Rozrywka

Konkurs HTC U 11- mamy zwycięzcę!

Piotr Domański Piotr Domański
08 sierpnia 2017
Konkurs HTC U 11- mamy zwycięzcę!

Wyszło na to, że stałem się sekretarzem całego konkursu, a więc zgodnie ze wszystkimi prawidłami mi przypadło ogłoszenie zwycięzcy, wybranego głosami jury. Przyznaję – obejrzałem prace konkursowe i doceniam zaangażowanie, pomysłowość i pracę włożoną w wideo. Gratulacje dla całej trójki.

Nie zmienia to jednak faktu, że zwycięzca naszego konkursu z HTC U11 w roli głownej. W skondensowanej formie udało mu się odpowiedzieć na wszystkie zadania konkursowe, zrobić to z polotem i fantazją. Jury najwyżej oceniło właśnie kreatywność i wartość merytoryczną.

Z mojej strony jestem pod wrażeniem gadżetów, wykorzystanych w nagraniu. Jest to zresztą jedna z najbardziej docenianych przez widzów element nagrania. W końcu tworzący wideo, musi się wcześniej zastanowić nad tym, jakie gadżety powinny trafić do materiału, w którym momencie je zastosowań, a następnie dotrzeć z nimi na plan, a w niektórych przypadkach nawet je kupić. To wymaga dużo większego zaangażowania w nagranie, niż ustawienie kamery i mikrofonu.

Ok, koniec dygresji.

Zadania nie były proste – skupiały się na funkcji, która wyróżnia U11, czyli Edge Sens. W telegraficznym skrócie, dzięki niej możemy sterować telefonem ściskając jego ramkę. Moim zdaniem najlepiej pokazać to właśnie na teście. A nawet wideo teście ;-) Jak się to sprawdza? Czy ma jest funkcjonalne?

Zobaczcie sami wideo zwycięzcy naszego konkursu!

Mateusz pokazał zdaniem jurorów (i moim skromnym też) klasę. Wielkie brawa!

A sam HTC U11? Na filmie można zobaczyć, że to kawał fajnego telefonu. Piękny design, szkło odbijające światło pod każdym kątem, najlepszy aparat wśród smartfonów wg DxOMark, słuchawki z Aktywną Redukcją Szumów i sporo możliwości dzięki Edge Sens. Telefon jest oczywiście dostępny w Orange – jeżeli wideo naszego zwycięzcy Was zainteresowały więcej o HTC U11 dowiecie się tutaj.

Komentarze

Piotr Domański
Piotr Domański 14:16 09-08-2017

O już działają komentarze! Przepraszam, moja wina. Dzięki pablo_ck za sygnał.

Odpowiedz
mike278
mike278 17:34 09-08-2017

Jak działają to pierwszy pogratuluję.

Odpowiedz
MAURYCY
MAURYCY 18:53 09-08-2017

Gratulacje 🙂

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 21:22 09-08-2017

Również wielkie gratulacje dla kolegi. Dobrze obstawiałem zwycięzce. Życzymy udanego użytkowania HTC U11 🙂 Mnie zaskoczyła w tym aparacie jakość zdjęć, jest mega super 🙂 Fajnie że przez te dni mogłem upamiętnić wiele fajnych rodzinnych chwil 🙂 Szkoda że się nie udało, bo „walka” z doświadczonym kolegą, to jak walka mrówki że słoniem, ale jeszcze raz brawa dla kolegi za super pomysł, montaż i jakość filmu, pełen profesjonalizm 🙂 Pozdrawiam.

Odpowiedz
    mike278
    mike278 10:53 10-08-2017

    To było nas 2ch z poprawnie wytypowanym faworytem. 🙂 Ale ja Ci powiem że fotki pal diabli, mój złomik robi porównywalne mam wrażenie. Ale dźwięk w tym U11 to poezja, procesor,kodeki, jakość, słuchawki GENIALNE! Miałem bardzo mało czasu ale to mi się udało przetestować. KLASA!

    Odpowiedz
robert
robert 11:44 10-08-2017

Gratulacje, fajny film. A czy można zobaczyć co nakręcili konkurenci?

Odpowiedz
    mike278
    mike278 11:52 10-08-2017

    Uwierz mi, nie chcesz tego. Ja jestem zadowolony że tego nie upubliczniono.

    Odpowiedz
      mike278
      mike278 11:59 10-08-2017

      Jeżeli obaj z Pawłem zgadzamy się bezapelacyjnie z werdyktem jury, bez zgrzytów, ansy, aluzji jak zwał tak zwał to o czymś świadczy prawda?

      Odpowiedz
        robert
        robert 13:49 10-08-2017

        To może chociaż jeden film zmontowany z najlepszych fragmentów obydwu prac? 😉

        Odpowiedz
          pablo_ck
          pablo_ck 16:17 10-08-2017

          Przeszukaj dobrze YT 🙂 Pozdrawiam.

          Odpowiedz
Mateusz
Mateusz 11:36 12-08-2017

Dziękuję bardzo. Szczerze powiedziawszy zadania w II etapie długo spędzały mi sen z powiek, ale ostatecznie nie wyszło najgorzej :). Co do telefonu – po prostu rewelacja.

Odpowiedz
Sebek
Sebek 18:43 14-08-2017

Panie Wojtku nie na temat ale jestem ciekawy…
Kończycie współpracę z z Multikinem i środami z orange…
Czy wracacie do współpracy z Cinema City czy całkiem rezygnujecie z tej promocji? 🙁

Odpowiedz
    pablo_ck
    pablo_ck 20:30 16-08-2017

    Myślę że jeśli to prawda to będzie to kolejny krok w pozyskiwaniu oszczędności – „darmowy” roaming jednak kosztuje i trzeba gdzieś te 50 milionów zaoszczędzić :/ Ale cóż……można było się tego spodziewać.

    Odpowiedz
      Sebek
      Sebek 18:19 18-08-2017

      W Multikinie do końca sierpnia środy z Orange czyli jeszcze tylko 2 środy…

      Odpowiedz

Oferta

Wakacje z Orange (i nju) – konkurs!

Piotr Domański Piotr Domański
07 sierpnia 2017
Wakacje z Orange (i nju) – konkurs!

Wakacje w pełni, sezon na ogórki i leniuchowanie. Jednak, jeżeli jesteście czujni, także w słonecznym nieco sennym sierpniu można wziąć udział w konkursie i zgarnąć nagrody. I to takie, że buty spadają.

Wakacyjne nagrody

Bo jak inaczej określić wyjazd na urlop (choć już po zakończeniu wakacji) warty 30 tys. złotych? Albo 5 smartfonów Samsung Galaxy S8?

A to tylko nagrody „główne”. Piszę to w cudzysłowie, choć mam pełną świadomość, że niejeden z nas chciałby wziąć udział w konkursie, w którym Samsung J3 2016 byłby „nagrodą pocieszenia”. A mamy ich aż 30. Do tego dołóżmy 50 sztuk słuchawek Samsung Bluetooth ANC oraz 500 doładowań konta na kwotę 30 zł.

Konkurs Wakacje z Orange - nagrody

Dlaczego spędziłeś wakacje z Orange?

Co trzeba zrobić by wziąć udział w konkursie? Mamy trzy kroki – pierwszy doładować konto w Orange na kartę lub w nju mobile kwotą co najmniej 10 zł poprzez internet lub aplikację mobilną. Następnie wejść na stronę wakacjezorange.pl i odpowiedzieć na jedno krótkie pytanie: „Dlaczego spędziłeś wakacje z Orange?” (bo spędziliście, prawda?). Trzeba uzupełnić krótki formularz, podać maila i numer doładowanego telefonu. Zadzwonimy do Was w sprawie nagrody (jeżeli wygracie).

Zabawa trwa do 30 września.

Wiem, że wyjazd (po)wakacyjny za 30 tys. to nagroda która przyćmiewa wszystko inne. Pamiętajcie jednak, że samo doładowanie poprzez internet dostajecie dodatkowo 10% kwoty .

Komentarze


Oferta

Co w gadżetach piszczy (25)

Michał Rosiak Michał Rosiak
05 sierpnia 2017
Co w gadżetach piszczy (25)

Kto by pomyślał, że za nami już ćwierć setki odcinków mojego nieregularnika o gadżetach! Ostatni raz opisywałem wam ciekawe sprzęty niemal 3 miesiące temu i na szczęście od tego czasu co nieco wpadło w moje ręce. Dziś dominującym słowem będzie „kompromis”, ale na szczęście taki, który nie psuje radości korzystania z naszego długo wyczekiwanego gadżetu.

LG Q6 – Ekran jak we flagowcu

Telefon LG Q6

W tym przypadku akurat nie potrafię być bezstronny. Od czasu, gdy zobaczyłem LG G6 (sprawdźcie ofertę z tą słuchawką w Orange Love!) zostałem fanbojem telefonów z mikrymi ramkami i olbrzymimi w stosunku do nich ekranami. Precz z marnotrawstwem miejsca! Szkoda, że tylko flagowce tak mają...

Otóż niekoniecznie. LG już w poprzednich latach wpadło na ciekawy pomysł, by wypuszczać modele ze średniej półki, dysponujące jakąś funkcją znaną z flagowca. Wtedy była to seria X (a w niej powtórzony ostatnio X Power, w wersji 2 dostępny w naszym sklepie. Tym razem Koreańczycy wprowadzili do gry inną literę alfabetu – jej reprezentant, LG Q6 to właśnie smartfon z nieco niższej półki z ekranem znanym z „większego brata”.

Ja miałem okazję testować „środkowy” model, zwykłe Q6, z 32 GB przestrzeni na pliki i 3 GB RAMu. Było optymalnie – procesor Snapdragon 435 ze wsparciem mniejszej pamięci operacyjnej lubi się nieco zakrztusić, ale w tym przypadku w codziennej pracy nie miałem żadnych uwag, może z wyjątkiem najbardziej wymagających gier. Wideo na 5,5-calowym ekranie Full HD wygląda świetnie (to wciąż 442 piksele na cal). Pamiętajmy, że – tak jak w G6 – mamy do czynienia z proporcjami 18:9, co ułatwia korzystanie z wielu aplikacji i pozwala na korzystanie z dwóch aplikacji na raz (Q6 działa na Androidzie 7.1.1) w dwóch idealnie kwadratowych oknach.

Kompromisy? Złącze micro USB, brak szybkiego ładowania, brak czytnika odcisków palców, pojedynczy aparat. Czy da się bez tego żyć? Nie każdy telefon jest flagowcem, a nie każdy użytkownik jest – no cóż, mną ;) Myślę, że Q6 znajdzie wielu amatorów, mnie korzystało się z niego przyjemnie (choć nie ukrywam, że wolę G6). Tak, będzie w naszej ofercie. Nawet gdybym wiedział kiedy, nie mógłbym powiedzieć, bo parę osób byłoby na mnie bardzo złych.

Ferguson i300 – Nowoczesny powrót do przeszłości

Radio internetowe Ferguson i300

Radio, aparat fotograficzny, nawigacja GPS, dyktafon. Co łączy te wszystkie gadżety? Dla mnie fakt, iż zostały – jaki ładny zwrot – skanibalizowane przez smartfony. Z myślą o tym, czy w ogóle w dzisiejszych czasach radia mają rację bytu przyjrzałem się Fergusonowi i300.

Firma z Kościana znana jest Czytelnikom głównie z androidowych przystawek, „usmartowiających” każdy telewizor. O ile FBOXy to urządzenia małe i zgrabne, radio i300 zaskakuje swoją wielkością. Wbrew pozorom wydaje się to jednak mieć sens. Dwojaki – po pierwsze mam wrażenie, że urządzenie miało przypominać stare radia, po drugie zaś – w mniejszym „pudle” nie dałoby się zmieścić TAKICH głośników. 2*30W, ze sporą tubą basową z tyłu radia. Takiej Mocy nie powstydziłby się nawet mistrz Yoda, a moje rozdeptane przez słonia ucho do czystości też nie ma żadnych uwag.

i300 to w zasadzie urządzenie multifunkcyjne – radio analogowe, cyfrowe i internetowe, przesyłanie plików audio w standardzie DLNA oraz przez Bluetooth, prognoza pogody dla Twojego miasta na kolorowym wyświetlaczu LCD, a nawet zegarek z... radiobudzikiem. Kompromis to na pewno obudowa – wielka i z bliska okazująca się mocno plastikową, ale możliwości urządzenia to rekompensują.

Garmin Forerunner 35 – Amatorowi więcej nie potrzeba

Zegarek Garmin Forerunner 35

Od zawsze, gdy biegam (choć ostatnio miałem „nieco” przerwy) zaufałem Garminowi. Zacząłem od podstawowego modelu Forerunnera, FR60, z paskiem do tętna i footpodem. Gdy jego następca, FR70 po latach dokonał żywota przyszła pora na nowy model z najniższej półki firmy z górą w logo.

FR35 na szczęście nie okazał się dwa razy słabszy ;) W ogóle nie okazał się słaby, choć oczywiście decydując się na jeden z najtańszych modeli w ofercie musimy liczyć się z kompromisami. Ekran jest czarno-biały, nie ściągniemy dodatków ze sklepu Garmina, na mecie biegu nie zobaczymy oceny naszej wydajności, nie poznamy pułapu tlenowego, a bateria zamiast 3-4 tygodni, zadziała 7-9 dni. Zawodowiec wybierze zapewne wyższe modele – ja, jako amator, nie muszę. Choćby dlatego, że w tym leciutkim (37 g) urządzeniu mam do dyspozycji GPSa i pomiar tętna na nadgarstku, mogę też skorzystać z footpoda i paska HRM, łączących się w standardzie ANT+. Na co dzień mierzy kroki, puls, poda nam średnie tętno spoczynkowe.

Nie dodamy nowych aktywności, ale większości z nas predefiniowane – rower, kardio, chód, bieg w terenie i bieg w pomieszczeniu – wystarczą. Co ciekawe (dla mnie to duży plus) zegarek pozwala nam rozpocząć pomiar aktywności dopiero, gdy (szybko) złapie fixa. Koniec narzekania, że coś tam się nie zapisało. Koperta z tworzywa sztucznego jest całkiem przyzwoita, wymienne silikonowe paski nie przyklejają się do ręki. Jeśli połączymy aplikację Garmin Connect z Endomondo, nasze aktywności wrzucą się automatycznie. Szacun dla firmy, która nie oszczędza nawet na sprzętach z dołu portfolio.

Komentarze

Scroll to Top