Rozrywka

Pokemon Unite czyli MOBA dla każdego

Bartosz Graczyk Bartosz Graczyk
23 października 2023
Pokemon Unite czyli MOBA dla każdego

Pokemon Unite to ciekawa fuzja kieszonkowych stworków z gatunkiem gier MMO MOBA. Czy jest trudna? Czy potrzeba do niej wysokich umiejętności zręczności, spostrzegawczości i stalowych nerwów jak w przypadku DOTA lub Wild Rift?

Na szczęście to zdecydowanie prostsza produkcja. Opiszę Wam jak się w nią gra i dlaczego warto ją sprawdzić?

Pokémon idealnie nadaje się na gatunek MOBA

pokemon unite charmeleon

Pokémon to marka znana w popkulturze od prawie 30 lat. Gry na platformę przenośną wychowały miliony, a jeszcze większy wpływ na moje pokolenie miała kreskówka. Struktura działania gier i anime są proste. Protagonista ma za zadanie zebrać jak najwięcej "kieszonkowych stworków" oraz wytrenować je tak by zostać mistrzem na arenie walk. Każdy pokémon ma unikalny zestaw umiejętności i niepowtarzalny design. Mamy prawie 1000 stworków inspirowanych prawdziwymi zwierzętami i przedmiotami. Ich baza jest rozwijana od lat, a to oznacza, że projektanci mogą zaoszczędzić czas na projektowaniu postaci.

Gatunek MOBA charakteryzuje się unikatowością poszczególnych, grywalnych postaci. W przypadku League of Legends czy Wild Rift jesteśmy "przywoływaczem", który wystawia na arenę swoich czempionów. Czy koncept nie brzmi znajomo? Marka Pokémon prosiła się o przygotowanie swojej własnej gry typu MOBA. Pytanie brzmi tylko - czy Pokémon Unite to dobra gra? Co ją różni względem protoplastów gatunku?

Wyjątkowość Pokémon Unite

pokemon unite charizard

Tak jak w przypadku Wild Rift - celem gracza jest dotarcie z kompanami do bazy przeciwnika i jej zniszczenie. W standardowej grze typu MOBA gracz musi osiągnąć cel, poruszając się po wyznaczonych ścieżkach. Po drodze pokonuje miniony i niszczy wieże obronne, stawiając czoła broniącym ich przeciwnikom. W Pokémon Unite zasady są podobne, ale zostały uproszczone.

Struktura działa na podobnych zasadach - gracze muszą niszczyć "wieże" poprzez zbieranie punktów, a nie bezpośredni atak. Te zyskujemy poprzez pokonywanie rozsianych po mapie "minionów", czyli botów kierowanych przez komputer. Co ważne, żaden Cię nie zaatakuje, a w interakcję z graczem wchodzi dopiero po skierowaniu w jego stronę ciosu. Zebrane punkty wykorzystujemy do zniszczenia blokad (wież) przeciwnej drużyny. Każda z nich ma określoną ilość punktów do zebrania, a więc jest to proces, który trzeba wykonać kilka razy. Pokonać miniony, zebrać punkty, przekierować je do wrogich blokad. Co ważne - przeciwnicy robią to samo naszej drużynie, bo mapa jest symetryczna. My również musimy bronić swojej bazy. Raz na jakiś czas na mapie pojawiają się potężniejsze "moby", które dają wzmocnienia dla drużyny, która je pokonała np: ulepszony atak czy prędkość ruchu.

Jest to element charakterystyczny dla gatunku MOBA. Tu jednak nie liczy się tylko dotarcie do bazy wroga. Wygrywa drużyna, która przed końcem limitu czasowego w postaci 10 minut - zbierze najwięcej punktów.

Po polu walki poruszamy się jako wybrany przez nas Pokémon. Zdobywamy doświadczenie i przechodzimy ścieżkę ewolucji jak w całej franczyzie marki. Co ciekawe, struktura gier idealnie wpasowała się w gatunek MOBA. W większości produkcji tego typu nasz bohater operuje 4 głównymi umiejętnościami - tak samo jak w flagowych grach z serii Pokémon. Tutaj możemy je rozwijać i wymieniać - ponownie jak w standardowych grach z serii.

Największa zaleta Pokémon Unite

Według mnie jest nią prostota! Ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Gra jest bardzo przyjemna. Bohater po wskazaniu przeciwnika automatycznie wykonuje ataki. Na ekranie - mimo tego, że dzieje się sporo - nawigacja jest intuicyjna. Poradzi sobie z nią nawet dziecko i mam wrażenie, że właśnie głównie do takich graczy kierowana jest gra. Przyjemna, kolorowa i niegroźna.

Spędziłem przy niej parę godzin i w momencie pisania tego tekstu czuję się jak najgorszy złol. Jakbym odebrał cukierek dziecku... Czemu? Bo ciągle wygrywałem i mogłem sprawić przykrość pociesze po drugiej stronie ekranu.

Smuteczek... :(

Ta mechanika mnie zaintrygowała. Gdy wejdziemy na terytorium wroga bez wcześniejszego usunięcia "bramki" nasze ruchy są spowolnione. To dość nietypowe zagranie ze strony producentów. Zazwyczaj w tego typu produkcjach jesteśmy atakowani przez "wieże" co szybko prowadzi do nagłego zgonu. Tutaj możemy zaobserwować bardziej "przyjazne" rozwiązanie. Jeżeli masz doświadczenie z tym gatunkiem gier to raczej nie powinieneś mieć problemu ze zwycięstwem.

Proste, ale jednak złożone

Też macie wrażenie, że w tej relacji można się nieco pogubić? Ja też, bo "stety - niestety" jest darmowa. W czym problem? W tym, że producenci muszą na czymś zarobić. I choć sama rozgrywka jest bardzo prosta, to totalnym przeciwieństwem jest MENU główne gry. Ze wszystkich stron atakują nas powiadomienia, informacji jest niezwykle dużo i na każdym kroku coś próbuje się nam sprzedać. Na szczęście to w większości są aspekty wizualne czyli np: skórki Pokémonów.

Swoją drogą na ten moment nie ma ich za wiele. Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że jeden z Twoich ulubieńców znajduje się w grze. Z prawie 1000 stworków odnajdziemy ich jedynie 63 (nie wliczając w to ewolucji i preewolucji). Możemy je kupić poprzez rozwój postaci lub w sklepie Play lub Appstore. W tym może Wam pomóc usługa "Płać z Orange".

Czy warto zagrać w Pokémon Unite

Zdecydowanie tak. Szczególnie, że to darmowa gra, którą pobierzesz na urządzenia Apple i z systemem Android. Jest dostępna, prosta i zadziała na większości urządzeń przenośnych.

Jeżeli chcesz bardziej wejść w klimat Pokémon na Netflixie możesz obejrzeć najnowsze przygody Asha Ketchuma. Sprawdzisz też ostatnie filmowe hity jak np. Znachor. W pakiecie Orange Love dostajesz Netflix na 6 miesięcy w prezencie.


Zielony Operator

Uczymy, jak być pozytywnym ekoinfluencerem

Hanna Jaworska-Orthwein Hanna Jaworska-Orthwein
20 października 2023
Uczymy, jak być pozytywnym ekoinfluencerem

ABC ekoinfluencera to autorski program i fakultatywny przedmiot, który od października wykładany jest w Collegium Civitas przez pracowników Orange Polska - absolwentów studiów podyplomowych Green Accademy.

Przedmiot skierowany jest do studentów, którzy chcą pogłębić wiedzę na temat ekologii i „zielonego” stylu życia, dowiedzieć się jak ograniczać indywidualny ślad węglowy, ale także nauczyć jak wpływać na innych i inspirować ich do podejmowania wyborów lepszych dla planety, wykorzystując w praktyce media społecznościowe. Uczestnicy wykładów zdobędą przede wszystkim praktyczną i sprawdzoną wiedzę z zakresu ekologii oraz mediów społecznościowych.

Od pomysłu do realizacji

Skąd pomysł na wykłady w Collegium Civitas? Inicjatywa wyszła od grupy studentów pierwszej edycji Green Accademy, którzy w ramach zaliczenia studiów przygotowali program edukacyjny wspierający kształtowanie ekologicznych postaw w grupie docelowej „młodzi dorośli”.

To ważna społecznie grupa stojąca przed wyzwaniami wchodzenia w etap dorosłości, która ma już możliwość tworzenia własnej koncepcji życia i ponosi pełną odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Kwestie zmian klimatycznych i zagrożeń z nim związanych są dla nich ważne. Dodatkowo „młodzi dorośli”  często sporo czasu spędzają w cyfrowym świecie, dlatego warto do nich docierać, używając narzędzi, z których  korzystają.

Absolwentom tworzącym program zależało by edukować młodych ludzi, kształtować ich ekologiczną postawę i odpowiedzialność, ale też rozwijać ich warsztat influencerski. Dzięki mediom społecznościowym mogą docierać do rówieśników, zwiększając zasięg przekazu dotyczącego zmian klimatycznych, naszego wpływu na planetę i konsekwencji działań. Zrozumienie, jak zmiany klimatyczne wpłyną na ich życie pomoże zwiększyć zainteresowanie a także zachęcić do zaangażowania na rzecz edukacji klimatycznej i podejmowania współpracy z lokalnymi władzami i organizacjami pozarządowymi.

Łączy ich troska o planetę

Jestem szczęśliwa, że ważny temat, wysoka ocena pracy zaliczeniowej oraz determinacja zmotywowały moje koleżanki i kolegów, by dalej kontynuować współpracę z Collegium Civitas a przygotowany program przekształcić w przedmiot wykładany na studiach. Dzięki otwartości ze strony władz uczelni, po przygotowaniu kwestii formalno-organizacyjnych, pierwsze wykłady już się odbyły.

Niezwykłe w tym projekcie jest też to, że choć zawodowo koleżanki i koledzy pracują na co dzień w różnych miejscach w organizacji, łączy ich życzliwe myślenie o przyszłości naszej planety oraz wiara, że wspólnie mogą coś zmienić. A dzięki ABC ekoinfluencera stali się ekspertami w wykładanej tematyce i są bogatsi o nowe akademickie doświadczenia.


Bezpieczeństwo

Profil Zaufany wysłał do Ciebie SMS-a? Jest prawdziwy

Michał Rosiak Michał Rosiak
19 października 2023
Profil Zaufany wysłał do Ciebie SMS-a? Jest prawdziwy

Stawiam dolary przeciw orzechom, że przynajmniej do 50% czytelników bloga trafił - czy to bezpośrednio, czy zobaczyliście go gdzieś w sieci - SMS o tym, że wygasa Wam Profil Zaufany. Choć tym razem to prawda, warto i tak przyjrzeć się temu przypadkowi.

W sumie to nie dziwię się, że przy ogromie wiadomości phishingowych, edukacji w tym kierunku, mnóstwu ostrzeżeń, które sam co i raz publikuję, coś takiego może przynajmniej zaskoczyć.

Prawdziwy SMS dot. profilu zaufanego

Jak się domyślacie po tytule, ten SMS jest prawdziwy. Mam jednak przeczucie, że w sytuacji, gdy można już o tych wiadomościach przeczytać w wielu - również mainstreamowych - mediach, niebawem pojawią się te nieprawdziwe. Przyjrzyjmy się więc na co uważać.

Co powoduje, że SMS jest podejrzany

Tzw. długi numer (tj. zwykły numer cyfrowy), bądź dziwny/podejrzany nadpis. Ten na obrazku wydaje się rzetelny - Profil Zaufany ePUAP.

Klikalne linki. Tutaj takiego nie ma, jedyny obecny ma wstawioną spację, zaś po przeklejeniu i usunięciu spacji - prowadzi do faktycznego serwisu GOV. Dodatkowo, sugestia przedłużenia ważności nie zawiera linku, a jedynie sugestię zalogowania się do serwisu.

W opisywanym przypadku nie ma się do czego przyczepić. Zwięzła informacja, bez elementów, które można kliknąć.

Jeśli przestępcy wpadną na pomysł podszywania się pod tę treść, można się spodziewać linku prowadzącego do witryny łudząco podobnej do strony Profil Zaufany, zawierającej jej pełny adres, ale kończącej się dziwną domeną (np. pz.govpl.site), bądź linku rzekomo do witryny prawdziwej, w którym zaszyty będzie fałszywy.

Czy naprawdę muszę przedłużyć Profil Zaufany

To akurat łatwo sprawdzić. Najpierw wchodzimy na witrynę https://pz.gov.pl, gdzie logujemy się do Profilu Zaufanego. W prawym górnym rogu rozwijamy strzałką podmenu, wybieramy Profil Zaufany. Po wybraniu opcji "Szczegóły profilu" przewijamy na dół:

Profil zaufany - terminy ważności

To akurat screen z mojego PZ. Profil Zaufany przedłużałem wcześniej, zaś kampania SMS dotyczy osób, którym przedłużono go automatycznie podczas pandemii. Jeśli w pozycji "Data wygaśnięcia" widzisz 31-10-2023 i adnotację o pandemii - faktycznie musisz przedłużyć.

Wtedy wystarczy przewinąć na górę:

Profil Zaufany - informacje

i wybrać Przedłuż ważność lub zmień dane

Co można wykraść przy takim wektorze ataku

Przede wszystkim dane logowania do banku. Większość z nas - to mój strzał, nie mam pewności - używa do bieżąco logowania serwisów e-bankowości. Ja np. nie musząc nosić ze sobą dowodu osobistego loguję się e-Dowodem tylko będąc w domu, bowiem tam go trzymam. Wpisanie danych logowania na fałszywej stronie da taki sam efekt, jak w przypadku wszystkich opisywanych tutaj przez lata przekrętów "bankowych"/"przelewowych".

A w ogóle to czemu przy okazji nie moglibyście wejść na stronę CyberTarczy? Kiedy ostatnio sprawdzaliście, czy u Was w sieci wszystko jest bezpiecznie?

Scroll to Top