Oferta

Jak bardzo lubicie testować! (0)

Wojtek Jabczyński

31 października 2013

Jak bardzo lubicie testować!
0

Właśnie trwa kolejna edycja Testuj z Orange, w którym sprawdzacie Xperię Z1 i Nokię Lumia 1020. Jak zwykle konkurs cieszy się Waszym ogromnym zainteresowaniem. Mało skromnie powiem, że zupełnie mnie to nie dziwi. Od początku jestem fanem tego pomysłu i widziałem, jak szybko przypadł Wam do gustu. Niedawno na wewnętrzne potrzeby robiliśmy podsumowanie ostatnich 9 edycji testów. Statystykę przerobiliśmy w tabelkę i proszę co się okazało…

0cd55f0aa094b54017a41986e0462e418bf

Udostępnij: Jak bardzo lubicie testować!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Nawałka w specjalnym wydaniu „Kontrataku” (0)

Krzysztof Smajek

31 października 2013

Nawałka w specjalnym wydaniu „Kontrataku”
0

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski, Adam Nawałka, tuż po wtorkowej konferencji prasowej gościł w programie „Kontratak”, gdzie odpowiadał na pytania Krzysztofa Stanowskiego oraz Piotra Koźmińskiego.

Udostępnij: Nawałka w specjalnym wydaniu „Kontrataku”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Bezpieczeństwo

Zabójcze gratisy (0)

Michał Rosiak

31 października 2013

Zabójcze gratisy
0

Pendrive – to słowo, które w naszym języku pojawiło się bardzo niedawno, a zawojowało go jeszcze szybciej niż się pojawiło. Tłumaczenie nazwy jest bez sensu: „pamięć masowa” – za długie; „gwizdek” – niepoważne; „dysk długopisowy” – no cóż, dosłowność w tej dziedzinie zazwyczaj nie popłaca. Tak więc ów pendrive spowszechniał nie tylko w mowie, ale i w użyciu, stając się chyba jednym z najpopularniejszych gadżetów, wręczanych na oficjalnych imprezach, przydatnych w codziennym życiu i machinalnie wykorzystywanych…

W ostatniej książce nieodżałowanego Toma Clancy’ego, „Threat Vector”, źli ludzie włamują się do sieci tych lepszych, rozrzucając na terenie przed ich firmą kilkanaście „używanych” pendrive’ów, wyglądajacych jakby komuś akurat wypadły. Nikt się nie skusi? Nie żartujcie! Różnice będą tylko w motywacji: jedni mają ciśnienie na nowego pendrive’a, inni chcieliby znaleźć właściciela i oddać mu zgubę, a jeszcze inni liczą, że może właściciel/ka przypadkiem zostawił/a na „gwizdku” 😉 pikantne zdjęcia. Nie słyszałem o tego typu badaniach, ale stawiam, że na 10 osób 3 albo 4 sie skuszą. Nawet założywszy świadomość bezpieczeństwa w organizacji na poziomie 50 procent (buahahaha), mamy 2 potencjalne punkty wejścia do firmowej sieci (bo oczywiście pendrive jest naładowany exploitami jak sernik rodzynkami). Ile nas to kosztuje (pod warunkiem, że w ogóle mamy takie niecne plany)? Dzisiaj musiałem kupić 4GB „pentka” za 23 złote, czyli dziesięć to niecałe dwie i pół stówy.

Niezależnie od tego, czy ostatnie rewelacje Corriere della Sera i La Stampy o pendrive’ach z „wkładką”, rozdawanych uczestnikom szczytu G20 w St. Petersburgu są prawdą, nie można udawać, że problem nie istnieje. Trochę mnie tylko przeraża świadomość, że członek oficjalnej delegacji państwowej/dyplomatycznej, mający dostęp do danych wagi państwowej/wewnętrznych sieci ministerstw/czegoś równie istotnego dla państwa, nie tylko rzuca się na gratisy jak dzik na żołędzie, ale przede wszystkim wkłada do komputera cokolwiek, co dostał od służb specjalnych obcego kraju! Pendrive to już nie luksus, każdego stać, żeby sprawić sobie taki w sklepie, no ale wciąż są rzeczy na niebie i ziemi, o których się filozofom nie śniło, miałeś pan rację, panie Szekspir.

Udostępnij: Zabójcze gratisy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej