Inne

Jak zbudować innowacyjną gospodarkę? Porozmawiajmy! (5)

Piotr Domański

6 listopada 2017

Jak zbudować innowacyjną gospodarkę? Porozmawiajmy!
5

Innowacyjność odmieniana jest przez wszystkie przypadki. Jednak najczęściej mówi się o niej w kontekście technologii, start-upów i wydatków na B+R, czyli badania i rozwój. Dużo rzadziej, o tworzeniu odpowiedniego zaplecza – intelektualnego, społecznego i organizacyjnego, które pozwoli zmiany przekuć na realne korzyści dla nas wszystkich.

Na tym polu trwają nieustające dyskusje i ścierają się idee. Z jednej strony może to powodować lekkie poczucie zagubienia, z drugiej to właśnie w takim twórczym chaosie często rodzą się nowe, dobre rozwiązania. Dlatego zdecydowaliśmy się włączyć do tej dyskusji jako partner strategiczny 8 edycji Kongresu Innowacyjnej Gospodarki, organizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą.

W tym roku pochylimy się nad zmianami, które dzieją się wokół nas: w technologii, ale też w innych dziedzinach gospodarki. Porozmawiamy o zupełnie nowych zjawiskach, ale też np. o własności pracowniczej, która nie jest nowym wynalazkiem, ale obecnie zyskuje na popularności, szczególnie w firmach z „Doliny Krzemowej”. O czym jeszcze? Posłuchajcie Jean-François Fallachera, prezesa Orange Polska:

Warto zainteresować się tym wydarzeniem, szczególnie jeżeli innowacje to dla Was coś więcej niż zmiany technologiczne.

Rozgrzewką przed tegorocznym Kongresem były trzy warsztaty przygotowane przez Komitet Dialogu Społecznego, podejmujące wiele tematów, które pojawią się 9 listopada. Jeżeli chcecie obejrzeć relację z tych warsztatów znajdziecie je na profilu Komitetu na Facebooku.

Dzięki nim zupełnie inaczej zacząłem patrzeć na wiele rzeczy, dlatego zachęcam Was do przejrzenia relacji z tych spotkań.

Wszystko co powinniście wiedzieć o Kongresie znajdziecie oczywiście na jego stronie internetowej https://kongresig.pl/. Do zobaczenia 9 listopada!

Udostępnij: Jak zbudować innowacyjną gospodarkę? Porozmawiajmy!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Ron 17:30 06-11-2017
    Nie chce mi się nawet tego czytać. Zobaczcie co Wam się wyświetla https://www.orange.pl/kid,4002009309,id,4004954035,article.html?_requestid=90815 Bałagan trwa, a tutaj jakaś innowacyjna gospodarka.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pako 15:02 07-11-2017
      Roon, bo Orange to jeden wielki Bałagan, zagrabiają ludziom środki na koncie! jestem mega anty za takie potraktowanie mnie, Klienta ze stażem ponad 10 lat!
      Odpowiedz
      • komentarz
        Piotr Domański 15:12 07-11-2017
        W takich sytuacjach sugeruję z możliwości reklamacji.
        Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 15:09 07-11-2017
      Prowadzimy obecnie bardzo szeroko zakrojoną modernizacje naszej strony www. Niestety czasem wiąże się to z błędami w wyświetlaniu niektórych podstron, jak w tym przypadku. Dziękuję za sygnał przesłałem link, do osób zajmujących się naszą stroną.
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 08:19 10-11-2017
    Fajnie że Orange uczestniczy w takich konferencjach i uczestniczy w budowaniu nowoczesnej gospodarki :)
    Odpowiedz

Innowacje

Internet Rzeczy – co nas czeka? (16)

Marta Cieślak-Krajewska

6 listopada 2017

Internet Rzeczy – co nas czeka?
16

Rozpoznawanie emocji klientów w głosie, interaktywne lustro, które dopasuje ofertę marketingową do wieku, płci i preferencji klienta, telefon, który zmienia się w mikrofon podczas dużego spotkania – to rozwiązania zaprezentowane przez startupy podczas Orange Fab Pitch Session 2017. Spośród wszystkich pitchujących startupów wybrałam dla Was najciekawsze. Zobaczcie.

Wystąpienia były częścią Orange Fab Pitch Session 2017, czyli nowej formuły Orange Fab (więcej o nowej formule pisałam na blog tuż po uruchomieniu programu – możecie przeczytać o tym tutaj: Orange Fab zmienia reguły gry). Co dwa miesiące zapraszamy przedsiębiorców z najciekawszymi rozwiązaniami.

Spotkanie odbyło się we współpracy z fundacją Startup Hub Poland, która wspiera rozwój startupów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Pierwsze spotkanie, 27 października br. było poświęcone Internet of Things. To obszar, w którym aktualnie wiele się dzieje, także w Orange Polska. Posłuchajcie, co na ten temat mówi Maciej Kocięcki, dyrektor Rozwoju i Zarządzania M2M i IoT.

Orange Fab Pitch Session 2017 to dobra okazja, żeby przyjrzeć się, jak działają korporacyjne akceleratory startupów. Zapytałam o to Maćka Szotę z PGNiG oraz Joannę Bruździak – Maleszewską z Orange Fab. Zobaczcie, co powiedzieli.

Udostępnij: Internet Rzeczy – co nas czeka?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 15:46 06-11-2017
    Jak co nas czeka? Permanentna inwigilacja cytując klasyków kina. ;) I dodatkowo problemy z bezpieczeństwem podniesione do potęgi w porównaniu do dziś.
    Odpowiedz
    • komentarz
      robert 15:55 06-11-2017
      już nawet lustra w wucecie będą coś tam proponowały... koniec świata...
      Odpowiedz
      • komentarz
        emitelek 16:25 06-11-2017
        Co gorsza orange to promuje i uczestniczy w tym haniebnym planie! :/
        Odpowiedz
        • komentarz
          Piotr Domański 14:23 07-11-2017
          Dokładnie tak! Cel jest taki, byśmy mogli Wam wszystkim na lustrze wyświetlić naszą reklamę! W każdej łazience, w całej Polsce! Buahahaha! Z tych produktów korzystają, Ci którzy tego chcą. Robią to dlatego, że uważają to za istotne dla nich - ułatwia im to życie i zwiększa ilość czasu, które mogą poświęcić na inne czynności. Jeżeli nie chcecie z tego korzystać, nie musicie. A co do bezpieczeństwa - tak to prawda, rozrost IoT to spore wyzwanie dla bezpieczeństwa. Ale sieć podoła temu, podobnie jak podołała w przypadku 3G czy 4G.
          Odpowiedz
      • komentarz
        Marta Cieślak-Krajewska 16:38 06-11-2017
        Lustra mają raczej szersze zastosowanie niż wucet ;-) i spokojnie, nie będzie trzeba z nich korzystać, to opcja ułatwiająca funkcjonowanie.
        Odpowiedz
  • komentarz
    mike278 17:05 06-11-2017
    Marto nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli istnieje możliwość włączenia np. kamery w telefonie czy komputerze bez naszej wiedzy to prawdopodobnie będzie też możliwość włączenia takiego lustra by rejestrować obraz. I nie mówię tu tylko o hackerach. A o właścicielu takiego sprzętu. I to tyczy się w zasadzie całego IoT.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Pan Pikuś 20:36 06-11-2017
      Mike, myśl pozytywnie. Będzie dobrze :-)
      Odpowiedz
    • komentarz
      robert 11:22 07-11-2017
      to nie jest inwigilacja, tylko sprawdzanie odczuć i samopoczucia klienta, czy jest zadowolony i co możemy jeszcze dla niego zrobić ;-)
      Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:47 07-11-2017
      mike, cyfrowy świat daje nam możliwości o jakich parę lat temu nam się nie śniło. A wszędzie tam, gdzie są możliwości, jest także ryzyko, że ktoś może je źle wykorzystać. Czy z tego powodu nie powinniśmy korzystać z Internetu, komórek, bankowości internetowej? No nie. Zagrożenia nie da się całkowicie wyeliminować, można je minimalizować. My poważnie traktujemy bezpieczeństwo - co tydzień Michał Rosiak pisze o tym na blogu. Nie dajmy się jednak zwariować - technologia jest niesamowita i najczęściej ułatwia nam życie.
      Odpowiedz
      • komentarz
        mike278 16:01 07-11-2017
        Błąd. ;) Technologia będąca pod kontrolą użytkownika jest niesamowita, tak! Będąca pod kontrolą producenta/wytwórcy/dostawcy usług jest czymś przerażającym. Lodówka w której ja SAM ustawiam parametry, w której lodówka zamawia samoczynnie wg MOICH parametrów/sklepów/artykułów jest ok. Ta sama lodówka która DODATKOWO wysyła listę moich zakupów, ilość otworzeń drzwi, ilość zużywanego lodu z kostkarki, nagrywa dźwięki z otoczenia i wysyła ją do różnych innych podmiotów jest czymś przerażającym. I to nie jest kwestia bezpieczeństwa (felietony Michała lubię, tak przy okazji) tylko kontroli. Weźmy na tapetę sterowanie głosem w smartTV. Nasłuchuje on cały czas (bo musi?) jeśli czeka na LOKALNIE zapisane hasło do aktywacji i dalszych czynności jest to świetna sprawa. Jeśli wysyła dane poprzez net do producenta to już jest ingerencja w moją prywatność i rzecz przerażająca. I proszę zgadnij którą wersję wybiorą korporacje, a przynajmniej którą chciałyby wybrać.
        Odpowiedz
        • komentarz
          robert 13:13 08-11-2017
          mnie najbardziej martwi to wyliczanie, ile wypijam kostek lodu ;-)
          Odpowiedz
          • komentarz
            mike278 14:38 08-11-2017
            Ale w ilu szklankach whisky ten lód pływa to już nie? Algorytm wyliczy ilu masz znajomych, jak często Cię odwiedzają, jak często pijesz a z tego jaka jest Twoja kondycja psychiczna, etc.,etc.,etc. Trochę danych tu, trochę tam, odpowiednia korelacja i człowiek sprofilowany. To się dzieje już dziś. Kupujesz w sieci test ciążowy a na następny dzień dostajesz reklamy wózków dziecinnych. Żart? W tym problem że nie. Technologia jest czymś wspaniałym, pomaga, uczy, poprawia jakość życia. To bezsprzecznie prawda. A teraz pomyśl czy RÓWNIEŻ nie sprawia że jesteś kontrolowany, szpiegowany, traktowany jak towar. I choć nie lubię jankesów to jednak Franklin miał sporo racji twierdząc: "Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność." Dziś wstaw w miejsce bezpieczeństwa wygodę.
            Odpowiedz
            • komentarz
              robert 15:17 08-11-2017
              Wyluzuj, choć to co piszesz brzmi poważnie i groźnie to jednak chodzi o prozaiczną sprzedaż, a nie zaglądanie do szklanek i pod kołdrę. A profile to już każdy z nas posiada, bo w wielu miejscach jesteś 'cyfrowo notowany'... kiedyś czytałem że w sieciach pewnych małych spożywczaków także są kamery i odpowiednie oprogramowanie. Aby sprofilować człowieka nie potrzeba aż tyle zachodu, dla maszyny trochę więcej, a dla drugiego człowieka wystarczy rzut oka i kilka przypadkowych spotkań. Nie wpadaj w paranoję tylko dosyp lodu do szklaneczki, dla mnie także ;-) Trzymaj się!!
              Odpowiedz
              • komentarz
                mike278 15:35 08-11-2017
                A skąd pewność że chodzi tylko o "prozaiczną sprzedaż"? Ja jestem wyluzowany, mnie problem nie będzie tak dotyczył bo szybciej umrę. ;) Ale przyszłe pokolenia mogą mieć ciekawe życie.
                Odpowiedz
                • komentarz
                  robert 09:06 09-11-2017
                  No to jedziemy na tym samym wózku, bo gdy to wejdzie w życie to będzie mi już wszystko jedno ;-) Tego się nie cofnie, można jedynie rozsądnie podchodzić do życia i technologii. Chińczycy mawiają: Obyś żył w ciekawych czasach. To jest takie subtelne przekleństwo.
                  Odpowiedz
        • komentarz
          pablo_ck 08:21 10-11-2017
          Tu Cię @mike278 popieram w 101%. Również uważam że nowoczesne technologie zaczynają za bardzo zaglądać nam w prywatne życie i zbierać za dużo "czułych i niebezpiecznych" danych. Dlatego czasem wolę używać starego Samunga X660 ;p
          Odpowiedz

Urządzenia

iPhone X od dziś w Orange (11)

Zbyszek Drohobycki

3 listopada 2017

iPhone X od dziś w Orange
11

Zastanawiam się dla ilu z Was dzisiejszy poranek był tym najważniejszym w roku. Karty nareszcie zostały wyłożone na stół i wszystko stało się jasne… iPhone X od dziś w Orange.

Oczywiście chodzi mi o karty SIM, jakie niektórzy z Was wyłożyli na stół i natychmiast włożyli do swoich nowych iPhonów X, a inni włożą już niedługo. Po nieco nerwowym oczekiwaniu, mimo „świątecznego” tygodnia z dniem wolnym od pracy wszystko się udało i zgodnie z naszą obietnicą zamówione przez Was iPhony wyruszyły w drogę. Kurierzy mają więc dziś co robić, a Ci z Was, którzy nie skorzystali z oferty przedsprzedażowej Orange mogą jeszcze próbować upolować coś dla siebie w naszych Salonach. Tak, tak – jeszcze są, a pewnie wiecie już, że to nie takie oczywiste i za chwilę może się to zmienić. W wielu miejscach już nie ma, albo czas oczekiwania na realizację zamówienia jest szacowany na 5-6 tygodni. (Kiedy siadłem o 8.30 by opublikować ten teks, w jego treści był jeszcze link do oferty na naszej www – niestety – błyskawicznie się zdezaktualizował).

Co sprawia, że Apple po raz kolejny rozpalił emocje i to jak się wydaje na jeszcze wyższym niż kiedykolwiek poziomie? Zobaczmy…

On jest ekranem…

iPhone x ekran

To hasło, które zaczerpnąłem ze strony Apple. Nie bez powodu – pierwszą rzeczą, która dosłownie rzuca się w oczy i naprawdę robi wrażenie jest wyświetlacz. Chwilami aż trudno sobie wyobrazić, że można mieć taki obraz, w tak małym urządzeniu – kolory, kontrast i powierzchnia, która sprawia wrażenie, że to nie smartfon z fajnym ekranem, a raczej ekran obwiedziony elegancką, wąską ramką wykonaną z wysokiej jakości stali nierdzewnej, stosowanej czasem w biżuterii czy chirurgii. No cóż – dotąd pojęcie chirurg nie kojarzyło mi się najlepiej, ale tutaj jak najbardziej kojarzy mi się z jakością i chirurgiczną precyzją. Wracając do ekranu – to nowa jakość w smartfonach. Technologia OLED z HDR spotykana dotąd tylko w telewizorach. Postęp i to ogromny dotyczy także odwzorowania kolorów – szczególnie czerni. To dzięki zwiększeniu kontrastu… Zwiększeniu o jakieś 770 razy… Z 1300:1 w poprzednim modelu – 8, do niewyobrażalnego 1 000 000:1 w iPhone X. Różnicy nie sposób nie zauważyć, zwłaszcza że kontrastu nie zaburzają odciski palców będące utrapieniem każdego posiadacza smartfona. To zasługa powłoki oleofobowej, która ma być naprawdę skuteczna – próbowałem jest. W nowym iPhonie, Apple wykorzystało na wyświetlacz niemal każdy milimetr powierzchni czołowej – jedynym odstępstwem jest ciemny paseczek u góry – kryjący sensory i przednią kamerkę, których nie sposób zabudować inaczej. Nie ma nawet tak charakterystycznego Home Buttona. Nie tylko nie ma fizycznego klawisza, ale i zmieniła się filozofia korzystania z jego funkcji. Od teraz – jedno lub dwa przyciśnięcia są realizowane przeciągnięciami wykonywanymi kciukiem na ekranie – proste, choć pewnie będzie trzeba się przyzwyczaić.

Face ID

Brak klawisza Home to także brak sensora odcisku palca, czyli Touch ID. Jego miejsce zajęło rozpoznawanie twarzy – Face ID, które co ciekawe ma być na tyle inteligentne, że będzie uczyło się zmian twarzy właściciela i rozpoznaje go mimo np. włożenia czapki.  Można więc powiedzieć, że teraz nie tylko my patrzymy na telefon, ale i on patrzy na nas i to ze zrozumieniem. O tym, że nie jest to powiedziane na wyrost świadczy również może nie do końca poważne, ale jednak ciekawe zastosowanie rozpoznawania twarzy w funkcji ANIMOJI, czyli odwzorowania mimiki twarzy właściciela w animowanych emotkach. Kto powiedział, że najnowsze technologie muszą być śmiertelnie poważne?

Rozszerzona rzeczywistość

Trochę dziwnie mi to brzmi, w kontekście smartfona. Dotąd rozszerzona rzeczywistość była obszarem zarezerwowanym raczej dla komputerów, a jednak i to się zmieniło. iPhone X to przecież także nowy, bardzo wydajny procesor A 11 Bionic, który jest nawet o 70 % szybszy od swojego poprzednika A 10 Fusion. Jego moc obliczeniowa przewyższa nie jeden procesor stosowany aktualnie w popularnych laptopach. Apple podaje, że jest on zdolny do wykonywania nawet 600 miliardów operacji w ciągu sekundy. Chwila…  To przecież…

600 000 000 000 działań na sekundę!

No dobra – ja tak nie potrafię. Do tego dodajmy jeszcze nowy – również wydajniejszy niż poprzednio procesor graficzny i nic dziwnego, że iPhone X bez trudu dostarcza niecodziennych wrażeń z oglądania, jak na jego ekranie przenika się idealnie odwzorowany świat rzeczywisty – widziany okiem kamery, z bardzo sugestywnym światem cyfrowym – wygenerowanym przez urządzenie.

Kamery to zresztą jeden z tradycyjnie mocnych punktów iPhonów. Myślę, że wszyscy już wiedzą, że nie tylko liczba pixeli upchanych na matrycy ma znaczenie, czasem wręcz za dużo potrafi poważnie zaszkodzić efektom fotografowania. W iPhone X mamy w sumie trzy aparaty. Jeden TrueDepth – z matrycą 7 Mpix – czyli ten służący nam głównie do selfie oraz dwa „główne” – 12 Mpix. Jeden z obiektywem szerokokątnym i drugi z teleobiektywem wyposażonym w zoom optyczny oraz maksymalnie 10 krotny zoom cyfrowy. Oba obiektywy są jasne – ze światłem przysłony odpowiednio ƒ/1,8 oraz ƒ/2,4.

Być jak Leonardo

Kiedyś by zostać najsławniejszym portrecistą trzeba było wielu lat nauki i nie lada talentu. Dziś znacznie ułatwia to nowa, unikalna funkcja trybu portretowego udostępniająca efekty, które dotąd można było uzyskać tylko za pomocą studia fotograficznego. Chodzi między innymi o wyostrzenie i rozjaśnienie pierwszego planu – jeszcze przed wykonaniem zdjęcia. Z funkcji tej można korzystać zarówno przy użyciu przedniego, jak i tylnego aparatu. Tylne aparaty są oczywiście dodatkowo wspomagane czterodiodowym fleszem. Nie sposób opisać wszystkich funkcji wspomagających pracę aparatów, a o tak oczywistych, jak automatyczna stabilizacji obrazu nawet nie wspominam. Skoro jednak mówimy o kamerach iPhona X, dla odmiany wspomnieć trzeba o ich możliwościach filmowania. Tu w zasadzie wszystko wyjaśnia hasło 4K. Do smaku dodajmy, że jest to 4K z częstością od 24 do 60 klatek na sekundę oraz optyczną stabilizacją obrazu i zoomem optycznym plus nawet 6-krotnym zoomem cyfrowym. Prócz tego, że można filmować z dużą liczbą klatek na sekundę, można też filmować bardzo wolno, choć paradoksalnie z jeszcze większą liczbą klatek na sekundę. Przy filmowaniu w zwolnionym tempie mamy do dyspozycji rozdzielczość  1080p i częstość 120 lub 240 klatek na sekundę. Niektóre ujęcia w tym trybie wyglądają naprawdę świetnie więc warto go mieć pod ręką. Jeszcze jedną fajną rzeczą jest możliwość robienia zdjęć o rozdzielczości 8 Mpix podczas filmowania w 4K – dzięki temu znika dylemat – filmować, czy fotografować.

Co słychać pod obudową?

iPhone X - plecki

Czasem zapominamy, że smartfon, który mamy w ręku miał być przede wszystkim telefonem. Obecnie to… Hmmm… Jedna z dodatkowych funkcji, ale jednak głos jest w smartfonie ważny. Chyba nie będziemy wobec tego zaskoczeni, że i tutaj nowy iPhone idzie do przodu – konkretnie o około 30 % – dając nam jeszcze wydajniejsze głośniki stereo. To jednak nie wszystko, co zmienia się pod hermetyczną – wodo i kurzoodporną obudową, wykonaną między innymi z najmocniejszego szkła, jakie dotąd zastosowano w smartfonach. Dzięki niemu iPhone X zyskał na przykład możliwość ładowania bezprzewodowego i to nie za pomocą specjalnej podkładki indukcyjnej, ale standardowej podkładki zgodnej z rozpowszechnionym standardem Qi. Dzięki temu, w wielu miejscach będzie można bez kłopotu nakarmić smartfona, choć jak zapewnia producent, jego apetyt na energię jest mniejszy.  Mimo znacznie wydajniejszego procesora, dużego wyświetlacza o świetnych parametrach i całego mnóstwa zaawansowanych rozwiązań oraz niezbędnych im do działania sensorów, czas pracy baterii może być nawet o dwie godziny dłuższy w porównaniu do czasu pracy z iPhonem 7. Patrząc na całość to na serio niezły wynik.

iPhoneX w Orange Polska

My tu sobie gadu-gadu, a z magazynu ubywa

Co jeszcze skrywa najnowszy iPhone? Myślę, że można pisać jeszcze bardzo długo, a i tak dla każdego najważniejsze może być co innego. Jesteśmy przecież różni i lubimy różne rzeczy. Fenomen urządzeń takich jak iPhone polega właśnie na tym, że potrafi ono bardzo wiele i w ten sposób spełnia nasze najróżniejsze oczekiwania i potrzeby. Najlepszym dowodem na to jest liczba osób, które go już kupiły, kupują w chwili kiedy czytacie te słowa lub czekają na realizację swojego zamówienia. Jeśli nie chcecie czekać zbyt długo – musicie zapolować w naszych salonach – mam informację, że w niektórych jeszcze są. Zaglądajcie też do naszego sklepu na www.orange.pl – postaramy się jak najszybciej odnowić zapasy.

Udostępnij: iPhone X od dziś w Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Damian 10:15 03-11-2017
    Wszystkie kupione zostały wysłane? u mnie brak zmiany statusu :(
    Odpowiedz
    • komentarz
      Malwina 15:05 03-11-2017
      Nadal mi się status nie zmienił, ale zadzwoniłam na infolinię i dostałam numer przesyłki... paczka została dzisiaj wysłana z Orange.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Damian 16:58 03-11-2017
        Dzięki! Też zadzwonię :)
        Odpowiedz
  • komentarz
    Malwina 10:49 03-11-2017
    Zamówiłam iphone x jako jedna z pierwszych, a nadal mam status "przekazane do realizacji"...coś czuję że na pewno dzisiaj nie dostanę☹ Może czegoś nie wiem...
    Odpowiedz
  • komentarz
    Prz 13:28 03-11-2017
    Bawiliście się nim? Ciekawe czy visual voicemail kiedyś wdrozycie
    Odpowiedz
  • komentarz
    Zbigniew Drohobycki 13:40 03-11-2017
    Odpowiadając na wasze pytania i mam nadzieję - uspokajając. Wysyłka iPhonów kupionych w przedsprzedaży ruszyła dziś - wcześnie rano. Część zamówień była "procesowana" w systemach we wtorek, a część dzisiaj, dlatego jeszcze nie wszyscy widzą aktualizację statusu.
    Odpowiedz
  • komentarz
    Tomasz 11:11 05-11-2017
    Szanowni Państwo, sprawdzam co oferujecie za promocje dla przechodzących do Orange na kartę i stwierdzam, że macie przysłowiowy bałagan w papierach. Jeśli moderator bloga ma kontakt do kogoś, kto może zająć się tematem to proszę o przekazanie odpowiedniej osobie. 1. Najpierw trafiam na tę stronę: http://www.orange.pl/kid,4000377334,id,4004652831,title,Rozmowy-i-SMSy-bez-limitu-do-wszystkich-oraz-GB-dla-przenoszacych-numer-,article.html - usługa "Rozmowy i SMS-y bez limitu do wszystkich oraz GB dla przenoszących numer". Na stronie informacja, że usługa dostępna na 7 dni za 10 zł i 15 GB Internetu (SMS START nr 636). A jak wchodzę w "Dokumenty" to - o dziwo - pojawia się jeszcze inny wariant usługi, za 28 zł na 31 dni z pakietem 35 GB (SMS START nr 696). Pierwsze pytanie - dlaczego nie ma o tym informacji na stronie? Nie każdy wchodzi w dokumenty. Brak informacji o możliwości włączenia pakietu cyklicznego. 2. Później mamy coś innego - również dla przenoszących numer: http://www.orange.pl/kid,4000377334,id,4004652815,title,Rozmowy-i-SMSy-bez-limitu-do-wszystkich-oraz-8-GB-dla-przenoszacych-numer-,article.html - usługa "Rozmowy i SMS-y bez limitu do wszystkich oraz 8 GB dla przenoszących numer". Cena 28 zł (SMS START nr 696 lub START CYKL nr 696). Czyli jeśli ktoś wejdzie na tę stronę to chcecie go "zrobić na szaro" i za tę samą cenę, co wyżej, dać mu 27 GB pakietu mniej? Nie, ale o tym za moment. 3. Następna promocja dla przenoszących numer do Orange na kartę (żeby klient się nie nudził i mógł trochę się pozastanawiać o co w tym chodzi, co jest aktualne, co lepsze) - chyba najbardziej aktualna promocja, niestety nie sposób wejść na tę stronę z poziomu Waszej strony głównej, nie wiem dlaczego to zakopaliście, ale pokazuje ją wyszukiwarka Google: http://www.orange.pl/kid,4002009309,id,4004953592,article.html - "Przenieś numer do Orange na kartę bez wychodzenia z domu". Co tu mamy - 10 zł na 7 dni i 15 GB oraz 28 zł na 31 dni i 35 GB. Aktywacja SMS START nr 636 (na 7 dni), SMS START nr 696 (na 31 dni) oraz SMS START CYKL nr 696 cyklicznie 31 dni. 4. Kolejna promocja: http://www.orange.pl/kid,4000377334,id,4004652554,title,Rozmowy-i-SMSy-bez-limitu-do-wszystkich-dla-przenoszacych-numer-,article.html - "Rozmowy i SMS-y bez limitu do wszystkich dla przenoszących numer". Tutaj mamy pakiet samych rozmów i SMS bez Internetu w wariantach 8 zł na 7 dni i 26 zł na 31 dni. Po co ta promocja jeszcze widnieje na stronie skoro za tę samą cenę można mieć pakiet z Internetem? To powoduje, że ktoś przypadkiem wejdzie na tę stronę, sprawdzi co oferujecie i może iść dalej do konkurencji, bo stwierdzi, że macie kiepską ofertę, a nie będzie mieć świadomości o innych pakietach. WNIOSKI: 1. Oferta nr 4 w ogóle powinna być zdjęta ze strony albo dodana do jakiegoś archiwum, bo po co oferujecie ludziom pakiet bez Internetu, skoro można za tę samą cenę mieć pakiet z Internetem? 2. Oferty nr 1, 2 i 3 to jest to samo - widać po numerach aktywujących SMS. Dlaczego więc nie dać do archiwum ofert nr 1 i nr 2? I zostawić tylko aktualną ofertę nr 3? Generalnie macie bałagan na stronie, jest nieintuicyjna, nawigacja nie jest przejrzysta - wygląda to tak, że jak dodajecie jakąś promocję to "walicie" ją na stronę nie analizując, co już tam się znajduje. Wchodzę w ofertę "na kartę" i nie ma w przejrzysty sposób podanych taryf, jakie macie, nie ma ich porównania itp. Nie ma żadnej informacji na podstronie "Na kartę" (https://www.orange.pl/view/oferta-na-karte) o promocjach dla przenoszących numer - dlaczego? Jest tylko link do nieatrakcyjnej promocji namów znajomego do przeniesienia numeru do Orange na kartę, gdzie za 25 zł dostaje się tylko rozmowy - nie ma nawet pakietu SMS, nie mówiąc już o Internecie. Trzeba dokopywać się gdzieś w pakietach do ofert przedstawionych przeze mnie powyżej, a później zastanawiać się o co w tym chodzi. Dodatkowo wskazane strony powyżej z nieaktualnymi ofertami świadczą o tym, że nie panujecie nad tym, co macie na stronie, a to jest chyba najgorsza rzecz z możliwych, bo klient wchodzi, chce poznać ofertę i wychodzi, bo albo jest zdezorientowany, albo też trafia na starą ofertę, która jest nieatrakcyjna w porównaniu do konkurencji (mimo, że macie też atrakcyjną, na innej stronie WWW, tylko niestety klient na nią akurat nie trafił). Rozumiem też, że być może zostawiacie stare oferty, bo część osób z nich korzysta i musi mieć wgląd do taryfy, regulaminów itp. - niestety nie jest to argumentem do istnienia obecnego stanu, bo na to też jest sposób - można oznaczyć taką stronę jako "OFERTA NIEAKTUALNA", albo dodać wyraźny napis "ISTNIEJE NOWSZA WERSJA TEJ PROMOCJI" itp. Tylko do tego trzeba mieć dobrze zorganizowane zarządzanie serwisem, co jak widać u Was w tej chwili zawodzi. Pozdrawiam i życzę szybkiego uporządkowania informacji na stronie dla dobra Waszego i klientów. -- Tomasz Michalak
    Odpowiedz
    • komentarz
      Ron 21:02 05-11-2017
      Oczopląsu można dostać :), ale fakt w ofercie na kartę jest bałagan i osoba odpowiedzialna za PrePaid powinna odpowiadać za ten bałagan. Chyba, że to jest celowy zabieg, aby każdy brał abonament. Dodam swoje - Proszę o przywrócenie ważności konta po doładowaniach na łatwiejsze sprawdzenie w zakładce oferty na kartę.
      Odpowiedz
  • komentarz
    czester646@wp.pl 18:51 05-11-2017
    ja przez jednego konsultanta nie dostane tego telefonu bo biedny przez pomyłke nie zauwazył ze jest przeszkoda na moim numerze zal taka siec a bałagan maja ze nie wiem co u siebie
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 08:22 10-11-2017
    Smartfon może i fajny, ale ta cena......kosmos :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Krystian 00:07 15-11-2017
    A ja zamówiłem w przedsprzedaży 27.11 i do dziś ni widu ni słychu. Dziś konsultantka przyznała, ze tych telefonów po prostu nie ma. A w ogole przy moim zamówieniu wyskakuje jakiś błąd (chyba przez brak telefonu w magazynie) ciekawe czy Orange dotrzyma terminu dostawy (do 10 dni roboczych w przedsprzedaży) czyli telefon powinien dotrzeć do tego czwartku/piątku. Dotrze? Mam obawę, ze jeszcze długo go nie zobacze..
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej