Odpowiedzialny biznes

Milion fanów i milion bonusów

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
28 września 2012
Milion fanów i milion bonusów

Nasz profil na Facebooku obchodził niedawno drugie urodziny, a teraz uprzejmie donoszę, że pobiliśmy kolejny rekord. Już milion osób zadeklarowało się jako nasi fani. Dzięki Wam jesteśmy pierwszym na świecie fanpage’em Orange, któremu udał się taki wyczyn. Taka sztuka nie udała się we Francji czy Wielkiej Brytanii. To nasz wspólny sukces i jeszcze raz za niego każdemu z osobna dziękuję. Co więcej, mamy najwyższy tzw. współczynnik interaktywności spośród polskich operatorów mobilnych (za ostatnie dwa lata), co w skrócie oznacza, że na naszej stronie piszecie i like’ujecie najczęściej. Odwdzięczamy się Wam, starając się odpisywać na wszystkie pytania i uwagi. Na razie nieźle to wychodzi, bo rankingu Socialbakers jesteśmy najlepsi w Polsce pod względem responsywności. Z okazji okrągłego miliona przygotowaliśmy dla Was kilka atrakcji. Po pierwsze, zapraszam do obejrzenia filmowego podziękowania, które nakręciliśmy w technice light painting, a po drugie mamy dla Was milion prezentów. Zachęcam do sprawdzenia jakich? Wystarczy wysłać SMS-em hasło MILION pod bezpłatny numer 80408.


Oferta

Największa wpadka Apple?

Czytelnicy Bloga Czytelnicy Bloga
28 września 2012
Największa wpadka Apple?

Ponoć nie ważne co mówią, ważne żeby mówili. Nie wiem, czy Apple zgodzi się z tym stwierdzeniem, jednak niewątpliwie w ostatnich tygodniach o Apple mówi się sporo. iPhone 5, delikatnie mówiąc, nie zaskoczył, w przeciwieństwie do map w nowym systemie iOS 6. Apple postanowił bowiem zrezygnować z Google jako głównego dostawcy i wraz z firmą TomTom stworzył coś na własną rękę.

Zapowiedziane mapy 3D, widok z lotu ptaka, czy nawigacja głosowa sprawiły, że po zainstalowaniu nowego iOSa mapy były pierwszą funkcją, którą postanowiłam przetestować na swoim iPadzie. Zdziwienie na mojej (i nie tylko) twarzy wywołała już sama ikonka nowych map. Czyżby słynna miniaturka przestawiająca jedną z amerykańskich ulic sugerowała nam zeskoczenie z mostu? Niemożliwe... A jednak – co widać na załączonym obrazku

eb41b84c03f55a7718e9ff0b6e5c762e917

Niestety, w nowych mapach można przyczepić się praktycznie do wszytkiego. Pomijając fakt, że widok 3D działa jedynie w wybranych amerykańskich miastach (mi w zupełności wystarczyły screeny, które stały się zeszlotygodniowym hitem internetu), testując mapy w Warszawie i Łodzi natknęłam się na problemy praktycznie ze wszystkim. Mapy nie radzą sobie nawet z wyszukaniem głównych ulic (wielominutowe kombinacje, wpisywanie nazwy ulicy z małej/wielkiej litery, bez/z polskimi znakami, bez/z numerem mieszkania nie przynosiły rezultatu). Problemem bywa także wyznaczenie trasy pokonywanej pieszo, czy wyszukanie np. galerii handlowej. Według Apple, kilka zabytkowych kościółów to stacje benzynowe, a warszawski Park Skaryszewski od dziś nazywa się: 民共和国漢語. Nawigacja działa jedynie po angielsku, a i tak nie poleca się jej używać zważywszy na możliwośc niechybnego wylądowania w jeziorze (nie testowane, jedynie zasłyszane).

Niemożliwym wydaje się, by Apple znane z perfekcyjnie dopracowanych, „idealnych” produktów wypuściło do sprzedaży aplikację aż tak odbiegającą standardem od klasy sprzętu, jakim, bądź co bądź, jest premierowy iPhone 5. Póki co, użytkownikom produktów Apple nie pozostaje nic innego, jak korzystać z map Google z poziomu przeglądarki lub czekać na aktualizacje. Bądź na ruch Google, który do końca roku zapowiedział wypuszczenie na rynek osobnej aplikacji map (która ma szansę stać się hitem na miarę aplikacji YouTube – wypuszczonej po usunięciu natywnej ikonki z iOS6). I ja chyba poczekam właśnie na to...

Więcej przykładów „jakości” map zobaczysz tutaj.

 

 


Odpowiedzialny biznes

Piłkarskie pomniki

Bartosz Nowakowski Bartosz Nowakowski
28 września 2012
Piłkarskie pomniki

Przeglądając ostatnio serwis BBC, natrafiłem na artystyczną informację w świecie sportu. Otóż zapewne każdy z Was pamięta berliński finał mistrzostw świata w piłce nożnej? Słynna, czerwona kartka dla Zinedine Zidana za... "główkę" wymierzoną w klatkę piersiową Marco Materazziego. Dla przypomnienia:

Z BBC dowiaduję się, że algierski artysta, niejaki Adel Abdesseme postanowił odwzorować sytuację, przedstawiając ją na figurach z brązu. Pięciometrowe podobizny można podziwiać w paryskiej dzielnicy Beaubourg przy muzeum sztuki współczesnej. Sami zobaczcie jak prezentują się bohaterowie tamtego finału.

Przewertowałem Internet jak się ta sprawa ma chociażby w Polsce. I tak, przecież niedawno, bo w czerwcu, przy stadionie Legii odsłonięto pomnik Kazimierza Deyny. Poszedłem dalej w świat i historię. Ponoć Pele i Zico mają ich niezliczoną ilość. Eusebio stoi przed stadionem Estadio da Luz w Lizbonie. Ferenc Puskas stoi przed bramą stadionu Narodowego w Budapeszcie. Wertuję niedalekie czasy. Z ubiegłego roku odnajduję notkę o odsłonięciu pomnika Thierry'ego Henry'ego przed stadionem Arsenalu Londyn. Leo Messi jeszcze nie ma. Maradony nie udało mi się znaleźć (zakładam, że jest), ale sam wspomina, że wystawiłby taki dla Christiano Ronaldo.

Chciałem jednak przedstawić więcej polskich przykładów. Po wpisaniu w wyszukiwarce Google takich oto tagów: "polscy piłkarze, pomniki", wyskoczyła mi strona demotywatory.pl, w której znalazłem taki obrazek:

c17720bce2c74751a4b5c4041b32334b463

                        Źródło: demotywatory.pl

Scroll to Top