Rozrywka

Netflix zadba o sen, banany wyrosną na kole podbiegunowym

Kasia Barys Kasia Barys
20 lutego 2021
Netflix zadba o sen, banany wyrosną na kole podbiegunowym

Sztuczna inteligencja wykrywa z powietrza plastik obecny w wodzie

Do oceanów codziennie trafiają miliony ton plastiku. Naukowcy chcą więc kontrolować to zjawisko. Badacze Uniwersytetu w Barcelonie opracowali algorytm sztucznej inteligencji, który wykrywa i ocenia poziom zaśmiecenia wody plastikiem za pomocą obrazowania z powietrza. Teraz wystarczy tylko zagonić do pracy drony, które będą latać i autonomicznie skanować morza i tereny przybrzeżne, oceniając szkody. Wszystkiego nie da się uprzątnąć. Ważne jest jednak prześledzenie głównych źródeł zanieczyszczeń, zanim te zostaną rozdrobnione i będą niemożliwe do wykrycia.

Źródło: geekwek.pl

Netflix testuje opcje automatycznego wyłączania aplikacji

Netflix rozpoczął testowanie funkcji automatycznego wyłączania jego aplikacji po wskazanym przez użytkownika czasie. Timer testowany jest na Androidach.  Nowa funkcja pozwala ustawić automatyczne wyłączenie aplikacji po 15, 30 i 45 minutach lub kiedy skończy się materiał wideo, który oglądamy. Funkcjonalność dostępna jest na razie jedynie w kilku krajach. Czekam na nią z utęsknieniem, bo nie ukrywam, że oglądam seriale w systemie bing watching, czyli odcinek za odcinkiem. Kiedy kończę jest już środek nocy. Takie automatyczne wcześniej ustawione wyłączenie, pomogłoby mi się wyspać :)

źródło: spidersweb.pl

Polscy naukowcy sprawią, że avocado i banany urosną wszędzie na świecie

Naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie zbudowali  kontener uprawowy przekształcając morski kontener chłodniczy. Funkcja automatycznej kontroli temperatury w kontenerze pozwala na uprawy roślin w niemal każdych warunkach klimatycznych. Ponadto rośliny mają być oświetlane sztucznymi źródłami światła. W prototypowym modelu uprawiano sałatę, ale w planach są różnorodne uprawy.  źródło: gadżetomania.pl

Internet z satelitów SpaceX Starlink już jest dostępny w Polsce

Polscy konsumenci mają możliwość zamawiania internetu satelitarnego dostarczanego przez konstelację satelitów Starlink. Według zapewnień firmy SpaceX szybkość pobierania internetu ma wynosić ponad 100 Mb/s, co pozwala bez problemu na korzystanie z usług VOD, nawet w jakości Ultra HD. Miesięczny abonament to kilkaset złotych. Bardzo wysokie są także koszty anteny oraz całego sprzętu na poziomie kilku tysięcy złotych.

(źródło: telepolis.pl)

 

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 20:58 22-02-2021

Plastic not fantastic. Ja uważam że plastik jest „złem” tego świata. Wolałbym zapłacić za dany produkt kilkadziesiąt groszy więcej i kupić butelkę wody którą lubię w szklanej butelce, a nie plastikowej. Szkoda również że w Polsce „recykling” plastiku widnieje praktycznie tylko na papierze i nielegalnych wysypiskach śmieci. Dlatego sumiennie segreguję ten surowiec, żona czasem chce mnie wystawić z workiem na plastik za drzwi, ale……mój syn który ma 3 lata już wie, że każde plastikowe opakowanie wyrzucamy do innego pojemnika, który mamy w domu, a dokładniej na balkonie ;p

Odpowiedz

Rozrywka

Co obejrzeć w weekend? „DNA” uderzy w Wasze czułe punkty

Beata Giska Beata Giska
19 lutego 2021
Co obejrzeć w weekend? „DNA” uderzy w Wasze czułe punkty

Uwielbiam seriale kryminalne, ale żaden chyba nie poruszył mnie tak, jak ten. Mroczny thriller, w trakcie którego chce się płakać? Raczej niespotykane. I nie chodzi tu o okrucieństwo czy strach – to nie zupełnie ta kategoria.

 

Niedawno, przypadkiem mignęła mi na „Ale kino+” zapowiedź premiery serialu „DNA”. Gdy zobaczyłam reklamujący go napis: „film twórców Mostu na Sundem i The killing” – wiedziałam, że warto go zobaczyć. Choć wszyscy zachwycają się „Mostem…”, to moje serce przed laty skradło duńskie „The killing” – znane także jako „Forbrydelsen”, czy po polsku przetłumaczone na „Dochodzenie” (kto nie widział – bardzo warto!). Serial, który zasłynął nie tylko jako pierwszorzędny kryminał psychologiczno-polityczny, ale wypromował też na świecie modę na… swetry w skandynawski stylu. Ciepłe, wełniane, z wzorami – taka ciekawostka.

Jest tutaj jakby światowo

A jeszcze jak przeczytałam, że w obsadzie „DNA” pojawi się Zofia Wichłacz – jedna ze zdolniejszych, młodych, polskich aktorek – pomyślałam tylko „wow!”. Choć wiadomo, że z naszymi gwiazdami w zagranicznych produkcjach bywa różnie… Ile razy się słyszało, że jakiś słynny rodak wystąpi w hollywoodzkim filmie czy serialu, a potem okazywało się, że sceny z jego udziałem zostały wycięte lub pojawia się on na ekranie na kilka minut, a nawet sekund. Nie generalizuję, bo ostatnio mieliśmy też przykład świetnego aktorstwa Marcina Dorocińskiego w „Gambicie królowej” (moją recenzję znajdziecie tutaj) i takich przypadków jest więcej. Zaciekawiłam się jak będzie w tym razem.

zofia wichłacz

Okazało się, że serial „DNA” to większa międzynarodowa kooprodukcja. Akcja rozgrywa się w Danii, Francji i Polsce. I właśnie w tej Polsce dużo się dzieje, a naszych aktorów, grających tam jest więcej. Maciej Musiał, Wojciech Błach, Piotr Polk, Grażyna Zielińska, Jadwiga Jankowska-Cieślak - wcielają się tylko w niektóre drugoplanowe postaci, jakie pojawiają się w serialu. Zofia Wichłacz jest natomiast jedną z głównych bohaterek (bardzo dobrze zagrana, trudna rola). Oprócz niej na ekranie pojawia się Charlotte Rampling, a także Nicolas Bro (znany z kultowego - dla miłośników skandynawskiego kina – „Jabłka Adam”, czy głośnej polskiej produkcji, której ja akurat nie trawię – „Ataku paniki”). No i pierwsze skrzypce gra Anders W. Berthelsen („Włoski dla początkujących”) – serialowy Ralf Larsen.

thriler dna

Handel ludźmi z dzwonami w tle

To właśnie jego historię poznajemy na ekranie. Ralf Larsen jest szanowanym policjantem, ma żonę, którą bardzo kocha, no i niedawno urodziła mu się córeczka. Idylla trwa do czasu, gdy mężczyzna podejmuje się sprawy - zaginięcia w Kopenhadze małej dziewczynki. Ślady prowadzą do miejscowości, o jakże piękny brzmieniu… Tworóg (sprawdziłam na mapie - jest to mniej więcej za Częstochową, a przed Katowicami). Śledczy wypływa promem w znanym nam kierunku, ale na morzu dochodzi do tragicznego wypadku, w którym ginie jego córka. Larsen, jako jedyny, nie wierzy w nieszczęśliwy zbieg okoliczności ani w śmierć swojego dziecka.

dna series orange

W tym samym czasie, w okolicach Stalowej Woli, 19-letnia Julita Siemko (Zofia Wichłacz) dowiaduje się, że jest w ciąży. Dziewczyna na skutek wydarzeń, jakie nagle dzieją się w jej życiu, znajduje schronienie wśród sióstr zakonnych. Z czasem okazuje się, że żadna z młodych matek nigdy nie opuściła tego miejsca ze swoim dzieckiem. I tu zaczyna się mroczna opowieść pełna tajemnic.

dna wichlacz

Nie będę więcej zdradzać. Oczywiście po tym wstępie już można domyśleć się kilku rzeczy (w trakcie też przypominał mi się piękny film – „Tajemnica Filomeny” – kto oglądał, ten domyśli się, w jakim kierunku po części może podążać ten serial), ale zapewniam, że „DNA” jest bardzo przewrotny. Wielokrotnie zaskakuje i to, co mieliśmy za pewne, okazuje się być zupełnie czym innym. Historie przeplatają się ze sobą, a akcja lawiruje między różnymi miejscami, krajami, postaciami, prowadząc nas w coraz bardziej dramatyczną i emocjonującą stronę.

skandynawki kryminal dna

Jak to się robi w Polsce?

Ciekawe jest też patrzenie z punktu antropologiczno-kulturowego, jak Polska przedstawiana została oczami filmowców-obcokrajowców (produkcja duńsko-francuska). Z jednej strony irytuje pokazanie jej, jako takiego zaściankowego kraju, który zatrzymał się w czasie, a z drugiej momentami bywa zabawnie. Na przykład, gdy dowiadujemy się, że wszyscy nasi rodacy (w tym – nie umniejszając nikomu - staruszkowie czy osoby z marginesu społecznego) mówią pięknym, płynnym angielskim.

Wiem, że to fikcja i że było to na potrzeby serialu, ale wyglądało to trochę groteskowo. Szczególni,e gdy zagraniczni policjanci przyjeżdża do Tworóga (usłyszymy w tle też trochę po polsku) i szukają wspólnego języka. Z duńskiego przechodzą na angielski i okazuje się, że każdy napotkany przechodzień jest w stanie się z nimi dogadać. No ale mimo tych niuansów – miło ogląda się polskich aktorów razem z zagranicznymi gwiazdami, gdzie każdy utrzymuje taki sam wysoki poziom gry.

Tworóg DNA serial

Prosto w serce

Plusów w tej produkcji jest znacznie więcej. Nie jest to typowy kryminał, gdzie tylko szuka się mordercy, chociaż wątek zabójstwa też się pojawi. Tutaj fabuła wchodzi głębiej - w głąb ludzkiej psychiki, wrażliwości, sfery pragnień i potrzeb. Nie zabraknie dyskusji o sprawach delikatnych, o dylematach moralnych, o których nie mówi się głośno. Aż człowiek zaczyna się zastanawiać co zrobiłby na miejscu naszych bohaterów, ile byłby w stanie wytrzymać, jakiej granicy przekroczyć by nie mógł.

Padają fundamentalne pytania – gdzie jest wiara, a gdzie już fanatyzm, czym jest miłość rodzicielska, gdzie jest dobro dziecka, do jakich poświęceń bylibyśmy zdolni?

dna serial kryminalny

Tematy trudne, ale z pewnością warte do obejrzenia, szczególnie w takim wydaniu. Tym bardziej – i to jest najważniejsze - że serial nie przybiera przez to dołującej, ciężkiej formy, nie staje się moralitetem. Twórcy dali radę to udźwignąć i zrobić to z klasą. Autorzy nie narzucają nam swojego zdania, nie mówią jednoznacznie co jest czarne, a co białe. Poza tym fabuła jest wciągająca, dużo się dzieje, a w trakcie seansu mamy w sobie ogrom targających nas emocji, ale bez poczucia przytłoczenia. Serial zmusza do refleksji i po seansie długo jeszcze zostaje w głowie. Ja przecierałam na końcu oczy – ze zdumienia i wzruszenia, a takiego zakończenia zupełnie się nie spodziewałam.

 

Serial „DNA” emitowany jest teraz na kanale „Ale kino+” (ci z Was, którzy nie zdążyli się załapać – są i z pewnością będą jeszcze powtórki), dostępnym w wybranym pakiecie z telewizją w Orange Love. Polecam rozszerzone opcje z kanałami kinowymi, na których - jak widać - jest wiele ciekawych propozycji. O nich zresztą co piątek piszę dla Was na blogu w sekcji "film".

*Zdjęcia wykorzystane w tekście to kadry z serialu i materiały prasowe.

 

 

Komentarze


Zielony Operator

Energia ze słońca i wiatru

Hanna Jaworska-Orthwein Hanna Jaworska-Orthwein
19 lutego 2021
Energia ze słońca i wiatru

Nasi koledzy z Orange Francja właśnie połączyli swoje siły z wiodącym producentem energii, w szczególności zaś słonecznej i wiatrowej, we Francji, firmą ENGIE. Dzięki temu powstaną dwie nowe farmy solarne o łącznej mocy 51 MW w regionie Hautes-Alpes, które zaczną działać najpóźniej 1 stycznia 2023.

Wspólne cele mają sens, gdy do ich realizacji wszyscy jednakowo dążą. Tak też jest w przypadku Grupy Orange i planu osiągniecia neutralności klimatycznej netto do 2040 roku. Kluczowym elementem planu Orange jest maksymalizacja udziału energii odnawialnej w miksie energetycznym spółek Orange.

Zawarta 15-letnia umowa PPA (Power Purchase Agreement, czyli długoterminowy kontrakt zakupu energii bezpośrednio u jej producenta) zakłada powstanie dwóch farm słonecznych, jednej w L'Epine, a drugiej w Ribeyret. Obiekty będą generować odpowiednio 38 MW i 13 MW energii, którą zakupi na własne potrzeby Orange Francja. ENGIE będzie również agregować produkcję energii ze źródeł odnawialnych zakontraktowanych przez Orange France z innymi producentami, ściśle monitorując zużycie energii przez operatora, w celu zaspokojenia jego rzeczywistego poziomu.

Takie działanie przyczynia się do zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii we Francji, a tym samym do transformacji energetycznej tego kraju. Region, w którym powstaną nowe farmy skorzystają na tej inwestycji: obiekty zostaną zbudowane, obsługiwane i utrzymywane przez lokalne firmy, a opłaty i dochody podatkowe generowane przez obiekty przyczynią się do rozwoju regionu. To jedno z kluczowych założeń długoterminowego kontraktowania energii odnawialnej u producentów – dzięki takiemu powstają nowe zielone moce.

To już kolejna tego typu umowa naszego francuskiego odpowiednika. W lipcu 2020 roku Orange Francja podpisał umowę z firmą Boralex - pionierem w dziedzinie energii odnawialnej i wiodącym niezależnym producentem lądowej energii wiatrowej we Francji. Zgodnie z kontraktem Boralex ma dostarczyć 67 GWh energii odnawialnej rocznie, produkowanej na potrzeby Orange przez 26 turbin (o łącznej mocy 39 MW) na farmie wiatrowej Ally-Mercoeur w regionie Auvergne Rhône-Alpes. 5-letnia umowa właśnie weszła w życie od tego roku.

Obie umowy potwierdzają ambicje Grupy Orange w zakresie redukowania wpływu swoich sieci na energię i środowisko, pomimo rosnącej ilości danych przesyłanych przez sieci. Podobne działania Orange podejmuje we wszystkich regionach swojej działalności. Pisałam już tutaj o farmach słonecznych w Hiszpanii i Jordanii, czy też stacjach bazowych sieci komórkowej zasilanych fotowoltaiką w Afryce.

W Orange Polska podzielamy te ambicje i cele, dlatego jeszcze w tym roku ruszą zbudowane na nasze potrzeby w Wielkopolsce - w Jarocinie i Krotoszynie - turbiny wiatrowe o łącznej mocy 15 MW. Zaspakajać będą ok. 9% całego zużycia energii Orange Polska. To pierwszy projekt tego typu – planujemy kolejne.

Komentarze

Scroll to Top