Odpowiedzialny biznes

Okiem mamy: moje dziecko umie w internety a i tak jest wykluczone

Kasia Barys Kasia Barys
20 grudnia 2021
Okiem mamy: moje dziecko umie w internety a i tak jest wykluczone

Dzieci oglądają filmy online, ale nie umieją przesłać w załączniku pracy domowej w czasie zdalnej nauki. Potrafią pomóc babci zainstalować komunikator, ale nie znają zasad bezpieczeństwa w sieci. Godzinami potrafią oglądać ulubionego you tubera, ale nie wiedzą jak kreatywnie i z korzyścią dla siebie z YT czerpać.

Byłam dumna, kiedy moja 8 latka ustawiła mi w zestaw głośnomówiący i samodzielnie zsynchronizowała smartfon z autem. Małe dzieci i nastolatkowie nie znają świata bez internetu, aplikacji, komputerów czy gier online. Takie jest to pokolenie. Jednak to nie chodzi o to, by dziecko „siedziało” w social mediach, scrollowało strony internetowe czy grało online. Wydaje nam się, że dzieci są w tym cyfrowym świecie bardzo głęboko, cieszymy się, kiedy sprawnie potrafią posłużyć się smartfonem czy obsługują laptopa. Jednak gros dzieci jest wykluczonych cyfrowo. Zdzwiwiony?

Tak to jest wykluczenie społeczno-cyfrowe

Różne sposoby korzystania z internetu przekładają się na odmienny wpływ tego medium na życie użytkowników. Oczywiste jest że bardziej celowe i kreatywne zastosowania internetu przynoszą większą korzyść. Korzystanie z sieci skupione jedynie na rozrywce może częściej prowadzić do negatywnych konsekwencji i przynosić szkody. Takie jednostronne korzystanie z internetu nie tylko nie rozwija potencjału dzieci, ale może wręcz być dysfunkcyjne. Dobrze, byśmy my rodzice mieli tego świadomość.

W raporcie „Wykluczenie społeczno-cyfrowe w Polsce” eksperci wskazują na taki termin jak wykluczenie kompetencyjne. To właśnie dotyczy dzieci, które mają dostęp do smartfonów z internetem, ale ogranicza ich zakres korzystania z internetu,  mają deficyty wiedzy i umiejętności. Jeśli trwać będzie to długo, dzieci wejdą w nawyk bezsensownego scrollowania może dojść do innych form wykluczenia np edukacyjnego, kulturalnego a w późniejszym czasie nawet np. na rynku pracy. Bo nie będą umiały aplikować w sieci i szukać pracodawcy. Nie będą miały także kompetencji związanych z filtrowaniem i oceną rzetelności informacji. Nie będą umiały rozróżnić co jest prawdą a co fake’iem. Wyniki badań NASK o dezinformacji w sieci potwierdzają, że Polacy są podatni na fake newsy i wątpliwej jakości informacje w internecie. Co dość szokujące, 37% internautów w Polsce w ogóle nie weryfikuje wiarygodności informacji pozyskiwanych online.

Cieszmy się, że dzieci są "sprawne" technicznie i umieją w „internety” ale motywujmy ich do tego, by internet był dla nich cennym źródłem. Jesteśmy odpowiedzialni za to, jak korzystają z sieci. Uczmy ich, że to nie tylko rozrywka. Powodzenia!

ps jeśli interesuje was raport (mówi nie tylko o wykluczeniu dzieci, ale także seniorów czy osób z niepełnosprawnościami) znajdziecie go na stronie Miasteczka Myśli.

Komentarze

pablo_ck
pablo_ck 16:07 22-12-2021

Ciekawy wpis i raport.

Odpowiedz
pablo_ck
pablo_ck 17:07 22-12-2021

Ciekawy wpis i raport.

Odpowiedz

Zielony Operator

Telefony odnowione – warto je kupować

Hanna Jaworska-Orthwein Hanna Jaworska-Orthwein
17 grudnia 2021
Telefony odnowione – warto je kupować

W naszej ofercie znajdziecie odnowione smartfony i jest ich coraz więcej. To urządzenia ze zwrotów, a także używane, które dostały drugie życie dzięki profesjonalnej odnowie. To świetne rozwiązanie dla Waszego portfela i środowiska.

Używane, odnowione telefony spełniają klasę A+, czyli najwyższą z możliwych. Co oznacza w praktyce? To potwierdzenie, że wyglądają i działają tak, jak fabrycznie nowe telefony.

Drugi obieg, pierwsza klasa

W ramach standardu dopuszczalne są minimalne ryski, które może dostrzec jedynie wprawne oko. Nie ma wgnieceń w jakimkolwiek miejscu, czy śladów wypalenia ekranu. Nie wpływa to w żaden sposób na użytkowanie. Co istotne odnowiony sprzęt jest objęty 12 miesięczną rękojmią lub 24 miesięczną gwarancją, zapakowany w nowe, zastępcze opakowanie, a bateria ma pojemność nie mniejszą niż 85%.

Cały proces odnowy obsługiwany jest przez sprawdzonego partnera, który ma certyfikaty producentów. Telefon jest przetestowany, zresetowany, wyczyszczony, a dane osobowe usunięte. Posiada też nową ładowarkę.

Atrakcyjna cena

Niemniej istotną kwestią jest wybór modeli i cena, a ta kusi swoją atrakcyjnością. W ofercie używanych, odnowionych telefonów znajdziecie m.in. iPhone 8, iPhone 8 Plus, iPhone X, iPhone XR i iPhone Xs, czyli smartfony najbardziej pożądanej firmy świecie w cenie tańszych producentów. Dostępne są także telefony: Xiaomi, Samsung czy OPPO.

Dostępność odnowionych jest uzależniona od tego, jakie telefony udaje się pozyskać z rynku. Staramy się, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie adekwatnie do potrzeb i zasobności portfela. Oferta odnowionych telefonów jest dostępna wyłącznie na stronie www.orange.pl w zakładce outlet.

Lepsze dla środowiska

Dlaczego to ważne, aby używane telefony odnawiać i wprowadzać ponownie na rynek?  Ponieważ procesy odnowy sprzętów są mniej energo i zasobochłonne, niż produkcja nowych urządzeń. To z kolei oznacza kilkukrotnie mniejsze emisje CO2. Sprawne modele telefonów, które odkładamy do szuflady na „wieczne nieużywanie” często mogą jeszcze długo pełnić swoją funkcję. Dlatego powinny dostawać szansę na drugie życie. Warto pomyśleć o tym, decydując się na wybór nowego urządzenia.

Ale jeśli planujecie kupić nowy smartfon i nie wiecie co zrobić ze starym - zapraszamy do naszych salonów, aby skorzystać z oferty odkupu telefonów. W ten sposób Wasze urządzenia zyska drugie życie, a Wy pozbędziecie się kłopotu z korzyścią dla swojego portfela i planety.

Mediateka

Komentarze


Bezpieczeństwo

Mój telefon sam dzwoni do Hiszpanii! Co robić?

Michał Rosiak Michał Rosiak
16 grudnia 2021
Mój telefon sam dzwoni do Hiszpanii! Co robić?

W szale wykorzystywania możliwości smartfonów często zapominamy o tym, że przede wszystkim telefon dzwoni. Tzn. ma dzwonić. Gry, serwisy wideo, aplikacje biurowe – temu poświęcamy gros czasu z urządzeniem. Nic dziwnego, że z nudów czasami telefon dzwoni. Np. do Hiszpanii. Bez naszej wiedzy.

Nie żartuję. Wirusy mogą robić różne sztuki, grunt żeby przynosiły korzyści przestępcom/oszustom. Z dzwonienia, czy wysyłania SMSów można to zrobić w sposób wyjątkowo łatwy – wystarczy umówić się z dostawcą telefonicznym z innego kraju na „działkę” za terminowanie ruchu. Nie trzeba przecież mówić, że dzieje się to nielegalnie.

Kilka lat temu na stronie CERT Orange Polska opisywaliśmy sytuację, gdy karty SIM w urządzeniach internetu rzeczy wysyłały zagraniczne SMSy. Wtedy też część zysków za terminowanie wpadała do kieszeni oszustów. Na jednej wiadomości szału nie było, ale kiedy szły w setki tysięcy – to już było o czym mówić. Tym razem chodzi o rozmowy zagraniczne (potwierdzone kierunki do Hiszpanii i na Litwę). Oczywiście fakt ich występowania jest skrzętnie ukrywany przez złośliwe oprogramowanie. Rozmów nie będzie więc w menu telefonu, wśród ostatnio wykonanych. Efekt zobaczycie dopiero na rachunku. A ten może okazać się bolesny.

Brawa dla Gigaseta

Skąd biorą się takie rozmowy? Oczywiście ze złośliwego kodu, znanego pod nazwami Trojan Triada i AndroidHiddenAds. Ten pierwszy to w znaczącej element oprogramowania telefonu! W tej sytuacji nie ma mowy o nieostrożności użytkownika – on po prostu dostaje już telefon z „wkładką”. W naszych analizach najczęściej pojawiała się marka Gigaset, której eksperci – jak się okazuje – już od jakiegoś czasu trzymają rękę na pulsie.

Problem pojawił sie podczas rutynowych analiz kontrolnych, został potwierdzony we współpracy z ekspertami z dziedziny informatyki śledczej. Zainfekowane zostały tylko niektóre urządzenia, złośliwe oprogramowanie zostało na nich zainstalowane przez zainfekowany serwer należący do zewnętrznego dostawcy usług aktualizacji.

Potencjalny problem może dotyczyć starszych modeli smartfonów z serii GS160, GS170, GS180 (wszystkie wersje oprogramowania), GS270 (do wersji S138) GS270 plus (do wersji S139) oraz GS370 i GS370 Plus (do wersji S128).

To wyjątek z treści oficjalnej informacji, zawierającej również rekomendacje bezpieczeństwa. To jedna z firm, której nazwa pojawia się w kontekście Triady i AndroidHiddenAds, ale jedyna, która – według naszych informacji – poinformowała swoich polskich użytkowników o zagrożeniu! Brawo!

Jeśli więc bez Twojej wiedzy telefon dzwoni – oby to był Gigaset.

Zerknij na CyberTarczę

A co jeśli masz obawy ale nie masz pewności? Podejrzane aktywności opisywanego typu zaobserwowaliśmy na telefonach z niższej półki, głównie marek popularnych w Azji i nie-, bądź mało znanych w Europie. Jeśli masz telefon w sieci Orange Polska – wyłącz WiFi i zajrzyj na stronę CyberTarczy. Potem zerknij na billing. No i – last, but not least – nie zaszkodzi poszukać na swoim telefonie programów, opisanych we wspominanym komunikacie Gigaseta. Jeśli na liście aplikacji znajdziesz którąś z poniższych:

  • Gem
  • Smart
  • Xiaoan
  • easenf
  • Tayase
  • com.yhn4621.ujm0317
  • com.wagd.smarter
  • com.wagd.xiaoan

przede wszystkim spróbuj je usunąć. Jeśli to nie zadziała – czeka Cię niestety doprowadzenie urządzenia do stanu fabrycznego i aktualizacja oprogramowania. Jeśli po resecie oprogramowanie pozostanie – kolejnym krokiem będzie niestety zmiana telefonu.

Telefon dzwoni – co robić, by tego uniknąć?

Przede wszystkim po prostu uważać co kupujemy. Nie dość, że wśród urządzeń, w których potwierdziliśmy infekcje, znaczącą większość stanowiły smartfony marek nieznanych lub mało znanych w Polsce, dodatkowo, gdy sieć sprzedaży/gwarancyjna nie funkcjonuje w Europie, trudno jest dochodzić swoich praw.

Dobrym sposobem na uniknięcie ryzyka jest karta SIM w formule przedpłaconej. Biorąc pod uwagę, że telefony z niskiej półki często kupujemy młodzieży, dzięki temu kontrolujemy wydatki, a w przypadku infekcji, stracimy tylko to, co już wpłaciliśmy. Warto też pamiętać o specyfice systemu Android, bo to on absolutnie dominuje w niskiej półce smartfonów. Co roku system Google’a otrzymuje nową wersję główną, co wiąże się m.in. z bezpieczeństwem. Czy to nowe funkcjonalności (np. selektywny przydział uprawnień aplikacjom, ochronę przed nieświadomym wysyłaniem płatnych SMSów, czy konieczność potwierdzenia przydzielenia ważnych funkcji (np. wysyłki SMSów) aplikacjom trzecim), czy też po prostu świeże poprawki bezpieczeństwa. Renomowane firmy gwarantują aktualizację do 2, rzadko 3 dużych wersji. Przy urządzeniach mniej znanych firm żadnej gwarancji nie mamy.

A najlepiej kupić telefon w naszym sklepie, wybór mamy, że hoł-hoł-hoł! :)

Komentarze

Scroll to Top