;

Odpowiedzialny biznes

Koniec ze stertą papieru (0)

Joanna Bieniek

17 maja 2013

Koniec ze stertą papieru
0

Technologie, które mogą sprawić, że zostanie wycięte choć jedno drzewo mniej, zawsze są na czasie. Do rozwiązań zaprojektowanych w trosce o naturę należy m.in. digitalizacja obiegu dokumentów i cyfrowe archiwa.  Jakie są korzyści z ich zastosowania? To proste – oszczędność czasu, pieniędzy i koniec ze stertą papieru. To także szybki dostęp do danych historycznych czy sprawniejsze wyszukiwanie plików. Nie zapominajmy też o korzyściach wizerunkowych dla firm, które stosują takie rozwiązania.

I tak np. tylko  10 proc. faktur w Polsce to e-faktury. PKPP Lewiatan szacuje, że w naszym kraju wystawia się około 1,5 mld faktur. Do ich produkcji trzeba wyciąć ok. 255 tys. drzew (127,5 ha lasu), i zużyć tyle energii, ile rocznie wystarcza 60 tys. gospodarstwom domowym. Przerażające, przyznacie?

Co zrobić z tymi wszystkimi papierami- fakturami, umowami, zleceniami? Gromadzenie ich w pudłach czy szafach, czy ręczne przepisywanie jest zupełnie nieefektywne. Można tego typu treści archiwizować w elektronicznym archiwum. I tak, dzięki OCR (technologii rozpoznawania znaków), można w cyberarchiwum gromadzić dane w formie edytowalnych i przeszukiwalnych plików. To także bezpieczne, zapobiegające wyciekowi danych rozwiązanie. Wiele osób ma dostęp do dokumentów w tym samym czasie, co poprawia efektywność, a dokumenty te są zabezpieczone szeregiem narzędzi pozwalających je szybko zlokalizować i chroniących przed ich wyciekiem.  A jeśli już musimy drukować? To użyjmy nowoczesnego i wielofunkcyjnego sprzętu, który nie jest zwykłym pożeraczem prądu. Tu ciekawy projekt, który zespół Datacom realizuje właśnie dla Straży Granicznej. A jak u Was? Jesteście tech i eco?:)

ef0bc67e482ecfd711fe1f697fb635c1867

Udostępnij: Koniec ze stertą papieru
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Flaga. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

DSL do zadań specjalnych (0)

Paweł Jagora

17 maja 2013

DSL do zadań specjalnych
0

Na początku muszę się ubezpieczyć. Generalnie zajmuje się głównie internetem mobilym w Orange i w zakresie tegoż internetu staram się być jak najlepszym ekspertem. Obudzcie mnie w środku nocy i pytajcie o technologię – będę się starał powiedzieć jak najwięcej. Pytajcie znienacka o modemy, tablety, routery – pewnie nie będę alfą i omegą ale większość powinenem kojarzyć.

I tylko pytań o zasięg 3G w Chałupach na ulicy Kaperskiej 2 nie za bardzo ogarniam. Wiem, że niby z mapy zasięgu wynika, że powinen być a tymczasem w pokoju od zachodu nie ma nawet jednej kreski EDGE – wiem, bo spędzałem tam niedawno wakacje 😉 Ale za to od strony zatoki już spokojnie można wysłać nawet film do sieci. Tak to już z tymi falami radiowymi bywa, że ich propagacja jest zależna od wielu czynników i czasem gdzieś tego zasięgu nie ma, mimo, że ktoś na mapie postanowił, że powinen być. Chociaż przez długi czas w miejscach gdzie bywałem na wyjazdach ciężko było o zasięg EDGE czy CDMA  a tymczasem ostatnio konsolidacja naszej sieci RAN (Radio Access Network) prowadzona przez Networks działa takie cuda, że gdzie nie pojechałem (a ja raczej wybieram miejsca naprawdę z dala od miast) wszędzie miałem 3G+. Tak więc idzie ku lepszemu i trzymam kciuki za kolegów radiowców.

No ale teraz Orange to znacznie wiecej niż tylko technologie mobilne. Koledzy z Orange odpowiedzialni za ofertę stacjonarną – czyli dostęp realizowany za pomocą sieci stacjonarnej uruchomili ostanio nowe możliwości w usłudze VDSL w opcji DSL 40000. I warto się nimi pochwalić.

Otóż od 22 kwietnia w tejże ofercie możliwe jest wykupienie dodatkowej opcji do oferty DSL 40000 (czyli Extra DSL) pozwalającej na upload (czyli wysyłanie danych do internetu) z prędkością do 10 mbps.

Ciekawostką jest, że oznacza to, że łącza muszą mieć jeszcze większą przepływność – ponieważ poza tymi 10 mbps, które są przesyłane przez Was przez łącze przesyłane są jeszcze ramki mówiące jakie pakiety są wysyłane, różne dane synchronizacyjne – czyli realnie tego ruchu jest jakieś 25-30% więcej.

Wiem, że większość skupia się głównie na prędkości downloadu. To bardzo istotne jak szybko będzie można pobrać potrzebne dane z sieci. Ale są takie sytuacje kiedy liczy się nie tylko download ale również a czasem przede wszystkim upload.

Kiedy na przykład chcecie zamieścić jakieś materiały (zdjęcia, filmy) na swojej witrynie i sprawić, że pobiorą albo obejrzą je tysiące ludzi. Wiem, że teraz od takich rzeczy są specjalne serwisy i usługi ale niektóre z nich mają różne ograniczenia. Na przykład konta hostingowe mają limity transferu. Mojemu koledze, który ma witrynę firmową z wieloma zdjęciami ciągle kończy się transfer.
Albo kiedy chcecie uruchomić serwer FTP albo szybko przesłać coś na inny serwer FTP (na przykład projekt nowej gazety z agencji reklamowej do drukarni). Ja byłem kiedyś w takiej sytuacji i pamiętam, że czasem zamiast czekać na przesłanie wolałem samodzielnie pojechać z płytką CD z Warszawy do Wołomina do drukarni – bo tak było szybciej niż za pomocą dostępnego łącza.

Albo chcecie postawić superfajny serwer gier i do tego jeszcze dać społeczności graczy wszystko czego potrzebują – czyli postawić witrynę gry, forum graczy, jakieś możliwości wymiany plansz czy filmów z gameplay.. – to wszystko będzie potrzebowało szybkiego łącza do internetu. W takim przypadku pomocne będzie również dodawane do uslugi DSL 8 dodatkowych adresów IP. 5 z tych adresów możecie wykorzystać na własne usługi, ponieważ 1 potrzebny jest dla modemu, 1 potrzeba na broadcast czyli rozgłoszenie w sieci i jeszcze 1 jako adres sieci.

Jest jeszcze wiele różnych usług czy pomysłów gdzie potrzebny jest szybki upload (na przykład streaming HD z Waszej domowej kamerki) ale tu już inwencję raczej pozostawiam Wam. Póki co według mojego wyobrażenia proponowana prędkość pozwala na bardzo, bardzo wiele różnych zastosowań.

Udostępnij: DSL do zadań specjalnych
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Blogowisko – Maciej Budzich czyli Mediafun (0)

Marek Wajda

17 maja 2013

Blogowisko – Maciej Budzich czyli Mediafun
0

Maciej Budzich, bloger i vloger, opowiada dlaczego wybrał blogo- a póxniej vlogowanie, zamiast stałej pracy na etacie, ile godzin dziennie pracuje bloger, co ma wspólnego „burgerownia” z budką z piwem a także dlaczego trzeba przetrwać rok z blogiem.

Wywiad nagrywany był kilka tygodni temu. Pod koniec rozmawiamy o Mediafun Labie, który zmienił termin (OWF nie moglismy przesunąć 😉 – na 7-8 czerwca w Kinie Luna w Warszawie.

PlayWyłącz głos

Maciek wspomina o Galopującym Pancerniku, wczoraj przeglądając blogi zetknęliście się na pewno z pierwszym ich dziełem – nietypową „cichą” kampanią Musicforlife.pl.

Dotychczas w Blogowisku rozmawialiśmy m.in. z Tomkiem Machałą, Podróżnickimi, Jackiem Gadzinowskim, Kominkiem, Kamilem Scheichtem, Segrittą, Arturem Kurasińskim czy Grześkiem Marczakiem. Podpowiecie kogo mam teraz „przesłuchać” ? 😉

Udostępnij: Blogowisko – Maciej Budzich czyli Mediafun
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samolot. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej