Oferta

M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu (7)

Piotr Domański

15 listopada 2018

M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu
7

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine – komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w „szcześciopaki”. Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu 😉

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Udostępnij: M2M a IoT – nieważne co prześlesz, ważne czego się dowiesz z… raportu
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    PAWEŁ 19:31 15-11-2018
    Jestem za takimi wpisami . Cz Orange korzysta z tego rozwiązania do wystawiania faktur ?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 16:21 16-11-2018
      Nie, nie wykorzystujemy. To nie jest narzędzie, które powstało w tym celu - raczej do zbierania danych o tym, gdzie klientów jest więcej, gdzie rachunki najwyższe, jaki sprzedawca tam pracuje itp.
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 07:05 16-11-2018
    Piotrze oczywiście że zainteresowani :) Fajne wpisy nam ostatnio serwujesz :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 16:21 16-11-2018
      Bo Orange fajne rzeczy robi, więc mam o czym pisać ;-)
      Odpowiedz
      • komentarz
        pablo_ck 20:17 17-11-2018
        Wiem o tym dobrze, dlatego tak Was lubię :)
        Odpowiedz
  • komentarz
    Jshsv 10:11 16-11-2018
    Chętnie przeczytam. Ale następnym razem "nie" z przymiotniki napisz łącznie. Chodzi o tytuł wpisu. ;)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 10:24 16-11-2018
      Dzięki, oczywiście masz rację ;-)
      Odpowiedz

Oferta

Huawei Mate 20 Pro. TEST (7)

Marta Cieślak-Krajewska

9 listopada 2018

Huawei Mate 20 Pro. TEST
7

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine – komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w „szcześciopaki”. Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu 😉

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Udostępnij: Huawei Mate 20 Pro. TEST
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Drzewo. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 17:41 09-11-2018
    Super video Marto :) Super test :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:41 15-11-2018
      :-)
      Odpowiedz
  • komentarz
    Mateusz 12:59 15-11-2018
    Fajny filmik, ale... Proszę mnie źle nie zrozumieć, lecz to nagranie jest bardziej prezentacją, aniżeli testem. Po prostu jest zbyt ogólnikowo ;) Nie mniej jednak filmy jest w porządku i można z niego dowiedzieć się podstawowych informacji :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      pablo_ck 14:41 15-11-2018
      I o to raczej chodzi :) Podstawowe informacje :) A jeśli ktoś chce "dokładniejszych" testów to w sieci jest ich kilka :)
      Odpowiedz
    • komentarz
      Marta Cieślak-Krajewska 15:40 15-11-2018
      Mateusz, dzięki za opinię. Założeniem nie jest tez podawanie specyfikacji technicznej telefonów- koncentrujemy się na wrażeniach i tym, co jest przydatne z punktu widzenia użytkownika. Napisz, jakich informacji potrzebowałbyś w teście. Zależy mi, aby format trafiał w potrzeby czytelników bloga, więc zawsze jest przestrzeń do zmian :-)
      Odpowiedz
      • komentarz
        Mateusz 15:58 16-11-2018
        Oczywiście suche dane nie są potrzebne. Jak ktoś ogląda recenzję danego smartfona to chyba wie jaką ma specyfikację. W każdym razie nie to miałem na myśli. Np. Pani Marta wspomina o trzech dniach pracy na jednym ładowaniu. Jednak nie wiem jak konkretnie korzysta z telefonu. Jest tutaj dużo zmiennych jak: automatyczne podświetlenie ekranu czy może stała wartość na poziomie 50%, Internet - w jakich proporcjach WiFi w stosunku do LTE, czy choćby synchronizacjach danych. W każdym razie moi zdaniem warto wspomnieć ile wynosi tzw. SoT (screen on time), który informuje jak długo ekran w sumie był uruchomiony. Podsumowując, uważam, że filmy w kilku aspektach jest zbyt ogólnikowy by go nazywać "Testem". Zamiast tego nazwałbym go np. "Pierwsze wrażenia", "Szybki test", itp. Sam filmy jest naprawdę ok i jest dobrym wstępem do jakiejś dłuższej recenzji :)
        Odpowiedz
  • komentarz
    Gosc 20:00 16-11-2018
    Co z dostepnoscia tych telefonow ? W zadnym salonie w Lodzi nie mozna go dostac ,online tez niedostepny.
    Odpowiedz

Oferta

Pies – robot w warszawskich salonach Orange (1)

Marta Cieślak-Krajewska

8 listopada 2018

Pies – robot w warszawskich salonach Orange
1

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine – komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w „szcześciopaki”. Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu 😉

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Udostępnij: Pies – robot w warszawskich salonach Orange
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Samochód. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 07:22 09-11-2018
    Bardzo fajna akcja, szkoda tylko że znów bardzo ograniczona terytorialnie - szkoda.
    Odpowiedz

Oferta

„Iniemamocni 2” i „Deadpool 2” w listopadzie w Orange VOD (2)

Kasia Barys

5 listopada 2018

„Iniemamocni 2” i „Deadpool 2” w listopadzie w Orange VOD
2

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine – komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w „szcześciopaki”. Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu 😉

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Udostępnij: „Iniemamocni 2” i „Deadpool 2” w listopadzie w Orange VOD
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    pablo_ck 21:22 05-11-2018
    Na jesienną pluchę (choć temperatury powietrza jak listopad mamy piękne) seanse w vod Orange zapowiadają się super. Nic tylko oglądać :)
    Odpowiedz
    • komentarz
      emitelek 17:52 13-11-2018
      Dawniej były zaproszenia do PRAWDZIWEGO kina... :(
      Odpowiedz

Oferta

Gimme Fiber Day (7)

Piotr Domański

4 listopada 2018

Gimme Fiber Day
7

Na blogu coraz częściej piszemy o IoT. Często pojawiają się pytania o to czym się różni ów szumny  „Internet Rzeczy” od znanej i lubianej technologii Machine 2 Machine – komunikacji między dwoma urządzeniami bez większego udziału człowieka. Jedną z różnic jest to, że dane które dostarcza Internet Rzeczy można zebrać, przetworzyć i zaprezentować, a następnie zrobić z nimi coś pożytecznego. Narzędziem, które na to pozwala jest Power BI. Jednak ograniczenie potężnych możliwości jakie daje wyłącznie do IoT jest sporym niedowartościowaniem tego narzędzia.

Zresztą posłuchajcie kogoś mądrzejszego ode mnie.

Królestwo za… wiedzę?! Czyli informacja w biznesie droższa od złota

Power BI służy do tego, by zbierać, przetwarzać i prezentować informacje. W czasie rzeczywistym i w taki sposób, by można z nich wyciągnąć przydatne wnioski. To interaktywna platforma wizualizacji i analizy danych stworzona przez Microsoft Business Intelligence. Moi koledzy z Integrated Solutions, spółki córki Orange, a wśród nich Piotrek, którego mieliście okazję posłuchać wykorzystują ją by średnie, duże (bardzo duże i jeszcze większe) firmy mogły sprawnie zarządzać tym co się u nich dzieje.

Przykłady?

Firma, która produkuje chociażby… jogurty. Przyjeżdża masa mleka, owoce, potem się to miesza, pakuje, oblepia folią i pakuje w „szcześciopaki”. Odpowiada za to cała potężna linia produkcyjna.

Wiem, kiedyś pracowałem w takim miejscu 😉

W takich firmach są ludzie, o których mówi się „dział utrzymania ruchu”. Ich zadaniem jest sprawienie, by ta cała maszyneria stale wypluwała z siebie owe jogurciki. Ich wrogiem jest przepalony bezpiecznik, uszkodzony przewód, czy uszkodzona taśma produkcyjna. Teraz wyobraźcie sobie, że każda z tych maszyn przesyła dane o zużyciu prądu i ewentualnym postoju w czasie rzeczywistym. Trafia to do Power BI. Tam są agregowane po to, by wiedzieć jaką maszynę usprawnić i gdzie są najczęstsze przestoje. Ale można także ustawić „alert”, na przykład – jeżeli maszyna x zatrzyma się na dłużej niż 7 minut Zdzisław dostaje SMS i ma przybiec”. I nikt nie musi pamiętać, by do Zdziśka zadzwonić i powiedzieć co się dzieje. Zdzisław dostaje SMS z godziną wyłączenia maszyny, stanem innych maszyn przed nią i po niej w linii produkcyjnej, a po kliknięciu na dołączony link na telefonie wyświetla się mu masa innych potrzebnych informacji.

Analityka biznesowa - wykres

Ładnie, schludnie i jak na talerzu – czego dowiesz się z Power BI?

Cały Power BI wygląda nieco jak bardzo, bardzo rozbudowany Excel w którym dane same się uzupełniają. Które możecie zainstalować na Waszym komputerze służbowym, aplikacji w chmurowej, czy też na urządzeniu mobilnym – tablecie lub komórce. Dobrze widać to w wideo, gdy Piotr otrzymuje powiadomienie na telefonie i włącza program, by dowiedzieć się więcej. Wygląd tego narzędzia można dostosować do swoich potrzeb, zmienić kolory czy dodać logo naszej firmy. Koledzy, którzy się tym zajmują mówią, że nawet ja bym to „ogarnął”, a wiedzcie że tabela przestawna to dla mnie nadal spore wyzwanie.

Power BI - wygląd aplikacji

Inną historią, która świetnie pokazuje różnice między M2M a IoT jest firma wodociągowa, który ma możliwość zdalnego sczytywania liczników. W tradycyjnym M2M sprawa jest prosta – raz na miesiąc do systemu trafia informacja o zużyciu, w oparciu o to system „wypluwa” fakturę i koniec. Przecież więcej nie trzeba. Nie trzeba, ale można. Dane można wysłać na przykład przesyłać częściej. W Józefowie są one sprawdzane co godzinę. Trafiają one do Power Bi, gdzie są przetwarzane i pokazywane w formie raportów. Mogą na przykład pokazywać gdzie zużycie jest największe, czy też gdzie pojawiają się straty wody i jak duże. Power BI można jednak tak ustawić, by w sytuacji, gdy nagle system zaczyna rejestrować duże zwiększenie zużycia wody na jednym liczniku i brak zużycia na kolejnym wzywał w to miejsce ekipę techniczną. Może właśnie gdzieś strzeliła rura i H2O z kilkoma domieszkami zaczyna się rozlewać po mieście?

Power BI to nie tylko Internet Rzeczy

Były dwa przykłady związane z IoT, ale słyszałem o jeszcze jednym, dotyczącym firmy zajmującej się zakładami sportowymi. W niej Power BI ma za zadanie raportowanie sprzedaży i ograniczenie… prania brudnych pieniędzy. Ciekawe prawda? Planuję już kolejny tekst na blogu o takich rozwiązaniach. Zainteresowani?

Niedawno we podpisaliśmy z władzami Wrocławia porozumienie i wspólnie będziemy testować bardzo ciekawe narzędzie, gdzie również wykorzystuje się Power BI. Modny ostatnio trend na sztuczną inteligencję zostawiłem sobie na koniec. Narzędzie to wykorzystuje bowiem sztucznego bystrzaka od Microsoft czyli… . Dzięki temu radzi sobie lepiej z codziennymi zadaniami.

Kiedyś usłyszałem: „To o czym Ty mówisz to łączność, a my jeszcze agregujemy i przetwarzamy dane”. I to jest prawdzie IoT. Nie sztuka dostać tabele z Rocznika Statystycznego, sztuka to dobrze pokazać i wyciągnąć z tego wnioski. A jeżeli możesz zlecić to „maszynie”, czemu tego nie zrobić i samemu zająć się czymś bardziej twórczym. Właśnie do tego służy w biznesie Power BI.

Udostępnij: Gimme Fiber Day
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Ciężarówka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Komentarze

  • komentarz
    Ron 13:06 04-11-2018
    W dalszym ciągu jest to kropla w morzu potrzeb :) Czekam kiedy modernizacja w Jastrzębie-Zdrój woj. Śląskie dawnych bloków mieszkalnych z TP. Właśnie zdecydowałem się na Abonament Mobilny w Orange, a jak dojdzie kiedyś światłowód, to będzie super. :) Nie narzekam na konkurenta na "koncentryku" (40 - 115 Mb/s na Wi/Fi), ale fajnie będzie oszczędzić i połączyć usługi.
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 18:58 14-11-2018
      Ron, każdego roku w światłowód inwestujemy olbrzymie pieniądze. W samym pierwszym półroczu 2018 roku było to ponad 320 mln zł. Ale nawet takie pieniądze nie pozwalają nam inwestować wszędzie, może 320 mld by pozwoliło? Nie wiem, maszynki do wydruku pieniędzy nie mamy. Nie powiedziałbym, że to "kropla w morzu". W Polsce mamy jakieś 14 mln gospodarstw domowych. Do 3,2 mln dochodzi nasz światłowód. To znaczna część.
      Odpowiedz
  • komentarz
    pablo_ck 21:24 05-11-2018
    O proszę, czyli mamy kolejne święto :) ;p Wnioskuję o czerwoną kartkę w kalendarzu i święto ultra-szybkiego Internetu :) ;p ;p
    Odpowiedz
  • komentarz
    Tomaszpo 10:33 06-11-2018
    W Chrzanowie jest a kiedy w Libiążu?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 18:59 14-11-2018
      Tomasz, cały czas rozbudowujemy naszą sieć światłowodową. Nie znam jednak planów na każde miasto w Polsce.
      Odpowiedz
  • komentarz
    Krzysiek87 20:47 06-11-2018
    Trzeba przyznać,że w Nowym Sączu inwestycję idą pełną parą,również na domkach jednorodzinnych U Mnie okablowana jest połowa ulicy a druga część niestety nie,bo pomiędzy słupami Orange stoi jeden należący do Tauronu i instalatorzy nie chcieli przeciągnąć światłowodu przez niego,a zwykły kabel telefoniczny oczywiście przez ten słup przechodzi. Piotrze jak rozwiązujecie takie sytuacje?
    Odpowiedz
    • komentarz
      Piotr Domański 06:23 07-11-2018
      Krzysiek87, powodów może być cała masa. Może na przykład chodzić o opłaty za udostępnienie infrastruktury. Czasem są one zbyt duże i na czas negocjacji musimy wstrzymać inwestycje. Powodów jest dużo i wszystko zależy od sytuacji, więc nie wiem dokładnie jak jest u Ciebie.
      Odpowiedz

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej