Rozrywka

Mniej facebooka i inteligentna laska

Kasia Barys Kasia Barys
05 lutego 2022
Mniej facebooka i inteligentna laska

Facebook traci użytkowników

Społecznościówka Marka Zuckerberga nie jest już cool dla młodego pokolenia, które przesiaduje więcej w innych miejscach np na TikToku. W 4 kwartale 2021 roku liczba użytkowników spadła o 1 milion. Dodatkowo, akcje Mety zmalały o 22%. Ale Meta nie próżnuje i teraz rozwija nowość czyli Reels, funkcję krótkiego wideo na Instagramie, bardzo przypominającej TikToka. Czy pomoże to firmie w osiąganiu lepszych wyników finansowych oraz zwiększeniu (albo utrzymaniu) liczby użytkowników? Czas pokaże. A wy, korzystacie z fb?

źródło: benchmark.pl

Inteligentna laska dla niewidomych

Dzięki naukowcom z amerykańskiego Uniwersytetu Stanforda powstała inteligentna laska dla osób niewidomych. Korzysta ona z technologii stosowanej w pojazdach autonomicznych. To właśnie dlatego znakomicie spisuje się w czasie, kiedy niewidomy porusza się w nieznanym terenie, pomagając wykryć przeszkody znajdujące się na jego drodze.

Inteligentna laska działa na bazie czujnika LIDAR (ang. Light Detection and Ranging), który wykorzystuje do nawigacji pomiary odległości od obiektów. Pozycję, prędkość i kierunek poruszania się użytkownika pozwalają śledzić dodatkowe czujniki urządzenia: GPS, akcelerometry, magnetometry i żyroskopy.

źródło: logo24.pl

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 11:45 06-02-2022

Używam sporadycznie Facebooka, mało co publikuje. Trzymam po to żeby mieć tylko kontakt z niektórymi ludźmi. Ale….tez czasem rozważam „odejście w cień” w social mediach.

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 12:45 06-02-2022

Używam sporadycznie Facebooka, mało co publikuje. Trzymam po to żeby mieć tylko kontakt z niektórymi ludźmi. Ale….tez czasem rozważam „odejście w cień” w social mediach.

Odpowiedz

Innowacje

Świecimy przykładem i oszczędnościami

Daria Drabik Daria Drabik
04 lutego 2022
Świecimy przykładem i oszczędnościami

Współczesne miasta nigdy nie śpią. Ulice rozświetlone w nocy to bezpieczeństwo i komfort mieszkańców. Ale miasta pławiące się w blasku mają też ciemną stronę: oświetlenie uliczne pochłania 1/5 prądu świata. To ogromne koszty dla budżetów miejskich i środowiska. Jest sposób, aby zaoszczędzić - system Smart Light od Orange

Na całym świecie jest blisko 330 milionów latarni ulicznych, a zgodnie z przewidywaniami do 2029 będzie ich ponad 360 milionów. Systemy oświetlenia ulicznego odpowiadają za 19% globalnego zużycia energii elektrycznej i stanowią nawet 40% miejskiego rachunku za prąd. W Polsce, według Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, świeci ok. 3,3 mln lamp ulicznych. Najbardziej energochłonne lampy (sodowe i rtęciowe) to 60% z nich.

Rosnące ceny prądu spędzają sen z powiek nie tylko nam klientom indywidualnym, ale też włodarzom miejskim. Gra toczy się o wysoką stawkę - według danych Juniper Research wdrożenie inteligentnych systemów oświetlenia pozwoli zaoszczędzić miastom aż 15 mld dolarów do 2023 r.

Jak płacić mniej za światło w mieście?

Wymiana lamp sodowych i rtęciowych na LED-owe obniża o ok. 50% rachunki za prąd. Następny krok to wprowadzenie inteligentnego systemu oświetlenia i zmniejszenie kosztów o kolejne 20%.  W kompleksowej modernizacji oświetlenia pomaga Orange, wdrażając w miastach rozwiązanie Smart Light. Dzięki niemu można w prosty sposób sterować oświetleniem ulic, parków, osiedli mieszkaniowych i innych przestrzeni. Chodzi o to, by lampy świeciły tylko wtedy, gdy jest ciemno, z określonym natężeniem, zależnym np. od warunków atmosferycznych lub lokalizacji.

Smart Light uruchomiliśmy już m.in. w Bolesławcu, Rozogach, Lwówku Śląskim, Sierpcu, Lubomierzu, Dusznikach Zdroju i wdrażamy go w Skarżysku Kamiennej.

           

Małe jest piękne - inteligentny sterownik Smart Light

„Mózg” naszego systemu to niewielkie urządzenie z wbudowaną kartą M2M montowane zazwyczaj na zewnątrz oprawy oświetleniowej LED. Dzięki sterownikowi można zarządzać autonomicznie każdą z lamp albo ich grupami według zdefiniowanych scenariuszy świecenia. Oznacza to, że lampy świecą w taki sposób, aby jak najlepiej dopasować się do okoliczności. Na przykład w parkach jest jaśniej, gdy alejki są uczęszczane, ale gdy liczba spacerowiczów się zmniejsza - lampy  się przygaszają.

Można też doświetlić np. okolice szkół, przedszkoli lub przejść dla pieszych, a ograniczyć natężenie światła w innych lokalizacjach. Sterownik bada też poziom naturalnego oświetlenia i sprawia, że lampy świecą mocnej w pochmurne wieczory i noce. Dodatkowo monitoruje parametry elektryczne opraw i wysyła alarmy w przypadku nieprawidłowości, co pozwala na błyskawiczne wykrywanie awarii.

Internet Rzeczy upraszcza wszystko

Zarządzanie całym systemem odbywa się w prosty i intuicyjny sposób w ramach naszej Platformy Zarządzania Miastem.  Można sterować oświetleniem z każdego miejsca z dostępem do internetu. Dwukierunkowa komunikacja pomiędzy oprawą LED a systemem sterowania odbywa się w oparciu o sieć transmisji danych działającą w paśmie licencjonowanym LTE-M. Sieć zapewnia bezpieczeństwo całego systemu, stabilny sygnał i gwarancję wieloletniego działania.

Smart Light współpracuje z oprawami kluczowych producentów i różnymi systemami sterowania. Oznacza to, że system można wprowadzić w ramach istniejącej już infrastruktury, pod warunkiem, że składa się ona z lamp ledowych. Montaż sterownika jest prosty, trwa kilka minut i nie wymaga użycia specjalistycznych narzędzi.

Nagrody dla naszego rozwiązania!

Na koniec pochwalę się, że nasz system niedawno otrzymał główną nagrodę w konkursie na najlepszy wyrób targów Elektrotechnika, a jego sterownik - pierwszą nagrodę w swojej kategorii

 

                

Dowiedz się więcej o Smart Light i Inteligentnym Sterowniku

Komentarze


Rozrywka

Na planie najnowszej kampanii reklamowej

Stella Widomska Stella Widomska
04 lutego 2022
Na planie najnowszej kampanii reklamowej

Orange Polska rusza z nową kampanią reklamową. Możecie ją zobaczyć od dziś m.in. w telewizji. Dotyczy pakietu Orange Love z superszybkim Światłowodem i smart wi-fi. Przechodząc do Orange można zyskać 2 miesiące abonamentu za 0 zł.

Promocje w nowym sezonie komercyjnym

O samej ofercie mogliście już na łamach bloga przeczytać wczoraj o tu. Poza opisanym wyżej pakietem ze Światłowodem mamy też m.in. rabat na abonament komórkowy i smartfona oraz oszczędności dla klientów pakietu Love dla Firm. Wszystko to dlatego, że po świętach i wyprzedażach w branży marketingowej ruszył sezon komercyjny Zima. Już Wam kiedyś tłumaczyłam naszą sezonowość i następujące po sobie okresy sprzedażowe. Trochę tu jak w porach roku – po Zimie przyjdzie sezon komercyjny Wiosna, później Lato, potem Szkoła (w branży nazywany Back2School), Święta (znane u nas jako Xmas) i zamykający rok Sale (Wyprzedaż, czyli takie czyszczenie magazynów).

Na planie zdjęciowym

Nie wszystkich ten marketingowy żargon interesuje, więc przechodzę do konkretu. Patrząc na statystyki odwiedzin poszczególnych publikacji wiem, że lubicie popatrzeć jak wygląda praca nad finalną wersją, jaką widzicie w telewizji. A to ułatwia nam zawsze specjalny zwiadowca z Ekipy Orange posłany z kamerą na plan zdjęciowy. Tym razem podpatrywał i komentował dla Was Kuba Duszek. Zapomniałam go zapytać co było w menu (bo barobus, czyli miejsce, w którym na planie zdjęciowym serwowane są posiłki) ma zawsze specjalne miejsce w naszych sercach). Na długo przed wydawaniem obiadu, do szefa kuchni udaje się specjalny posłaniec ekipy, który sonduje co danego dnia zjemy, a potem w przerwach między poszczególnymi ujęciami trwają narady w podgrupach czy dorada, a może jednak bitki wołowe. ;-)

Smaczki dnia zdjęciowego

Takie uroki życia na planie. Kto był, ten wie jak ważny jest aspekt żywieniowy, kiedy spędzasz kilkanaście godzin w obcym miejscu, pełnym ekipy i sprzętu i szukasz jakichś punktów programu, które pozwolą to łatwiej znieść. Bo wbrew obiegowej opinii, na planie nie jest tak różowo. To ciężka praca, a nie „za kulisami Dynastii”. ;-) Począwszy od tego, że gotowość na planie, czyli moment kiedy sprzęt ustawiony, aktorzy ubrani i umalowani, reżyser za kamerą, a klient gotowy do akceptów poszczególnych ujęć obecny, to mniej więcej 7 rano. Każde ujęcie kręci się w wielu wersjach, więc często przez dwie godziny słucha się tych samych kwestii. Nasze plany, to jak widzicie najczęściej wynajmowane domki czy mieszkania i zdarza się, że jest tak mało miejsca, że urzędujemy w namiocie czy busiku. Zdradzę jeszcze to, o co często jestem pytana – toaleta z reguły znajduje się… również w samochodzie. Oczywiście takim specjalnym. A te mieszkania, to nie są żadne wybudowane w studio plany zdjęciowe, tylko prawdziwe wynajmowane przez właścicieli miejsca, z których na dzień czy dwa rodzina wyprowadza się np. do hotelu czy znajomych. Zawsze mnie ta logistyka zastanawia – oczywiście, że są to dodatkowe pieniądze w budżecie danej rodziny, ale nie wiem czy dobrze bym się czuła wiedząc, że ktoś obcy buszuje po mojej kuchni. A z drugiej strony może to tak fajnie zobaczyć ją potem w telewizji. Jak mój sweter przez przypadek (bo był pomarańczowy i pasował kostiumografowi, który do mnie podszedł i zapytał czy pożyczę) zagrał w jednej z naszych kampanii, to każdy kontakt z nią w telewizji mnie ekscytował.

Kuba Duszek oprowadza po planie

Rozgadałam się. Ale to dlatego, że nie każdy ma szansę być na żywo w takim miejscu i krąży o planach zdjęciowych wiele legend, których ja nie potwierdzam. Jak Was to interesuje, to dawajcie znać w komentarzach – ja mogę opowiadać godzinami. Ale nie o tym miała być ta historia, tylko o relacji z planu zdjęciowego. Nie przedłużając w imieniu Kuby zapraszam (a Kuba miał kilka dni temu urodziny, więc jeszcze raz: Sto lat Kuba i spełniaj marzenia te duże i te małe!).

Kampania reklamowa – wersja ostateczna

Sceny już wstępnie są podczas pracy na planie wybierane przez reżysera i klienta i próbnie się je montuje. Później należy w nich poprawić to i owo, sprawdzić jakość głosu (ewentualnie coś dograć w studio), dołożyć lektora, muzykę, planszę i nasze soniczne logo, czasem jakiś śnieg, innym razem zmultiplikować ludzi czy przekolorować komuś bluzkę. I mniej więcej po tygodniu mamy wersję finalną, która przechodzi ostateczną kolaudację i jest wysyłana w świat, czyli przede wszystkim do stacji telewizyjnych. Tam materiały są wgrywane, co wymaga znów kilku dni roboczych i tak oto przed Wami to dzieło. Dla mnie zabawne, bo osadzone na prawdziwych scenach z mojej przyszłości. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten z Was, kto ma dzieci w wieku szkolnym i nigdy nie musiał o 21 kupować muliny na jutro na plastykę (najpierw googlając co to do cholery jest). ;-) I zanim zaproszę Was do obejrzenia samego spotu podam garść informacji branżowych. Kreacja to jak zwykle my i Leo Burnett. Produkcja Lemon Film. Postprodukcja Film Garden. Spot wyreżyserowali Państwo Rodzeństwo (bardzo lubię nazwę tego kolektywu reżyserskiego). Zakup mediów powierzyliśmy Value Media. A za odsłonę kampanii w social mediach odpowiada Follow Agency. Dobrego dnia, smacznej kawusi (choć już prawie 14) i przyjemnego odbioru spotu.

Komentarze

Scroll to Top