Oferta

Orange Eksperci – pomoc na kliknięcie myszką (0)

Tomasz Sulewski

3 lipca 2012

Orange Eksperci – pomoc na kliknięcie myszką
0

W jednym z popularnych seriali dla dzieci w czołówkowej piosence można było usłyszeć m.in. słowa „gdy potrzebna Ci pomocna dłoń, słuchawkę chwyć i dzwoń”. Czasy się trochę zmieniły i dziś zamiast słuchawek większość z nas woli łapać za klawiatury albo smartfony, ale idea jest ta sama – jeśli szukacie pomocy związanej z naszymi usługami, możecie ją znaleźć 24/7. Jedną z możliwych opcji jest Video pomoc Orange Ekspertów.

Bardziej spostrzegawczy z Was na pewno znają już tę inicjatywę. Filmy „pomocowe” można znaleźć na naszym kanale na YouTubie i w zakładce Orange Pomoc na Facebooku. Asia, Marta i Marcin prowadzą Was pewną ręką przez różne rafy obsługi sprzętu i usług. Dziś mamy jednak dla Was niespodziankę – w roli Orange Ekspertów przed szeroką publicznością debiutują członkowie Zarządu Orange Polska 🙂

Jako pierwszy – prezes Orange Polska, Maciej Witucki.

Nie taka skomplikowana ta Telewizja Tu i Tam, prawda? 🙂 Jeśli jesteście ciekawi kolejnych występów członków Zarządu, zapraszamy Was na YouTuba i Facebooka – w kolejnych tygodniach pojawiać się tam będą następne filmy, w których nasi managerowie przybliżać Wam będą nowe usługi i produkty. A Wy, przy okazji, będziecie mogli bliżej poznać ich samych 🙂

Oczywiście, poza filmami z managerami, w tych samych miejscach będziecie mogli znaleźć więcej spotów ze znanymi Wam już Orange Ekspertami, którzy na bieżąco będą zapoznawać Was z kolejnymi tematami. A że nowości nieustannie przybywa, to chyba nie zabraknie Wam materiału do oglądania 🙂

A Wy korzystaliście już z naszej video pomocy?

Udostępnij: Orange Eksperci – pomoc na kliknięcie myszką
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Filiżanka. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Bezpieczeństwo

Szantażysta w Twoim komputerze (0)

Michał Rosiak

3 lipca 2012

Szantażysta w Twoim komputerze
0

Na Waszym komputerze pojawiła się informacja, że został zablokowany, bowiem używaliście go do oglądania zabronionych stron internetowych? Zniknęły wszystkie ikony i pasek zadań, a na ekranie widzicie tylko komunikat, opatrzony policyjnym logo? Każą Wam zapłacić 500 złotych, żeby odblokować komputer? Nie płaćcie, chyba, że chcecie nabić kieszenie przestępcom – to wirus.

W ostatnich dniach do CERT.orange.pl trafiają informacje o klientach usług TP, którzy padli ofiarą trojana Weelsof. To tzw. ransomware, czyli złośliwe oprogramowanie, blokujące komputer i wymuszające okup – tutaj akurat w wysokości 500 zł – za jego odblokowanie. Co gorsza, w przeciwieństwie do wielu maili phishingowych, pisanych „na kolanie” przy pomocy internetowego tłumacza, w tym przypadku mamy do czynienia z atakiem przygotowanym ewidentnie pod polskich internautów. Komunikat, informujący o blokadzie, napisany jest poprawną polszczyzną i dodatkowo opatrzony policyjnym logo. Przestępcy, by uwiarygodnić przekaz, umieścili na witrynie równieżlogo jednego z producentów oprogramowania antywirusowego.

70408ae7819793809f5df9b79ac4035fc12

Co zrobić, gdy na naszym komputerze pojawiła się widoczna obok witryna? Przede wszystkim nie panikować, nie przeprowadzać rachunku sumienia i nie płacić. Negatywne emocje są złym doradcą, a po spokojnym przeczytaniu komunikatów można łatwo się zorientować, że mamy do czynienia z oszustwem. Choćby dlatego, że w polskim prawie nie ma podstaw do egzekucji jakiejkolwiek płatności na bazie aktu prawnego o enigmatycznej nazwie „Przepis o (…)”. Równie enigmatyczny jest adres e-mail w domenie online-cyber-police.com (naprawdę ktoś wierzy w to, że istnieje światowa cyber-policja?), że nie wspomnę o płatności grzywny za pomocą kupionego w kiosku kodu (!).

Co jednak zrobić, gdy właśnie przed naszymi oczami pojawił się widoczny obok ekran, wiemy, że to oszustwo, ale chcemy dostać z powrotem nasz komputer? Zaawansowani użytkownicy mogą uruchomić komputer w trybie awaryjnym z wierszem poleceń i spróbować usunąć wirusa ręcznie. Pozostałym radzimy… wpisanie wymaganego przez przestępców kodu, ale absolutnie nie kupujcie go w kiosku. Najlepiej kliknąć w generator losowych kodów, stworzony przez naszych kolegów z CERT Polska, zaś na ekranie odblokowania wpisać 633xxxxxxxxxxxxxxxx (gdzie x to cyfry, uzyskane z generatora). Ponieważ Weelsof sprawdza aktualność kodu, wpisując go należy odłączyć komputer od internetu (wyjąć kabel sieciowy lub wyłączyć kartę WiFi). Odblokowany w ten sposób komputer należy przeskanować programem antywirusowym z zewnętrznego źródła, zaś jeśli ten nie wykaże wirusa – niestety, pozostaje jedynie backup najważniejszych danych i ponowna instalacja systemu operacyjnego.

Jak uniknąć zarażenia tym i innymi trojanami? Mawiają, że pechowcowi nawet w drewnianym kościele na głowę spadnie cegła, ale możemy na tę głowę przynajmniej założyć kask 🙂 Jeśli regularnie instalujemy łatki bezpieczeństwa na system operacyjny i używane przez nas programy, mamy na komputerze firewalla i oprogramowanie antywirusowe, a także nie chodzimy po podejrzanych stronach, ryzyko znacznie maleje. Ale – niestety – nigdy w stu procentach. Zawsze może się okazać, że przestępcy wykorzystali dopiero co odkrytą i jeszcze nie załataną lukę w zabezpieczeniach, bądź umieścili złośliwy kod na przejętej przez siebie absolutnie nie podejrzanej witrynie.

Udostępnij: Szantażysta w Twoim komputerze
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Klucz. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Odpowiedzialny biznes

Pinokio – czyli oszuści mają nosa. (0)

Monika Kulik

2 lipca 2012

Pinokio – czyli oszuści mają nosa.
0

Przez cały lipiec będziemy kontynuować naszą batalię przeciw nieuczciwym praktykom tych firm, które wykorzystując zmianę marki z TP na Orange, próbują oszukiwać naszych klientów. Od jutra pod hasłem uwaga, oszuści mają nosa… rozpoczynamy kolejną kampanię informacyjną ostrzegającą przed nieuczciwymi sprzedawcami. Po informacjach w prasie, teraz czas na telewizję, będziemy informować o problemie w głównych stacjach – już dziś prezentuję Wam ten film. Nasze ulotki pojawią się też w takich miejscach, jak przychodnie,   targowiska.

PlayWyłącz głos

A o co chodzi? W skrócie, przedstawiciele handlowi wykorzystując łatwowierność klientów, zwłaszcza tych starszych, namawiają ich do podpisania nowej umowy z Orange Polska, która tak naprawdę jest zamówieniem na usługi innego operatora i zawiera oświadczenie rozwiązania umowy z naszą firmą. Przypomnę przy okazji, że w związku z naszym rebrandingiem nie trzeba podpisywać żadnych aneksów do aktualnych umów.

Wszystkich, którzy nie wiedzą jeszcze o zagrożeniu chcemy ostrzec przed oszustami i dotrzeć do nich z informacją, jak należy postąpić w takiej sytuacji. Nagłaśniamy numer 800 500 005, gdzie każda oszukana osoba uzyska pomoc i dowie się, co może w takim przypadku zrobić. Jeśli zetknęliście się z podobną sytuacją lub ktoś z Waszych znajomych, rodziny, podajcie im ten numer. Pamiętajcie, tu liczy się czas. Osoba, która uświadomiła sobie, że została oszukana ma 10 dni na odstąpienie od umowy jeśli zawarła ją w swoim mieszkaniu lub przez telefon.

Udostępnij: Pinokio – czyli oszuści mają nosa.
podaj nick
komentarz jest wymagany
Zweryfikuj czy jesteś człowiekiem wybierając Serce. wybierz ikonę
proszę zaznaczyć zgodę

Dodano do koszyka.

zamknij
informacje o cookies - Na naszej stronie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z orange.pl bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza,
że pliki cookies będą zamieszczane w Twoim urządzeniu. dowiedz się więcej