Sieć

Nie było Armagedonu, tylko telekomunikacyjny sukces

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
03 sierpnia 2016
Nie było Armagedonu, tylko telekomunikacyjny sukces

Przed Światowymi Dniami Młodzieży naliczyliśmy 37 publikacji o możliwych kłopotach z łącznością podczas tego wydarzenia. „Dziennik Polski” pisał „Największym problemem wydaje się jednak brak sprawnego systemu łączności”. Ekspert AGH wieścił w Superstacji kataklizm: „Na połączenia głosowe pełne nie mamy, co liczyć. Prawdopodobnie możliwe będzie wysyłanie SMS-ów, natomiast przekazy multimedialne pełne, już raczej będzie to ciężkie do realizacji.” Dlaczego do tego wracam? Dlatego, że nie tylko nie było Armagedonu, ale wręcz przeciwnie. Wszystko funkcjonowało bez zarzutu. Wyspy technologiczne oparte na światłowodach, strefy darmowego WiFi, łączność alarmowa, czy zwykły zasięg 4G w Krakowie. Na rynku w towarzystwie tysięcy ludzi zrobiłem w piątek speedtest, który pokazał dostęp do netu z szybkością ponad 10 Mb/s. Przy takiej masie pielgrzymów! Dla mnie to oczywiste - kolejny raz Orange Polska udowodnił, że będąc partnerem technologicznym wielkich imprez jak EURO 2012, czy ŚDM dajemy radę i można nam zaufać. Aby był sukces potrzeba nie tylko doświadczenia, ale przede wszytkim ciężkiej pracy przez wiele miesięcy i zaangażowania ponad 200 osób. Skalę tego wydarzenia trudno porównać z jakimkolwiek innym. W trakcie ŚDM w aglomeracji krakowskiej zalogowanych do naszej sieci było dokładnie 504 145 unikatowych użytkowników, z tego 61 259 telefonów działało w roamingu. W trakcie kulminacyjnego wydarzenia ŚDM, czyli mszy na Brzegach aktywnych było 114 tys. osób w tym 44 tys. w roamingu. Podczas wszystkich dni ŚDM przez naszą sieć przetransferowano 19,9 TB danych, wydzwoniono 7,4 mln minut i wysłano 31,145 mln SMS-ów. Dla mediów przygotowaliśmy ponad 500 przyłączy, aby ich relacje trafiły do całego świata. ŚDM były wielkim, radosnym wydarzeniem religijnym, ale także ogromną promocją Polski wśród młodych ludzi z wielu krajów, którym trudno wyobrazić sobie świat bez smartfona i internetu. Ludziom, którzy w przyszłości wrócą do nas, dzięki dobrym wspomnieniom i emocjom. W tym kontekście cieszę się, że potrafiliśmy im pomóc w dzieleniu się swoimi przeżyciami. A tak swoją drogą robili to najczęściej poprzez usługi Apple, Facebook, Snapchat, WhatsApp i Google Cloud. Takie czasy ;-)

Orange na Światowych Dniach Młodzierzy 2016 w Krakowie - infografika

Obejrzyjcie naszą relację ze Światowych Dni Młodzieży!


Oferta

HTC 10 w ofercie Orange Polska

Piotr Domański Piotr Domański
02 sierpnia 2016
HTC 10 w ofercie Orange Polska

Do oferty Orange Polska wszedł długo oczekiwany smartfon – HTC 10. Najnowszy flagowiec tajwańskiego producenta wyróżnia, moim zdaniem przede wszystkim wydajność oraz wygląd. Do tego dochodzi porządny procesor i aparat.

Zacznę od tego pierwszego. HTC zdecydowało się na delikatną modyfikacje znanego i powszechnie stosowanego wyglądu obudowy. Obok, znanych choćby z HTC 9 krągłości pojawiło się także delikatne fazowanie obudowany. Na początku, gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcia miałem mieszane uczucia, gdy miałem okazję przyjrzeć się smartfonowi „na żywo” zmieniłem zdanie. Telefon nabiera przez te zagięcia uroku i wydaje się bardziej zwarty.  Oczywiście nie będę dodawał, że mówimy tutaj o bardzo solidnej aluminiowej obudowie w kilku wersjach kolorystycznych – to w tym momencie standard wśród flagowców. Wymiary HTC 10 wynoszą 145,9×71,9×3,0-9,0 mm, natomiast waga 161 gramów.

6a2dfc2a776194ac56e2fe56f22d53ee805Telefon jest także bardzo wydajny – wytrzymuje, jak zapewnia producent dwa dni na jednym ładowaniu. Jest to możliwe dzięki optymalizacji zużycia energii przez poszczególne aplikacje. Co ciekawe sama bateria jest podobna do montowanych w innych flagowcach i ma pojemność 3000 mAh.

Uwagę zwraca także bardzo dobry procesor Qualcomm Snapdragon 820 o częstotliwości taktowania 2,2 GHz wraz z układem graficznym Adreno 530, a wspiera go 4 GB pamięci operacyjnej. Dzięki niemu urządzenie nie nagrzewa się i działa bardzo sprawnie – nawet przy otwartych licznych aplikacjach nie zauważycie opóźnień. Telefon może się pochwalić 5,2-calowy wyświetlacz Super LCD 5 o rozdzielczości QHD (1440×2560). Jak wspomniałem na początku HTC 10 może się pochwalić bardzo dobrymi aparatami – 12 Mpx rozdzielczości ma matryca znajdującego się z tyłu, a 5 Mpx z przodu. Są one wyposażone w stabilizator obrazu. Dodam tylko, że bardzo dobrze działa także odtwarzanie muzyki.

Wszystko to składa się na bardzo dobry flagowiec. W Orange możecie go kupić poprzez stronę internetową. W najtańszym abonamencie Smart Plan LTE 24,99 zapłacicie za ten model na start 1679 złotych, a później miesięcznie 55 złotych. Gdy zdecydujecie się na oferujące nieco więcej plany taryfowe, takie jak Smart Plan LTE 54,99 na start zapłacicie 1489 złotych, przy nie zmienionej opłacie miesięcznej.

P.S. jeszcze jeden news z dzisiaj - trwa promocja doładowań.

 


Oferta

Bajkowa nauka angielskiego w Orange TV

Piotr Domański Piotr Domański
01 sierpnia 2016
Bajkowa nauka angielskiego w Orange TV

Któż mógłby być lepszym nauczycielem języka niż znani i lubiani bohaterowie Disney’a? Od 1 sierpnia do 30 października wszyscy korzystający z Orange TV będą mieli dostęp do trzech pierwszych odcinków cyklu. Do pełnego zestawu 26 odcinków będą mieli dostęp wyłącznie korzystający z pakietu Bogatego i Maksymalnego. Dodam tylko, że w tym momencie z serwisu będą mogli korzystać tylko klienci Orange TV.

Sam serwis sVOD prezentuje się bardzo ciekawie. Przeznaczony jest bez wątpienia dla nieco młodszych – dzieci w wieku 3-8 lat. Materiały wykorzystują fragmenty istniejących filmów, chociażby „Klub przyjaciół Myszki Miki”, „Agent Specjalny Oso” czy „Mali Einsteini”. Fragmenty tych produkcji zostały specjalnie przeredagowane i zaadaptowane w celu stworzenia atrakcyjnego i funkcjonalnego narzędzia do nauki języka angielskiego. Każdy z odcinków trwa blisko 40 minut, a młodzi lingwiści mają możliwość poznania w jego trakcie od 10 do 15 nowych słówek związanych z jednym z tematów. Ponadto w każdym epizodzie znajdują się fragmenty „live action”, czyli sceny z mówiącymi po angielsku aktorami dziecięcymi.

Co sądzicie o takiej formie nauki języka? Czy sądzicie, że ma szanse sprawić by najmłodsi chłonęli język w czasie zabawy?

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat programów zapraszam na naszą stronę internetową.

Scroll to Top