;

Innowacje

Magia czy technologia? (3)

Daria Drabik

12 sierpnia 2021

Magia czy technologia?
3

Jaka technologia pomaga monitorować stan leków w czasie transportu, dopingować maratończyków, nawiązywać nowe znajomości, monitorować zapasy na stacji kosmicznej czy odnaleźć zagubionego pupila domowego? To RFID ( Radio-Frequency IDentification) – technologia radiowej identyfikacji obiektów. Możliwości jej wykorzystania ogranicza jedynie ludzka kreatywność. Podstawą RFID są tagi, czyli „metki” z zapisanymi informacjami oraz anteny i czytniki, które je odczytują i przetwarzają dane. Większość jest tzw. tagami pasywnymi.  Nie posiadają źródła zasilania,  ale aktywizują się dzięki falom radiowym anteny lub czytnika.

Nie daj się zwieść pozorom

Na pierwszy rzut oka rozwiązanie to przypomina sczytywanie kodów kreskowych, ale nie dajcie się zwieść pozorom. „Nazywanie RFID radiowym kodem kreskowym to jak nazywanie samochodu koniem mechanicznym”. Te słowa Kevina Ashtona z MIT trafnie obrazują z czym mamy do czynienia.  Wielką zaletą technologii RFID jest to, że w jednej sekundzie można sczytać nawet kilkaset tagów przy wykorzystaniu fal radiowych. Otagowane przedmioty mogą znajdować się w promieniu do kilkunastu metrów od czytników bądź anten „pobierających” dane. Tagi mogą być różnej wielkości, kształtu – niektóre przypominają klasyczne metki, inne są tak niewielkie, że ledwo je widać.

IoT od Orange

Wśród wielu rozwiązań Internetu Rzeczy od Orange nie może zabraknąć tego systemu. W pilotażowym projekcie dla sortowni Poczty Polskiej RFID zastępuje ręczne skanowanie pojedynczych paczek. Dzięki rozwiązaniu, które współtworzyliśmy, dzieje się to automatycznie. Informacje z przesyłek przesuwających się na taśmie są sczytywane, gdy mijają specjalne bramki. W ich tagach zapisanych jest wiele informacji np. dane adresowe czy lokalizacje z kolejnych etapów podróży przesyłki, co umożliwia śledzenie jej trasy w czasie rzeczywistym. Dla klientów Poczty Polskiej oznacza, że paczki będą docierały do adresatów szybciej i bezpieczniej.

Dla Davis Fabric, producenta tkanin, opracowaliśmy rozwiązanie, które usprawnia zarządzanie magazynem i logistyką. Są to między innymi bramy monitorujące wejście i wyjście towarów i system sprawdzający kompletność zamówień. Dzięki RFID, za jednym kliknięciem można przeprowadzić inwentaryzację. To także metoda na odszukanie zagubionej beli tkaniny, w sposób przypominający zabawę w „ciepło-zimno”.

Więcej o technologii RFID, branżach, w których jest wykorzystywana, dowiecie się z filmiku.

Niezwykłe zastosowania

Poniżej mój subiektywny wybór najciekawszych sposobów wykorzystania RFID. Znacie inne? Podzielcie się w komentarzach. Miłego odkrywania!

Transport medyczny: RFID wykorzystywany jest do bezpiecznego przewożenia leków czy np. krwi. Z tagów można odczytać kiedy dany lek został wyprodukowany i warunki, w jakich przewożono wrażliwe substancje. Wiadomo czy utrzymano odpowiednią temperaturę na każdym etapie podróży. Systemy RFID pomagają też na bieżąco monitorować zapasy krwi, osocza, leków, sprzętu medycznego. Wszystko po to, by wspierać działania szpitali i ratowników w każdej sytuacji.

Maraton Nowojorski: przed wydarzeniem przyjaciele, rodzina mogli nagrywać wiadomości dopingujące poszczególnych biegaczy. Każdy zawodnik otrzymał tag RFID, który można było przyczepić do buta. Kiedy mijali określone punkty na trasie, wiadomości od bliskich wyświetlały się na wielkich monitorach. Szykujcie chusteczki i zobaczcie: Never run a marathone alone

Nowe znajomości: jeden z producentów piwa umieścił tagi RFID w specjalnie zaprojektowanych kubkach do piwa i skojarzył z social mediami. Uczestnicy spotkania musieli wypić zawartość, a następnie stuknąć się kubeczkami, aby automatycznie zostać znajomymi na Facebooku. Relację z The Buddy Cup możecie zobaczyć tutaj

Międzynarodowa stacja kosmiczna (ISS): znajdują się na niej tysiące przedmiotów. Dużych i małych – od rzeczy osobistych do elementów niezbędnych do eksperymentów naukowych. Aby zapobiec zagubieniu „pływających” w mikrograwitacji przedmiotów, umieszcza się je w specjalnych, przytwierdzonych  pojemnikach lub konstrukcji z worków ładunkowych. Dzięki RFID można łatwo śledzić stan zasobów stacji, a także odnaleźć konkretny przedmiot na terenie ISS, która ma wielkość boiska do piłki nożnej. Więcej tutaj

Zagubione psy i koty: niewielki tagi RFID są wszczepiane pupilom domowym. Gdy zagubiony pies lub kot trafi do kliniki weterynaryjnej lub schroniska, za jednym kliknięciem można odczytać z tagu informacje o adresie zamieszkania czy numerze kontaktowym opiekuna. W chipie można  zapisać ważne informacje na temat stanu zdrowia zwierzaka czy przyjmowanych przez niego lekach. W wielu miastach organizowane są akcje bezpłatnego czipowania zwierząt domowych.

Utracony-znaleziony: tagi RFID pomagają znaleźć zagubione lub ukradzione przedmioty. Kilku producentów piłek golfowych umieszcza w nich tagi RFID, by łatwo odnajdywać te, które nie trafią do dołka. Na wielkich przestrzeniach pól golfowych metoda poszukiwania „ciepło-zimno” sprawdza się znakomicie. Z kolei Fender – producent instrumentów muzycznych – dzięki tagom zabezpiecza je przed kradzieżą. Ponad 30 tys. tagów zostało umieszczonych w legendarnych gitarach. Identyfikatory mogą być odczytane przez policję, sprzedawców czy firmy specjalizujące się w naprawie instrumentów. To drastycznie zmniejsza ryzyko, że gitara zmieni właściciela z powodu kradzieży. Podobne zabezpieczenia stosują hotele, które walczą z kradzieżami… ręczników. Po pobraniu go ze specjalnej szafki, otwieranej przy pomocy karty gościa hotelowego, system w szafce ponownie skanuje pozostałe ręczniki i te brakujące – automatycznie przypisuje do konkretnego gościa.

 

Udostępnij: Magia czy technologia?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Flag. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Iwona 15:00 12-08-2021
    Super artykuł !
    Odpowiedz
    • komentarz
      Daria Drabik 15:09 12-08-2021
      Dziękuję pięknie :) Ciekawy temat, to przyjemnie się pisze ;)
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:23 12-08-2021
    Bardzo ciekawy wpis, tym bardziej że porusza branże medyczną. Prosimy o więcej takich 🙂
    Odpowiedz

;

Gaming

PC, Xbox czy Playstation? Co wybrać do grania? (1)

Bartosz Graczyk

9 sierpnia 2021

PC, Xbox czy Playstation? Co wybrać do grania?
1

Każda z przedstawionych w tytule platform ma swoje wady i zalety. Prześledzimy ich wyjątkowe cechy, aby sprawdzić, która opcja może być dla Ciebie najciekawsza.

PC – Komputer osobisty

desktop

Komputer osobisty nie jest tylko narzędziem pracy zdalnej. To również centrum multimedialnej rozrywki.

Zaleta

PC posiada największą bibliotekę gier komputerowych ze wszystkich platform. Baza była budowana przez lata, a nawet ich dziesiątki. Przy wyborze tytułu ogranicza Cię głównie wyobraźnia. Możesz zagrać w projekty niezależnych studiów czy stare klasyki, które pamiętają jeszcze czasy Atari, czy Commodore. Podłączenie zestawu wirtualnej rzeczywistości również nie powinno sprawić problemu. Od staroci po nowości. Z nowościami wiąże się jednak pewna wada…

Wada

Wysoka jakość grafiki = wysoka cena. Jeżeli decydujesz się na granie na komputerze, to wiąże się to z aktualizacją sprzętu raz na kilka lat. Co rok wymagania sprzętowe nowych gier komputerowych rosną, ponieważ cyklicznie powstają również nowe generacje podzespołów. Wymiana sprzętu nie jest koniecznością. Można zainwestować w jednostki stacjonarne lub mobilne, które będą służyć przez kilka sezonów z wysoką wydajnością. Trzeba być jednak gotowym na ewentualną zmianę przeznaczenia sprzętu. Po kilku zimach, w najlepszych graficznie grach, nie ustawisz paska rozdzielczości na maximum, a na minimum.

Jeżeli jesteś zapalonym graczem, chcesz rozwijać swoją gamingową pasję bez jakichkolwiek limitów, oraz jesteś gotowy na poświęcenia związane ze zmianami podzespołów to komputer osobisty może być Twoją ulubioną platformą do gry.

Playstation 5

Playstation5

W Polsce Playstation zdobyło pozycję kultową. Gdy mowa o graniu na konsoli, duża część Polaków skojarzy ten fakt z platformą produkowaną przez Sony. Jakie są jej wady i zalety?

Zalety

Playstation w Polsce zyskało ogromną popularność. To oznacza, że w meczach multiplayer znajdziesz sporo polaków na tej platformie. Wymiana gier między przyjaciółmi również nie powinna stanowić wyzwania. Przykładem jest mój sąsiad Paweł, który ostatnio pożyczył mi Beyond Two Souls, a w moim rodzinnym mieście, inny sąsiad udostępnił mi swoją kopię Marvel: Spider-man.

Adnotacja. Właśnie przypomniało mi się, że muszę im te gry oddać. Zaraz wracam.

.

.

.

Popularność Playstation w kraju nad Wisłą to ogromna zaleta, bo pomimo wysokich cen gier, gracze mogą swobodnie wymieniać się swoją biblioteką.

Wymienione przeze mnie wcześniej tytuły, to gry ekskluzywne. Co to oznacza? Na Playstation zagrasz w gry, dostępne tylko na tej konsoli. Jest ich dużo i wszystkie są wysokiej jakości. Zapewniają mile spędzony czas na setki godzin. To gry wielogatunkowe. W Uncharted znajdziemy akcję, w Little Big Planet zagadki logiczne, a grozę i strach w Until Dawn.

Gama gier ekskluzywnych jest szeroka jak paleta kolorów.

Jeżeli poszukujesz wyjątkowych doznań to Playstation 5 jest konsolą dla Ciebie.

Wady

Największą wadą Playstation jest jej cena oraz dostępność. Obecnie PS5 kosztuje około 3 tysiące złotych, a na dostawy trzeba czekać nawet miesiąc. Co innego w przypadku konkurenta.

XBOX Series X/S

xbox

Microsoft od 2000 roku konkuruje z Sony na konsolowym polu bitwy. Walka trwa o miejsce najlepiej sprzedającej się platformy do gier. Do tej pory Xbox znajduje się na drugim miejscu, ale to nie oznacza, że jest gorszy.

Zalety i wady

Xbox Series X/S jest przede wszystkim bardziej przystępny. Można go zakupić chociażby na naszej stronie internetowej. Jego cena jest również niższa niemalże o jedną trzecią.

Największą zaletą jest system abonamentowy Xbox Game Pass Ultimate.

Opłacając go dostajesz dostęp do bazy około 200 gier. Usługę można porównać do gamingowego HBO. W bazie znajdują się hity z ostatnich lat, ale również premiery wspieranie przez Microsoft np: od studia Bethesda ( Skyrim, Fallout, Doom ).

Z usługi będą zadowoleni również fani sportu, ponieważ w pakiecie znajduje się EA Acess, co daje dostęp do gier sportowych takich jak FIFA 21.

Xbox Game Pass możesz kupić za pomocą płatności z Orange.

platnosc-z-orange

Oprócz tego w gry z Xbox’a można zagrać na komputerze osobistym oraz nawet na telefonie za pomocą streamingu. To zarówno wada jak i zaleta. Z jednej strony możemy zabrać na wakacje ulubione gry, trzymając w ręku tylko smartfona, z drugiej strony w pewien sposób odbiera to konsolowej magii. Siłą Playstation jest ekskluzywność. Grając na konsoli konkurenta celebrujemy czas i unikalne doświadczenie. W przypadku Xboxa, to doświadczenie przenosimy również na smartfona, czy komputer. Ilość gier ekskluzywnych również nie zachwyca.

Jeżeli cenisz sobie dostępność, oraz wygodę to Xbox może być wyborem dla Ciebie.

 

Udostępnij: PC, Xbox czy Playstation? Co wybrać do grania?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Truck. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 22:35 10-08-2021
    Nie ma jak poczciwy PC, którego zawsze można ulepszać 😉
    Odpowiedz

;

Urządzenia

Co w gadżetach piszczy (38) (1)

Michał Rosiak

7 sierpnia 2021

Co w gadżetach piszczy (38)
1

Dziś tekst gadżetowy nieco inny niż zwykle. Gadżety niby trafiły do mnie cztery, ale ciężko je opisywać oddzielnie. W obu przypadkach dopiero fakt połączenia ich w użytkowaniu w parę powoduje, że zdecydowanie warto im się przyjrzeć.

Dzisiaj więc najpierw pracujemy w domowym biurze, by następnie oddać się relaksowi.

Poly Voyager Focus 2/Poly Studio 5 – W sam raz do domowego biura

Jedni mówią, że niebawem wrócimy (przynajmniej na kilka dni w tygodniu) do zakładów pracy. Inni, że kolejne warianty Covida spowodują, że znów na dłużej zagościmy w domach. Tak, czy siak – ta dwójka na pewno się przyda, czy to do pracy, czy (oby nie było takiej potrzeby!) zdalnej nauki.

Poly Voyager Focus 2, czyli nowy model popularnych biznesowych/call center’owych słuchawek i mała kamerka Poly Studio 5. Wymarzony sprzęt do home office, bo nawet przy małym biurku ani trochę nie zajmuje miejsca (choć to nie zawsze plus, o czym za chwilę). Oba sprzęty mają u mnie wielkie plusy za intuicyjność, ergonomię i łatwość użycia. Studio 5 to mała kamerka HD 16:9, z polem widzenia 80 stopni. Nie wymaga montażu, po prostu kładziemy ją na monitorze, integralna stopka pozwala zorientować ją w pionie, a w poziomie możemy ją po prostu obracać. Domyślnie zasłonięta, włącza się w momencie odsłonięcia przesłony. Dzięki rozmiarowi możemy ją wrzucić do plecaka, czy nawet kieszeni spodni, gdy domowe biuro przeniesiemy gdzieś indziej. Po co mi taka kamera, skoro teraz niemal każdy komputer ma swoją? Ta daje większe możliwości dzięki aplikacji Poly Lens i zazwyczaj lepszą jakość obrazu. Minusy? Nie chciała pracować z aplikacją do wideo konferencji Jitsi.

Jeśli się już widzimy, to warto się usłyszeć, prawda? Słuchawki Voyager Focus mają świetne (trzystopniowe) ANC – naprawdę pomagają odłączyć się od domowych realiów, gdy czeka nas ważne spotkanie. By podłączyć je do komputera – wtykamy weń dedykowanego „dongla” USB. To ważne, bowiem na końcu ma on diodę, której kolor pokazuje, czy nas słuchać (niebieski), czy jesteśmy wyciszeni (czerwony). Ta bardzo istotna w biznesowych spotkaniach funkcja 😉 realizowana jest sposób genialny w swojej prostocie. Jeśli rozłożymy pałąk mikrofonu – możemy mówić. Gdy go podniesiemy – automatycznie jesteśmy wyciszani. Można to oczywiście zmienić z poziomu wspomnianej wcześniej aplikacji, ale… po co?

To sprzęt chyba bardziej na otwarte przestrzenie – w dużym mieszkaniu, gdy przeniosłem się kilkanaście metrów dalej i oddzielała mnie od komputera gruba ściana, słuchawki potrafiły się rozłączyć. Bateria wystarcza na długo, ale mi zabrakło ładującego doka, jak w poprzednim modelu. Choć na pewno ułatwia to sprawę o tyle, że nie „wiąże” słuchawek do biurka. Zaskoczyło mnie jednak, że w nowym modelu gniazdem ładowania jest… micro USB.

Samsung TV Q80 55”/Samsung Soundbar A650 – Idealny obraz, bezbłędny dźwięk

Dawno nie testowałem telewizorów, a pomysł na to, żeby przyjrzeć się jakiemuś nowemu wpadł mi do głowy tuż przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Jakimś cudem w agencji obsługującej Samsunga znalazł się jeszcze QLED z najnowszej kolekcji, więc w dniu rozpoczęcia Euro 2020/1 55-calowy telewizor Q80 znalazł się na mojej szafce, a niejako „w promocji” dołączył do niego soundbar.

Zacznę wyjątkowo od tego drugiego, bo jego wyjątkowo zapamiętałem. Pamiętam, gdy sporo czasu temu testowałem takie urządzenie Bose i wyznałem na łamach Bloga, że popłakałem się ze wzruszenia słysząc jak brzmi na nim kilka moich ulubionych utworów. Przy A650 akurat łez nie było, ale gdy puściłem „raczej głośno” kilka dynamiczniejszych kawałków, opadła mi szczęka. Nie uważam się nigdy za audiofila, nie mam jakiegoś super słuchu, ale w tamtej chwili soundbar Bose został – choć minimalnie – pokonany. Gwoli jasności – tylko jeśli chodzi o muzykę, bo np. oglądając z synami rewelacyjny „Whiplash” Damiena Chazelle’a nie czułem się wcale wbity w podłogę w warstwie dźwiękowej. Co innego obraz z telewizora…

W przypadku meczów Euro 2020 soundbar był bowiem wtórny, kluczem był telewizor. Prywatnie korzystam z 43-calowego Samsunga ze średniej półki, więc przeskok nie tylko o 12 cali, ale przede wszystkim na technologię QLED i obłędną czerń był gigantyczny. Nie znam się na tych wszystkich telewizyjnych marketingowych hasłach, ale kolory były przesoczyste (ale wciąż naturalne), czerń wyjątkowo czarna, a kontrast sprawiał, że wszystko było ostre jak żyleta. Nie będę Wam pisał o jakichś temperaturach kolorów, poziomie czerni, czy stopniu ostrości. Po prostu w tym telewizorze nie było się do czego przyczepić i gdybym dysponował odpowiednim budżetem, taki sprzęt wisiałby już w moim salonie na stałe. Filmy 4K z Wielkiego Kanionu, czy sceny na księżycu w Apple’owskim „For All Mankind” – dzięki nim nie miałem ochoty ruszać się sprzed telewizora. Swoją drogą, testowanie Q80 przekonało mnie ostatecznie, by powiesić telewizor na ścianie. Prędzej, czy później zmienię mój obecny odbiornik na lepszy model, pewnie QLEDa właśnie. Dzięki wykorzystanym technologiom telewizor tak wielki jest jednocześnie tak cienki, że – jak dla mnie – nie musi stać na szafce. Można ją wykorzystać np. do soundbara 🙂

Q80 pokazał mi też sporo opcji, z którymi wcześniej nie miałem do czynienia. Choćby możliwość podzielenia ekranu na dwie części, gdzie na jednej oglądaliśmy film, czy mecz, na drugiej zaś np. rzucony z podłączonego telefonu serwis społecznościowy. Żałowałem, że nie ma jeszcze sezonu NFL, bo mógłbym oglądać wynik moich drużyn fantasy footballu bez odrywaniu wzroku od meczów! Nie miałem niestety czasu przyjrzeć się dokładniej opcjom dedykowanym dla konsoli, ale tryb gry pozwala np. uruchomienie szerszego ekranu, gdy kosztem pasów na dole i górze widzimy więcej na bokach. Spodobał mi się też… pilot, z możliwością ładowania energią słoneczną! Nigdy więcej nerwowego szukania baterii!

A jeśli szukacie telewizora Samsunga – zajrzyjcie do naszego sklepu! Q80 akurat nie ma, ale na te, które są, też warto zwrócić uwagę!

 

Udostępnij: Co w gadżetach piszczy (38)
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the House. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 10:38 08-08-2021
    TV fajny, jeśli chodzi o telewizory to Samsung robi bardzo dobry sprzęt, ale w tym segmencie rynku konkurencja też jest bardzo blisko. A soundbar - super!
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej