji, która poprawi się w kolejnych wersjach oprogramowania? Inna sprawa, że przesadnie mi to nie przeszkodziło, bo gra uruchomiła się szybko. Jeśli korzystając z telefonu nie pracujecie na kilku aplikacjach naraz, istnieje możliwość, że nawet nie zwrócicie na to uwagi. Choć na PUBG na ustawieniach wysokiej jakości raczej bym nie liczył.

Fotograficzny... atol

To ty używasz telefonu do... dzwonienia? – takie pytanie brzmi śmiesznie, ale w dzisiejszych czasach nie byłbym wcale zaskoczony, gdybym je usłyszał. Toć w latach 20. XXI wieku to wielofunkcyjne urządzenie do korzystania z internetu, komunikacji przez sieć, grania, robienia zdjęć... A właśnie, zdjęć.

Przede wszystkim wyspa z aparatami w Honor Magic5 Lite wygląda inaczej, niż przyzwyczajono nas do tej pory. Choć na pierwszy rzut oka jest wieeelka, środek wyspy to hasło „Matrix – AI Vision Camera”, a wokół pierścień z trzema obiektywami i fleszem. Bardziej atol, niż wyspa :) Z przodu standardowe 16 Mpix.

64 MP, f/1.8, (szeroki), AF detekcja fazy
5 MP, f/2.2, (ultraszeroki)
2 MP, f/2.4, (makro)
przód: 16 MP, f/2.5, (szeroki)

Jak przystało na niższą półkę, główny aparat jest całkiem fajny, a pozostałe... no pozostałe są. Zdjęcia głównym aparatem wychodzą ostre, przyzwoite i soczyste, nawet w nieco ciemniejszym otoczeniu potrafią wyciągnąć szczegóły.

Selfie w słoneczku też dają radę, ale oglądania mnie Wam oszczędzę :)

Honor Magic5 Lite ma usługi Google!

Wiem, wiem – usługi Google! Honor w latach 2013-2020 był marką-córką telekomunikacyjnego giganta Huawei. Nie wspomnę, czy zniknięcie Honora z rynku miało coś wspólnego z zawirowaniami politycznymi wokół spółki-matki – i usunięcia z jej urządzeń usług Google, które dla wielu są podstawowym elementem smartfona. Tak, czy siak – przez kilka lat Honora w Polsce nie widzieliśmy. Obecnie spółkę kontrolują władze prowincji Shenzhen. Nie ma więc problemu z usługami Google, Honor jest również pod tym względem w pełni funkcjonalnym smartfonem.

Honor Magic5 Lite jest wyposażony w nakładkę Magic UI w wersji 6.1. Z tym Magic UI to wiąże się ciekawa historia, w wyjaśnienie której zaangażowałem nawet kilka osób z polskiego oddziału Honora :) Otóż ja, żeby nie dostać świra przy regularnej zmianie telefonów, w każdym terminalu muszę mieć dokładnie tak samo ustawione ikony i widżety. Wrzucam więc w Honorze widżet kalendarza, usiłuję go rozszerzyć i... nie mogę. No nie. Kombinuję na wszystkie strony, wrzucam różne wersje i nic. Co się okazało? Na samym dole znajdują się tzw. „widżety uniwersalne” i jeśli chcecie skalować, to właśnie je trzeba wybrać.

Honor Magic5 Lite – czy warto?

Opisywany telefon znajdziecie oczywiście w naszym sklepie, a za takie pieniądze jakie trzeba za niego zapłacić – zdecydowanie jest to temat do rozważenia. Niezły aparat, mocna bateria (5100 mAh), usługi Google(!), niezłe aparaty, a nawet NFC, że o ekranie Amoled już nie wspomnę. Jestem sobie w stanie wyobrazić wiele osób, którym też możliwości wystarczą z nawiązką.

Honor - fajnie, że wróciliście. Będzie (jeszcze) ciekawiej.

Komentarze

Scroll to Top