;

Odpowiedzialny biznes

O monsunach, fryzurze i dresie (0)

Bartosz Nowakowski

2 kwietnia 2010

O monsunach, fryzurze i dresie
0

Brytyjczycy są przyzwyczajeni do deszczu. Nieoczekiwana zmiana pogody na deszczową to dla mieszkańców Wysp normalność. Aktualny mistrz świata Formuły 1 Jenson Button z pewnością z tego powodu, wody się nie boi, co zresztą pokazał rok temu na malezyjskim torze pod Kuala Lumpur. Podczas monsunów i burz Button pokazał fenomenalną technikę jazdy po mokrej nawierzchni, choć momentami tor przypominał płynącą rzekę.

Trzeba przyznać, że emocję wyścigów Formuły 1 znacznie wzrastają, gdy wyścig rozgrywany jest w mokrych warunkach. Podczas takiej aury można stwierdzić, jaką tachnikę posiadają kierowcy. A opanowanie bolidu z tak ogromną mocą nie jest łatwe, co pokazuję walkę kierowcy z maszyną, która często kończy się wyjazdem poza tor. Dodatkowym utrudnieniem dla kierowców jest wydobywająca się woda spod kół bolidu. Przy takich prędkościach powstaje ściana wodna, a wycieraczek przecież bolid nie posida. Innym zmartwieniem są chmury zbierające się nad torem, powodujące zaciemnienie. W zeszłym roku taki problem zgłaszał przez radio do swojego zespołu Felipe Massa. Brazylijczyk krzyczał, że nic nie widzi i musi zjechać na pit stop w celu zmiany szybki w kasku.

Grand Prix Malezji na torze Sepang do kalendarza mistrzostw świata weszło w 1999 roku (zwycięzcą w tym roku był także Brytyjczyk Eddie Irvine) i do tej pory wyścig rozgrywany był dwukrotnie w warunkach monsunowych. Oprócz ubiegłego roku deszcz lał jak z cebra w 2001. Wtedy swoją klasę pokazał w czerwonym ferrai Michael Schumacher.

Nie ma co ukrywać, że Janson Button będzie jednym z faworytów na niedzielny wyścig. Po wygranym Grand Prix Australii w Melbourne, Brytyjczyk będzie chciał iść za ciosem. Dodatkowym atutem dla niego będzie zapowiadana pogoda. A synoptycy prognozują wysokie temperatury, dużą wilgotność i… deszcze monsunowe.

Optymizmem napawa też wzrastająca forma Roberta Kubicy. Polak w Australii plasując się na drugim miejscu narobił apetytu na kolejne sukcesy. Tym bardziej, że Robert w 2008 roku ukończył wyścig na Sepang, plasując się na drugim miejscu. W ostatnim czasie francuski dziennik „Le Figaro” zasugerował, żeby Polak zmienił fryzurę i nie nosił tak często dresu. Wiadomo, że wyniki zdobywa się ciężką pracą i szlifowaniem talentu. Przecież głównie liczą się ciężko wypracowane rezultaty, a nie „piękna” oprawa. Dowodem na to, może być kolejny dobry wynik odniesiony w Malezji.

Z grona licznych faworytów nie można zapominać o Fernando Alonso. Jeśli Hiszpan odniósłby zwycięstwo w niedzielę, to tym wyczynem zrównałby się zwycięstwami na Sepang z siedmiokrotnym mistrzem świata Michaelem Schumacherem, który do tej pory wygrał na tym torze trzykrotnie i także ma szanse na kolejny sukces.

Wszystkie te wyścigowe emocje, najlepsi kierowcy dostarczą nam w niedzielny poranek, przy Wielkanocnym śniadaniu. W rodzinnym gronie możemy trzymać mocno kciuki za Roberta. Na koniec powstaje tylko pytanie. Czy przy zapowiadanej deszczowej aurze, zwyciężają umiejętności kierowcy czy będzie to zwykła loteria?

 

bn.

Udostępnij: O monsunach, fryzurze i dresie
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Star. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Urządzenia

Kwietniowe nowości i radosnych Świąt (0)

Wojtek Jabczyński

2 kwietnia 2010

Kwietniowe nowości i radosnych Świąt
0

Często zagadujecie mnie o nowe telefony dla klientów indywidualnych, dlatego dziś krótko o najważniejszych planach Orange na kwiecień. Hit e-sklepu, czyli Sagem Hello Kitty trafi wreszcie do wszystkich salonów i to w niższych cenach. Do kogo skierowana jest oferta, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Pojawi się też telefon do zadań specjalnych, czyli odporny na wodę, kurz, wstrząsy i inne perypetie życiowe Samsung B2100 Solid vel Niagara. Ponadto w wersji mini wprowadzimy LG GD880 i Nokię N97. Już w najbliższą środę do oferty Orange abonament wejdzie BlackBerry 8520 i obniżymy ceny kilku obecnie oferowanych fajnych modeli. Teraz w pracy powoli robi się świąteczny nastrój, który przejawia się mniejszym ruchem na korytarzu, za to więcej rozmów o mazurkach, zajączkach i wyjazdach. Kilka dni wolnego wszystkim się przyda. Życzę Wam spokojnych i radosnych Świąt.

hello-kitty.jpg

Udostępnij: Kwietniowe nowości i radosnych Świąt
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Car. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Kościół liderem nowych mediów (0)

Tomasz Sulewski

1 kwietnia 2010

Kościół liderem nowych mediów
0

O Kościele Katolickim mówi się czasem, że jest przestarzały i nie nadąża za cywilizacyjnymi zmianami. Tymczasem okazuje się, że rzeczywistość jest zgoła odmienna.

Według doniesień „La Stampy”, watykańska strona internetowa należy do światowej czołówki najczęściej odwiedzanych portali. W roku inauguracji 2001 internauci połączyli się z nią 243 milionów razy, w roku ubiegłym połączeń tych było już 1 miliard 306 milionów. Sporo w tym zasługi samych papieży – Jana Pawła II i Benedykta XVI. Ten ostatni, przed kilkoma tygodniami, namawiał księży do tego, aby w swojej działalności wykorzystywali możliwości, jakie im dają nowe technologie.

Zresztą, Stolica Apostolska sama jest doskonałym przykładem tego, że inteligentne używanie nowoczesnych narzędzi komunikacji nie musi być wyłączną domeną dużych korporacji. Kilka lat temu na YouTubie zainaugurował swoją działalność kanał watykański. Dziś można na nim znaleźć już ponad 600 filmów, a sam kanał wyświetlono 2 025 219 razy (dla porównania – oficjalny kanał NBA użytkownicy odwiedzili tylko 1 168 746 razy). Z kolei w maju zeszłego roku powstał portal pope2you.net, który w jednym miejscu zbiera różne watykańskie inicjatywy, związane z nowymi technologiami (m.in. aplikacje na Facebooka i iPhona).

portal pope2you.net

Najnowszym ruchem Watykanu, w kierunku „pokolenia cyfrowego” jest z kolei uruchomienie w marcu oficjalnego kanału informacyjnego na Twitterze. W ciągu 10 dni kanał zebrał już 2 320 obserwatorów. Jeśli tendencja się utrzyma, to kto wie, czy Ashton Kutcher nie straci swojej pozycji twitterowego króla 🙂

W różnych portalach społecznościowych można obserwować aktywności także innych religii – np. Dalajlama prowadzi konto na Twitterze, a ajatollah al-Sistani ma ciekawą stronę www i profil na Facebooku. A co Wy sądzicie o tego typu aktywności?

Udostępnij: Kościół liderem nowych mediów
podaj nick
komentarz jest wymagany
Please prove you are human by selecting the Cup. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej