;

Innowacje

Model biznesowy dla m-płatności (0)

Krzysztof Sieczkowski

26 listopada 2009

Model biznesowy dla m-płatności
0

Wracając do mobilnych płatności dziś napiszę o najważniejszym, czyli modelu biznesowym usługi. Simpay poległ, ponieważ chciał przejąć część transakcji, a tym samym część wpływów od systemu płatności kartami. Ten biznes ma się dobrze, a w Polsce ze względu na wysokie opłaty za obsługę transakcji, jakie muszą ponosić sprzedawcy, a które zasilają portfele agentów rozliczeniowych, banków i firm certyfikujących transakcje. Jakiekolwiek zaburzenie tej idylii jest niemile widziane. M-pay w swojej determinacji doszedł do porozumienia z jednym bankiem i jednym operatorem, co umożliwiło mu oferowanie parkowania i płacenia za bilety komunikacji miejskiej. Nie są to jednak usługi powszechne. Nie każdy ma konto w Citibanku i nie każdy chce zamrażać pieniądze w portmonetce M-paya. Bez otwarcia się na wszystkie banki i zaistnienia u wszystkich operatorów komórkowych M-pay nie ma szansy na bogatą przyszłość. Podstawowym błędem biznesowym popełnionym w tym rozwiązaniu jest wprowadzenie znaku firmowego „Płać komórką”, będącego własnością Plusa i Citibanku. To skutecznie „odstrasza” innych operatorów komórkowych (poza Play, który nie ma nic do stracenia) i inne banki od wspierania usług „Płać komórką”.

Dzisiejszy system transakcji płatniczych oparty o karty kredytowe czy debetowe jest „sponsorowany” przez merchantów, czyli sprzedawców towarów. To sprzedający ponosi koszty obsługi terminala, łącza telekomunikacyjnego i płaci agentom rozliczeniowym za obsługę transakcji. Co więcej bardzo często klient otrzymuje towar opłacony kartą płatniczą, a pieniądze z tytułu transakcji wpływają na jego konto dopiero po kilkunastu dniach. Dlaczego sprzedawcy godzą się oddawać część swojej marży na koszty obsługi transakcji bezgotówkowych? W zasadzie nie mają wyjścia. My klienci nie lubimy rozstawać się z gotówką i w związku z tym płatność plastikiem „mniej boli”. Inna sprawa, że ani klienci, ani sprzedawcy nie lubią mieć przy sobie zbyt dużej gotówki ze względów bezpieczeństwa. Opłaty pobierane przez agentów rozliczeniowych zależą od skali biznesu i umiejętności negocjacyjnych sprzedawców i wynoszą według mojej wiedzy ok. 2 proc. Ze względów ekonomicznych sprzedawcy niechętnie akceptują płacenie za towary o wartości poniżej 20 zł.

Od strony funkcjonalnej transakcje bezgotówkowe muszą procesować się nie dłużej niż zapłata gotówką. Choć nie wszyscy chcą, aby było szybko. Jedna z sieci sprzedająca kawę, ciastka i kanapki zdradziła pewien sekret. Celowo pobierają zapłatę za kawę dopiero po jej zaparzeniu, aby klient czekając na kawę nabrał apetytu na coś jeszcze. Opłata, jaką sprzedawca wnosi do agenta rozliczeniowego nie zostaje w całości w jego kieszeni. Jej lwią część pobiera bank-wydawca karty, swoją „działkę” za certyfikacje transakcji musi też dostać Visa czy MasterCard. Tak w skrócie wygląda dzisiejsza rzeczywistość biznesowa dla płatności kartami. Skoro M-płatności mają zaistnieć na masowa skalę to model biznesowy ich funkcjonowania musi spełniać następujące warunki:

1. Koszty obsługi transakcji m-płatnościowych dla sprzedawców nie mogą być wyższe od kosztów transakcji dokonywanych kartami płatniczymi. Inaczej, żaden sprzedawca nie będzie akceptował takiego sposobu zapłaty.

2.Jeśli M-płatności mają obsługiwać transakcje niskokwotowe poniżej 20 zł (a muszą, gdyż stanowią duży rynek transakcji nie obsługiwanych obecnie bezgotówkowo) to należy rozwiązać problem obniżenia kosztów ich obsługi. Można to np. zrobić poprzez „paczkowanie” transakcji w jedną operację o wyższej płatności na poziomie serwera aplikacji sprzedażowej zainstalowanej w telefonie czy na karcie SIM. Będzie to wymagało oczywiście innego podejścia do ryzyka fraudu.

3.Transakcja płatności telefonem komórkowym musi przebiegać szybko. Cała procedura nie może trwać dłużej niż płatność kartą. Nikt nie lubi kolejek do kasy 🙂

4. M-płatności zaistnieją, jeśli wejdą w rynek transakcji nieobsługiwanych dotąd przez karty płatnicze. Dotyczy to płatności niskokwotowych oraz wszystkich innych, gdzie dziś nie można, lub ze względów bezpieczeństwa, nie chcemy użyć karty płatniczej. Ten warunek zapewni nam przychylność banków, dla których transakcje będą stanowić nowy strumień przychodów.

Generalnym założeniem dla modelu biznesowego M-płatności powinna być kompatybilność z dzisiejszymi systemami płatniczymi. W praktyce system informatyczny, który będzie obsługiwał M-płatności powinien być dostosowany do istniejących procesów funkcjonujących w bankach i centrach autoryzacji. M-płatności powinny generować nowy strumień transkacji wg obowiązujących standardów dla transakcji kartami płatniczymi.

W kolejnym odcinku zajmę się sytemem informatycznym i organizacją procesu M-płatności.

Udostępnij: Model biznesowy dla m-płatności
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Świąteczne promocje Payback (0)

Wojtek Jabczyński

25 listopada 2009

Świąteczne promocje Payback
0

Ostatnio pisałem o świątecznych promocjach doładowań, rewolucyjnej ofercie OrangeFree oraz abonamecie 55/29 z telefonem za 1 zł, jako idealnym prezencie pod choinkę. Teraz dodam, że decydując się na nasze oferty można dostać także ekstra punkty Payback. Promocja trwa do końca roku i wygląda  w następujący sposób. Nawet 3400 pkt można dostać za zakup nowej aktywacji w ofercie Orange Abonament lub Mix oraz Orange Free. Za każde doładowanie o wartości 100 lub 200 zł punkty mnożymy razy 3, natomiast 200 pkt wpłynie na konto za podpisanie umowy na neostradę z telewizją. Szczegóły na http://www.orange.pl/portal/map/map/loyalty_info i http://www.tp.pl/prt/pl/klienci_ind/twoje_konto/686589/ Przypominam, że od kilku dni można wymieniać punkty na doładowania www.doladowania.orange.pl

Udostępnij: Świąteczne promocje Payback
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

123 dzieci odnalezionych dzięki linii 116 000 (0)

Tomasz Sulewski

24 listopada 2009

123 dzieci odnalezionych dzięki linii 116 000
0

Czy słyszeliście o numerze 116 000? To linia, którą nazywamy „linią zaginionego dziecka„, czyli numer telefonu dla wszystkich tych, którzy szukają dziecka, potrzebują wsparcia albo mogą przekazać informacje w sprawie poszukiwanych. Uruchomiliśmy go przed 8 miesiącami wspólnie z Fundacją Itaka, która prowadzi obsługę tej linii. Do dzisiaj udało się dzięki temu odnaleźć 123 poszukiwanych dzieci, a pomoc uzyskało 160 rodzin zaginionych.

Wczoraj osoby zaangażowane w pracę linii miały okazję spotkać się z Margaridą Barroso, członkinią rady Federacji Missing Children Europe (a prywatnie żoną przewodniczącego Komisji Europejskiej), która przyjechała do Polski na zaproszenie Itaki. Federacja Missing Children Europe to organizacja, która zrzesza 23 organizacje pozarządowe z 16 państw Unii Europejskiej i zajmuje się koordynacją wprowadzania linii 116 000 w krajach członkowskich.

Spotkanie było dobrą okazją do podsumowania działania numeru w Polsce. Liczby nie kłamią – linia 116 000 spełnia swoje zadanie. W ciągu kilku miesięcy pracownicy i wolontariusze Itaki odebrali ponad 4,5 tys. połączeń – to prawie 19 rozmów każdego dnia!

Polska była 6. krajem w Europie, w którym została uruchomiona linia 116 000, obecnie telefon działa w 10 krajach, a w 5, w tym w Polsce, linia działa bezpłatnie, całą dobę i 7 dni w tygodniu. (nasza Grupa, w ramach swojego zaangażowania, zapewnia zaplecze techniczne i wsparcie finansowe linii).

Przy okazji warto podkreślić, że powodzenie tego projektu opiera się także na dobrej współpracy wszystkich operatorów telekomunikacyjnych i UKE. Dzięki temu numer 116 000 jest dostępny i bezpłatny dla każdego, a to przecież najważniejsze.

Udostępnij: 123 dzieci odnalezionych dzięki linii 116 000
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej