;

Sieć

Objawione cyferki Playa (0)

Wojtek Jabczyński

20 stycznia 2010

Objawione cyferki Playa
0

Po trzech latach dziś po raz pierwszy poznaliśmy częściowe wyniki Playa. Zanim oddam się szczegółom i komentarzom gratuluję konkurentowi, że udało się mu wejść mocno na rynek, zamieszać i nieodwracalnie zmienić go. To z pewnością duży sukces. Teraz dane. Na koniec roku Play miał prawie 3,5 mln klientów. Na papierze to sporo. Pytanie, które narzuca się od razu, ile z kart SIM jest aktywnych biorąc pod uwagę, że w prepaid za 5 zł można mieć 12 miesięczną ważność konta, a i potem pewnie nie są od razu wyłączane. W tym wypadku polityka W3, a zwłaszcza Orange jest zdecydowanie bardziej rygorystyczna. Dlatego, co naprawdę kryje baza Playa tego nie wie nikt. Pozytywna EBIDTA od sierpnia 2009 absolutnie mnie nie dziwi, bo zapracowali na nią zgodnie wszyscy klienci W3 sponsorując Playa dzięki wyjątkowo dużej asymetrii MTR. Zgodnie z oczekiwaniami zdecydowana większość klientów operatora to prepaidowcy, co od razu widać na niższym niż średnia rynkowa zagregowanym ARPU. Czyli żadnych sensacji. Chętnie jednak poznałbym ARPU z samego prepaida. Tak samo, jak z usług niegłosowych czyli np. Play Online. Wysokie nakłady inwestycyjne są zrozumiałe i świadczą, że nasz konkurent mocno inwestuje w sieć, aby szybko wycofać się z drogiego roamingu krajowego. Podsumowując moim zdaniem przed planowaną sprzedażą P4 reklamuje się jako przyzwoita panna na wydaniu z ładnie prezentującym się posagiem. Ale jak to w życiu i małżeństwie diabeł tkwi w szczegółach.

Udostępnij: Objawione cyferki Playa
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Innowacje

Przyszłość nowych mediów – konkurs (0)

Ryszard Kamiński

20 stycznia 2010

Przyszłość nowych mediów – konkurs
0

Tydzień temu relacjonowałem imprezę Facebooka. Teraz zachęcam do zapoznania się z pasjonującą dyskusją speców od nowych mediów, którą zorganizował magazyn „Brief” (dziś informuje o niej w specjalnym mailingu). Przysłuchiwałem się jej na żywo, a dzięki uprzejmości „Brief” mogę zaprezentować Wam filmowy skrót – uwaga, trwa kilkanaście minut, ale warto.

 

W Polsce mamy już 7 społeczności, które liczą ponad milion użytkowników. Liczba robi wrażenie, więc za chwilę będzie się tu dużo działo – komunikacyjnie, marketingowo, a w roku wyborów może się też pojawić PR polityczny. Na razie mamy wysyp konkursów dla dziennikarzy obywatelskich i blogerów, o których pisała Kasia. Wszystkim kibicujemy. A Was zapraszam do konkursu jak widzicie rozwój blogosfery, portali społecznościowych czy dziennikarstwa obywatelskiego. Najciekawsze, najbardziej intrygujące wizje nagrodzimy. Piszcie komentarze, z rozstrzygnięciem czekam do końca stycznia.

Udostępnij: Przyszłość nowych mediów – konkurs
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Dom. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

;

Odpowiedzialny biznes

Wolni ludzie biegają szybko (0)

Jarosław Konczak

19 stycznia 2010

Wolni ludzie biegają szybko
0

Thailand to kraj wolnych ludzi. Jednak na boisku okazuje się, że wolni Tajowie biegają bardzo szybko i w meczu przeciwko Polsce ich atutem będzie właśnie szybkość. Gdy popatrzymy na ostatni ranking FIFA wydaje się, że faworytem są białoczerwoni (58), a nie gospodarze (105). Inaczej jednak uważa Franciszek Smuda, który na dzisiejszym treningu na boisku uniwersyteckim w Khorat powiedział, że faworytem są gospodarze. „Są w środku sezonu, grają ważne mecze w Pucharze Azji i nie ma mowy, żeby nas nie zabiegali – mówi Franz – ich atutem jest też znakomita dyscyplina i zgranie, bo my spotkamy się z pierwszą drużyną kraju. Brakuje im zaledwie kilku podstawowych zawodników grających w ligach zagranicznych.”  Pamiętajmy, że prowadzi ich nie byle kto bo Bryan Robson (autor najszybciej strzelonego gola na mundialu  – w 1982 strzelił bramkę Francuzom już po 27 sekundach gry – choć na razie trener bez dużych sukcesów) To zresztą już trzeci z rzędu angielski selekcjoner Tajów, więc kultura gry gospodarzy jest bliższa europejskiej niż była jeszcze kilka lat temu. W dodatku Tajlandczycy, którzy grają przed własną, bardzo żywiołowo reagującą publicznością, bardzo poważnie podchodzą do turnieju, który dla nich jest bardzo prestiżowy, przede wszystkim ze względu na patrona, ukochanego tu przez naród króla. Jak mówi Su, tłumaczka kadry, piłka choć nie jest sportem narodowym, to jednak jest bardzo popularna a wyniki reprezentacji, są chlubą bądź powodem do wstydu dla milionów kibiców. Stawka dla zawodników i trenera gospodarzy plus oczekiwania kibiców podnosza presję. A ta odciska się też na sędziach, którzy pokazali się już z nienajlepszej strony w meczu z Singapurem, pomagając w zwycięstwie miejscowym. To zaś oznacza, że Smuda obawia się o wynik, choć cały czas podkreśla, że nie przyjechał tu dla zwyciestw, ale by przyjrzeć się z bliska wybranym zawodnikom. „Na tym etapie przygotowań chciałbym aby nasi zawodnicy wytrzymali dłużej niż w meczu z Danią – mówi Franz – dłużej czyli jakieś 60 minut. Bo na wiecej na tym etapie przygotowań nie da się zagrać na pełnych obrotach.”

kibice Tajlandiikibice Tajlandii

Z drugiej strony trener musi wiedzieć, że nawet na etapie selekcji kibice chcą wyników, bo nikt nie będzie na żywo oglądał meczów przegrywającej raz za razem drużyny.

Udostępnij: Wolni ludzie biegają szybko
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Gwiazda. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej