Bezpieczeństwo

Nieustająca wojna ze spamerami

Rafał Jaczynski Rafał Jaczynski
15 czerwca 2010
Nieustająca wojna ze spamerami

Miejsce na podium to nie zawsze powód do chluby. Przez długi czas Telekomunikacja Polska była w ścisłej światowej czołówce niechlubnej klasyfikacji dostawców internetu rozsyłających najwięcej spamu. Od niedawna jednak plasujemy się już w okolicach 20. miejsca. Jeśli jesteś użytkownikiem Neostrady, szansa na to, że wysyłasz spam lub Twój komputer pracuje dla botnetu jest mniejsza, niż w innych sieciach.

Kluczowym momentem w wojnie TP ze złośliwym oprogramowaniem (tzw. malware) okazało się być zablokowanie dla użytkowników Neostrady ruchu wychodzącego do serwerów pocztowych na porcie 25. To wciąż bardzo popularna droga komunikacji między serwerami pocztowymi, bardzo często nie wymagająca uwierzytelnienia, ergo – zostawiająca szeroko otwarte wrota dla spamu. Gdy dodać do tego fakt, iż już od dłuższego czasu dla wszystkich usług TP arbitralnie blokujemy możliwość połączenia ze zidentyfikowanymi adresami kontrolującymi botnety, oraz porty NetBios (choć zbędne w komunikacji z internetem, domyślnie są otwarte, z czego skwapliwie korzysta malware), sieciowi przestępcy chcąc wykorzystać w niecnych celach naszych użytkowników, muszą się znacznie bardziej natrudzić.

– Od czasu wprowadzenia tych zabezpieczeń wyraźnie zmalała liczba infekcji robakami sieciowymi, choćby legendarnym Confickerem (na świecie jest nim zarażonych kilkanaście milionów komputerów! – przyp. aut.). Spamerzy jednak ciągle walczą i o ile pierwszego dnia po wprowadzeniu przez nas blokady portu 25 liczba spamu na świecie spadła o 99,9 proc., potem niestety wróciła do normy – wyjaśnia Artur Barankiewicz, kierownik Działu Obsługi Incydentów Bezpieczeństwa TP. – Gdy jednak w grę wchodzą duże pieniądze, rynek szybko się dostosowuje. Spam, który nie wychodzi już z TP, jest wysyłany z innych krajów. Spamerzy oczywiście pracują nad obchodzeniem zabezpieczeń, a i my nie liczymy, że odpuszczą, więc oczywiście pracujemy nad kolejnymi – dodaje Barankiewicz.

Powody do obaw mogą mieć nie tylko spamerzy, ale i te ich ofiary, którzy dostaną od nas informację o tym, że ich komputery rozsyłają spam. Jeśli nie usłuchają rad naszego zespołu CERT  jak mogą zabezpieczyć swoje systemy i dopuszczą się recydywy – nie będą mogli korzystać z usług TP. I może na razie poprzestańmy na informacjach bardziej ogólnych, bo nie śpią zarówno wróg, jak i konkurencja.

Na koniec pytanie – czy wśród Czytelników tego bloga jest ktoś, kto nigdy nie dostał spamu? Przy dziesiątkach miliardów niechcianych wiadomości, wysyłanych w sieci codziennie (sic!) spotkanie takiego internauty wydaje się być tak samo prawdopodobne jak spotkanie yeti...

Fot. sxc.hu


Odpowiedzialny biznes

Poparłem postulat jeża Jeremiego

Wojtek Jabczyński Wojtek Jabczyński
15 czerwca 2010
Poparłem postulat jeża Jeremiego

W Polsce rocznie firmy wystawiają ponad 4 mld papierowych faktur. Może być mniej, jeśli skorzystasz z jej elektronicznej wersji. Do przekonywania, że warto chronić środowisko i skorzystać z e-faktury TP poprosiliśmy mieszkańców lasów: rysia, jeża i wiewiórkę. Osobiście poparłem postulaty jeża Jeremiego z Jarocina. Dlaczego? Wejdźcie na stronę naturatp lub specjalny profil na Facebooku, a przekonacie się. Dla wszystkich, którzy w najbliższych trzech miesiącach zdecydują się przejść na e-faktury przygotowaliśmy też eko-konkurs. Do wygrania nagrody pozwalające dbać o kondycję na łonie natury: rowery, rolki i kijki do nordic walking. Szczegóły znajdziecie pod podanymi wyżej linkami.

jez-wiewiorka.jpg


Odpowiedzialny biznes

Poniedziałkowa prognoza

Bartosz Nowakowski Bartosz Nowakowski
14 czerwca 2010
Poniedziałkowa prognoza

Marek wywołał do tablicy wszystkich zagorzałych kibiców piłki nożnej. Z największą chęcią przedstawię swoją wizję, choć wróżką Sybillą nie jestem, a z kart Tarota fascynują mnie tylko kolorowe obrazki.

Holandia - Dania (2:0)

Pomarańczowi są głodni sukcesu. Żeby dobrze wejść w turniej, najlepiej wygrać pierwsze spotkanie - takie trywialne hasło przekaże zapewne trener Holendrów swoim piłkarzom. Ale..., jak każdy rywal podejmujący walkę, może stawić opór. Jednak duńskie fundamenty są chyba za słabe i jeszcze w pierwszej połowie runą mury.

Japonia - Kamerun (1:3)

Jarek swoim silnym kibicowaniem z Warszawy, tak mocno będzie wspierał reprezentację Kamerunu, że wuwuzele to pikuś. Szał radości piłkarzy z Kamerunu będzie odtańczony przy bocznej linii aż trzykrotnie. Cicha i bez charakteru Japonia zdoła ustrzelić bramkę pocieszenia.

Włochy - Paragwaj (1:0)

Zawsze, gdy oglądałem mecz piłkarski z moim dziadkiem, on powiadał: "Bartek, piękna gra zawsze odchodzi na bok, bo najważniejszy jest wynik. Jeśli ktoś zapyta o mecz, który odbył się dziesięć lat temu, nie będziesz pamiętał tej finezji i nikt tego nie zapisze. Ale wynik będzie zapisany we wszelkich kronikach". Tak właśnie jest z reprezentacją Włoch. Dlatego wpadnie jedna bramka, być może wypracowana, być może w ostatnich minutach...

Scroll to Top