;

Odpowiedzialny biznes

Nierewolucyjny no limit? (0)

Wojtek Jabczyński

12 września 2012

Nierewolucyjny no limit?
0

Dziennik Gazeta Prawna napisał dzisiaj, że „klientów nie interesują oferty no limit. Wolą tanie smartfony i tablety.” Pół roku od wprowadzenia „rewolucji marketingowej” pod hasłem „no limit za 79 zł”, trudno nie zgodzić się z tak postawioną tezą. Zresztą taką możliwość, wspartą wiedzą marketingowców Orange, przepowiedziałem jeszcze w marcu br. Obecnie z dziesięciu klientów indywidualnych podpisujących lub przedłużających umowy abonamentowe w Orange, tylko jeden decyduje się na ofertę „no limit”. Przypuszczam, że u naszych konkurentów jest podobnie i moim zdaniem to słaby wynik, jak na szumnie zapowiadaną rewolucję. Stąd też spekulacje DGP, że możliwe jest nawet wycofanie się z takiej oferty jednego z naszych konkurentów (Plus). A teraz druga strona medalu. Więcej niż połowa klientów Orange decyduje się na smartfona, a sprzedaż dynamicznie rośnie. To potwierdza, że absolutnie nie pomyliliśmy się, tak mocno stawiając na promocję telefonów i oferowanie ich po wyjątkowo korzystnych cenach, np. podczas „szalonych weekendów”. Ostatnie badanie firmy Acxiom dowodzi, że jesteśmy na czele wyścigu o klientów, korzystających ze smartfonów. Dlatego będziemy kontynuowali naszą strategię, a oferty „no limit” pozostaną ciekawą, ale jednak nierewolucyjną alternatywą.

c84a0ce370b75cf8681e6d5e0863a22427b

Udostępnij: Nierewolucyjny no limit?
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Oferta

Joker w Paybacku (0)

Marek Wajda

12 września 2012

Joker w Paybacku
0

Jeśli korzystanie z multipartnerskiego programu Payback i zbieracie punkty mam dla Was dobrą wiadomość. Do 5 października możecie szybciej zdobyć nagrody. Przy każdych zakupach w Orange i u naszych partnerów dostaniecie również specjalną kartę Joker. Są na niej 3 losy niespodzianki (rabaty, punkty promocyjne, nagrody rzeczowe, itp.). Kupony od Orange pozwolą zdobyć 3 razy więcej punktów za doładowania, 10 razy więcej za zakupy w serwisie audioteka.orange.pl oraz ebooki.orange.pl, a także dodatkowe pakiety minut i SMS.

c61c490cf500bb825ab80e2803a2c9c15fa

Fajne jest nie tylko to, że na jedną kartę można zbierać punkty z wielu firm (np. Orange, Real, Empik, BP), ale także to, że kilka osób może zbierać punkty na jedno konto. Ja z Paybacka mam m.in. siedzisko „żabkę” do kąpieli dzieci, wiertarkę (czasami trzeba coś poborować w bloku;) a teraz zbieram na zjeżdżalnię dla córeczek. A wy na co zbieracie ? 😉

Udostępnij: Joker w Paybacku
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Bezpieczeństwo

Facebook jest wszędzie, czyli o krok od Raportu Mniejszości (0)

Michał Rosiak

11 września 2012

Facebook jest wszędzie, czyli o krok od Raportu Mniejszości
0

Jeśli wydaje Wam się, że podobny tytuł widzieliście już kiedyś na naszym blogu, to macie rację. Gdy ponad dwa lata temu rozmawiałem z Pawłem Goleniem o iluzorycznej prywatności w sieci, przewidywaliśmy, że wszechobecność sieci coraz bardziej zbliża nas do sytuacji z wyobraźni Philipa K. Dicka, przeniesionej na kinowe ekrany przez Stevena Spielberga. Z tą różnicą, że wtedy nie mówiliśmy o Facebooku w roli centralnego komputera.

O roli FB i jego wpływie na życiu dzisiejszego społeczeństwa mogliby się wypowiadać – i nierzadko to robią – socjologowie i psychologowie społeczni. Dziennikarka Business Insidera spojrzała na to z zupełnie innej strony. Używając narzędzia, obserwującego, kto śledzi nasze zachowania w sieci, zaobserwowała w bardzo krótkim czasie…ponad 300 prób analizowania jej działania przez „ciasteczka” śledzące Facebooka. Skąd wzięło się ich aż tyle? Przyzwyczajeni do popularności „Wielkiego F” nie zauważamy już nawet obecności przycisków „Like”, czy „Share” na olbrzymiej liczbie witryn internetowych. Tymczasem, gdy np. po przyjściu do pracy zalogujemy się na Facebooka, wejście na stronę z „ciasteczkiem” od razu zostanie powiązane z naszym kontem! W efekcie mogą się zdarzać – i coraz częściej zdarzają – sytuacje takie jak ta, gdy kobieta dowiedziawszy się, że jest w ciąży, zajrzała na kilka poświęconych temu zagadnieniu witryn, by w efekcie niedługo później zostać uraczoną dedykowaną reklamą. Skąd wiedział o tym Facebook skoro nie powiedziała jeszcze nawet mężowi? Cóż – nic za darmo, to, że za coś nie płacimy, nie oznacza, że firma niczego od nas nie dostaje.

Uprzedzając Wasze pytania – na naszym blogu są trzy trackery, Facebooka i Google. Co ciekawe, na witrynie z opisywaną historią jest ich… 27! Na szczęście można im przeszkodzić – ja używam wtyczki Ghostery do Firefoxa, można też korzystać z opisywanego w artykule DNT+, na rynku jest też kilka innych, również darmowych rozwiązań. Tym niemniej ja jestem coraz bliższy decyzji, by w ogóle zrezygnować z Facebooka – choć tu akurat „permanentna inwigilacja”, cytując Maksymiliana Paradysa, jest tylko jedną z przyczyn.

Udostępnij: Facebook jest wszędzie, czyli o krok od Raportu Mniejszości
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej