;

Oferta

Nowy sezon Formula 1™ w ELEVEN SPORTS: wielki powrót Roberta Kubicy w 4K (11)

Kasia Barys

15 marca 2019

Nowy sezon Formula 1™ w ELEVEN SPORTS: wielki powrót Roberta Kubicy w 4K
11

Od 15 marca widzowie Orange TV będą mogli oglądać na ELEVEN SPORTS cały nowy sezon Formula 1™ z udziałem Roberta Kubicy. Polak wraca do F1™ jako kierowca wyścigowy i będzie rywalizował z czołowymi zawodnikami świata. Stacja przygotowała dla kibiców liczne atrakcje m.in. transmisje wszystkich wyścigów i kwalifikacji również w jakości 4K.

Robert Kubica weźmie udział w wyścigach Formula 1™ po ponad ośmiu latach przerwy. Jako kierowca ROKiT Williams Racing stanie w szranki z takimi gwiazdami F1™ jak Lewis Hamilton, Kimi Räikkönen czy Sebastian Vettel. ELEVEN SPORTS na swoich antenach pokaże nie tylko każdy wyścig, ale również wszystkie kwalifikacje i sesje treningowe. Transmisjom będzie towarzyszyło specjalne studio oraz relacje dziennikarzy stacji obecnych na miejscu wydarzeń, a także wywiady, reportaże i magazyn #ElevenF1 podsumowujący zmagania na torach. W sumie będzie to prawie 300 godzin relacji „na żywo”. Rywalizację skomentują i przeanalizują m.in. Michał Gąsiorowski, Maciej Jermakow, Filip Kapica, Patryk Mirosławski i Mikołaj Sokół.

Trzymajmy kciuki za Roberta Kubicę!

Tegoroczne zmagania zostaną zainaugurowane w weekend 15-17 marca w Melbourne podczas Grand Prix™ Australii. Dwa tygodnie później rywalizacja odbędzie się na pustyni Sakhir w trakcie Grand Prix™ Bahrajnu. Do końca sezonu, który potrwa do 1 grudnia 2019 roku, na antenach kanałów ELEVEN SPORTS widzów czeka aż 21 weekendów z królową motorsportu. Szczególnie ciekawie zapowiadają się bardzo prestiżowe wyścigi o Grand Prix™ Monako (26 maja), Grand Prix™ Wielkiej Brytanii (14 lipca) i Grand Prix™ Brazylii (17 listopada).

Udostępnij: Nowy sezon Formula 1™ w ELEVEN SPORTS: wielki powrót Roberta Kubicy w 4K
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 10:26 15-03-2019
    Chwilami żałuję że nie mam jeszcze Waszego światłowodu. Myślę że to tylko kwestia czasu ;p
    Odpowiedz
    • komentarz
      ziemowy 15:28 15-03-2019
      Pablo wstydź się :)
      Odpowiedz
  • komentarz
    MAURYCY 10:30 15-03-2019
    F1 w Eleven - jak najbardziej polecam :-)
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 10:40 15-03-2019
    Ech... Obawiam się, że to będzie piękna katastrofa. Cztery sekundy wolniej na okrążeniu w stosunku do Hamiltona to po prostu przepaść...
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 14:39 15-03-2019
      A miało być tak pięknie.....to dopiero początek sezonu. W tamtym sezonie Team Roberta zajął ostatnie miejsce....w tym będzie podobnie. Tak czuje. Ale jak nie ma czym jechać to nawet i Vetel notowałby słabe czasy.
      Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 14:41 15-03-2019
      Vettel ;) Poprawił mnie słownik :)
      Odpowiedz
  • komentarz
    Gosia 20:27 15-03-2019
    I znowu weekendowe plany będą dostosowane do godzin wyścigu ;) eh jak nie skoki to formuła, ciężkie życie żony fana sportu :P
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 23:51 15-03-2019
      Gosia macie te swoje magiczne sztuczki że potraficie nami tak dowodzić że ;p ;p ;p Nie będę Wam dawał porad małżeńskich ale jeśli miałbym wybierać między "romantycznymi wspólnymi chwilami" a Formułą 1 to wolałbym wybrać bramkę numer 1 :)
      Odpowiedz
      • komentarz
        Gosia 14:38 16-03-2019
        Ja tam wolę dzielić pasję niż wybierać 🙃
        Odpowiedz
  • komentarz
    emitelek 16:10 17-03-2019
    Cóż... Oglądać można, ale liczyć na wyniki Roberta??? Jest ON super kierowcą, ale niestety na takiej "deskorolce" to ŻADEN kierujący nic nie wyciśnie!... Liczę tylko, że sam Wiliams w końcu się ogarnie i zrobi jakiś "w miarę wózek" dla swoich kierowców... :/
    Odpowiedz
  • komentarz
    Pan Pikuś 17:31 17-03-2019
    Zaspałem,przepraszam :(
    Odpowiedz

;

Bezpieczeństwo

PLNOG 22 – „mroźny” i jak zwykle ciekawy (2)

Michał Rosiak

14 marca 2019

PLNOG 22 – „mroźny” i jak zwykle ciekawy
2

Do czegoś się Wam przyznam. Nie przepadam za zbyt technicznymi konferencjami. Dlatego cieszy me serce fakt, że nawet imprezy teoretycznie kierowane do wąskiej grupy specjalistów, jak PLNOG (PoLish Network Operator’s Group, grupa polskich operatorów sieciowych) regularnie wzbogaca swoją agendę w tematy nie tylko ciekawe, ale przede wszystkim zrozumiałe nawet dla takich widzów jak ja 🙂

W miniony poniedziałek i wtorek uczestnicy PLNOG spotkali się już po raz 22. Standardowo już piękną, ciepłą wiosnę witamy PLNOG ‚owo w Warszawie, by na mroczną, zimną i pełną pluchy edycję jesienną przenieść się do Krakowa 🙂 I choć pogoda na zewnątrz The Tides, bo w tym niedawno wybudowanym kompleksie z pięknym widokiem na Stadion Narodowy, spotkało się kilkuset uczestników konferencji, tematem przewodnim PLNOG 22 był… lód.

Punktem wyjścia dla Rady Programowej był żart słowny, gdzie ICE (ang. lód) jest do złudzenia podobne do ICT (Information And Communication Technologies). Motywacyjny keynote Jana Meli do mnie akurat nie trafił. Wykładu dr hab Ireneusza Soboty o życiu w stacji polarnej słuchałem natomiast z wypiekami na twarzy. To niesamowita wartość ostatnich PLNOG. Mało kto z nas spędzi czas za kołem polarnym, czy popłynie przez ocean kajakiem jak Aleksander Doba, ale większość z nas chciałaby – najchętniej w ciepłej wykładowej sali – dowiedzieć się jak to jest? Życie na lodowcu, dyskretnie wkomponowując się w tamtejszą florę i faunę, z dala od rodziny… Naprawdę było o czym słuchać.

Jak to było bez internetu?

Przeskokiem od bieguna do właściwej tematyki konferencji był wykład Marcina Marciniaka z EY. Pamiętacie czasy, gdy nie było internetu? Ciężko sobie przypomnieć, tak łatwo się przyzwyczajamy do nowego i dobrego, prawda? Tymczasem wtedy to dopiero życie na takiej stacji polarnej Arctowski było hardkorowe. Telegram nadawało się od 2 do nawet 10 minut, w czym wydatnie pomagała 250-metrowa romboidalna antena, , skierowana w kierunku Polski, ustawiona na czterech 22-metrowych masztach. Tam o określonych godzinach telegramy odbierali radiowcy w stacjach Gdynia/Szczecin Radio, którzy z uwagi na to, że do obsłużenia mieli sporą liczbę statków i miejsc takich jak Arctowski mieli pełne klucze roboty. Tak, klucze – przecież to wszystko nadawało się alfabetem Morse’a. Dziś wysyłamy maila i po kilku minutach możemy dostać odpowiedź – wtedy trzeba było nadać, po drugiej stronie odbierali, spisywali, dostarczali na adresata. Ten po jakimś czasie odpowiadał, spisany telegram lądował w specjalnym bębnie i czekał na swoją kolejkę! Odpowiedź tego samego dnia? Bez żartów!

Nasza sieć to jednak nic w porównaniu choćby do amerykańskiej White Alice Communication System na Alasce, która służyła przez spory czas przede wszystkim jako punkt wczesnego ostrzegania przed radzieckimi bombowcami, czy rosyjska troposferyczna TRRL Siewier, zapewniająca komunikację na odległych obszarach Syberii. A największy szok wywołała we mnie informacja o SLA tej rosyjskiej sieci – otóż zapewniała ona funkcjonowanie łączności przez 99,99% czasu. Nierzadko nawet dzisiejsze rozwiązania IT nie zapewniają takiej skuteczności!

A tego, jak bardzo ważna była dla codziennego funkcjonowania – hmmm, syberian? – dowodzi fakt, że dopiero 2 lata temu (!) do syberyjskiego Norylska zawitał światłowód! Inna rzecz, że nie zawsze światłowód jest potrzebny. Wiecie, że jeszcze za czasów „zimnej wojny” Rosjanom wystarczała transmisja 480 kbps, by widzieć na bieżąco w moskiewskim sztabie sytuację powietrzną nad Niemcami? To wcale nie przeszłość! Sieci mikrofalowe notują mniejsze opóźnienia, niż FTTH, dlatego tego typu rozwiązania są wciąż na bieżąco używane do szybkich transakcji finansowych między Europą i USA.

Chiński smok uderza, amerykański szpieguje

Na scenie nie zabrakło też geopolityki z lekkim zahaczeniem o świat internetu. Tomasz Matuła podczas prezentacji o Trzech Smokach zasiał w jej uczestnikach ziarno… cóż, w zasadzie mnóstwo ziaren, całe pole niepewności i niepokoju. „Uderzcie, gdy zwycięstwo będzie pewne” – to jeden z elementów Doktryny 24 Znaków Deng Xiaopinga, inicjatora reform społeczno-gospodarczych w Chinach i otwarcia Państwa Środka na świat. Jedwabny Szlak to nie mit, w Europie do morskiego i lądowego dołącza… cyfrowy. 200 bln dolarów inwestycji w rozwój europejskiego internetu, miano drugiej (14 bln dolarów) ekonomii świata. Setki tysięcy Chińczyków edukujących się na najlepszych europejskich uniwerystetach i wracających, by pracować nad dobrobytem swojego kraju. Do tego wiele sposobów na ułatwianie inwestycji gospodarczych i chińskie inwestycje w kluby sportowe, porty, kopalnie minerałów rzadkich… Kto by się przejmował tym, że chińskie prawo precyzuje, że żaden obywatel ani firma nie mają prawa odmówić współpracy z wywiadem? Co więcej – musi zachować tę wiedzę w tajemnicy?

W tym świetle chińska aktywność sieciowa, gdzie szereg przypisywanych Państwu Środka ataków ma charakter – hmmmm, biznesowo przemysłowy – to nic w porównaniu do Rosji, gdzie Sieć jest elementem strategii wojennej i przypisuje się im wpływanie na wyniki wybór w USA, czy Europie. No i USA, gdzie dzięki Edwardowi Snowdenowi dowiedzieliśmy się o programach Prism, Muscular, czy pokoju 641A w AT&T… Gdzie z jednej strony jesteśmy permanentnie szpiegowani, z drugiej zaś – nasze dane sprzedawane są przez wielkie firmy za grosze.

Polbox, czyli historia

Na szczęście mniej poważnie zrobiło się, gdy na scenę wszedł Rafał Wiosna, jeden ze współtwórców legendarnego Polboxu. Kto ma w roku urodzenia na trzecim miejscu siódemkę (albo jeszcze niższe liczby) i nie korzystał z tego serwisu, niech pierwszy rzuci kamieniem 🙂 Serwery o wydajności mojego Huawei Watch GT :), polska wersja popularnej swego czasu wyszukiwarki Altavista na komputerze pod biurkiem, skrzynki pocztowe o zatrważającej pojemności aż dwóch megabajtów(!!!), kasowane przed admina, gdy zacznie przekroczyliśmy deklarowaną pojemność. Do tego jedyny administrator serwisu, piszący na usenecie, że wyjeżdża na dwutygodniowy urlop 🙂 i awarie trwające nawet dwa tygodnie. Urocza historia polskiego internetu. Jeśli Rafał będzie jeszcze gdzieś występował z tą prezentacją, polecam dinozaurom 🙂

Nie zabrakło oczywiście prezentacji, o których pisałem na początku ;), na które też starałem się zaglądać. Albo z ciekawości, słuchając co Kamil Frankowicz ma do powiedzenia o Sztucznej Inteligencji (wiecie, że gdy lekko zmienimy wzór na skorupie wydrukowanego w 3D żółwia, AI dojdzie do wniosku, że ma do czynienia z żółwiem?; a z wiewiórki można w 19 sekund zrobić parkometr?), czy też z poczucia obowiązku – nawet znając na pamięć prezentację Andrzeja Karpińskiego o tym, jak radzimy sobie z DDoS, czy też słuchając Przemka Dęby, opowiadającego o Raporcie CERT Orange Polska 2018, w którym dość mocno umaczałem palce.

Jak zwykle było warto. Już się szykuję na jesienną edycję w Grodzie Kraka.

Udostępnij: PLNOG 22 – „mroźny” i jak zwykle ciekawy
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Krzysiek 18:40 14-03-2019
    Także polecam innym tą konferencję. Wiem- ja też byłem na niej.
    Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:34 14-03-2019
    A gdyby tak Orange został partnerem technologicznym tej imprezy? Gdyby była możliwość oglądania na żywo wykładów transmitowanych w sieci to byłoby super :)
    Odpowiedz

;

Sieć

Jak działa światłowód? Czas się dowiedzieć… w laboratorium! (6)

Piotr Domański

14 marca 2019

Jak działa światłowód? Czas się dowiedzieć… w laboratorium!
6

W serii „Jak to działa?” pokazuję Wam różne elementy naszej sieci, ale jeszcze nigdy nie pokazałem jak działa światłowód. To bardzo poważny brak! W końcu światłowód to nasza największa inwestycja ostatnich lat i skoro już wiecie jak podłącza się szkoły, domki jednorodzinne, jak działa sieć szkieletowa to może w końcu warto odpowiedzieć na pytanie – jak działa ten „kabelek”, który je wszystkie łączy. Zatem, jeżeli zastanawialiście się dlaczego światłowód działa, co się dzieje, gdy się go zgina, jak się łączy dwa światłowody oraz jakiej grubości może on być, to jest wideo dla Was.

Po raz kolejny pojechaliśmy poza Warszawę – tym razem do Świdnika – miasta słynącego z przemysłu lotniczego. Jest tam także  kameralne laboratorium, w którym testujemy światłowody, zanim trafią do naszej sieci. Nigdy jeszcze w jednym miejscu nie widziałem tylu szpul ze światłowodem. Oczywiście nie robiłem wszystkiego sam – by pokazać Wam jak działa światłowód do pomocy zaprosiłem dwóch świetnych specjalistów.

Sprawdzamy tam różne rozwiązania i różne technologie – zginamy, naginamy, przeginamy, by do naszej sieci trafiło wszystko co najlepsze. Choć to nie jedyne takie miejsce. W jednym z pierwszych odcinków robiliśmy światłowodowe „crash testy”. Jeżeli chcecie zobaczyć światłowód traktowany dużo brutalniej, zajrzyjcie do tego nagrania.

Światłowód to technologia, która w telekomunikacji stosowana jest od 40 lat. Wbrew nazwie nie biegnie nim jednak światło, lecz fotony bliższe podczerwieni. Oczywiście biegną one z prędkością światła, lecz w materiale, takim jak kwarc jest ono wolniejsze niż światło w próżni. Dzięki zasadzie całkowitego wewnętrznego odbicia  podróżują one pomiędzy ściankami cienkiego włókna – w bardzo efektowny sposób pokazałem to na nagraniu, wiec zajrzyjcie do niego.

Światłowodem można przesyłać informacje korzystając z różnej długości światła. Korzystamy z tego w sieci rdzeniowej, dokładnie w ROADM, czyli takiej telekomunikacyjnej autostradzie. Światłowody, które macie w domach działają podobnie. Jednak światłowód – gruby czy cienki to tylko medium – sposób przekazywania informacji. Choć samo medium też ma znaczenie, o czym opowiem już wkrótce, bo kolejny odcinek serii zagości na blogu dużo szybciej niż zazwyczaj.

Udostępnij: Jak działa światłowód? Czas się dowiedzieć… w laboratorium!
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:29 14-03-2019
    Piotrze super video, super tekst. Gratulacje.
    Odpowiedz
  • komentarz
    GieKa 13:15 15-03-2019
    Jest może jakaś mapka sieci światłowodowej Orange? Kilkanaście lat temu TP SA coś kopała przez moją wioskę. Mówiono że zlikwidują słupy i telefon i internet pójdzie pod ziemią. Skończyli kopać, zasypali, słupy zostały. Ktoś wtedy puścił informację że to położono światłowód i kiedyś w przyszłości zostanie wykorzystany. Lata mijają a telefony i interwent dalej lecą po słupach kablami. Można gdzieś sprawdzić czy to faktycznie był kładziony światłowód?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 16:01 15-03-2019
      To są mocno poufne informacje, także z powodów bezpieczeństwa kraju, dlatego nie podajemy takich informacji. Pamiętaj proszę, że nie każdy światłowód służy do podłączania klientów - są także światłowody magistralne i sieć rdzeniowa - pisaliśmy o nich wielokrotnie na blogu.
      Odpowiedz
  • komentarz
    qwerty 11:57 19-03-2019
    Czy wiadomo coś na temat światłowodu w Mrągowie (woj. Warmińsko-Mazurskie)?
    Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek87 12:44 19-03-2019
    Piotrze wysłałem na maila Wojtka oraz Biura Prasowego prośbę o pilną interwencję w Mojej sprawie. Proszę Zajrzyj na skrzynkę. Przez przypadek Wysłałem też to samo z maila firmowego(proszę na niego nie odpowiadać). Pozdrawiam
    Odpowiedz
  • komentarz
    manyaky 19:41 14-04-2019
    Teraz czas na film o konstrukcji modemów - one też muszą być specjalnie zrobione, aby nie spowalniały światła. ;p
    Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej