Reklama

Jogging w Orange na Kartę (5)

Stella Widomska

17 września 2018

Jogging w Orange na Kartę
5

W telewizji, radio i internecie nowa kampania Orange na Kartę. Nowa, ale wspierająca najlepiej sprzedającą się ofertę, czyli  Rozmowy i SMSy bez limity + 15 GB. Oferta jest dostępna dla obecnych klientów jak i dla wszystkich, którzy zdecydują się na przeniesienie do nas numeru czy też zakup dowolnego startera Orange. W każdym z tych przypadków klient zapłaci zawsze tylko 25zł za korzystanie z oferty przez cały miesiąc.

A w kampanii tradycyjnie Mikołaj Cieślak i Robert Górski. Po sporze kulinarnym, teraz swoją dyskusję przenieśli na pole sportu. A Wam chrupie czy strzyka? Mi jeszcze ani jedno ani drugie, ale coś czuję, że po przyszłotygodniowych okrągłych urodzinach to wszystko przede mną. 😉

I tradycyjnie garść informacji. Za kreację odpowiada Leo Burnett, produkcją zajęło się Studio M5, a  postprodukcją Orka. Spot udźwiękowił Lunapark, a wyreżyserował go Damian Kotzur.

Miłego oglądania! 🙂

Udostępnij: Jogging w Orange na Kartę
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Puczi 02:36 18-09-2018
    Stella, przekaż odpowiednim osobom, że w Orange POP w Twoim Menu USSD *100*# pokazują się archaiczne oferty, które dawno wycofaliście. I tak oto po wejściu w Twoje Menu mam pokazane takie usługi jak Wspólna Orbita, 1000minut, Minuty na Okrągło, Twój Dzień, Co 2 min gratis, itp. Chce zaznaczyć, iż nie wspieranie Orange POP nie może skutkować wprowadzaniem osoby mającej tę taryfę w błąd przez pokazywanie nie prawdziwych informacji. Oczekuję od Operatora rzetelnej informacji i prezentowania aktualnych ofert/ usług.
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 23:12 18-09-2018
    Dodajcie mmsy do swojej oferty i konkurencja leży i płacze.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Puczi 16:38 19-09-2018
      Ty serio mówisz, że po dodaniu MMSów konkurencja płaczę? bo na razie to my prepaidowcy Orange płaczemy, że inni dają prawdziwe no limit już nawet za nieco ponad 10zł, a w Orange MMSów nie można się doprosić od lat, aby dodali je do SMSów czy stworzyli nie drogi pakiet z zaszytymi MMSami.
      Odpowiedz
      • komentarz
        Łukasz 15:45 20-09-2018
        Czekamy na MMsy w ofercie na kartę w Orange.Może inni dają prawdziwy no limit ale bez internetu który kumuluje się co doładowanie...
        Odpowiedz
        • komentarz
          Puczi 22:43 21-09-2018
          Tak, tak Łukaszku czekamy od lat i może doczekamy się MMSów w pakietach lub jako bonusy. Może ruszą ten zastój wreszcie. Poczekamy, zobaczymy...
          Odpowiedz

Innowacje

Co powstało w Fab Lab powered by Orange? (5)

Marta Cieślak-Krajewska

15 września 2018

Co powstało w Fab Lab powered by Orange?
5

Odkąd pierwszy raz przeczytałam o Magdzie, która stworzyła protezę ręki 3D, wiedziałam, że muszę opowiedzieć Wam tę historię. Sporo słyszy się o możliwościach druku 3D – protezach kończyn, fragmentach kości, samochodach, a nawet domach. Najczęściej jednak są to historie zza oceanu, jak ta o projekcie Enabling The Future, gdzie wolontariusze udoskonalają projekty kończyn dla dzieci.

Takie rzeczy dzieją się także na naszym podwórku! W FabLab powered by Orange powstała proteza ręki… za 200 PLN. Stworzyła ją Magda Zaraś, uczestniczka warsztatów Maker Woman. Jak? Oczywiście z wykorzystaniem drukarki 3D. Co ciekawe, Magda nie miała wcześniej styczności z medycyną, ani inżynierią. Zainspirował ją udział w warsztatach, a drukarki 3D i specjalne oprogramowanie pozwoliło w kilka miesięcy urzeczywistnić jej wizję.

To niejedyna historia niezwykłych wynalazków z FabLab powered by Orange. To miejsce przyciąga niesamowite osoby. O kilku z nich przeczytacie na naszym blogu:

Ania stworzyła oddychacz do radzenia sobie ze stresem 

Joanna stworzyła autorską serię zabawek

Karolina stworzyła teatr sterowany aplikacją

Kasia stworzyła modułowy mebel „3w1”

Zobaczcie materiał – przedstawiam tam historię jeszcze jednej Maker Woman, Weroniki, która wykorzystała druk 3D w niespotykany sposób, posługując się odlewem własnego ciała.

Jeśli chcecie nauczyć projektować w 3D i znacznie więcej, wejdźcie na stronę Fab Lab. Pojawiają się tam ogłoszenia o naborze do kolejnych warsztatów, nie tylko dla kobiet.

Udostępnij: Co powstało w Fab Lab powered by Orange?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 11:33 15-09-2018
    Podoba mi się odcinek. A z tekstu podoba mi się ostatnie zdanie. :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 12:16 17-09-2018
      Rzemiosło i nowe technologia kojarzą się z mężczyznami, stąd warsztaty Maker Woman. Ale, z drugiej strony. nikogo nie faworyzujemy, więc do FabLabu zapraszamy też panów :-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 14:57 15-09-2018
    Projekty mega. Może czas się zgłosić samemu i ulepszyć świat jakimś mądrym wynalazkiem? ;)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek 18:16 15-09-2018
    akurat pomysł z protezą jest zwykły. Słyszałem o przypadku gdzie wydrukowali cześć przedniej części czaszki ludzkiej aby później użyć tego jako implantu do ubytku ludzkiej czaszki.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 12:46 19-09-2018
      pomysł może i zwykły, ale został wykonany w ciągu paru miesięcy, przez osobę, która dopiero zaczęła naukę projektowania w 3D. Dla mnie - mistrzostwo.
      Odpowiedz

Urządzenia

Testujemy Huawei Mate 10 Lite (2)

Michał Rosiak

14 września 2018

Testujemy Huawei Mate 10 Lite
2

Nie macie wrażenia, że żyjemy w czasach pędu ku najnowszym gadżetom? Chociaż nie, to w sumie oczywista oczywistość – źle się wyraziłem. Nie macie wrażenia, że w szale premier kolejnych iteracji gadżetów szybko zapominamy o starych? W zalewie marketingowych haseł szybko zapominamy o urządzeniach, które jeszcze nie zdążyły się zestarzeć. Dlatego przyjrzałem się ile wart jest smartfon sprzed 10 miesięcy, Huawei Mate 10 Lite.

Starszy, ale jary

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Mam przyjemność być właścicielem smartfonu, który testowałem, choć z racji na wpadające co jakiś czas „testówki” Huawei Mate 10 Lite służy mi raczej jako urządzenie rezerwowe. Co jakiś czas jednak wrzucam do niego służbową kartę i tak naprawdę brakuje mi w nim jednej rzeczy – chipu NFC. Zawsze byłem early adopterem, używam Android Pay, gdy tylko mogę, ale… cóż, nie z tym urządzeniem.

Cała reszta jednak absolutnie nie generuje u mnie negatywnych uwag. Bardzo przyjemny spory (w końcu Mate to taki Note od Huawei 🙂 ) ekran, aluminiowa obudowa… Dobra, reszty nie będę Wam spoilerował 🙂 Kluczowe jest przede wszystkim to, że 10 miesięcy po premierze Huawei Mate 10 Lite działa płynnie i gdybym miał dziś wybrać średniopółkowca w jego zastępstwie… Cóż – po co zastępować coś, co dobrze działa?

Udostępnij: Testujemy Huawei Mate 10 Lite
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    mike278 11:27 15-09-2018
    A mi nie brakuje NFC Michale :). Ale mam niestety uraz do Huawei/Honor za ich politykę aktualizacyjną/informacyjną. Niby pracują nad tym ale na wyniki to trzeba będzie czekać latami, w szczególności u użytkowników Honora8/Huawei P9. A na marginesie wiecie że Oreo 8 na Honorze 8 ma problem z Waszymi kartami? I trzeba zmieniać w ustawieniach ipv6 na ipv4? Mając w slotach Orange/Nju to problem jest dla kogoś kto jest nieobeznany. :)
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 23:15 18-09-2018
    Test jak zawsze super. Co do smartfonu to......jest bardzo dobry. Chociaż ja osobiście cały czas choruję na P20 Pro.
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej