;

Odpowiedzialny biznes

Looking for Eric (0)

Marcin Dąbrowski

18 stycznia 2012

Looking for Eric
0

Do składu Man Utd – kilka miesięcy po zakończeniu kariery – zawitał ponownie Paul Scholes. Mało kto jednak wie, że był nie tak dawno pewien piłkarz, który do gry chciał wrócić po kilku latach (!) od zawieszenia butów na kołku. Ktoś tak wielki, że do dziś w trakcie meczów kibice skandują jego nazwisko. Świat niedawno obiegła wieść, że szykował się do… kandydowania na prezydenta Francji. Kto to taki? Zobaczcie sami.

Eric Cantona nie został zapamiętany za 82 gole w 185 meczach i kilkadziesiąt asyst w MU. Jest żywą legendą z uwagi na osobowość i styl, jakie prezentował. Każdy jego ruch był niekonwencjonalny, podania natchnione, uderzenia przemyślane i zaskakujące. Francuz wykorzystał wszystkie rzuty karne dla MU w meczach o punkty, ale to nie wszystko – tylko raz zdarzyło się, by bramkarz przy jedenastce rzucił się w ten sam róg, w który Eric uderzył… W jednym z meczów po kontrataku rywali, gdy piłka zmierzała do pustej bramki, ktoś w ostatniej chwili ją zablokował, a zszokowany komentator krzyczał: „To Cantona! Co on tam w ogóle robił?!”.

Rysę na jego wizerunku stanowi brutalny atak na kibica w czasie meczu, za który został nie tylko zawieszony przez angielską federację, ale również skazany na wiele godzin prac publicznych. Takich mniejszych i większych wykroczeń z jego strony było wiele, ale przyczyny są łatwe do zdiagnozowania: ze względu na swoją szybkość i spryt na boisku był nieustannie faulowany, a przez kibiców rywali prowokowany.

Wielki szum medialny wpłynął na jego decyzję o zakończeniu kariery już w wieku 30 lat, gdy był u szczytu formy. Kiedy po wielu latach rozbratu z futbolem obserwował poczynania wiekowych Teddy’ego Sheringhama i Alana Shearera, wrócił do treningów w United. Niestety, po kilku tygodniach okazało się, że nie jest w stanie odzyskać dawnej dyspozycji i na powrót jest po prostu za późno.

Po zakończeniu kariery Eric został trenerem reprezentacji Francji w piłce plażowej i… aktorem. Ma na koncie występ w kilkunastu filmach, w tym „Looking for Eric”, w którym zagrał siebie samego. Przez kibiców MU jest najbardziej pożądanym następcą Alexa Fergusona, jednak sam stwierdził, że nie postawi nogi w klubie, dopóki właścicielem będzie amerykański klan Glazerów.

Dziś już wiemy, że informacja o kandydowaniu na fotel prezydenta była jedynie chwytem reklamowym, który miał pomóc fundacji, działającej na rzecz budowy publicznych mieszkań dla ubogich. Jednak gdy cały świat zastanawiał się, czy Eric rzeczywiście chciał kandydować, jeden z prezenterów BBC tak skomentował to za pośrednictwem Twittera: „Cantona chce być prezydentem Francji? Jasne! A Thierry Henry znowu zagra dla Arsenalu i strzeli zwycięskiego gola w debiucie…”.

Udostępnij: Looking for Eric
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

„Tydzień w 20 min – Artur Bednarz” (0)

Tomasz Sulewski

17 stycznia 2012

„Tydzień w 20 min – Artur Bednarz”
0

Zeszłotygodniowa rozmowa z Patrycją i Arturem spodobała mi się tak bardzo, że postanowiłem zrobić w oparciu o nią cały cykl. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w kolejne wtorki będę zapraszał Was na krótkie, ok. 20-minutowe spotkania z osobami związanymi szeroko z branżą internetu, social mediów, nowych technologii, itp. Będziemy w ich trakcie podsumowywać miniony tydzień – komentować wydarzenia, analizować trendy, przewidywać przyszłość, a także – co niemniej ważne – opowiadać choć pokrótce o aktywnościach zawodowych lub hobbystycznych naszych gości.

Dziś Artur Bednarz, PR Manager Groupona. Zapraszam do słuchania:

 

A Wy jak uważacie – jakie są granice wypowiadania swoich opinii w sieci? I czy prawo prasowe powinno obejmować także blogerów?

Udostępnij: „Tydzień w 20 min – Artur Bednarz”
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Stadion Narodowy w Wąchocku (0)

Jarosław Konczak

17 stycznia 2012

Stadion Narodowy w Wąchocku
0

Na początek zagadka. Kiedy najbardziej potrzebny jest dach?

A- Kiedy pada i jest zimno a nawet mroźno?

B – Kiedy jest ciepło?

Odpowiedź na to pytanie można znaleźć np. na Stadionie Narodowym, który jako jedyny w Polsce tego typu obiekt ma dach, który się zamyka. Po co się zamyka? Po to, żeby w razie brzydkiej pogody zebrani kibice czy też widzowie mogli komfortowo oglądać mecze, inne zawody czy też koncerty. Jak się okazuje  – brzydka pogoda według tej definicji to deszcz, ale już nie mróz i śnieg. Bo gdy temperatura spada poniżej 0 stopni to dach nie będzie zamykany. Gdyby więc podczas planowanego Superpucharu czyli meczu Legii Warszawa z Wisła Kraków temperatura spadła np. do -20 będziemy marznąć, a gdy podczas meczu z Portugalią będzie już tylko minus 10 stopni i do tego śnieżna zadymka to też będziemy marznąć. Dla pocieszenia w ramach rozgrzewki będzie można rzucać się śniegiem, który spadnie podczas meczu. Najlepiej rzucajmy na boisko, bo skoro stadion ma podgrzewaną murawę to szybciej się roztopi.

Kiedyś modne były kawały o Wąchocku – że jest tam najdłuższy most bo zbudowany wzdłuż rzeki, że ma siedem mostów, bo za siódmym razem natrafiono na rzekę, etc.  Może ktoś wymyśli kawał o tym jak w Wąchocku wybudowano stadion, np. z otwieranym dachem … W końcu jest się z czego śmiać

Ci, którzy nie chca czekać do wiosny na zamknięcie dachu zapraszam poniżej na film o zasuwaniu dach na Stadionie Narodowym.

 

Udostępnij: Stadion Narodowy w Wąchocku
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej