Okazuje się, że nasze e-fakturowe działania (o których pisaliśmy już Wam wielokrotnie) sprawiają, że jesteśmy krajową czołówką :) W dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej Michał Fura pisze m.in., że "firmy telekomunikacyjne mogą się pochwalić znacznie lepszym współczynnikiem „uefakturowienia" niż cała gospodarka. W sumie to miło, bo na tym przykładzie widać, że chyba najlepszą drogą dochodzenia do e-państwa (e-administracji, e-nauki, e-kultury, e-...) jest po prostu aktywne działanie.
Z drugiej jednak strony, jak podaje dziennikarz, "elektroniczne faktury stanowią zaledwie od 8 proc. do 11 proc. wszystkich wystawianych dokumentów, co stawia Polskę na jednym z ostatnim miejsc w Europie". Tymczasem "z innych badań - UPC Polska - wynika, że 85 proc. klientów ocenia pozytywnie e-fakturę, a jedynie 1 proc. negatywnie". Czyli wychodzi na to, że Polacy, trochę jak u Fredry - "i chciałabym, i boję się". Niby wiadomo, że jest prościej, taniej i bardziej ekologicznie, ale coś tak do końca nie gra.
Jak myślicie, z czego mogą wynikać ewentualne obawy i czy macie jakiś pomysł jak je przełamać?
