Oferta

Koniec neostrady, czyli jak rodzi się plotka

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
18 kwietnia 2009
Koniec neostrady, czyli jak rodzi się plotka

W ostatnim tygodniu media obiegła informacja o możliwym rebrendingu neostrady na Orange w drugiej połowie 2009 r. Temat niezbyt świeży, bo informowaliśmy o tym już wcześniej, ale nagle zrobił się newsem-sensacją. Dlaczego? Wystarczyło uproszczone hasło "TP likwiduje neostradę". To wręcz kliniczny przykład, jak rodzi się plotka. Przecież ewentualna zmiana brandu w żaden sposób nie oznacza, że TP przestanie świadczyć jedną ze swoich sztandarowych usług - synonim dostępu do szybkiego netu. Zmieni tylko jej nazwę. Dalej przez ten sam kabel będą lecieć megabity, wyświetlać się strony www itp. Piszę o tym, nie bez kozery, bo miałem kilka telefonów od posiadaczy neo, czy to prawda, że likwidujemy usługę internetową! Co więcej nawet sprzedawcy konkurencji sprytnie podchwycili wątek, uprzejmie ostrzegając o możliwości odcięcia od Internetu i przezornie proponując w zamian swoje usługi. Zatem walcząc z plotkami oficjalnie dementuję, że likwidujemy neo. Usługa ma się dobrze, a będzie miała jeszcze lepiej niezależnie, jaki brand ozdobi ją w przyszłości.

Scroll to Top