Rozrywka

Nasz Elvis

Marek Wajda Marek Wajda
27 listopada 2009
Nasz Elvis

Wybieram się dziś o 17.30  na  niezwykły koncert szlagierów Elvisa Presleya do Domu Kultury „Działdowska” w Warszawie. To będzie dla mnie prawdziwa gratka. Nie dość, że posłucham hitów Króla Rocka, przy których bawili się moi rodzice, to dodatkową  atrakcją  będzie dla mnie fakt, że wykonawcą  jest nasz kolega z pracy Piotrek Skowroński z Orange. Zawodowo zajmuje się rozwojem informatycznych systemów sprzedaży.  Jego pasją jest muzyka. Elvisem zafascynowany jest od 14 lat. Śmieje się, że ze swoją pasją stara się jakoś nadmiernie nie wychylać, odkąd jego 5-letnia córka Ania przybiegła do niego, kiedy ćwiczył w domu i z „wyrzutem” oświadczyła: „Tatusiu znowu się wydzierasz". Dlatego teraz często ćwiczy jadąc samochodem.

Piotrek przyznaje, że uwielbia koncertować przed żywą publicznością, bo „adrenalina w jakiś dziwny sposób powoduje euforię”. Już w szkole średniej prowadził z kolegą swój kabaret, brał udział w konkursach recytatorskich.

Skąd się wzięła jego miłość do Elvisa? Jaka jest niezwykła historia jego gitary? O tym wszystkim opowie wam Piotrek.

Żeby zachęcić Was do pójścia na koncert, obejrzyjcie próbkę możliwości Piotrka.

Jeśli ktoś chce dziś się dobrze bawić, niech szybko rezerwuje darmową wejściówkę: piotr.s@skowik.pl.

UPDATE 30 listopada

piątkowy koncert

Obok zdjęcie z koncertu i link, do strony Piotrka na youtube, gdzie znajdziecie kilka piosenek z wczorajszego koncertu. Polecam.


Odpowiedzialny biznes

Mecz sponsorów o ME 2012

Kasia Barys Kasia Barys
26 listopada 2009
Mecz sponsorów o ME 2012

Jakie wydarzenie dwukrotnie przewyższyło oglądalność letnich Igrzysk Olimpijskich, a podczas jego trwania kibice i dziennikarze wysłali dwa petabajty informacji (3 razy więcej niż gdyby zeskanować bibliotekę wiedeńską)? Jeśli postawiliście na ostatnie Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, to macie rację. Do naszych Mistrzostw zostało 926 dni i wbrew pozorom to niewiele czasu, szczególnie dla sponsorów i partnera technologicznego. To nie tylko wydarzenie sportowe, ale także ogromne przedsięwzięcie sponsoringowe i marketingowe. W Polsce nigdy nie było większego. To także duża szansa dla firm.  Dziś wiemy, że mistrzostwa będą miały 10 partnerów globalnych i 4 sponsorów narodowych. UEFA rozpoczęła już rozmowy z kandydatami. Mam nadzieję, że wśród sponsorów znajdzie się Grupa TP. Każdy z nich będzie chciał zaistnieć, mieć najlepszy przekaz swojej marki i dzięki temu przebić się przez szum komunikacyjny. A ponieważ nawiązania do mistrzostw będą wszechobecne (począwszy od producentów kołder, a kończąc na producentach majonezów), niezbędny jest dobry plan i pomysł. Tym bardziej, że oficjalni sponsorzy będą mieli wyłączność na logotyp ME 2012  (jego ogłoszenie już 14 grudnia w Kijowie).

podczas kibicowania Pol-Niem w Klagenfurcie

Kto zdecyduje się na zakup pakietu sponsoringowego? Zakładam, że na lokalnym rynku walka rozegra się pomiędzy firmami telekomunikacyjnymi, ubezpieczycielami, producentami paliw, bankami i może firmami bukmacherskimi. Moimi faworytami są Orange, Orlen i PKO BP. Macie swoje typy?


Odpowiedzialny biznes

Piękny mecz wczoraj widziałem

Jarosław Konczak Jarosław Konczak
26 listopada 2009
Piękny mecz wczoraj widziałem

Za nami piata kolejka LM i większość już rozstrzygnięć za nami. A te, które nas jeszcze czekają zapowiadają się na sporą dawkę emocji w ostatniej kolejce fazy grupowej. Podobnie jak wielu kibiców już ostrze sobie zęby na mecz Juventusu i Bayernu. Mecz o życie, a dokładnie o pozostanie w LM. Ciekawie będzie również w grupie B, gdzie Turcy chyba sami są zaskoczeni, że wygrali z United na Old Trafford. I teraz wszyscy w tej grupie są jeszcze w grze (oczywiście poza podopiecznymi Sir Aleksa, którzy już awansowali wcześniej). I wreszcie grupa C, gdzie naprawdę pięknie zaprezentowali się piłkarze Milanu i Marsylii. Szczególnie w drugiej połowie zero kunktatorstwa, akcja za akcję, choć bez bramek (w tej połowie), ale za to z paradami bramkarskimi, słupkami i poprzeczkami. Było więc to co wszyscy lubią najbardziej. Choć jeden akcent powodował, że czułem pewien niesmak i refleksję. Przy każdym gwizdku przypominałem sobie, jak pewien gentleman (chyba wiecie o kogo chodzi) zagwizdał podczas ostatniego Euro podczas pewnego meczu w Wiedniu.

A skoro jestem przy rodzimych barwach, to i na naszych boiskach emocji wczoraj nie brakowało (i jak to mamy w zwyczaju, emocji nie brakowało również na trybunach). Za nami kolejne derby, tym razem Trójmiasta. Efekt trzy gole, dziesiątki wyrwanych krzesełek, race, przedłużona przerwa, mobilizacja trójmiejskiej policji. Ot taki zwykły mecz ekstraklasy w niemal 40 milionowym kraju . A LM gra sobie dalej…

Scroll to Top